Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Darek80

Byla

Polecane posty

Witam

Od 3 lat jestem  z dziewczyna 33 lata, jest zazdrosna i zaborcza, jak podwiozlem kolezanke po pracy gdyz mieszkamy niedaleko robi ciagle jazdy, powtarza sie to od 3 lat co 2 tygodnie, ni z gruszki ni z pietruszki wyskakuje ze kogos podwiozlem , choc robilem to rzadko,nawet jak nikomu nie pomagam to robi ciagle jazdy,co robic?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, #Piotr# napisał:

Poświęć jej więcej czasu zrozumiała jest najważniejsza czynem czasem i rozmową będzie dobrze.

Dokładnie.  W szczególności w tych czasach ludzie w paranoję wpadają.  Już nawet u starych pryków się to udziela z wieloletnim stażem.  Że dziwne że koledze się tak z chęcią nie pomaga .. domysły są ! Są i będą bo dziś seks / czule słówka i chęć adorowania to jak chleb powszedni.  

Zabawa moda / wizerunkiem. Chęć być jeszcze wyższym niż się s/r/ a co imponuje i będzie imponowało.  Jak potem taki facet badz kobieta ma się nie czuć gorzej ? Postaw się na Jej miejscu. Co stwarza problem - się niweluje.  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tak jak ja bym miała faceta i dobrego kolegę - który ma problemy.  A lubię doradzić.   Rozmawiać.  I tak mówię mojemu że On potrzebuje rozmowy , wsparcia.  Jak On na mnie spojrzy ? 😏 Sorry .. trzeba to rozgraniczyć.  Jestem z kimś to w szczególności mnie interesuje co jest u Nas.  A nie u Zbyszka.  I to samo bym Ci doradziła - powiedzieć Jej że są autobusy.  Nie którzy faceci zydza na paliwo dla swojej Panny by jej wozić tyłek w WAZNYCH SPRAWACH a Ty nad koleżanka będziesz się rozczulał ? Jeśli się zastanawiasz to ktoś więcej niż kumpela.  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie daje jej powodow do tego poswiecalem duzo czasu, jak jezdzilismy na wycieczki spokoj,tydzien pozniej choc siedze w domu jazda. Nie podrywam kolezanki, rozmowy czysto zawodowe,nie jesem typem podrywacza i nie adoruje nikogo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Duzo spedzalismy czasu, wycieczki ,w domu, kolezanke podwozilem okazjonalnie, w koncu tez glupio o 21 konczyc prace,ja bede o 2130 w domu a ktos kto mieszka obok o polnocy, do pracy mam 25 km. I za to notoryczne wyrzucanie z domu, innych rzeczy nie robilem negatywnych

Edytowano przez Darek80

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
7 minut temu, Darek80 napisał:

Nie daje jej powodow do tego poswiecalem duzo czasu, jak jezdzilismy na wycieczki spokoj,tydzien pozniej choc siedze w domu jazda. Nie podrywam kolezanki, rozmowy czysto zawodowe,nie jesem typem podrywacza i nie adoruje nikogo

Rozumiem Cię bardzo dobrze.  Bo ja uwielbiam z ludźmi rozmawiać nie zależnie od płci.  Ale trzeba to robić w ten sposób by kogoś to nie ukuło.  Jak widziałam bo mój się nie przyznał a widziałam na Jego twarzy smutek mimo że się uśmiechał.  To Go zabierałam do domu ! Bo samej mi się smutno robiło.  Ludzie boją się w tych czasach. Kogoś kochaja i Twoja ma i będzie miała problem do koleżanki. Porozmawiaj z Nią uczciwie że to utniesz jeśli Ci na Niej zależy.  Widzisz ja błąd zrobiłam !!!! Bardzo duży. Miałam faceta najukochańszego mu strasznie nie pasował mój kolega . Urwałam z Nim kontakt.  Samobójstwo popełnił z innych spraw namnożyło się ale ta sprawa na pewno przy okazji była z tym związana. Dziś ? W życiu mnie żaden Zbyszek / Karol ktokolwiek inny nie będzie problem interesował.  Dość miałam 9 MSC wyrzuty sumienia do dziś.  Że nie do końca byłam okey.  To zostaje na całe życie. Umrę i Go będę przepraszać.  

Edytowano przez Anastazja 88

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chyba powinna rozumiec ze zwiazek to nie wiezienie, takie cos to nic strasznego i nie podrywam nikogo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
26 minut temu, Darek80 napisał:

Witam

Od 3 lat jestem  z dziewczyna 33 lata, jest zazdrosna i zaborcza, jak podwiozlem kolezanke po pracy gdyz mieszkamy niedaleko robi ciagle jazdy, powtarza sie to od 3 lat co 2 tygodnie, ni z gruszki ni z pietruszki wyskakuje ze kogos podwiozlem , choc robilem to rzadko,nawet jak nikomu nie pomagam to robi ciagle jazdy,co robic?

