Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość Różnie bywa

Obsługa wrednego klienta

Polecane posty

Gość Różnie bywa

Dziewczyny jestem 33 letnią mamą, mam 3,5 letnią córkę. 

Wróciłam do pracy rok temu. Pracuje w obsłudze klienta dobrych pare lat (sieć komórkowa, bank, a teraz w przychodni nfz). 

Coraz gorzej sobie radzę w obsłudze trudnych klientów... Zawsze staram się być uprzejma, ale dzisiaj przeżyłam apogeum gdy 20 letnia dziewczyna wylewała na mnie wszystkie żale, bo lekarz nie wystawił dobrze recepty.  Byłam naprawdę uprzejma, ale tak wrednej osoby dawno nie widzialam. Na każdą moja propozycje pomocy odpowiadala tak opryskliwie. Ona nie ma czasu, mam jej to załatwić na już itp. Na koniec nie wytrzymalam i powiedziałam, że jeszcze życie nauczy jej pokory. Aż się zapowietrzyla, ale jeszcze odpyskowala. Żałuję tych słów, ale już naprawdę... Dziewczyny jak sobie radzicie w takich sytuacjach? 

Ja czuję się źle, bo często ludzie jadą po nas w rejestracji jak po g.... 

Ps. Bardzo współczuję ludziom co obsługują klientów marketów, bo tam to też widzę czasem niezle cyrki ehhh

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ububu

Nie przejmuj sie. I tak wiecej razy zachowalas zimna krew niz wybuchlas. Sa tacy, dla ktorych to nieosiagalne i tobie zazdroszcza opanowania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Ciesz się, że na ciebie skargi nie złożyła za takie teksty. Może pora pomyśleć o pracy, do której się bardziej nadajesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc

Ja 3 lata pracowalam w markecie i stwierdzam że połowa Polaków to dno. Teraz mam prace biurowa ale cieszę się, że są wolne Niedziele i moje koleżanki która tam zostały mają lżej.  

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc

Autorko dobra rada jak ktoś pyskuje to tym jesteś spokojna, opanowana i wszystko robisz wolllnnnoooo. Czekanie uczy pokory a spokój u drugiego człowieka  jeszcze bardziej wkurza takie wariatki;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Hehe

Skargę za co? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Różnie bywa
1 minutę temu, Gość Gosc napisał:

Autorko dobra rada jak ktoś pyskuje to tym jesteś spokojna, opanowana i wszystko robisz wolllnnnoooo. Czekanie uczy pokory a spokój u drugiego człowieka  jeszcze bardziej wkurza takie wariatki;)

Dziękuję za radę 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
Przed chwilą, Gość Hehe napisał:

Skargę za co? 

Za pyskowanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Różnie bywa
11 minut temu, Gość Gość napisał:

Za pyskowanie.

To nie było pyskowanie, tylko sprowadzenie konwersji do poziomu rozmówcy 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
1 minutę temu, Gość Różnie bywa napisał:

To nie było pyskowanie, tylko sprowadzenie konwersji do poziomu rozmówcy 🙂

Uczenie kogoś pokory chyba nie leży w zakresie twoich obowiązków, prawda?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
10 minut temu, Gość Gosc napisał:

Autorko dobra rada jak ktoś pyskuje to tym jesteś spokojna, opanowana i wszystko robisz wolllnnnoooo. Czekanie uczy pokory a spokój u drugiego człowieka  jeszcze bardziej wkurza takie wariatki;)

Szlag by Cię trafił gdybyś np. w SOR, gdzie jest 4 pacjentów czekających na karetkę do odwiezienia na konsultację, spędziła 6 h. Siedzisz, cierpisz i mają to w czterech literach. Ale jak przywiozą pijaka, który się przewrócił to wwożą od razu. Nie wspominając o badaniach. Polikwidowałabym wszystkie SOR. Wyjątek te dla dzieci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kasus

Ja mam swoja firmę i tez muszę nie raz obsługiwać tak zwanych trudnych klientów. I powiem ci jak to u mnie wyglada. 


