Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość Gość

Mam pytanie do osób które mają w domu koty ?

Polecane posty

Gość Gość

Czy według was koty przywiązują się do człowieka jak psy ? Pytam, bo często słyszę opinie, że koty przywiązują się do miejsc. Jakie są wasze odczucia ? Ile w tym prawdy, a ile mitu ? Tylko prosiłabym o obiektywne opinie, a nie opinie osób, które bardzo kochają koty, więc dla nich nie moze być innej opcji. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Tak, przywiązują się ale inaczej. Są bardziej niezależne, więcej śpią.. Ale to też zależy od charakteru kota i rasy.  My mamy kotkę z rasy Maine Coon, mnie chyba lubi najmniej, ale wie kto jeść daje 😄 A do mojego męża i młodsze bo syna jest przywiązania jak pies. Młodszy ma 2 lata i kot sięga mu do pasa, chodzi za nim, pilnuje, daje się wysciskac, bawi się z dzieckiem i jest delikatna. Widać tez kiedy sie steskni, bo zawsze przychodzi sie przywitać. Widac po niej ze np sie martwi ,bo jak młodszy jest chory to czuwa przy nim. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Mam kota (persa) . Jak wracam do domu to się cieszy przychodzi się przywitać. Tak samo przychodzi jak mąż wraca z pracy. Ale jak jesteśmy w domu to przyjdzie tylko jak chce jeść albo jak mu nudno wtedy nas zaczepia albo kładzie się obok i śpi. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Mój kot rasy syjamskiej chodzi za nami po dworze jak pies. Kiedy wolamy go po imieniu to leci  z daleka, ociera się nam o nogi i mruczy. Kiedy się przeprowadziliśmy też nie było problemu,  w mig się  przyzwyczail.  Ogólnie jest dość niezależny, ale moim zdaniem jest do nas przywiązany.  Kiedy moja mała córka płacze jakoś dłużej to zaraz biegnie do niej zaniepokojony, tracą ją łebkiem, miauczy. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nieprawda, że kot przywiązuje się tylko do miejsca. Koty zdecydowanie potrafią kochać. Moja ośmioletnia kotka też chodzi za mną jak pies, gada do mnie po swojemu, mruczy, domaga się głaskania i ugniata mnie przednimi łapkami. Gdy wracam do domu, ona już czeka przy drzwiach i miauczy radośnie na powitanie. Gdy ktoś w domu jest smutny, przychodzi i próbuje po swojemu pocieszać. Reaguje na imię. Zasypia na nogach.

  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Koko

Mój kot przynosił mi prezenty - na wpół żywe wróbelki i miałczał gdy usłysza£, że jestem w domu aby go wpuścić. Koty są super😀

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kiss

Nasz kot przychodzi na zawolanie, jak nas dlugo nie ma to sie lasi, jak moj facet mnie laskotal, a ja mialam dosc, to przyszedl do niego i mnie bronil (syczal na niego).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Z pewnością zależy od kota. Nigdy nie przepadałam za kotami. Mój mąż miał je zawsze więc on pewnie nie byłby obiektywny 😉 Ja pokochałam swojego kota z wzajemnością z przypadku. Trafiła mi się malutka schorowana bida, której nikt nie chciał. Leczyłam, karmiłam, masowałam, tuliłam, sprzątałam. Zaznaczam, że nie lubiłam kotów. Koniec końców, mam cudowną koteczkę, która biegnie do mnie na zawołanie, tuli się, tęskni, traktuje chyba jak mamę trochę (wiem, że to głupio brzmi).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Z pewnością zależy od kota. Nigdy nie przepadałam za kotami. Mój mąż miał je zawsze więc on pewnie nie byłby obiektywny  Ja pokochałam swojego kota z wzajemnością z przypadku. Trafiła mi się malutka schorowana bida, której nikt nie chciał. Leczyłam, karmiłam, masowałam, tuliłam, sprzątałam. Zaznaczam, że nie lubiłam kotów. Koniec końców, mam cudowną koteczkę, która biegnie do mnie na zawołanie, tuli się, tęskni, traktuje chyba jak mamę trochę (wiem, że to głupio brzmi).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc

Akurat moja kotka-zwykła dachowa, bardziej przywiązania jest do opiekunów niż do miejsca, co mamy przetestowane. Po pierwsze jak ktoś obcy przychodzi, to chowa się. Przeważnie koty przychodzą i nastawiają się na głaskanie. Po drugie kiedyś na wyjazd zostawiłam ją u koleżanki. Pochorowala się z tęsknoty, nie chciała jeść. Teraz jak wyjeżdżamy moja mama do niej wpada co 2 dzień dosypac jedzenia, wymienić wodę, wyczyścić kuwete. Ona woli być sama niż z obcym człowiekiem. Ma awersję do obcych. Mi okazuje dużo uczucia uwielbia głaskanie po brzuchu. Przeprowadzki znosi ok. Ma 7 lat. W tym czasie 3x się przeprowadzalismy i szybko się aklimatyzowała

