Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość Józka1

Proszę pomóżcie.

Polecane posty

Gość Józka1

Może któraś się zna, albo miała podobny przypadek! 🤔 

Otóż podpisałam (niecałe) dwa miesiące temu umowę ze swoją siecią. Opcja z nowym numerem. Wszystko ok, ale kiedy włączyli kartę nagle zaczęli dzwonić ludzie.. jak się okazało dostałam numer po kobiecie - dłużniczce. Tłumaczyłam wiele razy że ja to nie (przykładowo) Anna Kowalska, ale na próżno.. zaczęłam blokować numery, ale tych komorników itp., jest na prawdę sporo, a nie którzy dzwonią przez infolinię więc numerów jest od groma..dzwonią od rana do wieczora, a sieć rozkłada ręce i na infolinii jak zawsze nie wiedzą co i jak.. we wtorek mam CC, a w salonie czeka się rok żeby podejść plus nie ma siedzeń i nie wiem czy dam radę tyle wystać, żeby znowu usłyszeć że nie wie jak to możliwe. 

Czy któraś miała podobnie? Proszę Was o rady bo mam ochotę wywalić własny telefon, a nie kupię starówki żeby płacić tutaj i jeszcze za abonament..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Fretka

Niech twój mąż tam idzie i zrobi raban, tak nie może być!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Alfonso

Niech Ci zmienia numer. To żaden problem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość

A ja myślałam, że takie rzeczy, to tylko w Erze. Złóż reklamacje, postrasz telewizją, biurem konsumenta itd. Ty to jeszcze masz pikuś, bo ja miałam podobnie, ale dostałam numer po prostytutce, właśnie wspomnianej ówczesnej Erze. Wyjaśniono mi, że numer wraca do tzw bufora na pół roku i dopiero wtedy jest przyznawany nowej osobie. No ok, może się i zgadzało, bo te zboczeńce dzwoniły na ogłoszenie w gazecie sprzed 2 czy 3 lat. Ja już nie pamiętam, co ja dokładnie z tym zrobiłam, ale długo tego numeru nie miałam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
26 minut temu, Gość Fretka napisał:

Niech twój mąż tam idzie i zrobi raban, tak nie może być!!!

I co myslisz że operator co zrobi byłam w identycznej sytuacji i slyszalam jedno :ale co oni mogą na to poradzic że abonent narobił dlugow, u nich o dziwo nie narobił

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
1 godzinę temu, Gość Józka1 napisał:

we wtorek mam CC, a w salonie czeka się rok żeby podejść plus nie ma siedzeń i nie wiem czy dam radę tyle wystać, żeby znowu usłyszeć że nie wie jak to możliwe. 

Teraz widzę, że ciebie w salonie z tym nie było. Jesteś w ciąży i stoisz na ostatnich nogach, to czemu się nie wepchałaś bez kolejki? Albo dlaczego nie podjechałaś do innego punktu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
3 minuty temu, Gość Gość napisał:

I co myslisz że operator co zrobi byłam w identycznej sytuacji i slyszalam jedno :ale co oni mogą na to poradzic że abonent narobił dlugow, u nich o dziwo nie narobił

Udało ci się zmienić numer? Podejrzewam, że obsłudze salonu się nie chciało załatwiać, bo o trochę papierów trzeba wypełnić. Na miejscu autorki zapłaciłabym im za ten telefon, zerwała umowę i poszła do innej sieci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Klocki

Berni sam podupadł przy niej na zdrowiu. Powoli dociera do niego że nie ma ani TVN, ani sławy , ani zagranicznych podróży. Dziś wie że jabba go podłe wmanewrowala w to małżeństwo. Wie że przegrał z nią życie , jest mu wstyd , nie ma sławy a wręcz szyderstwa i głos politowania  na temat ich związku , że nie ma pomocy z nikąd. Dlatego czeka z utęsknieniem żeby to się w końcu skończyło . Rodzina zaś boi się,  że skoro Berni sam jest chory i coraz bardziej potrzebuje pomocy żeby nie chciał zwrócić zgniłego jaja. Plan mieli doskonały pozbyć się jabby i wcisnąć ja byle komu , byle z dala od domu. Teraz nagle może się to zmienić i strach w oczach u wszystkich. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
19 minut temu, Gość gość napisał:

Udało ci się zmienić numer? Podejrzewam, że obsłudze salonu się nie chciało załatwiać, bo o trochę papierów trzeba wypełnić. Na miejscu autorki zapłaciłabym im za ten telefon, zerwała umowę i poszła do innej sieci.

