Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość rtty

Czy Polacy mają taki bezsensowny zwyczaj dawania czy mi się wydaje?

Polecane posty

Gość rtty

W szkole, pod koniec roku niby daje się kwiatka nauczycielkom, jest taki zwyczaj. W przedszkolu też dają pod koniec roku.

A co jak ja uważam, że Pani się nie postarała, poszła po linii najmniejszego oporu? Dodatkowo strajk, nauczyciele mają w czterech literach czy mam co zrobić z dziećmi jak idę do pracy...i za to podziękowanie i pokłony? Kwiatki na koniec? Coś mi się tu nie zgadza. Jak się wykonuje swoją pracę średnio (ani fatalnie, ani wybitnie) to nie wiem czy powinno się za to aż dziękować...

Gdyby Panie się starały to byłaby zupełnie inna sprawa, wiadomo. Dla mnie nagradzanie gdy się naprawdę nie czuje że osoba nagradzana na to zasługuje trochę zalatuje fałszem.

Inna sytuacja...byłam kilka lat temu na wycieczce. Pilotka załatwiała bilety, wejścia. Zorientowałam się że większość tych biletów kosztowała o jakieś 5-10% taniej niż się składaliśmy z grupą.Nie wiem, chyba nikt z grupy nie zwracał uwagi na to. Nadwyżki pieniędzy nie oddała. Nie powiem, żeby się nie starała, ot przeciętny pilot, opowiedziała co wiedziała, zaprowadziła gdzie trzeba. Na koniec wycieczki ktoś rzucił że trzeba się zrzucić na perfumy dla niej...Nie wiem czy aż tak się jej należało. 

Co o tym myślicie? Macie podobne odczucia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Myślę,że jak ktoś lubi robic prezenty,to niech daje od siebie, a nie robi zrzutke grupowa. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc

Nie mieszkam w Polsce i wiesz co? Tu też jest zwyczaj dawania nauczycielom czegoś w ramach podziękowania za cały rok szkolny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc
41 minut temu, Gość Gosc napisał:

Nie mieszkam w Polsce i wiesz co? Tu też jest zwyczaj dawania nauczycielom czegoś w ramach podziękowania za cały rok szkolny

Nie tylko nauczycielom.  Osobom, ktore zajmuja sie dziecmi po godzinach na tzw swietlicy rowniez.  A zwykle kartki swiateczne czy na walentynki to sa rozdawane na lewo i prawo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Dlaczego bezsensowny? Ja jako dziecko również dawałam kwiatka wychowawcy. Zawód nauczyciela od zawsze był zawodem szanowanym, byle kto nie mógł nauczać dzieci. To teraz tak się porobiło, że ludzie gardzą nauczycielami. Ale ja do tej grupy się nie zaliczam, być może coś się zmieni, gdy moje dzieci pójdą do szkoły. W przedszkolu z nauczycielami nie mamy żadnych problemów, a ja swoich również wspominam bardzo dobrze i uważam, że kwiatek zawsze im się należał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
3 minuty temu, Gość Gość napisał:

koniec roku szkolnego już był

Ale autorka dalej przeżywa, bo d u p a ja dalej boli i nie wie jak sobie z tym poradzić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc
20 minut temu, Gość gosc napisał:

Nie tylko nauczycielom.  Osobom, ktore zajmuja sie dziecmi po godzinach na tzw swietlicy rowniez.  A zwykle kartki swiateczne czy na walentynki to sa rozdawane na lewo i prawo.

racja, ja tez mieszkam za granica i wszyscy sa zasypywani kartkami z byle okazji,ale kartka kosztuje funta, czekoladki max 5 i nikt nie robi zrzutek po 20-50 f od dziecka w klasie, bo nauczycielce trzeba kupic prezent.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja nie chodziłem na koneic roku, odbierałem świadectwo w wakacje. Oszczędności 👌😄 zresztą nie bylem im nic winny na 2 czy 5 sam zapracowalem. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
Przed chwilą, Leżaczek napisał:

Ja nie chodziłem na koneic roku, odbierałem świadectwo w wakacje. Oszczędności 👌😄 zresztą nie bylem im nic winny na 2 czy 5 sam zapracowalem. 

