Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość Maria

Jak rozszerzyć dietę? Już mam dość!

Polecane posty

Gość Maria

Córka skończyła 6 miesięcy, jest karmiona piersią. Nie wiem jak mam jej rozszerzyć dietę.Co jej podać jako pierwsze? Surowe czy gotowane? Córka raczej alergiczna. Nie jem nabiału, orzechów, malin itp bo miała zaparcia 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Łolaboga

Ja dawałam najpierw warzywa, potem owoce. Do picia - woda.

Marchewka, dynia, ziemniak, brokuł, kalafior itd. Najpierw pojedynczo - gotujesz marchewkę do miękkości (pod koniec gotowania dorzuć troszkę masła) i blendujesz. Podajesz tak ze 3-4 dni pod rząd i potem możesz wzbogacić o ziemniaka, korzeń pietruszki, por itd. Pamiętaj, że na początku dziecko ma posmakować sobie a nie się najeść tym :) Plus będzie mu ciężko jeść z łyżeczki - to zupełnie coś innego niż ssanie z piersi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Amelinium

gotowane, jak nie wiesz jak,  sa sloiczki! potem gdy dziecko nauczy sie gryzc,polykac , podajesz to co sama jesz , tylko mniej soli. oczywiscie w granicach rozsadku, ale roczniak lekki rosolek, juz je

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Skonsultuj to z pediatra, a nie na forum. Zresztą jest wiele stron o rozszerzaniu diety gdzie podane są przykłady pierwszych posiłków. Zacznij od marchewki i dyni, może być ze  słoiczka. Ma sloiczkacg masz podany wiek od którego można podawać  jest to pomocne. Możesz podać surową startą marchew, jabłko. Na początek kilka łyżeczek zeby posmakowala. Wprowadzaj kaszki co rano i poleci. To nie jest skomplikowane, tak naprawdę jak dziecko zasmakuje to zaczniesz podawac bardziej różnorodne jedzenie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Amelinium
4 minuty temu, Gość Łolaboga napisał:

Ja dawałam najpierw warzywa, potem owoce. Do picia - woda.

Marchewka, dynia, ziemniak, brokuł, kalafior itd. Najpierw pojedynczo - gotujesz marchewkę do miękkości (pod koniec gotowania dorzuć troszkę masła) i blendujesz. Podajesz tak ze 3-4 dni pod rząd i potem możesz wzbogacić o ziemniaka, korzeń pietruszki, por itd. Pamiętaj, że na początku dziecko ma posmakować sobie a nie się najeść tym 🙂 Plus będzie mu ciężko jeść z łyżeczki - to zupełnie coś innego niż ssanie z piersi.

geniusz! przexiez pisze ze bez nabiału!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Amelinium
4 minuty temu, Gość Łolaboga napisał:

Ja dawałam najpierw warzywa, potem owoce. Do picia - woda.

Marchewka, dynia, ziemniak, brokuł, kalafior itd. Najpierw pojedynczo - gotujesz marchewkę do miękkości (pod koniec gotowania dorzuć troszkę masła) i blendujesz. Podajesz tak ze 3-4 dni pod rząd i potem możesz wzbogacić o ziemniaka, korzeń pietruszki, por itd. Pamiętaj, że na początku dziecko ma posmakować sobie a nie się najeść tym 🙂 Plus będzie mu ciężko jeść z łyżeczki - to zupełnie coś innego niż ssanie z piersi.

geniusz! przexiez pisze ze bez nabiału!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Co to znaczy,że córka jest raczej alergiczna? Robiłaś badania? To że dziecko miało zaparcia nie ms nic wspólnego z twoim jedzeniem, bo mleko nie tworzy się z treści żołdkowej. Myślę,że z twoim dzieckiem jest wszystko ok, ale chcesz mieć dziecko specjalnej troski i wymyślasz. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Małgorzata

Co za problem, bierzesz marchewkę, ziemniaka, gotujesz. Jak nie chcesz nabiału, to dajesz łyżeczkę oleju z pestek winogron. Blendujesz, karmisz. Na początku jedna, dwie łyżeczki, chociaż moja od razu zjadała całą porcję. Potem co tydzień wprowadzasz nowe warzywo, lub owoc, dodajesz trochę mięsa. I obserwujesz.

Ktoś wyżej napisał, że roczne dziecko może już zjeść lekki rosół. To jakiś żart? Moje roczne dziecko w tym wieku jadło już wszystkie zupy i dania, tylko mniej doprawione. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
10 minut temu, Gość Małgorzata napisał:

Co za problem, bierzesz marchewkę, ziemniaka, gotujesz. Jak nie chcesz nabiału, to dajesz łyżeczkę oleju z pestek winogron. Blendujesz, karmisz. Na początku jedna, dwie łyżeczki, chociaż moja od razu zjadała całą porcję. Potem co tydzień wprowadzasz nowe warzywo, lub owoc, dodajesz trochę mięsa. I obserwujesz.