Nie zmienialam numeru syn a był na  jego telefon nie chciał mąż jako właściciel numeru oddzwaniał do każdego dzwoniacego na nasz numer u jednych wystarczyła rozmowa telefoniczna u innych mail wyjaśniajacy sporo tego bo laska jest zadlużona wszędzie gdzie się chyba tylko da po jakim czasie telefony się uspokoiły a od nowego roku cisza ja bym nie miala do tego zdrowia zmieniłabym numer mąż zdecydował się sprawę wyjasniać a z tego co mi wiadomo uslyszal tylko że nawet jak operator wiedze na temat numeru jakaś posiada to jest totalna zlewka klient złapany umowa podpisana i pozamiatane 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Bhxbxbdn

Ja pracowałam w sieci play  i w takim przypadku robiliśmy zgłoszenie do centrali żeby za darmo zmienili klientowi numer bo normalnie trzeba było płacić 49 lub 99 zł. Jak wzięłaś z gufnianej sieci to teraz jest problem ze zmiana 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jozia

U nas jest jeden salon. Proszę cię tutaj burak na buraku.. jak w Pepco ostatnio ciężarna zemdlała to babeczka że ja to nie interesuje, że sprzedającą ma pomóc, ona chce kupić i juz. Nie ważne że w kolejce jeszcze ja i dwie osoby, wepchnęła się i z pyskiem.  No i szkoda dziewczyny... Jak dzwoniłam na infolinię to słyszałam że nie mogą nic zrobić, a numer jest przypisany do abonamentu. Nawet Pani z infolinii stwierdziła, że: jak zgubi się kartę to robimy kopie, nie dajemy nowego numeru.. nie wiem czy mężowi coś powiedzą, bo wielce pilnują by dać dowód itp. złożyłam reklamację jeszcze przez stronę, ale na razie tylko email że dziękują za kontakt.. mam dosyć już też sieci kochanej na P.. nie dość że nowy numer żeby lepszą mieć ofertę to jeszcze takie rzeczy. Najgorzej, że nie dzwonią tylko w niedziele i w sobotę od 15/16.. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Lol

Miałam podobną sytuację,synowi 12 letniemu trafił się numer na który non stop przychodziły smsy z gołymi babami i smsy od jakiegoś gościa który straszył że jak jakiejś kasy nie odda to ...itd.numer był w Orange na abonament, poszliśmy i od ręki zmienili numer.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jozia

Pomarudze mężowi żeby jutro podjechał do salonu.. może coś bez dowodu dadzą radę chociaż poradzić, a jak nie to jak wrócę że szpitala. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jozia

Pomarudze mężowi żeby jutro podjechał do salonu.. może coś bez dowodu dadzą radę chociaż poradzić, a jak nie to jak wrócę że szpitala. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Bbxnxndn

Nie ma czegoś takiego jak numer przypisany do abonamentu. W play w każdej chwili możesz zmienić nawet codziennie. A mężowi nic nie powiedzą bo jest rodo 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jozia
11 godzin temu, Gość Bbxnxndn napisał:

Nie ma czegoś takiego jak numer przypisany do abonamentu. W play w każdej chwili możesz zmienić nawet codziennie. A mężowi nic nie powiedzą bo jest rodo 

Czyli tak jak myślałam że beże mnie nic nie zrobi się :(. Mówię to co usłyszałam na infolinii. Nie powiem że po tylu latach tyle razy się na nich zawiodłam.. czyli najszybciej po powrocie ze szpitala wszystko się załatwi. Mam nadzieję..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Na jednym z urządzeń mam numer z Orange, i też wydzwaniała jakaś firma windykacyjna. Cierpliwie odpowiadałam, że ten nr z Orange mam od pół roku, że nie jestem tym poprzednikiem- dłużnikiem, nawet podałam rok urodzenia , i że proszę to sobie zanotować i nie nagabywać mnie. W Orange umyli ręce, a zmiana numeru na mój koszt. Dlatego sama cierpliwie wyjasnialam. Już nie dzwonią od 2 mcy:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Bxbdndnd
15 godzin temu, Gość Jozia napisał:

Czyli tak jak myślałam że beże mnie nic nie zrobi się :(. Mówię to co usłyszałam na infolinii. Nie powiem że po tylu latach tyle razy się na nich zawiodłam.. czyli najszybciej po powrocie ze szpitala wszystko się załatwi. Mam nadzieję..

Na infolini często gadają ...y bo tam pracują studenci bez przygotowania i jest duza rotacja 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×