Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość Doblemama

Strasznie sie martwie, zespol znikajacego blizniaka

Polecane posty

Gość mama
19 minut temu, Gość Doblemama napisał:

Ja nie mowie nic o progesteronie, jedynie czego potrzebuje to spokoju wewnetrznego. Odpoczynku i snu a jestem klebkiem nerwow i jesli z ciaza jest wszystko dobrze to tak jak ktos tu wczesniej pisal zrobie sobie sama krzywde takim stanem nerwowym. I jedyne co da mi ten spokoj wewnetrzny jest swiadomosc ze wszystko jest ok z zyjacym zarodkiem. 

To na co czekasz i po co tu pytasz, lec do szpitala.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Malina

Jedź i nie gadaj.nawet jak teraz powiedzą ci że ok to zawsze może coś się stać.nie straszę,ale strasznie przeżywasz.to nie pomaga.to wierzchołek góry lodowej.przy totalnie zdrowej ciąży dzieciaki umierają w ostatnim tygodniu i tak się czasem dzieje niczego nie przewidzisz.nie wyobrażam sobie takiego panikowania.miałam w ciąży 5 usg.a miałam już 39 lat.żadnych objawów mdłości ...wszystko normalnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Doblemama

Ale to nie jest zwykla ciaza a ja panikuje bez powodu. Prosze poczytajcie troche o ciazy jednokosmowkowej jednoowodniowej blizniaczej. Jest to ciaza niesamowicie zadka i malo spotykana i zarazem najwyzszego mozliwego ryzyka. I oddzielnie temat znikajacego blizniaka ktory jest ponoc bardzo normalnym zjawiskiem i czesciej spotykanym niz nam sie wydaje ale co innego jest kiedy mamy do czynienia z ciaza tak wysokiego ryzyka. Blizniaki sa identyczne i maja to samk dna, sa lustrzanym odbiciem jedno drugiego, jesli jednemu cos sie dzieje to drugiemu tez.... 

No tak ale lekarka powiedziala ze bedzie ok i ze mam sie nie martwic i staralam sie i staralam sie ufac mimo ze internet jest pelen artykolow medycznych calkiem sprzecznych z teoria mojej lekarki. Do tego uspokajaly mnie bardzo te okropne mdlosci i inne objawy, bo tez powiedziala mi lekarka, ze jesli sa to jest dobrze i mam na nie nienarzekac tylko sie cieszyc ze sie rozwija wrzystko prawidlowo. I nagle jednego ranka wszystko ustaje, nic a nic z objawow ktore tak meczyly w poprzedni dzien. Przesadzam? Mozliwe, panikuje? Pewnie tak. Ale nie wierze ze wszystkie tutaj takie twarde jestescie i po bestroskiej wizycie u gina gdzie mialo byc serduszko i radosc z ciazy, slyszycie ze sa dwa, ale jedno umiera a drugie niby ma sie dobrze ale 100% tego co czytacie na necie na temat swojej sytuacji jest czarno na bialym ze drugi nie da rady i nagle opuszczaja was objawy, nie wierze ze siedzialybyscie tak spokojnie myslac ze przeciez tak wczesna ciaza to nic takiego, nie czulybyscie niepokoju, nie potrzebowalybyscie zapewnienia ze jednak bedzie dobrze. Ze jestescie wszystkie takie zimne i nie ubolewalybyscie nad 8 tyg ciaza bo przeciez inni to traca dzieci w zaawansowanej ciazy to przeciez to wasze to nic znaczacego. Ze majac mozliwosc zrobienia dodatkowego usg zeby sie uspokoic dla siebie samej, myslalabyscie o tym ze powinno sie zrobic tylko 3 juz.

Jestem juz mama 2 latki, wiem co to milosc matczyna. Nikt mi nie wmowi ze moja ciaza znaczy mniej bo jest wczesna, uslyszalam dwa serca i jedno gasnie. Targaja mna emocje ktore sa bardzo przeciwne. Z jednej strony jest radosc dla tego zdrowego i po drugiej stronie zal i smutek bo drugi nie przezyje. Wiecie co to jest cieszyc sie z ciazy i oplakiwac strate za jednym razem? I do tego bac sie o tego drugiego? 