1.nigdy nie biorę do siebie tego co mówi klient, bo wiem, ze takie zachowanie mogło spowodować wydarzenie zupełnie ze mną nie związane Np. Problemy w związku, zdrowotne itp 

2.zawsze przypominam sobie jak wielu było zadowolonych klientów którzy mnie chwalili czy dziękowali za miła obsługę, którzy mnie doceniali. Przy nich i mocy cudownych słów jakie usłyszałam te niemile słowa to kropla w morzu 

3.szanuje zawsze zdanie klienta nawet jak bardzo różni się od mojego. Ma prawo uważać, ze nasze produkty to śmieci. Przecież nie zabronię mu własnego zdania. 
 

4.staram się podkreślić ze jest dla nas ważny i szanuje jego zdanie. Dziękuje za krytyke i sugestie zmian, przepraszam za pomyłki, mówię ze żałuje ze produkt nie spełnił oczekiwań 

wielu klientów przy takiej postawie zwyczajnie pasuje albo nawet dziękują za miła obsługę. A ty autorko chyba albo bardzo krótko pracowałaś albo w czasie przebywania z dzieckiem zupełnie odzwyczaiła się od pracy z ludźmi. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
5 minut temu, Gość Gość napisał:

Uczenie kogoś pokory chyba nie leży w zakresie twoich obowiązków, prawda?

Tu chyba bardziej chodzi o regułę wzajemności. A na szacunek trzeba sobie zasłużyć. Kim ta panienka była żeby się tak zachowywać, królową Elżbietą? Idąc Twoim tokiem myślenia jak klient plunie autorce w twarz, to ona ma udać, że pada deszcz? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aadfg

Niestety zgadzam sie z twierdzeniem ze duzo Polakow to dno. Ja pracowalam w markecie jako studentka na poczatku lat 2000. Przyszla raz tępa dzida i polozyla na tasmie gdzie sie kladzie towar pieniadze. Chyba 20zl. A tasma sie przesunela i jej wciagnelo. Trzeba bylo rozkrecac blat a ta miala do mnie pretensje ze to moja wina. Mialam ochote je przy...ic tym srubokretem do odkrecania blatu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
36 minut temu, Gość Gość napisał:

Ciesz się, że na ciebie skargi nie złożyła za takie teksty. Może pora pomyśleć o pracy, do której się bardziej nadajesz.

O, jesteś takim trudnym klientem? Weź może ye.bnij baranka w ścianę i nie wypowiadaj się w internecie, jak nie masz nic sensownego do powiedzenia. A w normalnym kraju i w normalnej firmie awanturująca się dziewucha powinna być wyprowadzona przez ochronę, a potem o niech sobie skargi pisze nawet i do prezydenta. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ola
48 minut temu, Gość Gość napisał:

Ciesz się, że na ciebie skargi nie złożyła za takie teksty. Może pora pomyśleć o pracy, do której się bardziej nadajesz.

Co ty za brednie wypisujesz. A co, dziewczyna jest z żelaza a klient nasz pan? Każdy człowiek zasługuje na szacunek zwłaszcza gdy mamy doczynienia z klientami, to ma być obustronny szacunek a nie jakieś smarkule czy niedowartościowane sfrustrowane ludziska którzy myślą że świat kręci się wokół nich i obsługa będzie im nadskakiwac. Otóż nie, moja droga. Świat trzeba budować od siebie, aby wszystkim dobrze się żyło. Każdy człowiek jest z tej samej gliny, każdy ma uczucia, smutek, przeżycia i problemy. Nikt nie jest z żelaza. Abte rady o zmianie pracy wsadz sobie wiesz gdzie. Bo takimi sposobem odpowiedzi przyzwalasz na tego typu zachowania i zapewne sama też już wystawilas sobie świadectwo w niejednym miejscu publicznym. Teraz społeczeństwo jest strasznie rozbestwione i roszczeniowe, w dopach się ludziom przewraca od tego właśnie nadskakiwania, dziendobrowania podczas gdy klient wchodząc do sklepu pierwszy powinien powiedzieć dzień dobry. Baaa, są tacy co nawet nie odpowiedzą mimo że to kasjerka im pierwsza powie. Buractwo straszne, a to młode pokolenie okropnie aroganckie na zasadzie "bo mnieee sięęę należy!" G ówno się należy, należy to się nauczyć kultury i pokory w życiu!!! 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ola
18 minut temu, Gość Gość napisał:

O, jesteś takim trudnym klientem? Weź może ye.bnij baranka w ścianę i nie wypowiadaj się w internecie, jak nie masz nic sensownego do powiedzenia. A w normalnym kraju i w normalnej firmie awanturująca się dziewucha powinna być wyprowadzona przez ochronę, a potem o niech sobie skargi pisze nawet i do prezydenta. 