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Z pewnością zależy od kota. Nigdy nie przepadałam za kotami. Mój mąż miał je zawsze więc on pewnie nie byłby obiektywny  Ja pokochałam swojego kota z wzajemnością, z przypadku. Trafiła mi się malutka schorowana bida, której nikt nie chciał. Leczyłam, karmiłam, masowałam, tuliłam, sprzątałam. Zaznaczam, że nie lubiłam kotów. Koniec końców, mam cudowną koteczkę, która biegnie do mnie na zawołanie, tuli się, tęskni, traktuje chyba jak mamę trochę, choć wiem, że to głupio brzmi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gretą

Kiedyś przeprowadziłam się z jednego miejsca w drugie, kot miał straszny stres nie wychodził spod łóżka przez trzy dni , tam nosiłam jej jedzenie i nawet kuwetę. Nie wiem czy to sprawa miejsca ale udomowionym raczej nie jest obojętne gdzie i z kim żyje i mieszka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc

Co prawda jestem miłośniczką kotów wiec nie powinnam sie wypowiadać ale wydaje mi się, że jestem obiektywna więc napiszę. Koty przywiązują się do miejsc chociaż człowiekowi tez potrafią okazać uczucie, lubią ciepło domowego ogniska. Jeśli jesteś osobą ekstrawertyczną, lubisz ludzi, śmichy chichy, łatwo nawiązujesz kontakty i jesteś pełna energii, często wybywasz z domu to bardziej tacy ludzie utożsamiają się i odnajdują z psami, natomiast jeśli jesteś indywidualistką, domatorką, nie jesteś głośna, emanujesz spokojem to kot jest dla ciebie i sposób w jaki okazuje on swoje uczucie tobie nie będzie dla ciebie niezrozumiały ani niedostrzegalny.

Kot nie podbiega na powitanie, nie merda ogonem, nie szczeka, ale czuwa, wyczekuje na schodach twojego powrotu, a gdy jesteś to kręci się obok ciebie i towarzyszy ci na kanapie. Dodam jednak, że z czasem stałam się bardziej wybredną miłośniczką kotów i już nie każdego kota przygarnęłabym pod swóch dach, gdyż widzę, że mają one jednak różne charaktery wbrew pewnym generalizacjom. Są koty kapryśne, humorzaste, nie lubiące czułości i bardziej skore by kogoś zaatakować kto je np. za długo pogłaszcze (rasowce bardziej są skłonne do tego by być takimi), a są koty o dobrym charakterze, które łatwo wychować i ułożyć, które są pełne spokoju i mają w sobie więcej cierpliwości, koty które autentycznie lubią być głaskane i przyjmują to z wdzięcznością. Teraz tych drugich cech u kota poszukuję. W pierwszym przypadku jest to bardziej ozdoba kanapy niż kompan. Dlatego przygarniając kota lepiej mu się zawczasu dobrze przyjrzeć i spędzić z nim trochę czasu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc

Jeżeli kot przywiązał się do miejsca to nie dlatego, że sobie je ot tak upatrzył lecz dlatego, że w tym danym miejscu mieszka człowiek który go tam zaprosił jako domownika i ot cała filozofia z tym rzekomym przywiązaniu się do miejsca

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
1 godzinę temu, Gość gosc napisał:

Co prawda jestem miłośniczką kotów wiec nie powinnam sie wypowiadać ale wydaje mi się, że jestem obiektywna więc napiszę. Koty przywiązują się do miejsc chociaż człowiekowi tez potrafią okazać uczucie, lubią ciepło domowego ogniska. Jeśli jesteś osobą ekstrawertyczną, lubisz ludzi, śmichy chichy, łatwo nawiązujesz kontakty i jesteś pełna energii, często wybywasz z domu to bardziej tacy ludzie utożsamiają się i odnajdują z psami, natomiast jeśli jesteś indywidualistką, domatorką, nie jesteś głośna, emanujesz spokojem to kot jest dla ciebie i sposób w jaki okazuje on swoje uczucie tobie nie będzie dla ciebie niezrozumiały ani niedostrzegalny.

