Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Macieq091

Proszę o radę. Miłość w związku.

Polecane posty

Witajcie. Ze swoją aktualną dziewczyna jestem w związku od sylwestra. Sprawa wygląda tak, ze jakieś dwa tygodnie temu jak lezelisny sobie na łóżku mówiłem do niej "kocham Cię " " jestem z Tobą szczęśliwy" pierwszy raz mi na to nie odpowiedziała to zbulwersowlaem się i zapytałem o Co chodzi to rozplakala się i odpowiedziala, ze nie wie co czuje. Żebym dał jej czas. Tak analizując na chłodno to od początku ja się wystrzelalalem ze słów i uczuć. Ona odpowiadała tylko, że "ja też Cię kocham". Mówi mi że zależy jej, tylko musi sobie poukładać w głowie. Normalnie się spotykamy. Jest seks, jest przytulanie, ale jakoś dretwo się zrobiło. Także prosze o pomoc jak wzbudzić w niej miłość. Bardzo mi na niej zależy i nie chce nic już zepsuć, bo wiem, ze przez moje mocne słowa wykopalem już swojemu związkowi grób. Nie prosze o rady typu "rzuć ją i tak cie nie będzie kochać". Chce dowiedzieć się od osób doświadczonych jak spróbować naprawić tą sytuację. To jest ta kobieta z która chce spędzić reszte życia.

Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zycze ci jak najlepeij ale do tanga trzeba dwojga. Ty ja mozesz kochac nad zycie ... ale jej do kochania zmusic nie mozesz. Jesli brak w niej uczucia badz u niej nie do konca zaiskrzylo to i stanie na glowie nic nie pomoze. Zapytaj ja jak ona to widzi? Czy chce dalej sie spotykac czy raczej zrobic przerwe. Czy jak?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chce się spotykac, ale prosiła, żebym nie naciskał. Czyli nie zagajał tego tematu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Daj jej przestrzeń. Pozwól jej pomyśleć. Ogranicz kontakt. Czesto mniejszy lub brak kontaktu drugiej osobie otwiera oczy na różne sprawy. Jeśli potrzebuje coś przemysleć okaż jej szacunek i pozwól. Jak nie będzie cię obok na krok to może wtedy ona zareaguje. 

Ale pamiętaj nie zmuszaj jej do milości i przede wszystkim nie przytłaczaj. Daj przestrzeń, ale nie przegnij - niech wie że ma w tobie oparcie i może na ciebie liczyć.

Trzymam kciuki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hej. Wczoraj się z nią widziałem. Uprawialiśmy tez sex, ale po prostu po głębszej rozmowie jak powiedziała, że "Ona nawet nie ma jak za mną zatęsknić" i "Jak sie spotykamy to ona nie ma jak tego przemyśleć" wypaliłem, że moze powinnismy sie nie widzieć przez pewien czas. Powiedziała, ze chyba to najlepsze rozwiazanie. Powiedziała, że chce to tego czasu, chocby dwa tygodnie. Płakalismy razem i dawno mnie tak nikt nie przytulił jak ona wczoraj. Powiedziała też, ze nie chce ze mną zrywać.

Szkoda, bo chciałem spędzić z nią urodziny, które ma w sobotę. Myślicie, ze jak wyśle jej kwiaty (które lubi) to będzie jej miło ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ona nie jest taką osobą, uwierz. Może nie byliśmy długo, ale wystarczająco poznałem, że można jej ufać. Problem w tym, że u nas nie było etapu koleżeństwa. Praktycznie na 3 spotkaniu wskoczylismy sobie do łóżka. Spotykanie sie 2-3 razy w tygodniu, ja pisałem od rana do wieczora z nią. Zaczęliśmy związek, a ja nawet nie dałem jej się zakochać we mnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie szukałem tylko koleżeństwa z resztą nie wzbraniała się, dlatego nie wiedziała czy mnie kocha czy pożąda. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Po prostu zaczęliśmy od dupy strony i za szybko przez co ona nie miala okazji mnie nawet dobrze poznać, a ja oczekiwałem niewiaodmo jakich wyznań. Chce jej dać trochę czesu jak prosiła i na spokojnie wszystko. Mój kolega miał taką sytuacje, ale w dłuższym zwiazku, tylko ich przerwa trwała pol roku, a nie 2-3 tygodnie i mówił, ze po tej przerwie jest znacznie lepiej, bo tak dobrze nawet nie miał nawet na początku związku.