Jestem spokojniejsza, wrocila bolesnosc piersi. 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Doblemama

Mam wizyte za 2 tyg, 3 maja. Objawy powoli wracaja i przestalam sie tak denerwowac. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość Kasia
21 godzin temu, Gość Doblemama napisał:

Ale to nie jest zwykla ciaza a ja panikuje bez powodu. Prosze poczytajcie troche o ciazy jednokosmowkowej jednoowodniowej blizniaczej. Jest to ciaza niesamowicie zadka i malo spotykana i zarazem najwyzszego mozliwego ryzyka. I oddzielnie temat znikajacego blizniaka ktory jest ponoc bardzo normalnym zjawiskiem i czesciej spotykanym niz nam sie wydaje ale co innego jest kiedy mamy do czynienia z ciaza tak wysokiego ryzyka. Blizniaki sa identyczne i maja to samk dna, sa lustrzanym odbiciem jedno drugiego, jesli jednemu cos sie dzieje to drugiemu tez.... 

No tak ale lekarka powiedziala ze bedzie ok i ze mam sie nie martwic i staralam sie i staralam sie ufac mimo ze internet jest pelen artykolow medycznych calkiem sprzecznych z teoria mojej lekarki. Do tego uspokajaly mnie bardzo te okropne mdlosci i inne objawy, bo tez powiedziala mi lekarka, ze jesli sa to jest dobrze i mam na nie nienarzekac tylko sie cieszyc ze sie rozwija wrzystko prawidlowo. I nagle jednego ranka wszystko ustaje, nic a nic z objawow ktore tak meczyly w poprzedni dzien. Przesadzam? Mozliwe, panikuje? Pewnie tak. Ale nie wierze ze wszystkie tutaj takie twarde jestescie i po bestroskiej wizycie u gina gdzie mialo byc serduszko i radosc z ciazy, slyszycie ze sa dwa, ale jedno umiera a drugie niby ma sie dobrze ale 100% tego co czytacie na necie na temat swojej sytuacji jest czarno na bialym ze drugi nie da rady i nagle opuszczaja was objawy, nie wierze ze siedzialybyscie tak spokojnie myslac ze przeciez tak wczesna ciaza to nic takiego, nie czulybyscie niepokoju, nie potrzebowalybyscie zapewnienia ze jednak bedzie dobrze. Ze jestescie wszystkie takie zimne i nie ubolewalybyscie nad 8 tyg ciaza bo przeciez inni to traca dzieci w zaawansowanej ciazy to przeciez to wasze to nic znaczacego. Ze majac mozliwosc zrobienia dodatkowego usg zeby sie uspokoic dla siebie samej, myslalabyscie o tym ze powinno sie zrobic tylko 3 juz.

Jestem juz mama 2 latki, wiem co to milosc matczyna. Nikt mi nie wmowi ze moja ciaza znaczy mniej bo jest wczesna, uslyszalam dwa serca i jedno gasnie. Targaja mna emocje ktore sa bardzo przeciwne. Z jednej strony jest radosc dla tego zdrowego i po drugiej stronie zal i smutek bo drugi nie przezyje. Wiecie co to jest cieszyc sie z ciazy i oplakiwac strate za jednym razem? I do tego bac sie o tego drugiego? 

Jestem spokojniejsza, wrocila bolesnosc piersi. 

 

 

 

Tak, tak napewno poczytamy o Twojej ciąży, bo nie mamy nic ciekawszego do roboty. Ty i Twoja ciąża jest taka specjalna że hohoho. Skoro wszystko najlepiej wiesz, masz prywatne ubezpieczenie to po jakiego zawracasz głowę innym na tym forum?taka mądra i oczytana, a funduje sobie taki bezsensowny stres sobie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość L8n

U mnie między 7 a 11 tyg. Obumarl jeden płód. Im wcześniej tym lepiej i drugiemu nie zagraza. Tak czasami bywa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Doblemama
9 godzin temu, Gość L8n napisał:

U mnie między 7 a 11 tyg. Obumarl jeden płód. Im wcześniej tym lepiej i drugiemu nie zagraza. Tak czasami bywa.

A tez byly jednojajowe blizniaki?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Doblemama
20 godzin temu, Gość Gość Kasia napisał:

Tak, tak napewno poczytamy o Twojej ciąży, bo nie mamy nic ciekawszego do roboty. Ty i Twoja ciąża jest taka specjalna że hohoho. Skoro wszystko najlepiej wiesz, masz prywatne ubezpieczenie to po jakiego zawracasz głowę innym na tym forum?taka mądra i oczytana, a funduje sobie taki bezsensowny stres sobie. 

