Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Polecane posty

Dzień dobry wszystkim. Od jakiegoś czasu czytałam wasze tematy. Jestem złą kobietą, żoną, matką. Zepsutą i bezwstydną 37 latką. Nie wiem dlaczego taka jestem. Pierwsze doświadczenie, które sobie przypominam to obmacywanie pod kołdrą młodszego brata. Nie było to jedyne z nim doświadczenie, ale o tym innym razem. Chciałam poczuć w palcach jego ptaszka. Później, pomijając masturbacje, długo, długo nic. W wieku chyba niespełna 16 lat uczyłyśmy się z koleżanka całować. Wtedy dotarło do mnie, że dziewczyny też mi się podobają. Nasza nauka miała się dobrze do momentu, gdy matka nas nie nakryła, kiedy miałam głowę miedzy udami przyjaciółki. Awantura była nie z tej ziemi. Zazwyczaj krył nas brat no ale akurat go nie było. Dziś jestem mężatką przez łóżko, której przewinęło się ze trzech kochanków i chyba tyle samo kobiet. Ostatni najmłodszy ma 20 lat. O nic was nie pytam, zwyczajnie mam potrzebę wyrzucenia tego z siebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Myślę, że jesteś mężczyzną, którego podnieca taka wizja kobiety. Być może tworząc ten temat odczuwałeś podniecenie, które skończyło się masturbacją 🙂

  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Małe masz te potrzeby ale ściemniac umiesz. Nawet w dość skompresowany sposób.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

.....Bo to zła kobieta była 😁😁😉

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Ada Adrianna napisał:

Dzień dobry wszystkim. Od jakiegoś czasu czytałam wasze tematy. Jestem złą kobietą, żoną, matką. Zepsutą i bezwstydną 37 latką. Nie wiem dlaczego taka jestem. Pierwsze doświadczenie, które sobie przypominam to obmacywanie pod kołdrą młodszego brata. Nie było to jedyne z nim doświadczenie, ale o tym innym razem. Chciałam poczuć w palcach jego ptaszka. Później, pomijając masturbacje, długo, długo nic. W wieku chyba niespełna 16 lat uczyłyśmy się z koleżanka całować. Wtedy dotarło do mnie, że dziewczyny też mi się podobają. Nasza nauka miała się dobrze do momentu, gdy matka nas nie nakryła, kiedy miałam głowę miedzy udami przyjaciółki. Awantura była nie z tej ziemi. Zazwyczaj krył nas brat no ale akurat go nie było. Dziś jestem mężatką przez łóżko, której przewinęło się ze trzech kochanków i chyba tyle samo kobiet. Ostatni najmłodszy ma 20 lat. O nic was nie pytam, zwyczajnie mam potrzebę wyrzucenia tego z siebie.

Nie miałam nigdy męża, zaczynałam seks dość wcześnie, nauczycielką była kobieta. Rozumiem tę potrzebę wyrzucenia z siebie pewnych tematów. Jeśli chcesz, możemy rozmawiać, ja nie mam oporów, jestem pozbawiona wstydu, może to wada, ale mnie z tym dobrze. Mam 42 lata, mam syna, 18 lat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zepsuta i bezwstydna? Ty chyba takiej nie widziałaś, narazie to jesteś tylko puszczalską żoną jakich wiele i tyle, nic szczególnego.  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
46 minut temu, Bolek napisał:

Zepsuta i bezwstydna? Ty chyba takiej nie widziałaś, narazie to jesteś tylko puszczalską żoną jakich wiele i tyle, nic szczególnego.  

No ale w takim puszczalstwie, jak to określiłeś, jest jakieś zepsucie ( moralne) i bezwstydność

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×