Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Polecane posty

Witam, bez owijania w bawełnę. Zdradziłam męża. Romans trwał kilka miesięcy. Dowiedział się. I co? Bez reakcji. Normalnie gadamy tak jak przed - tylko sluzbowo, żyjemy. Sexu nie uprawiamy od ok 3 lat. Nie śpimy w jednym łóżku od 2 lat. Oboje jesteśmy +- 30 lat. Spodziewałam się awantury, rozwodu a jemu poprostu jest wygodnie bo ma wyprane, posprzątane, ugotowane. On napewno mnie nie zdradza - typ domatora, nie wychodzi wogole z domu. Co dalej? Dla mnie ten związek nie istnieje od dawna. Wegetacja w relacji współlokatorow. Ja się w tym duszę. Chciałabym jeszcze pozyc i czuć coś w życiu. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rokssana

Miałam tak samo, też brak pożycia, może nie aż tak długo ale raczej rzadko. Czułam się samotna, moja rola sprowadzała się tylko do obowiązków domowych i praca nawet do 10 godzin dziennie, zajmowanie się dzieckiem itd, on nie dawał z siebie nic, tylko znajomi, alkohol a ja nie miałam się do kogo odezwać, wieczorami wracałam z pracy a on często pod wpływem alkoholu spał. Doprowadził do tego, że kogoś poznałam, zdradzałam go nawet po kilka razy dziennie, bez żadnych wyrzutów sumienia. Czułam się szczęśliwa, był tylko on i ja, niekończące się rozmowy i udany seks. Zdecydowałam się na rozwód i teraz jesteśmy razem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Przed ślubem sex był często, rewelacyjny, mam dość ukierunkowane preferencje.... Po ślubie?  Jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki z tygodnia na tydzień coraz mniej i mniej... Aż nagle wszystko ustalo. Ja mam cholernie wysokie libido. Osoba z którą zaczęłam się spotykać jest w podobnej sytuacji. Między nimi nic nie ma, ale ona też wie i robi wszystko, żeby zniszczyć wszystko co mamy, praca, dom, rodzina.. Jest cholernie ciężko..  Ale dałaś mi pocieszenie że wszystko może się ułożyć i nie musimy rezygnować z siebie 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rokssana

Co do libido, u mnie też jest bardzo wysokie, na dzień dzisiejszy to nawet zaczęło przerażać mojego partnera. Na początku tym się kierowałam ale później widziałam, że on daje mi wszystko, czego mi tak bardzo brakowało. Ciężko było mi się przyznać do tego, to on wyznał co czuje , zaczął naciskać na to bym odeszła od męża i tak zrobiłam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość z Kasią Katarzyną

Też miałem podobnie. Zdradzałem ją ponad rok

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Sama jestem po rozwodzie i jestem mądrzejsza o jedno doświadczenie. 

Jakie?

Nie Siedzi się w takich związkach. 

Szkoda mi czasu , szkoda mi lat .

W tym czasie można sobie życie inaczej ułożyć niż tkwić w takim badziewiu bez seksu i uczuć  

Nigdy więcej nie stracę tak ważnego czasu na coś takiego. 

 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Ja to nawet muszę mieć kochankę i nie traktuje to jako zdrady bo moja żona to DDA które nie umie okazywać uczuć jestem tylko dla dzieci ale jak dorosną już niedługo to DDA zostanie sama bo nawet nie potrzebuje nikogo bo to typ samotnik dzika

