Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Gość Gość

Czy wedlug was 700 zł po opłaceniu rachunków, to wystarczająco na przeżycie dla jednej osoby?

Polecane posty

6 minut temu, Gość cooo napisał: TEn "atak" ni polega na tym, ze ktos sie wykrzywia na chęć usamodzielnienia, tylko na to, jak sie dziewczyna planuje zywic. Jesli chce tak zyć, jak jesc i miec takie pojecie o kosztach, to niedojrzała do samodzielnosci. X tanio jeść można tylko trzeba policzyć zapotrzebowanie kcal i kupować na promocji, gotować. Z zupki chińskie się zgadzam tego syfu nie polecam. Już lepiej sobie 100g ryżu ugotować.  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
16 minut temu, Gość cooo napisał:

Nie rozumiem dlaczego atakujecie tą dziewczynę. Jeśli chce się usamodzielnić to bardzo dobrze o niej świadczy. Zarobek 2400 zł na rękę to dość dobra pensja. Co w tym złego, że myśli o samodzielnym życiu? Takie są realia życia w Polsce, a rodziny z dziećmi to niby nie wegetuja? Zadłużeni po uszy w kredytach na 30lat? A co mają powiedzieć single, którzy nie mają z kim dzielić rachunków na pół? Mają do końca życia mieszkać z rodzicami albo współlokatorami? 

xxxxx

TEn "atak" ni polega na tym, ze ktos sie wykrzywia na chęć usamodzielnienia, tylko na to, jak sie dziewczyna planuje zywic. Jesli chce tak zyć, jak jesc i miec takie pojecie o kosztach, to niedojrzała do samodzielnosci.

Mnie nie interesuje jak ona zamierza się żywic. Zadała konkretne pytanie czy za te pieniądze da się przeżyć więc odpowiadam, że się da. Reszta to nie nasza sprawa 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Wg mnie albo pokój na początek i tą różnicę w wynajmie opłacać albo zostać z rodzicami i odłożyć choćby i 3000 na czarną godzinę i wtedy kawalerka. A jeśli nie studiujesz to wyjechać na 2-3 lata za granicę i albo tam zostać albo kupić mieszkanie tutaj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zakończymytentemat
8 minut temu, Leżaczek napisał:

6 minut temu, Gość cooo napisał: TEn "atak" ni polega na tym, ze ktos sie wykrzywia na chęć usamodzielnienia, tylko na to, jak sie dziewczyna planuje zywic. Jesli chce tak zyć, jak jesc i miec takie pojecie o kosztach, to niedojrzała do samodzielnosci. X tanio jeść można tylko trzeba policzyć zapotrzebowanie kcal i kupować na promocji, gotować. Z zupki chińskie się zgadzam tego syfu nie polecam. Już lepiej sobie 100g ryżu ugotować.  

Zupki chińskie jem raz na jakiś czas. Podałam je tylko jako przykład i rozpętała się jakaś gównoburza 🙄

A sam ryż bardzo lubię i czasami jem na obiad 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mieszkałam kilka lat sama i 500zł starczyło tylko dla mnie, mowa o samym jedzeniu. Teraz z mężem wydajemy ok 800zł na 2 osoby. Wszystko zależy o jakim mieście mówimy. Osobiście zamiast wynajmować i wydawać ponad 1000zł wolałabym wziąć kredyt na mieszkanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Martyna.S..

Strasznie jesteś agresywna i zgorzkniała. Sama zapytałaś o radę, a teraz się rzucasz, bo odpowiedzi nie są po Twojej myśli. Ludzie Ci piszą, że takim odżywianiem jakie planujesz sobie zaszkodzisz i to jest prawda. Za siedem stówek miesięcznie możesz jak najbardziej przeżyć i wcale nie musisz sobie rujnować zdrowia . Tyle tylko, że będziesz musiała bardzo starannie planować wydatki, no i na przyjemności raczej sobie za często nie pozwolisz. Ja też mając 20 lat nie mogłam dogadać się z rodzicami. Wyprowadziłam się, poszłam do pracy za najniższą krajową. Wtedy to było jakieś 900 zł miesięcznie. Po zapłaceniu rachunków zostawało mi około 350-400 zł na życie. Dało się i wcale nie jadłam jednego posiłku dziennie. Z tym, że ciuchy kupowałam tylko w szmateksach, a kawa w McDonaldzie to był dla mnie niewyobrażalny luksus. A, no i mieszkałam ze współlokatorką. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Gość Zakończymytentemat napisał: Zupki chińskie jem raz na jakiś czas. Podałam je tylko jako przykład i rozpętała się jakaś gównoburza A sam ryż bardzo lubię i czasami jem na obiad X ja jestem w stanie zrobić zakupy dla dwóch osób za 100 na 1-2tyg. Jak zaczniesz gotować to 100-200 na miesiąc spokojnie się wyzywisz. Po prostu śledź gazetki promocyjne hipermarketów. Listę zakupów zrób na 1-2tyg i się jej trzymaj. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
19 minut temu, Gość Gość napisał:

Wg mnie albo pokój na początek i tą różnicę w wynajmie opłacać albo zostać z rodzicami i odłożyć choćby i 3000 na czarną godzinę i wtedy kawalerka. 