Jakos tu wchodzisz i czytasz o mojej ciazy..... i zeby sie wypowiedziec ostro zeby mnie skrytykowac to wydaje ci sie ze wszystko wiesz. Ja nie mowie ze moja ciaza jest taka specjalna i wazniejsza, ale napewno jest najwyzszego mozliwego ryzyka. Posiadanie prywatnego ubespieczenia nie zabrania mi zakladania tematow o moich watpliwosciach, strachu i szukaniu kobiet w podobnej sytuacji...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jjjjkkk

Autorko! 

Nie czytaj tych wariatek na kafe!! Jedna na 10 napisze mądrze, emptycznie, na temat. Reszta Cię objedzie, same twardzielki, ronia kilku tygodniowe ciąże co drugi miesiąc, a Ty przezywasz 😄 to są sfrustrowane małpy, nie wierz w to, co tu czytasz. Zwróć uwagę, że zrobiły się wredbiejsze, gdy napisałaś o prywatnej opiece itp. - znów żal dupe scisnal, że nie mogą objechac Cię, że pojedziesz ze swoją fanaberia za nasze podatki i że nikt Cię w szpitalu nie zgnoi 🙂 to te same, które na innych tematach piszą, że zarabiaja miliony, że mają wielkie wille, że nie rozumieją jak można kupić serek w biedronce, że to dla plebsu oraz pierwsza grupa to te najmadrzejzze w kwestii dzieci, które na innych wątkach gnoja inne matki za wszystko, a druga to takie, które wchodzą tu dla beki, bo dzieci nie mają i nawet często nie planują, więc nie do końca maja jakiekolwiek pojęcie. Nie wczuwaj się w opinie, bo kafe to forum dla 90% desperatow życiowych 😄

Twoje wypowiedzi są logiczne, też jak słyszę, że KIEDYŚ to ludzie COSTAM i BYŁO DOBRZE, to mnie telepie. Generalnie jakby ktoś za czasów polowań na mamuty powiedzial "ej, co to za nowość, nie używaj tej dzidy, polujmy dalej rękami, kiedyś tak polowali i było ok", to w zasadzie nie rozwinęłaby się cywilizacja 🙂 mówienie, że kiedyś było tak i trzeba się tego trzymać jest typowe dla ludzi ograniczonych, którzy nigdy nie poszliby rozwojowo do przodu, jakby nie pozostała część społeczeństwa. 

Jak wracają objawy to super, generalnie ja (teraz to już piszę to po czasie) wtedy pojechałabym do tego szpitala. Jak sama napisałaś - dla własnego spokoju i braku stresu. Po to mamy takie możliwości, aby potem nie mieć traum noszenia martwych płodów np. 3 tygodnie, tylko wiedzieć o tym wcześniej. Tu nie chodzi o ratowanie 8-tygodniowego płodu, ale o INGORMACJE. Tak kobiety kiedyś nie wiedziały i co? Były szczęśliwsze? Nie sądzę. Ja jak byłam w ciąży chciałam wiedzieć wszystko na bieżąco, to nie histeria, ale 21 wiek, który daje nam pewne możliwości spokoju psychicznego bądź zmniejszenia traum związanych z nieuchronnymi tragediami. A te, które są takie twarde uświadamiam, że nie tylko nie każdy taki jest, ale też wrażliwość jest normalna cechą, a każdy ma inny poziom wrażliwosci. A tych, które odpisywały nie na temat (np. USG szkodzi i swoje wywody lub jesteś histeryczka, lub progesteron nic nie daje, poczytaj sobie, gdy autorka chciała przede wszystkim wiedzieć na czym stoi, a nie RATOWAĆ) SERDECZNIE NIE POZDRAWIAM. Jak Wam się nudzi, to posprzatajcie mieszkanie, a nie piszcie bzdur, które nic nie wnoszą bądź świadczą i kompletnym nie przeczytaniu o co autorce chodzi, byle tylko napisać swoje wypociny. 

Im dłużej siedzę na kafe tym bardziej widzę jak bardzo wredne, zawistne i zakomoleksione są niektóre kobiety - byle tylko dowalic innej, nawet czasem nie ważne, czy na temat. Wredne małpy. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

W punkt, mam takie same odczucia kiedy czytam większość pań z Kafe. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość Kasia
Dnia 20.04.2019 o 00:11, Gość Doblemama napisał:

Prosze poczytajcie troche o ciazy jednokosmowkowej jednoowodniowej blizniaczej. Jest to ciaza niesamowicie zadka i malo spotykana i zarazem najwyzszego mozliwego ryzyka.

