Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość Emilia

Czy mój narzeczony jest skąpcem?

Polecane posty

Gość Emilia
7 minut temu, Gość Sylwia napisał:

Tak, ja sobie w końcu uświadomiłam, ze to bez sensu związek. 

A jak to przyjął biorąc pod uwagę jego „wrażliwą” naturę?

Ja bardzo obawiam się jego krzywdy... płaczu, obietnic zmian... jakiegoś szantażu emocjonalnego...:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sylwia

Przez kilka miesięcy potem  był bardzo niemiły. Miałam z nim kontakt na fb. Wiem, byłam głupia. Szybko sobie znalazł nowa dziewczynę. Chyba bardzo majętna.  Mam wrażenie, ze równie skąpa, jak on. To tylko domysły na podstawie strzępów jego opowieści, jak potrafi oszczędzać, analizować oferty w sklepach  i robić obiady za grosze. Nieustannie się nia zachwycał i porównywał ze mną. Zawsze na niekorzyść  dla mnie. W końcu go poblokowalam gdzie się da i tyle.

Nie martw się o swojego faceta. Tacy ludzie nie maja wielkiej emocjonalności. Dbaj o siebie i swoje szczescie, bo teraz ewidentnie wszytko jest nie tak, jak być powinno w związku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Emilia
3 minuty temu, Gość Sylwia napisał:

Przez kilka miesięcy potem  był bardzo niemiły. Miałam z nim kontakt na fb. Wiem, byłam głupia. Szybko sobie znalazł nowa dziewczynę. Chyba bardzo majętna.  Mam wrażenie, ze równie skąpa, jak on. To tylko domysły na podstawie strzępów jego opowieści, jak potrafi oszczędzać, analizować oferty w sklepach  i robić obiady za grosze. Nieustannie się nia zachwycał i porównywał ze mną. Zawsze na niekorzyść  dla mnie. W końcu go poblokowalam gdzie się da i tyle.

Nie martw się o swojego faceta. Tacy ludzie nie maja wielkiej emocjonalności. Dbaj o siebie i swoje szczescie, bo teraz ewidentnie wszytko jest nie tak, jak być powinno w związku.

Dziękuję Ci bardzo za podzielenie się ze mną Twoją historią! Dało mi to sporo do myślenia. Najgorsze jest to, ze z boku każda taka sytuacja wydaje się być oczywista w skutkach i każdy wie lepiej co poradzić, ale jak samemu się w tym bierze udział to bardzo ciężko jest podjąć jakieś racjonalne kroki. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ile masz lat
23 minuty temu, Gość Emilia napisał:

Chcę go jeszcze trochę posprawdzać. Przed nami dwa wyjazdy wypoczynkowe (nocleg każdy opłacił za siebie). Zobaczymy jak będzie z jego podejściem kiedy będziemy razem na obcym gruncie. Jak będzie z płaceniem w knajpach, robieniem zakupów, ale i wspólnymi obowiązkami takimi jak przygotowywanie posiłków czy sprzątanie. 

Jeżeli pojawią się zgrzyty i do tego zobaczę, że ciągle muszę mu matkować to powiemy sobie papa. Ogólnie chcę sobie dać czas do końca lata. Myślę, że takie podejście jest sprawiedliwe, stać mnie na odrobinę cierpliwości. Boję się tylko, że już nigdy nie ułożę sobie życia i nie spotkam nikogo wartościowego :( 

Zależy od tego jak wygladasz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
26 minut temu, Gość Emilia napisał:

Dziękuję Ci bardzo za podzielenie się ze mną Twoją historią! Dało mi to sporo do myślenia. Najgorsze jest to, ze z boku każda taka sytuacja wydaje się być oczywista w skutkach i każdy wie lepiej co poradzić, ale jak samemu się w tym bierze udział to bardzo ciężko jest podjąć jakieś racjonalne kroki. 

Czyli i tak go nie zostawisz? Ponarzekasz tu a potem pewnie uznasz ze misio nie jest taki zły, ma jednak jakieś zalety i zostaniesz z nim, dalej będziesz to znosić. Zgadlam? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sylwia
1 godzinę temu, Gość Emilia napisał:

Dziękuję Ci bardzo za podzielenie się ze mną Twoją historią! Dało mi to sporo do myślenia. Najgorsze jest to, ze z boku każda taka sytuacja wydaje się być oczywista w skutkach i każdy wie lepiej co poradzić, ale jak samemu się w tym bierze udział to bardzo ciężko jest podjąć jakieś racjonalne kroki. 