Kot nie podbiega na powitanie, nie merda ogonem, nie szczeka, ale czuwa, wyczekuje na schodach twojego powrotu, a gdy jesteś to kręci się obok ciebie i towarzyszy ci na kanapie. Dodam jednak, że z czasem stałam się bardziej wybredną miłośniczką kotów i już nie każdego kota przygarnęłabym pod swóch dach, gdyż widzę, że mają one jednak różne charaktery wbrew pewnym generalizacjom. Są koty kapryśne, humorzaste, nie lubiące czułości i bardziej skore by kogoś zaatakować kto je np. za długo pogłaszcze (rasowce bardziej są skłonne do tego by być takimi), a są koty o dobrym charakterze, które łatwo wychować i ułożyć, które są pełne spokoju i mają w sobie więcej cierpliwości, koty które autentycznie lubią być głaskane i przyjmują to z wdzięcznością. Teraz tych drugich cech u kota poszukuję. W pierwszym przypadku jest to bardziej ozdoba kanapy niż kompan. Dlatego przygarniając kota lepiej mu się zawczasu dobrze przyjrzeć i spędzić z nim trochę czasu.

Co sądzisz o rasie Maine Coon ? Podobno to pies w kociej skórze takiej opinie słyszałam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Hdhhd

Ale wszystkie pozytywne komentarze to typu "chodzi za nami jak pies", "zachowuje się jak pies" czyli jednak to ten pies jest tym idealnym zwierzakiem, do którego się ludzie odnoszą. 

Robiono już badania a propo psów i kotów i okazało się się, ze kocia inteligencja była przeceniana. Psy biją je na głowę jeśli chodzi o zdolności poznawcze czy laczenie faktów. 

Ale wbrew temu, koty zdają się lubić towarzystwo człowieka. Jednak jeśli ktoś chce mieć takiego prawdziwego zwierzęcego przyjaciela, to pies dalej jest najlepszym wyborem. Koty nie są stadne, więc człowiek im do szczęścia nie jest potrzebny tak naprawdę. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc
3 minuty temu, Gość Hdhhd napisał:

Ale wszystkie pozytywne komentarze to typu "chodzi za nami jak pies", "zachowuje się jak pies" czyli jednak to ten pies jest tym idealnym zwierzakiem, do którego się ludzie odnoszą.

nie, ludzie nie dlatego mówią, ze kot zachowuje sie jak pies, bo to pies jest idealny. Jak ktos tak mówi, tzn ze kot jest b przywiązany. i tylko tyle. Ja sama tak mówię, o moim kocie. A psów juz mam kompletnie dosc, szczególnie ze względu na to, ze maja zwyczaj szczekania, sa hałaśliwe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Cześć

Ciężko stwierdzić a jestem naście lat opiekunka futrzaka  .Napewno lubi stalosc bytu bo po przeprowadzce na poczatku bardzo blisko byl,bal się. I napewno swoje znajome lepiej dla kota ,stresu brak, ale też myslę ze domowników lubi bo potrafi okazać przywiązanie ma swoje mile rytuały. Koty to jednak osobliwe zwierzęta ciężko do końca zgłębić ich naturę. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc

U nas kotka najbardziej przywiązana jest do mojej mamy. Śpi tylko z nią, tylko do niej wchodzi na ręce, nikt inny nie może jej wziąć, bo od razu ucieka. A za moją mamą sama chodzi, ciągle chce się do niej przytulać i mruczy sobie. Ale może dlatego, że mama ją znalazła na ulicy, przyniosła, opiekowała się nią i ją uratowała. Do dzisiaj okazuje jej wiele serca. Zawsze mówi do niej księżniczko, kochanie i inne miłe słowa. Mam wrażenie, że ta kotka to lubi, bo mama jest jej ulubionym człowiekiem. Nawet jak ktoś inny się nią zajmuje, a usłyszy moją mamę, to do niej leci. Od razu na ręce chce i tuli się.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Koty są różne, mają różne charaktery. Zdecydowanie wolę kota mieć w domu niż psa, pomimo tego że psy też lubię. 

Koty jak najbardziej przywiązują się do właściciela. Bardzo często jest też tak, że jeśli w danym domu jest kilku domowników, to kot ma swojego ulubionego. Koty potrafia być podobne do psów. 

Np. bronią swojego człowieka. Itp.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość

Mam koty w domu, ale je też kocham więc mogę się wypowiedzieć?

 

Koty przywiązują się do ludzi, nawet były o tym badania. Często wybierają sobie ulubioną osobę z którą najwięcej czasu spędzają. Do tego tęsknią kiedy nie ma ich opiekuna i reagiują na emocje i stan fizyczny. Na przykład, koty przychodzą do chorych osób i mruczą - z badań wiemy, że robią to też kiedy same są chore lub próbują "pocieszyć" inne koty w podobnym stanie. M

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
31 minut temu, Gość gość napisał:

Mam koty w domu, ale je też kocham więc mogę się wypowiedzieć?