Otóż to. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc
20 minut temu, Gość Gość napisał:

O, jesteś takim trudnym klientem? Weź może ye.bnij baranka w ścianę i nie wypowiadaj się w internecie, jak nie masz nic sensownego do powiedzenia. A w normalnym kraju i w normalnej firmie awanturująca się dziewucha powinna być wyprowadzona przez ochronę, a potem o niech sobie skargi pisze nawet i do prezydenta. 

Dobrze mówi, polać jej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ola
24 minuty temu, Gość Gość napisał:

Tu chyba bardziej chodzi o regułę wzajemności. A na szacunek trzeba sobie zasłużyć. Kim ta panienka była żeby się tak zachowywać, królową Elżbietą? Idąc Twoim tokiem myślenia jak klient plunie autorce w twarz, to ona ma udać, że pada deszcz? 

Nawet królowa Elżbieta powinna mieć szacunek do ludzi bez względu na rodzaj wykonywanej pracy. A praca w obsłudze klienta tymbardziej powinna być bezwzględnie szanowana przez wszystkich, bo jest to ciężka praca i powinno się doceniać takich ludzi, którzy chcą jeszcze mieć na codzień doczynienia z wszelkiej maści zaburzonymi psychicznie ludźmi! 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
4 minuty temu, Gość Ola napisał:

Nawet królowa Elżbieta powinna mieć szacunek do ludzi bez względu na rodzaj wykonywanej pracy. A praca w obsłudze klienta tymbardziej powinna być bezwzględnie szanowana przez wszystkich, bo jest to ciężka praca i powinno się doceniać takich ludzi, którzy chcą jeszcze mieć na codzień doczynienia z wszelkiej maści zaburzonymi psychicznie ludźmi! 

Tak wiem, to była metafora 😉  Królowa Elżbieta, nigdy by się tak przecież nie zachowała, bo jest dystyngowaną kobietą nauczoną dobrych manier. W odróżnieniu od tego pustostanu który uważa się za pępek świata. 

Sama kiedyś pracowałam w banku i najbardziej roszczeniowym klientem był ten który miał przysłowiowe 5 zł na koncie. I jeszcze w trakcie rozmowy ciągle podkreslał, że bank obraca jego pieniędzmi i w ogóle jaka to łaska, że on w ogóle jest klientem tego banku. Porażka. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Eyr
2 godziny temu, Gość Różnie bywa napisał:

Dziewczyny jestem 33 letnią mamą, mam 3,5 letnią córkę. 

Wróciłam do pracy rok temu. Pracuje w obsłudze klienta dobrych pare lat (sieć komórkowa, bank, a teraz w przychodni nfz). 

Coraz gorzej sobie radzę w obsłudze trudnych klientów... Zawsze staram się być uprzejma, ale dzisiaj przeżyłam apogeum gdy 20 letnia dziewczyna wylewała na mnie wszystkie żale, bo lekarz nie wystawił dobrze recepty.  Byłam naprawdę uprzejma, ale tak wrednej osoby dawno nie widzialam. Na każdą moja propozycje pomocy odpowiadala tak opryskliwie. Ona nie ma czasu, mam jej to załatwić na już itp. Na koniec nie wytrzymalam i powiedziałam, że jeszcze życie nauczy jej pokory. Aż się zapowietrzyla, ale jeszcze odpyskowala. Żałuję tych słów, ale już naprawdę... Dziewczyny jak sobie radzicie w takich sytuacjach? 

Ja czuję się źle, bo często ludzie jadą po nas w rejestracji jak po g.... 