Emilko, mam wrażenie, ze stosunek do pieniędzy i zwykle cwaniakowanie w życiu to charakter człowieka i tego się nie da zmienić.

Wiesz u mnie apogeum było wtedy, jak mój były robił przeglądy moich kosmetyków w łazience i komentował, ze to mi niepotrzebne i tamto tez i krem można mieć za 20 zł a nie za 100. Komentował tez ubrania. Patrzył na metki i mówił ze znalazłby mi w second hand taka rzecz za 10 zł. Np płaszcz! Ale dopoki to były komentarze to Ok, akceptowałam to, ale on zaczął w którymś momencie mówić, ze jestem rozrzutna i ze powinnam jemu oddawać nadwyżkę bo on chce otworzyć firmę. Wspominał tez, ze ja wydaje na siebie a on nie ma butów na zmianę i kurtki na zimę, a tak w ogóle to przydałby się remont tam gdzie mieszkał. Mieszkanie miał po rodzicach - w opłakanym stanie. Na jednej ścianie miał poczatek grzyba. Zauważyłam, ze wyciągał rece po moje a sam nie miał nic. Krytykował, ze chodze do fryzjera i do kosmetyczki. Uważał, ze tacy ludzie to naciągacze i ze powinnam się obcinać sama a maseczki robić z sezonowych owoców, a zaoszczędzone pieniądze oddawać jemu!. I teraz zobacz jaka przyszłość może kobietę czekać z takim mężczyzna. Nie twierdze, ze Twój by Ci zabierał Twoja kasę Ale  samo to, ze by Ci nie dawał i nie wspieral, by oznaczało, ze wszytko by było na Twojej głowie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Geniusz
41 minut temu, Gość Sylwia napisał:

Emilko, mam wrażenie, ze stosunek do pieniędzy i zwykle cwaniakowanie w życiu to charakter człowieka i tego się nie da zmienić.

Wiesz u mnie apogeum było wtedy, jak mój były robił przeglądy moich kosmetyków w łazience i komentował, ze to mi niepotrzebne i tamto tez i krem można mieć za 20 zł a nie za 100. Komentował tez ubrania. Patrzył na metki i mówił ze znalazłby mi w second hand taka rzecz za 10 zł. Np płaszcz! Ale dopoki to były komentarze to Ok, akceptowałam to, ale on zaczął w którymś momencie mówić, ze jestem rozrzutna i ze powinnam jemu oddawać nadwyżkę bo on chce otworzyć firmę. Wspominał tez, ze ja wydaje na siebie a on nie ma butów na zmianę i kurtki na zimę, a tak w ogóle to przydałby się remont tam gdzie mieszkał. Mieszkanie miał po rodzicach - w opłakanym stanie. Na jednej ścianie miał poczatek grzyba. Zauważyłam, ze wyciągał rece po moje a sam nie miał nic. Krytykował, ze chodze do fryzjera i do kosmetyczki. Uważał, ze tacy ludzie to naciągacze i ze powinnam się obcinać sama a maseczki robić z sezonowych owoców, a zaoszczędzone pieniądze oddawać jemu!. I teraz zobacz jaka przyszłość może kobietę czekać z takim mężczyzna. Nie twierdze, ze Twój by Ci zabierał Twoja kasę Ale  samo to, ze by Ci nie dawał i nie wspieral, by oznaczało, ze wszytko by było na Twojej głowie. 

Myślę że autorka czeka bardzo podobny schemat działania w odniesieniu do jej faceta poczekaj aż się rozkręci ludzie nie robią nic pierwszy raz powielają nauczone zachowania i szukają ludzi na których mogą realizować swoje cele ci którzy pokochają bez żadnego rozumu i racjonalne kalkulacji często są poturbowany mi ofiarami takich miłości powiedz jak się czujesz po tym związku czy masz jakieś uprzedzenia Lenki żal do facetów strach przed kolejnym związkiem i ile masz lat A ile miałaś wtedy jak go poznałaś i ile to trwało

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Emilia
49 minut temu, Gość Sylwia napisał:

Emilko, mam wrażenie, ze stosunek do pieniędzy i zwykle cwaniakowanie w życiu to charakter człowieka i tego się nie da zmienić.