Jezu, ale wiocha :D nie mogłeś iść na koniec roku i zwyczajnie nie dawać kwiatka lub nie składać się? A swoją drogą takie składki to są jakieś grosze więc o jakich oszczędnościach my tu mówimy :D 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

8 minut temu, Gość Gość napisał: Jezu, ale wiocha nie mogłeś iść na koniec roku i zwyczajnie nie dawać kwiatka lub nie składać się? A swoją drogą takie składki to są jakieś grosze więc o jakich oszczędnościach my tu mówimy X a po co? 😮 nawet 20zł wolałem sobie coś kupić 👌😄

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc
1 godzinę temu, Gość gosc napisał:

Nie tylko nauczycielom.  Osobom, ktore zajmuja sie dziecmi po godzinach na tzw swietlicy rowniez.  A zwykle kartki swiateczne czy na walentynki to sa rozdawane na lewo i prawo.

Nie spotkałam się z tym a mieszkam w Niemczech, na zakończenie roku jedzą razem wspólnie śniadanie ( każdy coś przynosi) ale żadnych prezentów dla Pani nie kupują. 

Na urodziny kupili jej kwiaty a ta w ramach podziękowań zabrała dzieci na lody ( po jednej gałce na głowę) i uważam ze super👏

A nie w Polsce to ci chwile na coś wołali kasę w szkole... zdecydowanie Polacy maja naturę „ zastaw się a postaw się”

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc
Przed chwilą, Gość Gosc napisał:

Nie spotkałam się z tym a mieszkam w Niemczech, na zakończenie roku jedzą razem wspólnie śniadanie ( każdy coś przynosi) ale żadnych prezentów dla Pani nie kupują. 

Na urodziny kupili jej kwiaty a ta w ramach podziękowań zabrała dzieci na lody ( po jednej gałce na głowę) i uważam ze super👏

A nie w Polsce to ci chwile na coś wołali kasę w szkole... zdecydowanie Polacy maja naturę „ zastaw się a postaw się”

A ja dostalam drobne prezenty, kartki, talony na zakupy itd, a nawet nie jestem nauczycielka tylko prowadze zajecia sportowe po godzinach.  Najbardziej mnie rusyzl taki kubek, ktore rodzenstwo obkleilo kredkami i wsadzili do niego slodycze- swietnie to wygladalo i cieplutko mi sie w serduszku zrobilo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość someone

Kazda z tych nauczycielek otrzymuje pensje za prace w wybranym przez siebie i dobrowolnie wykonywanym zawodzie. Za co mam tym leniom i strajkujacym na nasz koszt jeszcze cos dawac ? Prezent albo napiwek to uznanie czegos szczegolnego, co wykracza poza ramy uslugi oplaconej zgodnie z cennikiem. Gdyby tak nauczycieli oplacac zgodnie z tym co daja z siebie w pracy, to na koniec roku musieliby jeszcze dac prezent kazdemu dziecku i rodzicom za to,  ze toleruja takich prymitywow i nieukow jako nauczycieli.

 

PS. Wracam z pracy normalnie okolo 17.00   . Sprobujcie zastac nauczyciela w szkole po 13.00 (nawet umowienie terminu jest niemozliwe, "bo pani xy ma dzieci"). A przewidziane godziny konsultacji dla rodzicow (raz w tygodniu) tez nie sa dotrzymywane ("..bo pani xz musiala pilnie wyjsc cos zalatwic").

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
1 godzinę temu, Leżaczek napisał:

8 minut temu, Gość Gość napisał: Jezu, ale wiocha nie mogłeś iść na koniec roku i zwyczajnie nie dawać kwiatka lub nie składać się? A swoją drogą takie składki to są jakieś grosze więc o jakich oszczędnościach my tu mówimy X a po co? 😮 nawet 20zł wolałem sobie coś kupić 👌😄

Bo jesteś burakiem cebukakiem, tyle w temacie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc
1 godzinę temu, Gość someone napisał:

Kazda z tych nauczycielek otrzymuje pensje za prace w wybranym przez siebie i dobrowolnie wykonywanym zawodzie. Za co mam tym leniom i strajkujacym na nasz koszt jeszcze cos dawac ? Prezent albo napiwek to uznanie czegos szczegolnego, co wykracza poza ramy uslugi oplaconej zgodnie z cennikiem. Gdyby tak nauczycieli oplacac zgodnie z tym co daja z siebie w pracy, to na koniec roku musieliby jeszcze dac prezent kazdemu dziecku i rodzicom za to,  ze toleruja takich prymitywow i nieukow jako nauczycieli.