Możliwe że jest to uciążliwe taka zazdrośc ale wiem z doświadczenia że cię bardzo kocha i boi się że ja zostawisz albo coś teraz różnie bywa 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Meczy i to bardzo, pomagam ludziom nie oczekujac wdziecznosci, oczywiscie czas poswiecam tyljo jak zyc skoro cos sobie przypomina i awantura wyrzucanie z domu za to

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Darek80 napisał:

Meczy i to bardzo, pomagam ludziom nie oczekujac wdziecznosci, oczywiscie czas poswiecam tyljo jak zyc skoro cos sobie przypomina i awantura wyrzucanie z domu za to

Trochę przesadza a może ja angażuj w te pomoc chyba że nie bardzo lubi pomagać 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

We wszystkim mam ustepowac dla swietego spokoju, kolezanki raz na miesiac nie moge pomoc,z kolega nie moge rozmawiac bo niby ma zle cechy, mam unikac znajomych bo ona tak chce

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nawet grozila ze pobije ja, a mnie nie bedzie wpuszczac do domu, notoryczne wyrzucanie z domu z zadrosci na porzadku dziennym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zycie sie toczy jak w rodzinie, poza tym nigdzie nie wychodze do znajomych pubow etc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
21 minut temu, Darek80 napisał:

Chyba powinna rozumiec ze zwiazek to nie wiezienie, takie cos to nic strasznego i nie podrywam nikogo

Oczywiście że związek to nie więzienie.  I ja to rozumiem . Bo lubię pobeblac nawet idąc do biedronki z ludźmi starszymi i młodszymi a nawet z dzieciakami. Ale są ludzie którzy tego za Chiny ludowe nie zrozumia. Tak to trzeba robić by komuś przykrości nie zrobić. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie robilem przykrosci, zjezdzila cala europe, chiny, co chce to ma,gdzie chce jechac jedzie, wystarczy ze wrocimy z takiej wycieczki i cos sobie znow ubzdura,nawet nie wozac nikogo i wynos sie z domu po raz n-ty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Darek80 napisał:

Nawet grozila ze pobije ja, a mnie nie bedzie wpuszczac do domu, notoryczne wyrzucanie z domu z zadrosci na porzadku dziennym

I błąd ! Ludzie mają manie dziwna że wychodząc do pubu ,robiąc grilla mysla ' o kur .. muszę się upić ' i takie tępaki to że ktoś pójdzie na festyn / dyskotekę tylko z jednym porównują - impreza , alkohol ,dacie dupy. Halo ! Muzyka , rozrywka ,wakacje są ludzia potrzebne.  Wyjścia.  Ci co potrafią się z kulturka pobawić , potańczyć , porozmawiać to i się wina napiją. Wino od czasu do czasu jest zdrowe.  Czy wytrawne. Czy pół słodkie.  Sorry ale nie samą pracą żyje człowiek.  Ludzie też się muszą bawić - tańczyć , masaż ,grać , napić .. cokolwiek. A nie jak ten tuk wiecznie obowiązki. Presja i mózg nie ma czasu odpocząć. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Darek80 napisał:

Nie robilem przykrosci, zjezdzila cala europe, chiny, co chce to ma,gdzie chce jechac jedzie, wystarczy ze wrocimy z takiej wycieczki i cos sobie znow ubzdura,nawet nie wozac nikogo i wynos sie z domu po raz n-ty

Dlatego może być w Niej problem . Nie do końca w Tobie.  Musicie o tym porozmawiać.  Bo może jest leniwa / ma kompleks.  Frustrację na Tobie odbija. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Rozmawialm,proponowalem psychologa, to powiedziala ze nie bedzie obcym ludziom opowiadac o sobie, kolezanki choc nie jestem typem podrywacza, a raczej domatorem, sa zle, kolega ktory pracuje na dziale jest zly i mam zmienic prace, mialem,tak dobry czas mialem hobby bo nie moge sie nim zajac, jak cos jest pod nia jest ok, potem znow to samo,duzo robie pod nia i dla niej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
29 minut temu, Darek80 napisał:

Meczy i to bardzo, pomagam ludziom nie oczekujac wdziecznosci, oczywiscie czas poswiecam tyljo jak zyc skoro cos sobie przypomina i awantura wyrzucanie z domu za to