Wiesz u mnie apogeum było wtedy, jak mój były robił przeglądy moich kosmetyków w łazience i komentował, ze to mi niepotrzebne i tamto tez i krem można mieć za 20 zł a nie za 100. Komentował tez ubrania. Patrzył na metki i mówił ze znalazłby mi w second hand taka rzecz za 10 zł. Np płaszcz! Ale dopoki to były komentarze to Ok, akceptowałam to, ale on zaczął w którymś momencie mówić, ze jestem rozrzutna i ze powinnam jemu oddawać nadwyżkę bo on chce otworzyć firmę. Wspominał tez, ze ja wydaje na siebie a on nie ma butów na zmianę i kurtki na zimę, a tak w ogóle to przydałby się remont tam gdzie mieszkał. Mieszkanie miał po rodzicach - w opłakanym stanie. Na jednej ścianie miał poczatek grzyba. Zauważyłam, ze wyciągał rece po moje a sam nie miał nic. Krytykował, ze chodze do fryzjera i do kosmetyczki. Uważał, ze tacy ludzie to naciągacze i ze powinnam się obcinać sama a maseczki robić z sezonowych owoców, a zaoszczędzone pieniądze oddawać jemu!. I teraz zobacz jaka przyszłość może kobietę czekać z takim mężczyzna. Nie twierdze, ze Twój by Ci zabierał Twoja kasę Ale  samo to, ze by Ci nie dawał i nie wspieral, by oznaczało, ze wszytko by było na Twojej głowie. 

Omg!! Takiego finału się nie spodziewałam! Co za facet... brak słów!! Z tego co piszesz to groszem nie śmierdział, ale żeby aż tak wielki brak zaradności? I jeszcze jaki roszczeniowy... Szok! Podpinam się pod wszystkie pytania Geniusza. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Geniusz

Emilka a ty powiedz czemu boisz się go zostawić ja ty masz racjonalne leki Czemu chcesz to ciągnąć skoro czarę goryczy Dawno się przelała nad ty szukasz pseudo racjonalnych usprawiedliwien na jego krytyczne zachowanie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Emilia
16 minut temu, Gość Geniusz napisał:

Emilka a ty powiedz czemu boisz się go zostawić ja ty masz racjonalne leki Czemu chcesz to ciągnąć skoro czarę goryczy Dawno się przelała nad ty szukasz pseudo racjonalnych usprawiedliwien na jego krytyczne zachowanie

Bo go kocham a poza tym, mamy zgodność co do chęci posiadania dzieci. I w dodatku jestem pewna, że nigdy by mnie nie zdradził, nie uderzył czy poniżył. Bardzo się boję tego, że jak z nim mi nie wyjdzie to i tak nie uda mi się stworzyć idealnego związku. Że jak facet okaże opiekuńczy i honorowy, to np. będzie agresywny lub wyraźnie zaznaczy, że nie chce mieć dzieci. Albo będzie miał skłonność do nałogów. Albo do zdrady. 

Zastanawiam się po prostu czy obecny układ to najmniejsze zło jakie może mieć miejsce po stronie faceta w związku. Nie twierdzę, że każdy facet ma takie wady. Boję się tylko, że nie będzie mi dane stworzyć związku z taką osobą, która będzie spełniać moje wszystkie oczekiwania. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sylwia

Emilko i Geniuszu. Miałam 25 lat, a związek trwał dwa lata. On mial 30. Tak jak wspominałam, na początku dużo mi dawała ta relacja. Czułam się bardzo wazna dla kogoś i piękna. Robił mi ciagle zdjęcia i pokazywał je kolegom. Uważał, ze jestem napiekniejsza kobieta świata. Taki był początek. Po roku mówił, ze mężczyzna nie jest stworzony do monogamii i ze kiedyś mnie zdradzi. Zapewniał zawsze ze i tak będę sensem jego życia ale jego natura go wezwie. To było dziwne ale miałam nadzieje, ze się przechwala. Co do pieniędzy to wychodził z założenia, ze nadaje się na prezesa firmy tylko nie ma układów. Pracował w roznych miejscach ale pouczał szefów, wymądrzał się  o zmianach jakie on by wprowadził w firmie itp. Potem był zwalniany i czesto szukał pracy. Odnośnie finansowania napraw w jego mieszkaniu nazywało się to, ze zrobimy to dla nas, ale wiadomo, ze nic tam nie byłoby moje. I tak aby z nim zamieszkać musiałabym chyba wszytko kupić do jego domu. Począwszy od pościeli poprzez talerze a skończywszy na żarówkach, bo połowa się nie paliła.