Ktoś wyżej napisał, że roczne dziecko może już zjeść lekki rosół. To jakiś żart? Moje roczne dziecko w tym wieku jadło już wszystkie zupy i dania, tylko mniej doprawione. 

Teraz rozszerzanie diety to umiejętność równa z rozszczepieniem atomu. Drobny błąd i dach w domu podniesie 🤣

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Amelinium
1 godzinę temu, Gość Małgorzata napisał:

 

Ktoś wyżej napisał, że roczne dziecko może już zjeść lekki rosół. To jakiś żart? Moje roczne dziecko w tym wieku jadło już wszystkie zupy i dania, tylko mniej doprawione. 

grochowke , zurek, kwasnice i ogorkowa na kosciach wedzonych? Przeciez kazda zupe gotuje sie na bazie rosołu. lekki rosół to takie w ktorym nie plywaja oka wielkosci bransoletki. czy do srodka wrzucisz kalafior, czy dasz przecier to i tak podstawa bedzie rosół!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Małgorzata
1 godzinę temu, Gość Amelinium napisał:

grochowke , zurek, kwasnice i ogorkowa na kosciach wedzonych? Przeciez kazda zupe gotuje sie na bazie rosołu. lekki rosół to takie w ktorym nie plywaja oka wielkosci bransoletki. czy do srodka wrzucisz kalafior, czy dasz przecier to i tak podstawa bedzie rosół!

Jest różnica między lekkim rosołem, a zupą na jego bazie. Poczytaj sobie fora o rozszerzaniu diety i o niejadkach. W większości przypadków (oczywiście nie objętymi wskazaniami medycznymi) matki panikują i są nawet takie roczne egzemplarze, które są jeszcze tylko karmione piersią.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rodzic
3 godziny temu, Gość Gość napisał:

Co to znaczy,że córka jest raczej alergiczna? Robiłaś badania? To że dziecko miało zaparcia nie ms nic wspólnego z twoim jedzeniem, bo mleko nie tworzy się z treści żołdkowej. Myślę,że z twoim dzieckiem jest wszystko ok, ale chcesz mieć dziecko specjalnej troski i wymyślasz. 

dokladnie teraz kazdy wymysla, masz duzo mozliwosci przy takiej diecie. a ja co mam powiedziec jestem po operacji i wiekszosci rzeczy nie moge jesc a jak wyszlam ze szpiatala to tylko suchary a wszystko inne nie bylo przyjmowane przez brzuch i mialam ogromne bolesci i jakos nie zakladam tematow na forum i nie placze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc
9 godzin temu, Gość Amelinium napisał:

grochowke , zurek, kwasnice i ogorkowa na kosciach wedzonych? Przeciez kazda zupe gotuje sie na bazie rosołu. lekki rosół to takie w ktorym nie plywaja oka wielkosci bransoletki. czy do srodka wrzucisz kalafior, czy dasz przecier to i tak podstawa bedzie rosół!

ja nigdy nie gotuje na bazie rosołu. Robie zupy warzywne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
18 minut temu, Gość rodzic napisał:

dokladnie teraz kazdy wymysla, masz duzo mozliwosci przy takiej diecie. a ja co mam powiedziec jestem po operacji i wiekszosci rzeczy nie moge jesc a jak wyszlam ze szpiatala to tylko suchary a wszystko inne nie bylo przyjmowane przez brzuch i mialam ogromne bolesci i jakos nie zakladam tematow na forum i nie placze

Ale choć masz powody do diet, a autorce sie wydaje tylko. A przy rozszerzaniu diety wysypka, luźny stolec tez jest częsty, a nie znaczy to tez alergii

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rodzic
3 godziny temu, Gość Gość napisał:

Co to znaczy,że córka jest raczej alergiczna? Robiłaś badania? To że dziecko miało zaparcia nie ms nic wspólnego z twoim jedzeniem, bo mleko nie tworzy się z treści żołdkowej. Myślę,że z twoim dzieckiem jest wszystko ok, ale chcesz mieć dziecko specjalnej troski i wymyślasz. 

dokladnie teraz kazdy wymysla, masz duzo mozliwosci przy takiej diecie. a ja co mam powiedziec jestem po operacji i wiekszosci rzeczy nie moge jesc a jak wyszlam ze szpiatala to tylko suchary a wszystko inne nie bylo przyjmowane przez brzuch i mialam ogromne bolesci i jakos nie zakladam tematow na forum i nie placze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rodzic
4 godziny temu, Gość Gość napisał:

Co to znaczy,że córka jest raczej alergiczna? Robiłaś badania? To że dziecko miało zaparcia nie ms nic wspólnego z twoim jedzeniem, bo mleko nie tworzy się z treści żołdkowej. Myślę,że z twoim dzieckiem jest wszystko ok, ale chcesz mieć dziecko specjalnej troski i wymyślasz. 

sorry cos mi sie dzieje z siecia ze mi sie posty dodaja 2 razy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Maria

Na razie z wielką laska alergolog zrobił testy na orzechy, bo było źle. Mówią alergolodzy że tak małym dzieciom nie robi się testów ale ze wylądowała w szpitalu to zrobią. 