Tak wchodzę i czytam te forum od jakiegoś czasu. To było odnoście Twojej wypowiedzi wyżej (specjalnie się poświęciłam i wycięłam resztę tekstu, bo chyba zapomniałaś co napisałaś). Też miałam ciążę zagrożoną, ale nie wymądrzałam się na forum wiedzą, bo takowej nie posiadałam tylko dzwoniłam za każdym razem do szpitala i pytałam co mam robić. Ja korzystałam z publicznej opieki zdrowotnej, a Ty masz prywatne to po co zadreczasz siebie i innych?zresztą wszyscy doradzili, że pojechaliby na Twoim miejscu do szpitala, a Ty i tak swoje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Doblemama
5 godzin temu, Gość Jjjjkkk napisał:

Autorko! 

Nie czytaj tych wariatek na kafe!! Jedna na 10 napisze mądrze, emptycznie, na temat. Reszta Cię objedzie, same twardzielki, ronia kilku tygodniowe ciąże co drugi miesiąc, a Ty przezywasz 😄 to są sfrustrowane małpy, nie wierz w to, co tu czytasz. Zwróć uwagę, że zrobiły się wredbiejsze, gdy napisałaś o prywatnej opiece itp. - znów żal dupe scisnal, że nie mogą objechac Cię, że pojedziesz ze swoją fanaberia za nasze podatki i że nikt Cię w szpitalu nie zgnoi 🙂 to te same, które na innych tematach piszą, że zarabiaja miliony, że mają wielkie wille, że nie rozumieją jak można kupić serek w biedronce, że to dla plebsu oraz pierwsza grupa to te najmadrzejzze w kwestii dzieci, które na innych wątkach gnoja inne matki za wszystko, a druga to takie, które wchodzą tu dla beki, bo dzieci nie mają i nawet często nie planują, więc nie do końca maja jakiekolwiek pojęcie. Nie wczuwaj się w opinie, bo kafe to forum dla 90% desperatow życiowych 😄

Twoje wypowiedzi są logiczne, też jak słyszę, że KIEDYŚ to ludzie COSTAM i BYŁO DOBRZE, to mnie telepie. Generalnie jakby ktoś za czasów polowań na mamuty powiedzial "ej, co to za nowość, nie używaj tej dzidy, polujmy dalej rękami, kiedyś tak polowali i było ok", to w zasadzie nie rozwinęłaby się cywilizacja 🙂 mówienie, że kiedyś było tak i trzeba się tego trzymać jest typowe dla ludzi ograniczonych, którzy nigdy nie poszliby rozwojowo do przodu, jakby nie pozostała część społeczeństwa. 

Jak wracają objawy to super, generalnie ja (teraz to już piszę to po czasie) wtedy pojechałabym do tego szpitala. Jak sama napisałaś - dla własnego spokoju i braku stresu. Po to mamy takie możliwości, aby potem nie mieć traum noszenia martwych płodów np. 3 tygodnie, tylko wiedzieć o tym wcześniej. Tu nie chodzi o ratowanie 8-tygodniowego płodu, ale o INGORMACJE. Tak kobiety kiedyś nie wiedziały i co? Były szczęśliwsze? Nie sądzę. Ja jak byłam w ciąży chciałam wiedzieć wszystko na bieżąco, to nie histeria, ale 21 wiek, który daje nam pewne możliwości spokoju psychicznego bądź zmniejszenia traum związanych z nieuchronnymi tragediami. A te, które są takie twarde uświadamiam, że nie tylko nie każdy taki jest, ale też wrażliwość jest normalna cechą, a każdy ma inny poziom wrażliwosci. A tych, które odpisywały nie na temat (np. USG szkodzi i swoje wywody lub jesteś histeryczka, lub progesteron nic nie daje, poczytaj sobie, gdy autorka chciała przede wszystkim wiedzieć na czym stoi, a nie RATOWAĆ) SERDECZNIE NIE POZDRAWIAM. Jak Wam się nudzi, to posprzatajcie mieszkanie, a nie piszcie bzdur, które nic nie wnoszą bądź świadczą i kompletnym nie przeczytaniu o co autorce chodzi, byle tylko napisać swoje wypociny. 