Duzo mnie nauczyła  ta relacja na temat mężczyzn. Zaczęłam patrzeć na szczegóły na randkach, i obecnie sadze ze jak na pierwszej randce mężczyzna mowi, na następnej ty stawiasz piwo, to uciekam. Wiem ze są mężczyźni - pasożyty. Tacy, którzy lubią zycie bez zmian i nie lubią się przemęczać. Taki szczegól odnośnie mojego eks. Moi rodzice są bardzo estetyczni i Maja reke do wnętrz. Mieszkam z nimi w naprawdę pięknym domu, gdzie jest dużo ciekawych rozwiązań architektonicznych. Cegła, szkło dużo swiatla zieleń itp. Opisuje to bo on czesto robił sobie u mnie zdjęcia, a potem wrzucał to na fejsbook i podpisywał: „dom” „praca” (w sensie ze w domu) „miły wieczór”..Jego mieszkanie nie nadawało się do zdjec ale tez nigdy nie chciało mu się go upiększać. Wiec niby minimalista ale chwalił się i zmyślał, ze to on tak mieszka. Mi się to wtedy wydawało urocze, ale teraz uważam ze to było bardzo dziwne zachowanie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Emilia
46 minut temu, Gość Sylwia napisał:

Emilko i Geniuszu. Miałam 25 lat, a związek trwał dwa lata. On mial 30. Tak jak wspominałam, na początku dużo mi dawała ta relacja. Czułam się bardzo wazna dla kogoś i piękna. Robił mi ciagle zdjęcia i pokazywał je kolegom. Uważał, ze jestem napiekniejsza kobieta świata. Taki był początek. Po roku mówił, ze mężczyzna nie jest stworzony do monogamii i ze kiedyś mnie zdradzi. Zapewniał zawsze ze i tak będę sensem jego życia ale jego natura go wezwie. To było dziwne ale miałam nadzieje, ze się przechwala. Co do pieniędzy to wychodził z założenia, ze nadaje się na prezesa firmy tylko nie ma układów. Pracował w roznych miejscach ale pouczał szefów, wymądrzał się  o zmianach jakie on by wprowadził w firmie itp. Potem był zwalniany i czesto szukał pracy. Odnośnie finansowania napraw w jego mieszkaniu nazywało się to, ze zrobimy to dla nas, ale wiadomo, ze nic tam nie byłoby moje. I tak aby z nim zamieszkać musiałabym chyba wszytko kupić do jego domu. Począwszy od pościeli poprzez talerze a skończywszy na żarówkach, bo połowa się nie paliła.

Duzo mnie nauczyła  ta relacja na temat mężczyzn. Zaczęłam patrzeć na szczegóły na randkach, i obecnie sadze ze jak na pierwszej randce mężczyzna mowi, na następnej ty stawiasz piwo, to uciekam. Wiem ze są mężczyźni - pasożyty. Tacy, którzy lubią zycie bez zmian i nie lubią się przemęczać. Taki szczegól odnośnie mojego eks. Moi rodzice są bardzo estetyczni i Maja reke do wnętrz. Mieszkam z nimi w naprawdę pięknym domu, gdzie jest dużo ciekawych rozwiązań architektonicznych. Cegła, szkło dużo swiatla zieleń itp. Opisuje to bo on czesto robił sobie u mnie zdjęcia, a potem wrzucał to na fejsbook i podpisywał: „dom” „praca” (w sensie ze w domu) „miły wieczór”..Jego mieszkanie nie nadawało się do zdjec ale tez nigdy nie chciało mu się go upiększać. Wiec niby minimalista ale chwalił się i zmyślał, ze to on tak mieszka. Mi się to wtedy wydawało urocze, ale teraz uważam ze to było bardzo dziwne zachowanie. 

Facet starszy o 5 lat i takie numery... ja nie mogę! 

