Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość NieIdealnaJ

Wigilijne rozstanie

Polecane posty

Gość NieIdealnaJ

Zakończyłam związek po tym jak po kolacji wigilijnej u moich rodziców, narzeczony zaczął mnie obrażać, lezalam mu się wynosić z domu i wtedy strzelił mi w twarz. Głównym powodem naszych kłótni była zazdrość i brak zaufania. Od wielu lat pracuje w transporcie, wiąże się to z tym, że w 90% pracuje z mężczyznami. Dla mnie to nie problem i nigdy na żadnego ze współpracowników nie patrzyłam pod kątem bliższych relacji. Niestety mój partner widział to zupełnie inaczej. Mianowicie wszyscy wg niego chcieli mnie przelecieć. Tak to mniej więcej wyglądało, częste pretensje i sceny zazdrości przez całe 3 lata. W tym czasie 3 razy dostalam od niego w twarz. Obiecałam mu że jeszcze raz i pożegnalny się na zawsze i nadszedł ten dzień wigilia. Wstyd, upokorzenie,  poczucie porażki. Dostać w twarz w rodzinnym domu, przy rodzicach. Najgorsze jest to że teraz ten człowiek próbuje zrzucić wszystko na mnie, że go sprowokowalam, bo próbowałam go wyrzucić z domu a on nie znosi jak go ktoś odrzuca. Ja już podjęłam ostateczna decyzję, nie będziemy razem, nie wyobrażam sobie życia z nim.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość PaPa81

UCIEKAM STOND OD CIEBIE...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Lorenzo01

Goowno prawda autorko. Nic sie nie bierze z niczego. Nie znajdziesz tu poklasku. Wina zawsze lezy po srodku. Niektorzy faceci sa bardzo slabi i zamiast zerwac z toksyczna znajomoscia to potrafia kogos uderzyc w twarz pod wplywem emocji. Nie bronie tego, sam bym tego nie zrobil. Ale rownie dobrze wiem jak sookowate potrafia byc kobiety. Jaki brak zadnycb wartosci potrafia miec i czasem zamiast sie zamknac i postarac sie zalagodzic sytuacje to dolewaja oliwy do ognia i dziwia sie, ze ktos wewnetrznie wybuchl. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

To po co tutaj piszesz o tym? Decyzja z perspektywy opisu z postu bardzo dobra.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Lorenzo01

Zadaj sobie pytanie dlaczego zaczal Cie obrazac i czy przypadkiem nie jestes egocentryczna? Jezeli obrazal Cie bez powodu to masz racje. Jezeli natomiast mial powod to idz gdzies indziej wylewac swoje zale. Najlepiej do lustra.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ziomek

Ta, pewnie robiłaś kolby w robocie, dowiedział się i strzelił ci lepe. Facet jest jak serce jak bije znaczy że wszystko okej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Lorenzo01

Nie ma usprawiedliwienia dla uderzenia kobiety. Ale to co kobiety czasem sa w stanie wyczyniac, to nalezalyby im sie gorsze rzeczy. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość gość gość

Wiem z własnego doświadczenia że niektórym facetom nawet jak coś nie przypadnie do gustu to zaczynają na tobie to wyladowywac aż dochodzi do takich scen, gdzie bez powodu zaczynają się drzec i wyzywać. Chyba że nie jesteś osobą która potrafi przyznać że wcześniej za dużo powiedziała. Tak, facet może w środku wybuchnąć tak że wyladuje się fizycznie, ale jeśli potem Chociaz trochę nie zjadają go wyrzuty sumienia to jest zle. Mimo wszystko jeżeli posunal się do uderzenia, nawet nie raz to nie wiem czy to że z nim jesteś to dobry wybor. Moim zdaniem facet i tak powinien się hamować co do bicia w jakiejkolwiek sytuacji kobiety. Raz można wybaczyć i usprawiedliwić emocjami ale kolejne? Nie wydaje mi się. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
5 minut temu, Gość Ziomek napisał:

Ta, pewnie robiłaś kolby w robocie, dowiedział się i strzelił ci lepe. Facet jest jak serce jak bije znaczy że wszystko okej