 

PS. Wracam z pracy normalnie okolo 17.00   . Sprobujcie zastac nauczyciela w szkole po 13.00 (nawet umowienie terminu jest niemozliwe, "bo pani xy ma dzieci"). A przewidziane godziny konsultacji dla rodzicow (raz w tygodniu) tez nie sa dotrzymywane ("..bo pani xz musiala pilnie wyjsc cos zalatwic").

 

Zawsze mozesz wziasc edukacje dzieci w swoje wlasne rece i po klopocie.  Z tego co piszesz to niewiele musisz, zeby byc lepsza od tych w twojej szkole wiec swoje lekcje powinnas skonczyc grubo przed 13 i miec czas na prace.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc

Oj, ograniczona babo. Żal ci że ludzie są dla siebie mili i się doceniają? Widocznie ciebie to nigdy nie spotkało i nie dziwię się. Strajk był o pieniądze, bo taką formę przewiduje prawo. Ale dotyczył też sprzeciwu wobec reformy. Współczuję nauczycielom twoich dzieci. Wymagania to ty masz, ale wiedzy i pokory zero. To nie jest twoja służba tylko normalni ludzie. Bądź sobie skąpidu.p.ą, myślisz że to kogoś obchodzi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość TezLubiePowedrowac

Tez mieszkam za granica i wiem ze ZDARZA SIE ze niektore dzieci  nauczycielom jakis upominek (najczesciej czekoladki) na Swieta lub koniec roku przyniosa.  Odbywa sie to na zasadzie DOBROWOLNOSCI, nie ma "skladek", grupowych prezentow i tym podobnych. Moja corka tez dala w przedszkolu upominek pani ktora bardzo lubila, to byla jej inicjatywa. W podstawowce juz nie chce wiec nie daje.

Mam wrazenie ze w Polsce prezent dla nauczyciela/pielegniarki/lekarza/urzednika to niemal OBOWIAZEK, a przynajmniej warunek konieczny zeby nie byc potraktowanym z szacunkiem i nie byc posadzonym o skapstwo. Wystarczy poczytac tematy o cesarce na zyczenie 😉 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
18 minut temu, Gość gosc napisał:

Oj, ograniczona babo. Żal ci że ludzie są dla siebie mili i się doceniają? Widocznie ciebie to nigdy nie spotkało i nie dziwię się. Strajk był o pieniądze, bo taką formę przewiduje prawo. Ale dotyczył też sprzeciwu wobec reformy. Współczuję nauczycielom twoich dzieci. Wymagania to ty masz, ale wiedzy i pokory zero. To nie jest twoja służba tylko normalni ludzie. Bądź sobie skąpidu.p.ą, myślisz że to kogoś obchodzi?

Nagrody dostaje się za wyjątkowe osiągnięcia. U mojego syna w klasie mamuśki wymyslily składkę po 40 zł na koniec roku 😱 Mimo że Pani prezentowała poziom hmmm mocno przeciętny. Nie przykladala się do pracy, pokrzykiwala na dzieci! Co było zgłaszane do dyrekcji. I nie chodziło o akcje typu dziecko rozrabia lub jej pyskuje, ona krzyczała bo chłopiec zapytał co oznacza wykrzyknik przypiety do swe gra-a miał prawo nie wiedzieć, bo to 8 latki. Powiedziałam że się nie składam bo uważam że Pani nie zasłużyła na podziekowania bo ani jej zachowanie (wiecznie obrazona i ofochana), za brak kompetencji w nauczaniu (masakryczna ilość błędów w zadaniach które robili w szkole-wiem, bo pracujemy z dzieckiem, przerabiamy ponownie materiał z lekcji, rozszerzamy go) i za całokształt jej podejścia-byle wszyscy dali jej spokój (dlatego nie zauwazala gdy ktoś kogoś popycha, uderzył, wysmiewal, nie raczyła nawet poinformować jak dzieci się rozbijały, miały rozciecia, lądowały w gabinecie u pielęgniarki). Dlatego zmieniłam dziecku szkole.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość CrxCRXCRXCrx