Im dłużej siedzę na kafe tym bardziej widzę jak bardzo wredne, zawistne i zakomoleksione są niektóre kobiety - byle tylko dowalic innej, nawet czasem nie ważne, czy na temat. Wredne małpy. 

Dzieki za twoja wypowiedz, nic dodac niz ujac. Pozdrawiam.

Autorka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Doblemama
11 minut temu, Gość Gość Kasia napisał:

Tak wchodzę i czytam te forum od jakiegoś czasu. To było odnoście Twojej wypowiedzi wyżej (specjalnie się poświęciłam i wycięłam resztę tekstu, bo chyba zapomniałaś co napisałaś). Też miałam ciążę zagrożoną, ale nie wymądrzałam się na forum wiedzą, bo takowej nie posiadałam tylko dzwoniłam za każdym razem do szpitala i pytałam co mam robić. Ja korzystałam z publicznej opieki zdrowotnej, a Ty masz prywatne to po co zadreczasz siebie i innych?zresztą wszyscy doradzili, że pojechaliby na Twoim miejscu do szpitala, a Ty i tak swoje.

Nie wymadrzam sie absolutnie, zostalo mi zarzucone ze jestem histeryczka itp ze moja ciaza niczym sie nie rozni od innych a ja panikuje... no to wytlumaczylam powody moich obaw.

I prosze darowac sobie komentarze w stylu masz ubezpieczenie to nie zawracaj dupy. Mam takie same prawo jak ty i jak kazdy otworzyc temat poprosic o rade, wymienic sie doswiadczeniem i sie poprostu wygadac anonimowo na forum.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość Kasia
33 minuty temu, Gość Doblemama napisał:

Nie wymadrzam sie absolutnie, zostalo mi zarzucone ze jestem histeryczka itp ze moja ciaza niczym sie nie rozni od innych a ja panikuje... no to wytlumaczylam powody moich obaw.

I prosze darowac sobie komentarze w stylu masz ubezpieczenie to nie zawracaj dupy. Mam takie same prawo jak ty i jak kazdy otworzyc temat poprosic o rade, wymienic sie doswiadczeniem i sie poprostu wygadac anonimowo na forum.

Zabawna jesteś...

Dostałaś chyba 10 rad- jedź do szpitala, ale nie pojechałaś

Odpowiedzi, które Tobie nie pasowały, skrytykowałaś lub jakieś znieczulenie u dentysty wywlokłaś(ja akurat nie korzystam ze znieczulenia)

Chyba z 3 osoby napisały, że miały podobnie, ale to i tak za mało

A ile musiałyśmy się naczytać o tym Twoim prywatnym ubezpieczeniu, co za różnica jakie ubezpieczenie, jak jest jakieś zagrożenie to oferują dodatkowe USG albo idzie się prywatnie. Ktoś tam nie może nawet porównywać innego kraju do Twojego. Nie wygląda jakbyś szukała rady, dla mnie jesteś raczej (uwaga pisze to po raz pierwszy)- TROLLEM!!!!!!

By the way: opisz dzisiejsze mdłości dla nas to wyczytywanie Tobie jak z kart 😛

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość Kasia
33 minuty temu, Gość Doblemama napisał:

Nie wymadrzam sie absolutnie, zostalo mi zarzucone ze jestem histeryczka itp ze moja ciaza niczym sie nie rozni od innych a ja panikuje... no to wytlumaczylam powody moich obaw.

I prosze darowac sobie komentarze w stylu masz ubezpieczenie to nie zawracaj dupy. Mam takie same prawo jak ty i jak kazdy otworzyc temat poprosic o rade, wymienic sie doswiadczeniem i sie poprostu wygadac anonimowo na forum.

Zabawna jesteś...

Dostałaś chyba 10 rad- jedź do szpitala, ale nie pojechałaś

Odpowiedzi, które Tobie nie pasowały, skrytykowałaś lub jakieś znieczulenie u dentysty wywlokłaś(ja akurat nie korzystam ze znieczulenia)

Chyba z 3 osoby napisały, że miały podobnie, ale to i tak za mało

A ile musiałyśmy się naczytać o tym Twoim prywatnym ubezpieczeniu, co za różnica jakie ubezpieczenie, jak jest jakieś zagrożenie to oferują dodatkowe USG albo idzie się prywatnie. Ktoś tam nie może nawet porównywać innego kraju do Twojego. Nie wygląda jakbyś szukała rady, dla mnie jesteś raczej (uwaga pisze to po raz pierwszy)- TROLLEM!!!!!!