Tobie powinni odciąć internet w trybie natychmiastowym 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość

nawet bym nie umiał kobiety uderzyć , jedynie w tyłek klepnąć ha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witam serdecznie i współczuję 🙄 Ci i pozdrawiam. Toksyczny związek niszczy nas kobiety 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
56 minut temu, Gość NieIdealnaJ napisał:

Zakończyłam związek po tym jak po kolacji wigilijnej u moich rodziców, narzeczony zaczął mnie obrażać, lezalam mu się wynosić z domu i wtedy strzelił mi w twarz. Głównym powodem naszych kłótni była zazdrość i brak zaufania. Od wielu lat pracuje w transporcie, wiąże się to z tym, że w 90% pracuje z mężczyznami. Dla mnie to nie problem i nigdy na żadnego ze współpracowników nie patrzyłam pod kątem bliższych relacji. Niestety mój partner widział to zupełnie inaczej. Mianowicie wszyscy wg niego chcieli mnie przelecieć. Tak to mniej więcej wyglądało, częste pretensje i sceny zazdrości przez całe 3 lata. W tym czasie 3 razy dostalam od niego w twarz. Obiecałam mu że jeszcze raz i pożegnalny się na zawsze i nadszedł ten dzień wigilia. Wstyd, upokorzenie,  poczucie porażki. Dostać w twarz w rodzinnym domu, przy rodzicach. Najgorsze jest to że teraz ten człowiek próbuje zrzucić wszystko na mnie, że go sprowokowalam, bo próbowałam go wyrzucić z domu a on nie znosi jak go ktoś odrzuca. Ja już podjęłam ostateczna decyzję, nie będziemy razem, nie wyobrażam sobie życia z nim.

Chyba w zlym miejscu dzielisz sie przezyciami bo jak widac zlecialo sie stado meskich bokserow. Jezeli facet smial raz podniesc reke na Ciebue, powinien to byc jego ostatni raz. Game over. Szkoda mi tylko Twoich rodzicow w tej sytuacji. Zycze powodzenia a z tym gno jem natychmiast zerwij kontakt.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Powinnaś była odejść gdy Cię pierwszy raz uderzył, każdy dzień razem  po takim wyczynie to marnowanie czasu i energii, szkoda każdej minuty  dla takiego zera jak Twoj były.  Raz facet rzucił we mnie butem po pijaku i to był koniec 6 letniego związku, ja juz ponad 11 lat po ślubie, a on po dwóch kolejnych rozstaniach, dziecko ma z jedną i odebrane prawa rodzicielskie, patologia z niego i jestem dumna, że pogoniłam śmiecia. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość NieIdealnaJ
43 minuty temu, Gość Lorenzo01 napisał:

Goowno prawda autorko. Nic sie nie bierze z niczego. Nie znajdziesz tu poklasku. Wina zawsze lezy po srodku. Niektorzy faceci sa bardzo slabi i zamiast zerwac z toksyczna znajomoscia to potrafia kogos uderzyc w twarz pod wplywem emocji. Nie bronie tego, sam bym tego nie zrobil. Ale rownie dobrze wiem jak sookowate potrafia byc kobiety. Jaki brak zadnycb wartosci potrafia miec i czasem zamiast sie zamknac i postarac sie zalagodzic sytuacje to dolewaja oliwy do ognia i dziwia sie, ze ktos wewnetrznie wybuchl. 

Nie jestem typem kobiety która zamknie pysk i będzie siedziała cicho jak ktoś mi ubliza. Mówiąc mi że mam iść i się ...ic z inny nie będę uspokajac i starac sie złagodzić sytuacje. Mam swój rozum. Nigdy w życiu będąc w związku nie dałam drugiej osobie powodów do tego żeby czuła się zagrożona, nie szukałam za plecami przygody czy czegokolwiek innego. Jeżeli o to chodzi to dla mnie wierność jest priorytetem w związku. Nie mówię że jestem fantastyczna i bez wad. Nie ma takich ludzi. Jestem świadoma swoich słabych stron, przeważnie muszę mieć ostatnie zdanie, jestem pyskata, kiepsko przychodzi mi przyznanie się do błędu, nie lubię przepraszać. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość NieIdealnaJ
44 minuty temu, Gość Lorenzo01 napisał:

Zadaj sobie pytanie dlaczego zaczal Cie obrazac i czy przypadkiem nie jestes egocentryczna? Jezeli obrazal Cie bez powodu to masz racje. Jezeli natomiast mial powod to idz gdzies indziej wylewac swoje zale. Najlepiej do lustra.