A Ty nie wiesz,ze alergeny przedostaja się do krwiobiegu i przenikają do mleka? Następna mądra. 

Córkę wysypuje po nabiale, malinach i truskawkach,do tego miała mega zaparcia a krosty na buzi jakhy ktoś wrzątkiem lał..Po orzechach wyladowalysmy w szpitalu. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kropka
5 godzin temu, Gość Maria napisał:

Na razie z wielką laska alergolog zrobił testy na orzechy, bo było źle. Mówią alergolodzy że tak małym dzieciom nie robi się testów ale ze wylądowała w szpitalu to zrobią. 

A Ty nie wiesz,ze alergeny przedostaja się do krwiobiegu i przenikają do mleka? Następna mądra. 

Córkę wysypuje po nabiale, malinach i truskawkach,do tego miała mega zaparcia a krosty na buzi jakhy ktoś wrzątkiem lał..Po orzechach wyladowalysmy w szpitalu. 

Moj 3 mc wowczas syn, mial robione badania na alergeny, wyszo na jajko, na mleko co prawda nie, ale po mleku krowim caly sie drapal i mial plamy na ciele.

Teraz ma 20 mc. Je wszystko. Jajka w ogole nie chce probowac, a mleko krowie podalam w okoicach 13-15 mc. Po za tym rozszerzalam normalnie, mial silna alergie tylko na moje mleko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Trudno sie nie zgodzic z opiniami napisamy w tym temacie. Zdrowie to najwazniejsze co mamy wiec dobrze jest o nie dbac. Na polkach sklepowych niestety jest cala masa produktow zupelnie nienaturalnych dla naszego orgaznimu. Do tego dochodzi jeszcze aspket roznego rodzaju konserwantow i ulepszaczy smaku. Jedzenie takich gotowych produktow w dluzszej perspektywie nie bedzie zbyt dobre dla naszego ciala. Na szczescie mozna znalezc w sieci sprawdzone pomysly nawet na pyszne desery - https://uwielbiam.pl/przepis/bezglutenowe-gofry-czekoladowe-z-dzemem-malinowym-i-owocami Oczywiscie wszystko bez dodatku glutenu! 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ags
15 godzin temu, Gość Maria napisał:

Na razie z wielką laska alergolog zrobił testy na orzechy, bo było źle. Mówią alergolodzy że tak małym dzieciom nie robi się testów ale ze wylądowała w szpitalu to zrobią. 

A Ty nie wiesz,ze alergeny przedostaja się do krwiobiegu i przenikają do mleka? Następna mądra. 

Córkę wysypuje po nabiale, malinach i truskawkach,do tego miała mega zaparcia a krosty na buzi jakhy ktoś wrzątkiem lał..Po orzechach wyladowalysmy w szpitalu. 

Moj syn ma obecnie 10 miesiecy, jak mial 7 to zrobiono mu testy alergiczne z krwi na 20 produktow zywnosciowych. Pani alergolog powiedziala, ze tak malym dzieciom nie robi sie testow skornych na alergeny wziewne ale z krwi jak najbardziej. Moj jest uczulony na wszystko co zwiazane z mlekiem a raczej krowa. Takze na wolowine. Niedawno sie przekonalam, ze tez na szpinak, ale tu wystepuja tylko objawy skorne.

Ja gotuje mu sama. Odrzucil zupelnie mm, do tego ma skaze i klopoty z przelykaniem ale dajemy rade. Wszystko blendujemy i wciaz poznajemy nowe smaki. Raz cukinia, raz buraczek, raz brokul, rosolek, pomidorowka, byla nawet cieniutka ogorkowa- oczywiscie bez wedzonki. Baza jest zawsze rosol, reszta to moja inwencja. A my mamy pod gorke z zywieniem bo maly wielu rzeczy nie chce jesc, wielu nie moze i tez dziewczyny z kafe mi podpowiadaly.

Moze zacznij od sloiczkow, marchewka, marchewka z ziemniaczkiem, ziemniaczki z dynia itd. Sloiczki sa opisane od jakiego wieku mozna je podawac. 

Idz do dobrego alergologa i niech Was wysle na testy. Bedziesz sie czula pewniej. 

Powodzenia. 🙂

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość

Do autorki. Dietę musisz rozszerzać tak, jakbyś miała 4 miesięczne dziecko. Słoiczki są tak właśnie oznaczone. Nie możesz podać od razu słoiczka od 6 mż, bo skład jest cięższy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  

×