Mądra podpowiedź. Trzeba mieć odłożoną jakąś kwotę. W razie sytuacji kryzysowej przynajmniej nie będzie się martwiła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

U nas w barze można zjeść pyszny obiad za 10 zł. Np. pierogi z zupą. To jest bardzo sycące i ma sporo kalorii. Zamiast gotować i płacić za gaz, to taniej wyjdzie znaleźć jakąś tanią jadłodajnię. Zostałoby spokojnie na śniadanie i kolację.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
3 minuty temu, Gość Gość napisał:

Mądra podpowiedź. Trzeba mieć odłożoną jakąś kwotę. W razie sytuacji kryzysowej przynajmniej nie będzie się martwiła.

Wiem i tak też robię. Chce najpierw odłożyć większą kwotę, żeby to wszystko miało ręce i nogi. Część mam już uzbierane 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
1 minutę temu, Gość Gość napisał:

U nas w barze można zjeść pyszny obiad za 10 zł. Np. pierogi z zupą. To jest bardzo sycące i ma sporo kalorii. Zamiast gotować i płacić za gaz, to taniej wyjdzie znaleźć jakąś tanią jadłodajnię. Zostałoby spokojnie na śniadanie i kolację.

O taka opcja też do mnie przemawia 😄

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, Gość Gość napisał: U nas w barze można zjeść pyszny obiad za 10 zł.  X chyba bym na głowę upadł. Pyszny obiad robię za 2zł, np. porcja ryżu, kotlet, gotowana marchew i 🍅

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Dziękuję za wszystkie dobre rady, naprawdę je doceniam. Przepraszam jeśli ktoś odebrał moje odpowiedzi jako atak, po prostu wcześniej źle się wyraziłam. Podając za przykład te nieszczęsne zupki chińskie miałam na myśli, że naprawdę nie dużo mi potrzeba, aby się najeść. Co nie oznacza, że wcinam je cały czas. Zdaje sobie sprawę, że moje odżywianie pozostawia wiele do życzenia i że za niewielkie pieniądze mogę jeść lepiej. Będę próbować 😄

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
1 minutę temu, Leżaczek napisał:

Wy kalkulujecie czy 700 na samo jedzenie starczy? 😱😵 ja tu ciągle piszę o jedzeniu za 200 a 500 na 😏🎮😁

No właśnie 😄 ciągle temat jedzenia, a ja zdecydowanie więcej wydaje na kosmetyki i ubrania 🙈

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No kupuj sobie ryż kasze zawsze w promocji do 2zł co hipermarket chce się pozbyć. Jedzenie w słoikach też jest tanie. Mrożone warzywa wtedy masz przynajmniej mix różnych. Mięso na promocji, kurczak mielone. Ser biały sałatka jarzynowa po 1kg (duże wiadra wychodzą najtaniej za porcje). Jajka klatkowe. Makarony. Sosy w słoiku a nie z torebki. Ja tam z torebki nic nie gotuje. I będzie tanio i zdrowiej niz zupki chińskie. Według mnie one są drogie 😁

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Masło zamiast margaryny itd. Jak kupisz 1kg sera za 7-8 i szczypiorek za 1 wymieszasz i masz śniadania po 1zł na 1,5tyg. Live haki a inni niech kupują 150g za 3zł łaciate i szpanują w koszyku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja co zakupy kurczaka biorę za 14zl i robię z niego 10 porcji. Jest na 5dni mięsa do obiadu dla 2 osob. Mielone też zrobię 10 kotletow z 4zl. Ziemniaki możesz kupić gdy tanie zamiast ryżu czy kaszy, można zrobić z nich kopytka. Naleśniki też jemy z serem lub dżemem. Płatki owsiane pół kg to 1,5zl chociaż ja pregeruje Nestlé za 7zl.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, Gość Gość napisał: Wg mnie albo pokój na początek i tą różnicę w wynajmie opłacać albo zostać z rodzicami i odłożyć choćby i 3000 na czarną godzinę i wtedy kawalerka. A jeśli nie studiujesz to wyjechać na 2-3 lata za granicę i albo tam zostać albo kupić mieszkanie tutaj. X 3000 to trzeba mieć na samą kałcje żeby tą kawalerkę wynająć. Do tego jakieś oszczędności ale to na bieżąco poczyni bo jedzenie nie kosztuje 700. Ja bym jak najszybciej brał kredyt hipoteczny (aż się wzdygłem) żeby kasa nie przepadała. Nawet jeśli to mieszkanie ją nie interesuje to kiedyś sobie sprzeda i może na plusie wyjdzie. Wynajmując to 100% straty. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc
10 minut temu, Leżaczek napisał:

1 godzinę temu, Gość Gość napisał: Wg mnie albo pokój na początek i tą różnicę w wynajmie opłacać albo zostać z rodzicami i odłożyć choćby i 3000 na czarną godzinę i wtedy kawalerka. A jeśli nie studiujesz to wyjechać na 2-3 lata za granicę i albo tam zostać albo kupić mieszkanie tutaj. X 3000 to trzeba mieć na samą kałcje żeby tą kawalerkę wynająć. Do tego jakieś oszczędności ale to na bieżąco poczyni bo jedzenie nie kosztuje 700. Ja bym jak najszybciej brał kredyt hipoteczny (aż się wzdygłem) żeby kasa nie przepadała. Nawet jeśli to mieszkanie ją nie interesuje to kiedyś sobie sprzeda i może na plusie wyjdzie. Wynajmując to 100% straty. 

Ja mam 21 lat! 🙈 Nawet mi nie mów o kredycie hipotecznym haha 😄

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Pomecz się z rodzicami 3mies. Odłóż 6tys, będziesz miała na dokladanie do życia 500 przez rok. W tym czasie znajdziesz lepiej płatna pracę,  coś się pouklada.  700 jakiś czas dasz radę, ale wypadnie dentysta, apteka, kino i pizza że znajomymi i budżet Ci się wali.  Z mojego doświadczenia można tak rok. Potem nie masz butów, ciuchów itd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Autorko jak wystarczy ci tylko jogurt, banan i zupka chińska to 300 zł ci wystarczy. A resztę w aptece możesz zostawić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
5 godzin temu, Gość Gość napisał:

Jestem młodą dziewczyną, aktualnie jeszcze mieszkam z rodzicami. Mam dwie prace na umowę zlecenie, a mój zarobek to 2400zl na rękę. Chciałabym się usamodzielnić. Zaznaczam, że zależy mi na całkowitym zerwaniu dotychczasowych kontaktów z "rodziną". Po wynajęciu kawalerki, zostanie mi na życie 700 zł na życie.. Dużo nie jem, także mogę przetrwac jedząc raz dziennie. Myślicie że wyżycie za taką kwotę jest możliwe czy to już bardziej egzystencja?

Przeżyjesz za 10-12 zł dziennie, a to ci daje 300-400zł na miesiąc. Zobacz. Na cztery obiady, liczymy. Lepszy ryż w torebkach kosztuje ok 3 zł, masz tam 4 woreczki.  Kg ziemniaków też co ok 3 zł. Kasza jest tańsza. Pół kg schabowego, czy piersi z kurczaka ok 6-8 zł. Gotowa surówka ok 3,5 pojemniczek, potrzebujesz 2, więc 7 zł. Plus trochę bułki, mąki i jajko na panier i obiad wychodzi ci maksymalnie 4,5 zł. Pieczesz roladki i mrozisz, fasolka, bigos, grochówka, leczo, potem odgrzewasz. Oczywiście możesz gotować lżej, ale spokojnie się w 10 zł na dzień zmieścisz i nie nastawiaj się na te zupki chińskie, bo na tym daleko nie zajedziesz. Na razie jesteś młoda i nie odczuwasz, ale za parę lat możesz przypłacić to lwią częścią zdrowia.

I nie egzystencja moja droga, a wegetacja. Wegetację masz na myśli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Marek

Spokojnie za te 700zl idzie przeżyć.  Ja z dziewczyną na jedzenie razem wydajemy 800zl miesiecznie . Rachunki mamy 200 zł tylko bo mieszkanie własnościowe. Jemy to co lubimy. Tylko że my lubimy sami gotować. W pracy nie jem kanapek tylko np dziś ryż z kurczakiem (takie zboczenie kiedyś trenowałem kulturystyke). Kupujemy podstawowe produkty typu makarony kaszę ryż mięso frytki. Najlepiej poszukaj jakiejś kawalerki za uczciwą cenę.  Zarabiasz 2400 to bym szukał coś około 1000 zł plus opłaty Max 1200zl . Jest to w zasięgu. Wtedy zostaje Ci 1200 zł a z tego mozna odłożyć. Odkładaj kasę wierz mi że się przyda. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

36 minut temu, Gość Gosc napisał: Ja mam 21 lat! Nawet mi nie mów o kredycie hipotecznym haha 😄 X myśl długoterminowo, policz sobie 1700zl x 12mcy x 10 lat, wiadomo dziewczyna zawsze może znaleźć faceta, który ma pieniądze. Ja postawiłem na mieszkanie z rodzicami i oszczędności bo jestem facetem. Nie wyobrażam sobie teraz nie mieć pieniędzy. W sensie dużych oszczędności. Mieszkanie zawsze możesz sprzedać spłacić kredyt i jeszcze coś zostanie albo będzie trzeba oddać 😱 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.


×