 

Koty przywiązują się do ludzi, nawet były o tym badania. Często wybierają sobie ulubioną osobę z którą najwięcej czasu spędzają. Do tego tęsknią kiedy nie ma ich opiekuna i reagiują na emocje i stan fizyczny. Na przykład, koty przychodzą do chorych osób i mruczą - z badań wiemy, że robią to też kiedy same są chore lub próbują "pocieszyć" inne koty w podobnym stanie. M

Oczywiście, że możesz się wypowiedzieć, ja tylko chciałam uniknąć opinii osób dla których koty to całe życie i nawet jedno złe słówko o nich przez gardło im nie przejdzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
7 minut temu, Gość Gość napisał:

Oczywiście, że możesz się wypowiedzieć, ja tylko chciałam uniknąć opinii osób dla których koty to całe życie i nawet jedno złe słówko o nich przez gardło im nie przejdzie.

Ucieło mi koniec wypowiedzi:

"Moje koty zdecydowanie są przywiązane i wiem, że kiedy nie było nas parę dni to czekały w oknie."

 

Jeszcze dodam, że gdybym miała je porównać do psów to jest to trochę inny rodzaj przywiązania. Psy przywiązują się z natury i uznają "hierarchię stada". Koty nie - kot może cię kochać, ale jak mu zrobisz krzywdę (nawet jak tą krzywdą jest obcięcie pazurów) to może się obrazić czy wręcz zemścić. Kota którą zaadoptowaliśmy jest strasznie mściwa i chociaż nie mam wątpliwości, że nas kocha, to kiedy czuje się zazdrosna/odrzucona/skrzywdzona potrafi paskudnie się odgrywać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość koty są super
18 minut temu, Gość Gość napisał:

Oczywiście, że możesz się wypowiedzieć, ja tylko chciałam uniknąć opinii osób dla których koty to całe życie i nawet jedno złe słówko o nich przez gardło im nie przejdzie.

to ja też się wypowiem. Mam w domu kota ,który 4 lata temu się przybłąkał. I już został, Na początku dawałam mu z rana tylko ciepłe mleko i wychodziłam do pracy. Po powrocie z pracy karmiłam go. Potem zakupiłam mu suchą karmę, bo głupio mi było,że taki głodny cały dzień ;p ja od zawsze lubiłam koty, natomiast moja mam wielka "przeciwniczka" kotów zaczęła dokarmiać kota zanim wróciłam z pracy, bo miauczał.Potem zabrałam kota do weterynarza, bo mi się chory wydawał. Z kotem się okazało wszystko w porządku i teraz jest z nami w domu cały czas. Co więcej toleruje tylko mnie, moją mamę i jedno dziecko, resztę domowników ignoruję hehe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc
14 godzin temu, Gość Gość napisał:

Czy według was koty przywiązują się do człowieka jak psy ? Pytam, bo często słyszę opinie, że koty przywiązują się do miejsc. Jakie są wasze odczucia ? Ile w tym prawdy, a ile mitu ? Tylko prosiłabym o obiektywne opinie, a nie opinie osób, które bardzo kochają koty, więc dla nich nie moze być innej opcji. 

Co kot to inny charakter. Mam kotke 6 lat, rodzice mieli kilkanascie. Moja jak pies, przywiazana, chodzi z nami na spacerg, raz weszla nawet ze mna do sklepu i restauracji, zero strachu, reaguje na imie, kochana pieszczocha do schrupania. Przynosi nam czesto myszy, male ptaki, dokarmia nas. Kotka rodzicow nieufna, strachliwa, tolerujaca jedynie mnie i rodzicow, na moje dzieci fukała. Oba koty znajdy, mieszance.

Oba jezdzily z nami do domku letniskowego. Trzymały sie nas, nie odchodzily daleko, wokol domu tylko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Moja kotka jest bardzo niezadowolona jak zostaje sama w domu. Nie mam tu na myśli wyjść do pracy, tylko wyjazdy. Okazuje wtedy swoją frustrację robiąc bałagan. Wywala i rozsypuje wszystko co się da. Później jest obrażona, ze została porzucona. Jak ktoś nie wraca z pracy o czasie, to żałośnie miauczy, kręci się przy drzwiach, jest nerwowa i rozwala. Wszyscy jej ludzie mają być w domu i robić, to co do nich należy, czyli siedzieć w swoim gabinecie albo na kanapie czytać książkę etc 😁 Jeżeli nawet jest to przywiązanie do miejsc, to konkretni ludzie są najważniejszym elementem tego miejsca 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomo, że koty przywiązują się do człowieka któremu jakiś tam czas towarzyszą... trochę inaczej zrozumiałam ten temat. gdyby nagle tej osoby zabrakło myślę, że kot trochę lepiej znósłby jego brak... ale moze nie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  

×