Tak. Byliśmy w wolontariacie kulturalnym, pracowaliśmy za darmo z wyboru, nikt nie zmuszał, chcieliśmy i tyle. Wiecie na czym polega wolontariat, sami się zgłaszacie i pracujecie przy wydarzeniach. oczywiście była tam pani koordynator, to jej praca za którą jej płacą szefowie z urzędu miasta by ktoś zarządzał naborem wolontariuszy i pośrednictwem. A tu na koniec wyskoczyła jedna siksa z wolontariuszy że może złożymy się na prezent, wymyśliła sobie jakiś notes za ponad 100 zł z Empika bo przecież ona ma taki wspaniały pomysł i w ogóle, by kupić coś "drobnego" na zakończenie wolontariatu. Ja się pytam po co ten notes i do tego coś tama jeszcze za 200 zł? Przcież yo my oferowaliśmy swoj czas i pomoc, bez wynagrodzenia finansowego więc z jakiej racji ta fałszywa czy naciągana uprzejmość i składeczki na prezenciki? To jest ich praca by zbierać wolontariuszy!!! To oni nam zawdzięczali coś a nie my im. Co nie zmienia faktu że koordynatorka mogła być fajna ale robiła to co od niej wymagali. Nie dostała ode mnie grosza i od niektórych również. Kupiono rzekomo jakiś drogi notes i kwiaty? Po co ten notes skoro w wolontariacie jest pod dostatkiem notesów, bezpłatnych, drukowanych masowo. Po co w ogóle te rozdawania na pokaz?

to samo nauczyciele i to samo te cholerne napiwki w knajpach. Ludzie pracujący ciężko w fabrykach nie widzą napiwków, skąd ten ...ny zwyczaj doliczania do zamowien i fryzjerek napiwków? Największym chamstwem jest doliczanie go do rachunku. Na szczęście nie chodzę do knajp i restauracji ani fryzjerów.

 

Prezenty jest fajnie dostać i dać też przyjemnie ale trzeba wiedzieć kiedy i komu - no po co dawać komuś tylko dlatego że jest fryzjerem, nauczyielką czy barmanem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
44 minuty temu, Gość gosc napisał:

Zawsze mozesz wziasc edukacje dzieci w swoje wlasne rece i po klopocie.  Z tego co piszesz to niewiele musisz, zeby byc lepsza od tych w twojej szkole wiec swoje lekcje powinnas skonczyc grubo przed 13 i miec czas na prace.

Ja edukuje dziecko sama. Jakbym polegała na tym co ta niedouczona baba dzieciom przekazywala to dziecko by dobrze liczyć nie umialo. Pani nawet połowy programu nie przerobila bo albo było wolne, albo ona chora albo strajk.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nauczycielka
8 minut temu, Gość Gość napisał:

Nagrody dostaje się za wyjątkowe osiągnięcia. U mojego syna w klasie mamuśki wymyslily składkę po 40 zł na koniec roku 😱 Mimo że Pani prezentowała poziom hmmm mocno przeciętny. Nie przykladala się do pracy, pokrzykiwala na dzieci! Co było zgłaszane do dyrekcji. I nie chodziło o akcje typu dziecko rozrabia lub jej pyskuje, ona krzyczała bo chłopiec zapytał co oznacza wykrzyknik przypiety do swe gra-a miał prawo nie wiedzieć, bo to 8 latki. Powiedziałam że się nie składam bo uważam że Pani nie zasłużyła na podziekowania bo ani jej zachowanie (wiecznie obrazona i ofochana), za brak kompetencji w nauczaniu (masakryczna ilość błędów w zadaniach które robili w szkole-wiem, bo pracujemy z dzieckiem, przerabiamy ponownie materiał z lekcji, rozszerzamy go) i za całokształt jej podejścia-byle wszyscy dali jej spokój (dlatego nie zauwazala gdy ktoś kogoś popycha, uderzył, wysmiewal, nie raczyła nawet poinformować jak dzieci się rozbijały, miały rozciecia, lądowały w gabinecie u pielęgniarki). Dlatego zmieniłam dziecku szkole.