Zaczęła się od tego, że wypił wódkę, której miał nie pić bo po niej zawsze mu odwalalo. Bardzo dobrze o tym wiedział. Zwyczajnie coś mu przeskoczył w głowie i się zaczęło. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość NieIdealnaJ
12 minut temu, Gość Gość napisał:

Powinnaś była odejść gdy Cię pierwszy raz uderzył, każdy dzień razem  po takim wyczynie to marnowanie czasu i energii, szkoda każdej minuty  dla takiego zera jak Twoj były.  Raz facet rzucił we mnie butem po pijaku i to był koniec 6 letniego związku, ja juz ponad 11 lat po ślubie, a on po dwóch kolejnych rozstaniach, dziecko ma z jedną i odebrane prawa rodzicielskie, patologia z niego i jestem dumna, że pogoniłam śmiecia. 

Zawsze ojciec mi powtarzał że jak facet mnie kiedykolwiek uderzy to mam się pakować i uciekać jak najdalej. Jednak to nie takie łatwe, jak się kocha, ślepo wierzy w każde słowo. Teraz jestem madrzejsza i zdecydowana na radykalna zmianę. Trzeba zacząć od nowa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mloda

I bardzo dobrze zrobilas ! Nie mozna przyzwalac na bicie i brak szacynku . Tez wywalilabym go z domu. I to ma byc narzeczony ? a pozniej zycie z kims takim to jakies pieklo , bedzie robil Ci po slubie sceny zazdrosci , awantury o Twoja prace... ? Pomysl o tym . Po co z kims takim ukladac sobie zycie . To sie bedzie powtarzac .

Moim zdaniem ten facet ma problem sam ze soba z zazdroscia, brakiem zaufania i jest agresywny. 

Tez rozstalam sie tuz przed wigilia z chlopakiem wiec wiem jak paskudnie sie czujesz. Jednak nie wyobrazam sobie nawet sytuacji ze moj facet mnie bije czy obraza, a tym bardziej przy rodzinie . To jest cios ponizej pasa 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Liliana

Bardzo dobrze zrobiłaś i wytrwaj w tym. Zmień swoje życie , odetnij się od niego. Co to za chlop który daje Ci w twarz w wigilię,  przy rodzicach,  w twoim domu,  który w ogóle podnosi rękę na Ciebie,  jakim trzeba być patolem żeby  byc takim prymitywem . Uciekaj jak najdalej, bo życia z nim mieć nie będziesz nigdy. Chla już teraz i leje Cię przy ojcach,  nie pierwszy raz.... Dramat. Szanuj się kobieto. pozdr 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Lorenzo01
1 godzinę temu, Gość NieIdealnaJ napisał:

Nie jestem typem kobiety która zamknie pysk i będzie siedziała cicho jak ktoś mi ubliza. Mówiąc mi że mam iść i się ...ic z inny nie będę uspokajac i starac sie złagodzić sytuacje. Mam swój rozum. Nigdy w życiu będąc w związku nie dałam drugiej osobie powodów do tego żeby czuła się zagrożona, nie szukałam za plecami przygody czy czegokolwiek innego. Jeżeli o to chodzi to dla mnie wierność jest priorytetem w związku. Nie mówię że jestem fantastyczna i bez wad. Nie ma takich ludzi. Jestem świadoma swoich słabych stron, przeważnie muszę mieć ostatnie zdanie, jestem pyskata, kiepsko przychodzi mi przyznanie się do błędu, nie lubię przepraszać. 

Ja tylko powiem tyle, bo poznalem wiele kobiet w zyciu. Fajnych i mniej fajnych. Juz nie chodzi o Twojego bylego faceta. Game over bez dwoch zdan. Ale jak nie zaczniesz sie zmieniac, starac naprawiax swoje negatywne cechy typu „nigdy nie przyznaje sie do bledow”, to nigdy nie stworzysz szczesliwej relacji. Zwiazek to sztuka kompromisow i praca nad soba i dobrem wspolnym. Bycie swiadomą nie wystarczy. Tak czy siak, powodzenia i glowa do gory! Zabookuj sobie jakies fajne wczasy. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc

Głupio zrobilas. Powinnaś natychmiast zadzwonić na policję.To było naruszenie nietykalności cielesnej i miałaś świadków. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
3 godziny temu, Gość NieIdealnaJ napisał:

Dostać w twarz w rodzinnym domu, przy rodzicach.