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość

Ktoś powie że brak komunikacji a ja dodam zmiana tryby i priorytetów życiowych. Przed ślubem oczywiście razem ale jednak osobno dopiero związek łączy i to dosłownie , jest się razem CIĄGLE , traci się zainteresowanie, nawzajem znacie się że wiecie nawet nie patrząc co kto robi, co myśli dzień w dzień . Dochodzi praca oczywiście z racji rodziny więcej i więcej a to pociąga zmęczenie, spięcia i bezsilnosc w swoich marzeniach. Przed ślubem na spotkania elegancko ubrani ( jak dla kochanka choć często to dla niego o wiele seksowniej ) , a po mozna było odsapnąc od siebie , nie było prania, sprzątania, dzieci, i innych obowiązków ( jak z kochankiem = beztrosko ) . To ogólne wypalenie związku. Każdy ma marzenia co po ślubie lecz one szybko są weryfikowane przez życie , stajemy się poirytowani i zaczynamy wypominac , to takie małe szpileczki które przy dużej ilosci są odczuwane jak nóż. Jest takie powiedzenie : kobieta mysli że po ślubie zmieni męża a on, że ona się nie zmieni. Jest też drugie często stosowane przez młode pokolenia: szybciej jest kupić coś nowego niz naprawić stare które nie będzie tak cieszyć. Jesteśmy zagonieni , zaszczuci, zapędzeni, wykonczeni tempem życia dlatego tak szybko odpuszczamy, porzucamy, nie umiemy żyć normalnie jak kiedyś dziadkowie , zachłystujemy się życiem byle szybciej, byle więcej, byle .... . I wkoncu jesteśmy sami, osobno , nie łączy nas to co powinno , nie umiemy naprawić ( się zmienić ) wracając co było na początku bo jest już za póżno i popadamy w bylejakość ( dobrym przykładem jest zachowanie  męża po zdradzie któremu kochones życie wyrwało ) , chcemy tylko przetrwać bo na nic nie mamy siły = aby do jutra, aby tydzień minął . 

Prawdopodobnie jak tak dalej pójdzie życie to małżenstwa będą rzadkoscią lub zmienią formułę na związek biznesowo wychowawczy dzieci a nie kochania i miłości. Pozbawiamy się człowieczenstwa stąd tyle rozwodów aby uciec od bylejakości chocby na chwilę choćby na 3 lata gdy motyli szumią i nie widzimy szarówki małżenstwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 12344

No i tyle zostalo z waszej milosci...smutne...nawet nie jest mu zle z tym ze go zdradzasz a tobie ze ro robisz.

W sumie to nie najgorzej masz. To takie pozwolenie na kochanka, skoro jemu nie przeszkadza a w innych kwestiach sie dogadujecie to mozesz zaczac druga mlodosc.

Chyba ze posyanowisz odejsc, ale w sumie po co.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zdrada

Moja żona szukała wrażeń z innym, on traktował to na luzie i nie odszedł od swojej żony. Moja żona nie kryła się z tym że kombinuje z nim bo liczyła że będą razem. Chciałem by odeszła, a ona teraz wszystkiego się wypiera i. Chce naprawiać wszystko. Szkoda tylko że zniszczyła uczucie do końca. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zdrada

Była z nim w hotelu to napewno nie po to by tylko porozmawiać. Jestem załamany tym wszystkim i straciłem sens życia z nią. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Alina

Weź ja przeczołgaj, kaz jej być teraz na każdy twój gwizdek lub napisz pozew o rozwód, jako dowód wskaż hotel i niech znajda kto płacił i był zameldowany razem z nią. Jakby tamten ja chciał to już byś gnił w samotności a tak to gnijesz przy niej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Tak właśnie się kończy jak wiąże się z psychopatami z dysfunkcyjnych rodzin nie umieją żyć w normalnych rodzinach i związkach 

Kobieta wygląda normalnie z zewnątrz jest pracowita na początku chce założyć rodzinę a później okazuje się że jest psychopatka wychowana w patologicznej rodzinie

Brak komunikacji kazde zwrócenie uwagi odbiera jako atak na siebie  ,sama się nie szanuje ,męża wcale nie dba o potrzeby rodziny to są osoby toksyczne w związkach 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Marcin

No, ale ludzie z dysfunkcyjnych rodzin tez maja prawo do szczescia chyba nie ? Ja pochodze z bardzo dysfunkcyjnej rodziny i tez wlasnie rozstalem sie z zona co wcale nie swiadczy, ze nie jestem nic warty. Sam zglosilem sie na terapie grupowa do psychologa, i teraz czuje sie o wiele lepiej, niz jeszcze rok temu depresja totalna. Dzisiaj zaczynam na nowo idealnie nie jest, ale damy rade. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×