I tutaj znowu możemy sobie przybić piątkę: ja również mieszkam w „ładnym” mieszkaniu, zwracam uwagę na dobór mebli i dodatków. I jemu się w moim domu to bardzo podoba. U niego każda rzecz pochodzi z innej parafii. Nic do siebie nie pasuje ani stylem ani chociażby kolorem. Funkcjonalność sprzętów AGD tez pozostawia wiele do życzenia. A naprawdę stać byłoby go na dokonanie kilku zmian, które wprowadziłyby jakąś przytulność i atmosferę do tego mieszkania. Aczkolwiek o tym tylko wspominam na zasadzie, że  Ty i ja mamy (Ty miałaś) podobnie. Nie jest to główny zarzut, bo póki z nim nie mieszkam to niech ma sobie takie mieszkanie jak chce. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
2 godziny temu, Gość Emilia napisał:

Bo go kocham a poza tym, mamy zgodność co do chęci posiadania dzieci. I w dodatku jestem pewna, że nigdy by mnie nie zdradził, nie uderzył czy poniżył. Bardzo się boję tego, że jak z nim mi nie wyjdzie to i tak nie uda mi się stworzyć idealnego związku. Że jak facet okaże opiekuńczy i honorowy, to np. będzie agresywny lub wyraźnie zaznaczy, że nie chce mieć dzieci. Albo będzie miał skłonność do nałogów. Albo do zdrady. 

Zastanawiam się po prostu czy obecny układ to najmniejsze zło jakie może mieć miejsce po stronie faceta w związku. Nie twierdzę, że każdy facet ma takie wady. Boję się tylko, że nie będzie mi dane stworzyć związku z taką osobą, która będzie spełniać moje wszystkie oczekiwania. 

Ale Ty głupia jesteś! Tak tak siedz sobie dalej z nim ,,bo go kooochasz" (coekawe czy on Ciebie kocha- bardzo watpie) zrobcie dziecko i potem płacz ze skapi na wszystko, Ty nie bedziesz mogła pracować bo zajmujesz się dzieckiem a on będzie Ci z wielka łaska na pieluchy dawał, o ile w ogóle będzie cos dawał. Przejrzyj na oczy, nie zachodz w ciążę bo się udu.pisz na dobre!!! Ale te rady pewnie jak grochem o ścianę bo i tak durna nie zostawisz misia... Za jakiś czas zatem on zostawi Ciebie jak pozna miłość życia (bo z toba jest z wygody, na przeczekanie) i wtedy nowej ukochanej nie będzie tak skapil i będzie dla niej do rany przyloz. Zakład? To kwestia czasu! 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Hmm.

Autorko, milosc nie dziala w jedna strone. Twoj zwiazek mozna opisac jak moj poprzedni, ktory o zgrozo trwal 7lat. To toczenie lajna w dobrze znanym lesie. Przywiazanie, pozorna zgodnosc, strach przed byciem samym. Niby wszystko ok, a jednak do d.... Twoj facet to skapiec z ktorym niczego nie osiagniesz, oni nie rozumieja w czym problem. Moj ex nawet opowiadal kolezankom z pracy, ze zyje z nim jak poczek w masle, chociaz  ja placilamzawsze tyle co on, a mowil wlasnie o kwestii finansowej. Na wycieczki jezdzilam glownie sama, on wolal komputer do grania kupic. Tacy faceci sa ok dla kobiet, ktore nie maja zadnych planow, nie sa wielce zakochane, ot zycie z dnia na dzien. My tez wczesniej rozmaeialismy o dzieciach, tylko przez jego skapstwo nic nie ruszalo sie do przodu, stwierdzilam, ze nie bede inwestowac by on na gotowe siadl. Odeszlam po 7latach, po roku poznalam wspanialego faceta. Niebo a ziemia. Oboje zgodnie sie wspieramy. Duchowo, fizycznie, materialnie. Nie potrzebuje wiele, ale milo mi, ze gdy wraca np z pracy przynosi mi moje ulubione ciasto czy, gdy zahacza o sklep kupi mi ksiazke. Lapie sie za glowe, ze probowalam tyle lat kogos zmienic blokujac sie tym samym na milosc, ktora dopiero teraz czuje. Minely 3lata w tym zeiazku i czuje sie szczesliwsza kazdego dnia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  

×