By the way: opisz dzisiejsze mdłości dla nas to wyczytywanie Tobie jak z kart 😛

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
6 godzin temu, Gość Jjjjkkk napisał:

Autorko! 

Nie czytaj tych wariatek na kafe!! Jedna na 10 napisze mądrze, emptycznie, na temat. Reszta Cię objedzie, same twardzielki, ronia kilku tygodniowe ciąże co drugi miesiąc, a Ty przezywasz 😄 to są sfrustrowane małpy, nie wierz w to, co tu czytasz. Zwróć uwagę, że zrobiły się wredbiejsze, gdy napisałaś o prywatnej opiece itp. - znów żal dupe scisnal, że nie mogą objechac Cię, że pojedziesz ze swoją fanaberia za nasze podatki i że nikt Cię w szpitalu nie zgnoi 🙂 to te same, które na innych tematach piszą, że zarabiaja miliony, że mają wielkie wille, że nie rozumieją jak można kupić serek w biedronce, że to dla plebsu oraz pierwsza grupa to te najmadrzejzze w kwestii dzieci, które na innych wątkach gnoja inne matki za wszystko, a druga to takie, które wchodzą tu dla beki, bo dzieci nie mają i nawet często nie planują, więc nie do końca maja jakiekolwiek pojęcie. Nie wczuwaj się w opinie, bo kafe to forum dla 90% desperatow życiowych 😄

Twoje wypowiedzi są logiczne, też jak słyszę, że KIEDYŚ to ludzie COSTAM i BYŁO DOBRZE, to mnie telepie. Generalnie jakby ktoś za czasów polowań na mamuty powiedzial "ej, co to za nowość, nie używaj tej dzidy, polujmy dalej rękami, kiedyś tak polowali i było ok", to w zasadzie nie rozwinęłaby się cywilizacja 🙂 mówienie, że kiedyś było tak i trzeba się tego trzymać jest typowe dla ludzi ograniczonych, którzy nigdy nie poszliby rozwojowo do przodu, jakby nie pozostała część społeczeństwa. 

Jak wracają objawy to super, generalnie ja (teraz to już piszę to po czasie) wtedy pojechałabym do tego szpitala. Jak sama napisałaś - dla własnego spokoju i braku stresu. Po to mamy takie możliwości, aby potem nie mieć traum noszenia martwych płodów np. 3 tygodnie, tylko wiedzieć o tym wcześniej. Tu nie chodzi o ratowanie 8-tygodniowego płodu, ale o INGORMACJE. Tak kobiety kiedyś nie wiedziały i co? Były szczęśliwsze? Nie sądzę. Ja jak byłam w ciąży chciałam wiedzieć wszystko na bieżąco, to nie histeria, ale 21 wiek, który daje nam pewne możliwości spokoju psychicznego bądź zmniejszenia traum związanych z nieuchronnymi tragediami. A te, które są takie twarde uświadamiam, że nie tylko nie każdy taki jest, ale też wrażliwość jest normalna cechą, a każdy ma inny poziom wrażliwosci. A tych, które odpisywały nie na temat (np. USG szkodzi i swoje wywody lub jesteś histeryczka, lub progesteron nic nie daje, poczytaj sobie, gdy autorka chciała przede wszystkim wiedzieć na czym stoi, a nie RATOWAĆ) SERDECZNIE NIE POZDRAWIAM. Jak Wam się nudzi, to posprzatajcie mieszkanie, a nie piszcie bzdur, które nic nie wnoszą bądź świadczą i kompletnym nie przeczytaniu o co autorce chodzi, byle tylko napisać swoje wypociny. 

Im dłużej siedzę na kafe tym bardziej widzę jak bardzo wredne, zawistne i zakomoleksione są niektóre kobiety - byle tylko dowalic innej, nawet czasem nie ważne, czy na temat. Wredne małpy. 