Ps. Bardzo współczuję ludziom co obsługują klientów marketów, bo tam to też widzę czasem niezle cyrki ehhh

I bardzo dobrze, ja też jadę jak po głównie, raz dzwoniłem do rejestracji z 10 razy, nikt nie odbierał, pojechałem i mówię że chce do lekarza, a baba do mnie że trzeba było się umówić dzień wcześniej albo z samego rana, mówię że dzwoniłem 10 razy ona że niemożliwe. Doszedłem kilka kroki, zadzwoniłem, telefon dzwoni, babka kawusie pije i nie odbiera, jak jej wiązankę sypnołem przy ludziach na pół przychodni to buraka walnełaś i miejsce u lekarza odrazu się znalazło. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość

przejmujesz się w budżetówce fochami klientów? 😄 poważnie? 😄

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
6 minut temu, Gość Eyr napisał:

I bardzo dobrze, ja też jadę jak po głównie, raz dzwoniłem do rejestracji z 10 razy, nikt nie odbierał, pojechałem i mówię że chce do lekarza, a baba do mnie że trzeba było się umówić dzień wcześniej albo z samego rana, mówię że dzwoniłem 10 razy ona że niemożliwe. Doszedłem kilka kroki, zadzwoniłem, telefon dzwoni, babka kawusie pije i nie odbiera, jak jej wiązankę sypnołem przy ludziach na pół przychodni to buraka walnełaś i miejsce u lekarza odrazu się znalazło. 

A potem obudziles sie z ryjem w blodzie w ktore wrzucila cie ochrona  :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Miałem kiedyś bar, i słyszę że jakiś koleś się wydziera na dziewczyny jakie tu podłe żarcie dają (a naprawdę super) niewiele myśląc dałem 5 zł gnojowi w łapę za kołnierz i do drzwi, wypiërdalaj, kilometr dalej jest stacja benzynowa to się nażresz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc
17 minut temu, Gość Ola napisał:

Co ty za brednie wypisujesz. A co, dziewczyna jest z żelaza a klient nasz pan? Każdy człowiek zasługuje na szacunek zwłaszcza gdy mamy doczynienia z klientami, to ma być obustronny szacunek a nie jakieś smarkule czy niedowartościowane sfrustrowane ludziska którzy myślą że świat kręci się wokół nich i obsługa będzie im nadskakiwac. Otóż nie, moja droga. Świat trzeba budować od siebie, aby wszystkim dobrze się żyło. Każdy człowiek jest z tej samej gliny, każdy ma uczucia, smutek, przeżycia i problemy. Nikt nie jest z żelaza. Abte rady o zmianie pracy wsadz sobie wiesz gdzie. Bo takimi sposobem odpowiedzi przyzwalasz na tego typu zachowania i zapewne sama też już wystawilas sobie świadectwo w niejednym miejscu publicznym. Teraz społeczeństwo jest strasznie rozbestwione i roszczeniowe, w dopach się ludziom przewraca od tego właśnie nadskakiwania, dziendobrowania podczas gdy klient wchodząc do sklepu pierwszy powinien powiedzieć dzień dobry. Baaa, są tacy co nawet nie odpowiedzą mimo że to kasjerka im pierwsza powie. Buractwo straszne, a to młode pokolenie okropnie aroganckie na zasadzie "bo mnieee sięęę należy!" G ówno się należy, należy to się nauczyć kultury i pokory w życiu!!! 

Moim zdaniem to sprzedawca powinien przywitać klienta w sklepie, tak jest na całym świecie ze szczególnym uwzględnieniem Japonii, gdzie wszyscy pracownicy sklepu głośno witają każdego wchodzącego klienta słowami „witaj w naszym skromnym sklepie szacowny kliencie!”