Bo takie są mamuśki. Obrabiają nauczycielkom d.u.p.ę a później lecą z fałszywym prezentem. Byle się tylko pokazać. Czy wy myślicie, że coś tym zyskacie? Ja swojej klasie powiedziałam, że nic nie chcę. Najlepszy prezent to było papierowe serduszko od dziecka ze słowami od serca. Po co nam te wasze bony, biżuteria i inne gadżety? Stawiacie nas w niezręcznej sytuacji. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc
3 minuty temu, Gość Gość napisał:

Ja edukuje dziecko sama. Jakbym polegała na tym co ta niedouczona baba dzieciom przekazywala to dziecko by dobrze liczyć nie umialo. Pani nawet połowy programu nie przerobila bo albo było wolne, albo ona chora albo strajk.

No widzisz i masz spokoj.  Dzieci prezenty daja tylko tobie i nie przecchodzisz przez takie dramaty i drobne pieniadze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, Gość Gość napisał: Bo jesteś burakiem cebukakiem, tyle w temacie.  X w szkołach prywatnych dla dorosłych nie ma rozdania świadectw tylko się właśnie odbiera w sekretariacie w wakacje, publiczne szkoły mają glupie tradycje z jakimis lapowkami, to nie jest normalne że dziewczyna daje złoty łańcuszek a większość kwiaty i słodycze po 20-50zl. Później ta nauczycielka może zapamiętać kto co dał i inaczej traktować ucznia. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
11 minut temu, Gość nauczycielka napisał:

Bo takie są mamuśki. Obrabiają nauczycielkom d.u.p.ę a później lecą z fałszywym prezentem. Byle się tylko pokazać. Czy wy myślicie, że coś tym zyskacie? Ja swojej klasie powiedziałam, że nic nie chcę. Najlepszy prezent to było papierowe serduszko od dziecka ze słowami od serca. Po co nam te wasze bony, biżuteria i inne gadżety? Stawiacie nas w niezręcznej sytuacji. 

Moja mama mówi to samo. Kiedyś nawet matkom powiedziała że ona nic nie chce, że dziękuję ale i tak swoje zrobiły. Cała ta tandeta później walą się po domu i nie wiadomo co z tym zrobić. Cały rok pretensji i to od takich matek, które w szkole były największymi tłumami a później z prezencikami przylatują. A jak nauczyciel nie lubi dziecka, to nie oszukujcie się, od prezentu go nie polubi. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
5 minut temu, Leżaczek napisał:

1 godzinę temu, Gość Gość napisał: Bo jesteś burakiem cebukakiem, tyle w temacie.  X w szkołach prywatnych dla dorosłych nie ma rozdania świadectw tylko się właśnie odbiera w sekretariacie w wakacje, publiczne szkoły mają glupie tradycje z jakimis lapowkami, to nie jest normalne że dziewczyna daje złoty łańcuszek a większość kwiaty i słodycze po 20-50zl. Później ta nauczycielka może zapamiętać kto co dał i inaczej traktować ucznia. 

Szkoła dla dorosłych..... Eh..... Nawet nie warto tego komentowac. Na pewno przez te prezenty nie mogłeś skończyć normalnej szkoły, wmawiają sobie to dalej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, Gość Gość napisał: Szkoła dla dorosłych..... Eh..... Nawet nie warto tego komentowac. Na pewno przez te prezenty nie mogłeś skończyć normalnej szkoły, wmawiają sobie to dalej. X normalnie skończyłem edukację panstwowa aż do końca liceum ale od zawsze ciągnęło mnie do zaocznych gdzie nie chodzi się 5 dni w tygodniu a dwa dni co dwa tygodnie 😌

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
9 minut temu, Leżaczek napisał:

1 godzinę temu, Gość Gość napisał: Bo jesteś burakiem cebukakiem, tyle w temacie.  X w szkołach prywatnych dla dorosłych nie ma rozdania świadectw tylko się właśnie odbiera w sekretariacie w wakacje, publiczne szkoły mają glupie tradycje z jakimis lapowkami, to nie jest normalne że dziewczyna daje złoty łańcuszek a większość kwiaty i słodycze po 20-50zl. Później ta nauczycielka może zapamiętać kto co dał i inaczej traktować ucznia. 

Odkąd widzę posty lezaczka, podskórnie czułam, że ten człowiek musiał skończyć jakąś szkole specjalną.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  

×