Źle się z tym czujemy. Z braku obowiązków w mózgach nam się poprzewracało, ale dobrze że są takie mądre i rozsądne jak Ty. A to Ty też mieszkasz w Hiszpanii?bo my nie, więc raczej za nasze podatki to nie będzie. Taka mądra, a nawet kilku zdań ze zrozumieniem nie umie przeczytać-czyzby był to atut niewrednej małpy hmmm

Po dłuższym zastanowieniu zalecamy jeździć na USG codziennie, bo to nigdy nie wiadomo, a objawy mogą być mylne, zresztą co ja piszę, nawet jak nie ma objawów żadnych to może być źle, a najlepiej byłoby zaopatrzyć się w sprzęt do USG, wysłać męża na kurs i robić kilka razy dziennie, dzięki temu upewnimy się, że dobra cywilizacji i nauka są wykorzystywane w najlepszym słowa tego znaczeniu i jakby co możemy się mniej stresować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Doblemama
2 godziny temu, Gość Gość napisał:

Źle się z tym czujemy. Z braku obowiązków w mózgach nam się poprzewracało, ale dobrze że są takie mądre i rozsądne jak Ty. A to Ty też mieszkasz w Hiszpanii?bo my nie, więc raczej za nasze podatki to nie będzie. Taka mądra, a nawet kilku zdań ze zrozumieniem nie umie przeczytać-czyzby był to atut niewrednej małpy hmmm

Po dłuższym zastanowieniu zalecamy jeździć na USG codziennie, bo to nigdy nie wiadomo, a objawy mogą być mylne, zresztą co ja piszę, nawet jak nie ma objawów żadnych to może być źle, a najlepiej byłoby zaopatrzyć się w sprzęt do USG, wysłać męża na kurs i robić kilka razy dziennie, dzięki temu upewnimy się, że dobra cywilizacji i nauka są wykorzystywane w najlepszym słowa tego znaczeniu i jakby co możemy się mniej stresować.

 

2 godziny temu, Gość Gość Kasia napisał:

Zabawna jesteś...

Dostałaś chyba 10 rad- jedź do szpitala, ale nie pojechałaś

Odpowiedzi, które Tobie nie pasowały, skrytykowałaś lub jakieś znieczulenie u dentysty wywlokłaś(ja akurat nie korzystam ze znieczulenia)

Chyba z 3 osoby napisały, że miały podobnie, ale to i tak za mało

A ile musiałyśmy się naczytać o tym Twoim prywatnym ubezpieczeniu, co za różnica jakie ubezpieczenie, jak jest jakieś zagrożenie to oferują dodatkowe USG albo idzie się prywatnie. Ktoś tam nie może nawet porównywać innego kraju do Twojego. Nie wygląda jakbyś szukała rady, dla mnie jesteś raczej (uwaga pisze to po raz pierwszy)- TROLLEM!!!!!!

By the way: opisz dzisiejsze mdłości dla nas to wyczytywanie Tobie jak z kart 😛

Musialyscie sie naczytac? Haha a czy ja cie zmuszam do siedzenia i hejtowania na moim topiku? Dobrze by bylo zeby takie jak ty nie wchodzily na moj temat i sie nie wypowiadaly bo nie maja nic ciekawego do powiedzenia poza zlosliwosciami i wrednymi tekstami do kobiety ktora sie martwi i prosi o pomoc. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Jestem w ciąży bliźniaczej jednokosmówkowej. Dwie owodnie były widoczne na usg dopiero w 10 tygodniu. Bardzo możliwe, że twoja ciąża nie jest jednoowodniowa, tylko jest za wcześnie, żeby to stwierdzić. Z tego, co wiem, to, że jest jedna kosmówka i jedna owodnia może być przyczyną ewentualnych komplikacji na późniejszym etapie ciąży, ale nie w pierwszym trymestrze. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Doblemama
13 minut temu, Gość Gość napisał:

Jestem w ciąży bliźniaczej jednokosmówkowej. Dwie owodnie były widoczne na usg dopiero w 10 tygodniu. Bardzo możliwe, że twoja ciąża nie jest jednoowodniowa, tylko jest za wcześnie, żeby to stwierdzić. Z tego, co wiem, to, że jest jedna kosmówka i jedna owodnia może być przyczyną ewentualnych komplikacji na późniejszym etapie ciąży, ale nie w pierwszym trymestrze. 