Sama pracowałam w obsłudze klienta (stewardessa), wiec wiem jakie buraki są na świecie, strasznie mnie wkurzało jesli ktoś ignorował moje „dzien dobry, witamy na pokładzie” lub odpowiadał na nie słowami „74A”. Na takie coś zwykle uśmiechałam się jeszcze szerzej i powtarzałam „dzień dobry!” I dopiero kiedy mi odpowiedzieli wskazywałam odpowiedni kierunek. Ale ludzie to zasadniczo chamy i imbecyle, przynajmniej w większości. Spotykałam się ciagle z dziećmi które mówiły na przykład „pepsi”. I nic poza tym. Wiec mówiłam coś w stylu „a co się mówi?”, na co rodzic potrafił powiedzieć „on chce pepsi”. No przecież takich ludzi miałam ochotę bić. Oczywiście takie dziecko nie dostawało ode mnie żadnej pepsi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
2 minuty temu, Gość Gosc napisał:

Moim zdaniem to sprzedawca powinien przywitać klienta w sklepie, tak jest na całym świecie ze szczególnym uwzględnieniem Japonii, gdzie wszyscy pracownicy sklepu głośno witają każdego wchodzącego klienta słowami „witaj w naszym skromnym sklepie szacowny kliencie!”

Sama pracowałam w obsłudze klienta (stewardessa), wiec wiem jakie buraki są na świecie, strasznie mnie wkurzało jesli ktoś ignorował moje „dzien dobry, witamy na pokładzie” lub odpowiadał na nie słowami „74A”. Na takie coś zwykle uśmiechałam się jeszcze szerzej i powtarzałam „dzień dobry!” I dopiero kiedy mi odpowiedzieli wskazywałam odpowiedni kierunek. Ale ludzie to zasadniczo chamy i imbecyle, przynajmniej w większości. Spotykałam się ciagle z dziećmi które mówiły na przykład „pepsi”. I nic poza tym. Wiec mówiłam coś w stylu „a co się mówi?”, na co rodzic potrafił powiedzieć „on chce pepsi”. No przecież takich ludzi miałam ochotę bić. Oczywiście takie dziecko nie dostawało ode mnie żadnej pepsi.

Japonia to jest inny świat nawiedzonych ludzi z maską na twarzy zamiast prawdziwych emocji żeś podała przykład

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
19 minut temu, Gość Gość napisał:

Tak wiem, to była metafora 😉  Królowa Elżbieta, nigdy by się tak przecież nie zachowała, bo jest dystyngowaną kobietą nauczoną dobrych manier. W odróżnieniu od tego pustostanu który uważa się za pępek świata. 

Sama kiedyś pracowałam w banku i najbardziej roszczeniowym klientem był ten który miał przysłowiowe 5 zł na koncie. I jeszcze w trakcie rozmowy ciągle podkreslał, że bank obraca jego pieniędzmi i w ogóle jaka to łaska, że on w ogóle jest klientem tego banku. Porażka. 

u nas się mówiło, żeby zabrał swoje grosiki do innego banku, na rynku jest masa instytucji finansowych nie ma obowiązku lokować takieh fortuny u nas etc 😄 na takim dziadzie przecież i tak się żadnej prowizji nie zrobiło, jedynie co to na klientach majętnych, którym oferowało się polisolokaty albo młodym małżeństwom, którym wciskało się kredyty hipoteczne a ci później ponoć przychodzili z mordą za kilka lat do banku gdy kurs franka podskoczył, że oni nie wiedzieli, coś nie doczytali, ale akurat byłam na macierzyńskim i nie wróciłam do banku 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Macie złe doświadczenia. Przez kilkanaście lat pracy nigdy nie spotkałam się z jakąkolwiek agresją słowną wobec mnie, czy mojej koleżanki. Fochów też nie było. Moim zdaniem wszystko zależy od nastawienia. Ale ja kocham swoją pracę i kontakt z ludźmi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc
6 minut temu, Gość gość napisał:

Japonia to jest inny świat nawiedzonych ludzi z maską na twarzy zamiast prawdziwych emocji żeś podała przykład

Napisałam „na całym świecie, a szczególnie w Japonii”. Czytać nie umiesz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
23 minuty temu, Gość Gosc napisał:

Napisałam „na całym świecie, a szczególnie w Japonii”. Czytać nie umiesz?

W Polsce są inne zasady savoir-vivre. U nas kultura wymaga, aby to osoba wchodząca do pomieszczenia się pierwsza przywitała. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×