Jaki bezczelny! powinnaś była wezwać policję i oskarzyć go o naruszenie nietykalności osobistej, a potem do sądu z nim. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
52 minuty temu, Gość Gosc napisał:

Głupio zrobilas. Powinnaś natychmiast zadzwonić na policję.To było naruszenie nietykalności cielesnej i miałaś świadków. 

Ups. Nie widziałam tego wpisu. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość NieIdealnaJ

Wiecie że nawet zadzwoniłam, powiedziałam że mój były nie chce opuścić domu i się awanturuje to mi policjant powiedział żebym zadzwoniła za chwilę i dała znać jak wygląda sytuacja. Drugi raz nie dzwoniłam bo wyszedł. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość NieIdealnaJ

Zakończenie tej historii jest takie, ze pozegnalam go na zawsze. Okres świąt i nowego roku upewnil mnie tylko w tej decyzji. To co wydarzyło się w ciągu ostatniego tygodnia pokazało jakim naprawdę jest człowiekiem. W tym momencie mam juz nowe mieszkanie w innym mieście, praca na 99% rowniez uda mi się dostać. Czuje ze to bedzie dobry rok! Wiele osób pokazało że mogę na nich liczyć i dziękuję im za to z calego serca! Zycze wszystkim szczesliwego Nowego Roku!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc

A ja taką sytuacje znam z drugiej strony. Pierdzielenie kobiety, że to praca, że koledzy, a tak na prawdę nie potrafiła postawić jakiejś zdrowej granic i każdy jeden myślał tylko o tym, żeby ją przelecieć, bo tak to rozgrywała. Ona udawała, że tego nie widzi, lub jej to prostu schlebiało. Ile lat można żyć z takim praniem mózgu, że ona do roboty idzie a Ty się denerwujesz?

Zaufanie nie jest wtedy kiedy nie dajesz doopy. Zaufanie polega na tym, że ja ufam Tobie, że nie będziesz wystawiać moich nerwów na próbę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
6 minut temu, Gość Gosc napisał:

A ja taką sytuacje znam z drugiej strony. Pierdzielenie kobiety, że to praca, że koledzy, a tak na prawdę nie potrafiła postawić jakiejś zdrowej granic i każdy jeden myślał tylko o tym, żeby ją przelecieć, bo tak to rozgrywała. Ona udawała, że tego nie widzi, lub jej to prostu schlebiało. Ile lat można żyć z takim praniem mózgu, że ona do roboty idzie a Ty się denerwujesz?

Zaufanie nie jest wtedy kiedy nie dajesz doopy. Zaufanie polega na tym, że ja ufam Tobie, że nie będziesz wystawiać moich nerwów na próbę

Moja matka była gruba i nie miała jednego oka, ale mój ojciec który dostawał odpałów po wódce (tak jak facet autorki) również twierdził że matka nic innego w pracy nie robi jak tylko daje doopy i każdy facet łącznie z sąsiadami, jeżynami A nawet moim dziadkiem to jej kochanek!

To się nazywa "zespół Otella" i powinno być leczone psychiatrycznie!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nuńka

A ile masz lat autorko? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc
17 minut temu, Gość Gość napisał:

Moja matka była gruba i nie miała jednego oka, ale mój ojciec który dostawał odpałów po wódce (tak jak facet autorki) również twierdził że matka nic innego w pracy nie robi jak tylko daje doopy i każdy facet łącznie z sąsiadami, jeżynami A nawet moim dziadkiem to jej kochanek!

To się nazywa "zespół Otella" i powinno być leczone psychiatrycznie!!!

Spoko ja nie usprawiedliwiam tu nikogo mówię, że kij potrafi mieć dwa końce. Moja partnerka nie czaiła tego jak się zachowuje, a jednak świeciła oczami do każdego napotkanego faceta. W tym, że trzyma kolegę za rękę jak jej zimno, czy tym, że kolega ją głaszcze po ramieniu też nie widziała nic złego. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×