Dzieki za odpowiedz, tak wiem ze problemy zaczynaja sie kiedy dzieci sa wieksze i moga sie owinac pepowinami itp. Ale u mnie lekarz potwierdzil umierajacy jeden z zarodkow. I moja obawa to czy martwy zarodek nie pociagnie za soba tego zywego, ze wzgledu na to ze sa identyczni i maja nawet takie samo DNA. Czy rzeczywiscie sie wchlonie i nie bedzie zagrazac zywemu plodowi. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Identyczne DNA nie ma wpływu na to, czy drugi zarodek przeżyje. Są duże szanse na to, że przeżyje. Trzeba jak najszybciej zrobić USG, bo z tymi objawami różnie bywa. Pozdrawiam!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość Kasia
4 godziny temu, Gość Doblemama napisał:

 

Musialyscie sie naczytac? Haha a czy ja cie zmuszam do siedzenia i hejtowania na moim topiku? Dobrze by bylo zeby takie jak ty nie wchodzily na moj temat i sie nie wypowiadaly bo nie maja nic ciekawego do powiedzenia poza zlosliwosciami i wrednymi tekstami do kobiety ktora sie martwi i prosi o pomoc. 

Gdzie Ja Ciebie niby hejtowałam?a co rozumiesz pod pojęciem słowa "ciekawego"? To mogę Tobie coś napisać "ciekawego".

Skoro rady typy jedź zrobić USG są za mało wystarczające albo, że ja w stanie wątpliwości dzwoniłam do szpitala i pytałam się co robić. To jakiej pomocy Ty oczekujesz?I w jaki sposób mogłybyśmy Tobie pomóc?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Autorko, ciąża jednokosmówkowa jednoowodniowa nie zdarza się wcale wyjątkowo rzadko. To ja wcześniej pisałam, że u mnie drugie dziecko "wykryto" dopiero w 13 tyg. Dokładnie ten sam typ ciąży. Wiadomo, że jest to ciąża wysokiego ryzyka, ale skoro mówisz, że jeden płód zamiera, wchłonie się, to Twoja ciąża taką przestanie być, będzie już ciążą pojedynczą.

A tak naprawdę problemy z taką ciążą pojawiają się potem - zespół podkradania. U nas było podejrzenie, co chwilę leżałam w szpitalu nie z powodu zagrożenia poronieniem, a właśnie z powodu TTTS. Ostatecznie wszystko się udało, planowana cc w 34 tyg.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Doblemama
Dnia 23.04.2019 o 08:49, Gość Gość napisał:

Autorko, ciąża jednokosmówkowa jednoowodniowa nie zdarza się wcale wyjątkowo rzadko. To ja wcześniej pisałam, że u mnie drugie dziecko "wykryto" dopiero w 13 tyg. Dokładnie ten sam typ ciąży. Wiadomo, że jest to ciąża wysokiego ryzyka, ale skoro mówisz, że jeden płód zamiera, wchłonie się, to Twoja ciąża taką przestanie być, będzie już ciążą pojedynczą.

A tak naprawdę problemy z taką ciążą pojawiają się potem - zespół podkradania. U nas było podejrzenie, co chwilę leżałam w szpitalu nie z powodu zagrożenia poronieniem, a właśnie z powodu TTTS. Ostatecznie wszystko się udało, planowana cc w 34 tyg.

Wiem ze przy takich ciazach problemy zaczynaja sie pozniej, naczytalam sie o tym sporo ostatnio i wiem ze mnie to nie bedzie dotyczylo... Ciesze sie ze u ciebie wszystko dobrze poszlo i gratuluje. 

Ja sie najbardziej obawiam tego ze skoro z jednym jest cos nie tak i sa tak blisko siebie i tacy sami to ze obumarcie jednego bedzie mialo znaczenie dla drugiego i skonczy sie to zle dla obojga... 😞

Szukam i szukam o znikajacym blizniaku i jest duzo informacji ale tylko dotyczacych blizniat dwukosmowkowych gdzie w znacznej wiekszosci to sie konczy dobrze. Tylko 2 artykuly na 100 ktore znalazlam niestety mowily o tym zeby liczyc sie z faktem ze w ciazy jednokosmowkowej drugi zarodek umrze kilka dni po pierwszym. Jednak moja lekarka powiedziala mi co innego i byla pozytywna a spytalam wiele razy.... dluzy mi sie do wizyty ktora mam za tydzien w piatek, ale staram sie byc pozytywna, tymbardziej ze odczuwam objawy, nie sa juz takie nasilone jak tydzien temu ale sa i to mnie uspokaja ze wszystko jest ok. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  

×