Może mieć chorobliwa zazdrosc ? W czymś tkwi problem. Bo zamknąć się w klatce z jedna osoba to też można depresji dostać.  Okey.  Ja sporo lubię spędzać czasu w domku.  Spacerki z czasem z pieskiem ale żebym szła do sklepu czy z psiakiem na łące będę i z człowiekiem nie pobeblała na różne tematy.  To było by ze mną coś nie tak.  Wychodzę każdego dnia. Czasem godzina na zakupach plus godzina przejdę miasto i nie wyobrażam sobie z kimś nie zamienić słowa ☹️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Darek80 napisał:

Rozmawialm,proponowalem psychologa, to powiedziala ze nie bedzie obcym ludziom opowiadac o sobie, kolezanki choc nie jestem typem podrywacza, a raczej domatorem, sa zle, kolega ktory pracuje na dziale jest zly i mam zmienic prace, mialem,tak dobry czas mialem hobby bo nie moge sie nim zajac, jak cos jest pod nia jest ok, potem znow to samo,duzo robie pod nia i dla niej

Błąd ! Mnie psycholog nic nie zrobił.  Poszłam do Pani która się młodzieżą zajmuje.  Niestety był rok 2018 gdzie myślałam że się zapłacze na śmierć.  Ale pamiętałam że wszystko w moim życiu było okey !!!! I tak nie może być by pewne sytuacje moje życie mi zabrały.  Dostałam nieuzalezniajace tabletki na depresję.  Systematycznie brałam co wieczór.  Już 4 MSC ich nie biorę.  Ja sama sobie pomogłam. Nie raz to rodzica powiem ' a w czym mi pomogliscie ? To ja sama sobie pomogłam " byłam silna !!! I Ona to powinna zakumac że są sytuacje w życiu że trzeba pewne problemy rozwiązać.  Dać sobie pomóc.  A niech bym wpadła w nerwicę ? Od nerwicy inne powikłania ? Kto mi pomoże ? Ha tylko ludzie by się śmiali. Trzeba rozumieć to że gdy jest problem to za wczasu za / pier / dzieląc o pomoc . 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

I tak ze mna jest coraz gorzej, nie wiem co robic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mi Pani 2 lata temu powiedziała 50% jest pomocy od Niej. Reszta to moja inicjatywa.  I mojemu tacie powiedziała 30 % jest w Was jako u rodziców by dziewczyna się pogodziła z wszystkim. Dałam radę ! I dziś dla mnie nie ma sprawy nie do rozwiazania. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, #Piotr# napisał:

z tym pomaganiem choć są ludzie którzy nie oczekują niczego to wykorzystują, mieć umiar zawęzić grono które odwzajemnia.

Zamknąć się w sobie i dla ludzi tez jest złe.

Oczywiście że tak.  We mnie tkwił problem taki że ja z niechęcią przyjęłam jabłko a dała bym worek jabłek osobie.  Dlatego dziś sobie ukształtowałam - nic dać nie muszę i oczekiwać od kogo kolwiek.  A gdy kogoś dobrze znam to zapakuje worek kiełbasy swojskiej na drogę i mi się to w czynach zwróci.  Trzeba dbać o równowagę i psychikę.  Gamonia taka cio / te z siebie robić ( k,m) to tragedia. Czuć to i tyle.  Wobec obcych nie mam żadnych zobowiązań by im w du/ PE wchodzić i obdarowywać.  Z jakiej paki ? Ale z czasem ktoś z 5 osób może być kimś bliższym niż normalny człowiek - koleżanka / kolega.  I wtedy gdy trzeba pomóc to też nie na 100% - MISJA.  Poobserwować jaki ktoś jest bo czasem komuś dasz 50 zł i ma problem oddać. 

  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Chyba dałabym sobie z nią spokój bo to jakiś toksyk... Jeszcze gdyby z własnej woli chciała cos zmienić a wydaje mi się, że w sobie nie widzi winy.

Edytowano przez marawstala

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie widzi nic,a ja mam dosc wyrzucania za nic,awantur za nic co 2-3 tygodnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Darek80 napisał:

Nie widzi nic,a ja mam dosc wyrzucania za nic,awantur za nic co 2-3 tygodnie

Ja mam zapinać guziki pod samą szyję, nie zakładać krzykliwych ubrań oraz nie rozmawiać z mężczyznami, ale udało mi się wynegocjować, że mogę podwiezc kolegę lub być podwieziona 🙂

Właśnie też nie wiem jak postępować z taką osobą. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Niburdiama napisał:

Ja mam zapinać guziki pod samą szyję, nie zakładać krzykliwych ubrań oraz nie rozmawiać z mężczyznami, ale udało mi się wynegocjować, że mogę podwiezc kolegę lub być podwieziona 🙂

Właśnie też nie wiem jak postępować z taką osobą. 

Pewnie czujesz to co ja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×