Wiem, ze to może i tak oznaczać koniec, ale wiem również, że ludzie po takich przerwach wracają do siebie i żyją szczęsliwie. Po prostu liczyłem, ze spotkam tu taką osobę, która da wskazówki jak tego nie zepsuć. Jakby jej nie zależało to beznamiętnie by mnie pożegnała lub by ciągnęła to w nieskonczoność, bo zle ze mną nie miała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie znam ani ciebie ani jej ale odnosze wrazenie, ze ona ma jakis problem ze soba. Nie wiem jakiej natury ale jak dla mnie jest cos na rzeczy. Przeciez sama zgodzila sie na tak szybki seks z toba i teraz nagle jest jej za szybko? Mogla przeciez sama nadac dynamike waszej relacji, a nie mowi co innego, a robi co innego.

Trudno kogos takiego traktowac powaznie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 4.07.2020 o 19:50, Macieq091 napisał:

Chce się spotykac, ale prosiła, żebym nie naciskał. Czyli nie zagajał tego tematu.

To dopiero początek. Na początku to jest tak, że wielka fascynacja nie pozwala się ludziom od siebie odkleić. Wszędzie chodzą razem, trzymają się za ręce, wgapieni w siebie jak przysłowiowa sroka w gnat. . Na etapie łóżka, 5 minut nie mogą wytrzymać, jest ogień, znaczy powinien być. Powinna być iskra. Na to, żeby było letnio, przyjdzie czas. Później sie trochę od siebie odklejają, na dłużej. Ale ten ogień się tli. Ja nie wierze, ze jak jest byle jak na początku, to pozniej buchnie żar. Tu brakuje takiego stanu fascynacji na maxa. Żeby się chciało chcieć!  Z Twojej strony tak, ale ona już coś kombinuje. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
15 minut temu, gwoli wyjasnienia napisał:

Nie znam ani ciebie ani jej ale odnosze wrazenie, ze ona ma jakis problem ze soba. Nie wiem jakiej natury ale jak dla mnie jest cos na rzeczy. Przeciez sama zgodzila sie na tak szybki seks z toba i teraz nagle jest jej za szybko? Mogla przeciez sama nadac dynamike waszej relacji, a nie mowi co innego, a robi co innego.

Trudno kogos takiego traktowac powaznie.

Była wczesniej 3 lata w związku. Jej facet miał problemy finanosowe i wyjechała z nim do Anglii, a on ją rzucił, bo nie chciał ją wciągać w to "bagno". W marcu poprzedniego roku zerwał z nią, a ja od grudnia spotkałem się z nią na sympatii i tak się zaczęło. Za bardzo na początku sie deklarowałem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Co to za czasy, aby faceci mówili o uczuciach. Nic dziwnego, że się rozpłakała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Opowiedz coś więcej jest wiele opcji jak na ten moment.  Raz dziewczyna może nie mieć pozamykanych spraw w związku z jej eks, jeśli tak jest pomimo chwilowych powiedzmy wybuchów namiętności zawsze będziesz numerem dwa. Dwa czynnik już powiedzmy kulturowy,, pokolenie telenoweli,, w skrucie niektórzy potrzebują dramatu w życiu bo inaczej jest zbyt nudno.  Trzy bardziej psychologiczne ujęcie ona miała potrzebę jakiś brak w sobie który ty jej dostarczyłem i nie mówię o aspekcie seksualnym a bardziej mentalnym, jak potrzeba uwagi  . 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
14 minut temu, Whisper napisał:

Opowiedz coś więcej jest wiele opcji jak na ten moment.  Raz dziewczyna może nie mieć pozamykanych spraw w związku z jej eks, jeśli tak jest pomimo chwilowych powiedzmy wybuchów namiętności zawsze będziesz numerem dwa. Dwa czynnik już powiedzmy kulturowy,, pokolenie telenoweli,, w skrucie niektórzy potrzebują dramatu w życiu bo inaczej jest zbyt nudno.  Trzy bardziej psychologiczne ujęcie ona miała potrzebę jakiś brak w sobie który ty jej dostarczyłem i nie mówię o aspekcie seksualnym a bardziej mentalnym, jak potrzeba uwagi  . 

Mówiła, że z eks wszystko pozamykane. Nawet jej sie pytałem czy coś do niego czuje i w oczy mi to powiedziała, ze nie. Nikogo tez nie ma, z nikim się nie spotyka. Liczę, ze po tej przerwie bedziemy mogli zacząć od nowa tak jak powinno to być od początku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ktoś już ci napisał krok wstecz zrób ogranicz kontakt i poczekaj daj czas by zatęskniła jeśli się nie odezwie.  Sam rozumiesz. Kobiety poddadzą cię wielu testom świadomie lub mniej, sprawdza jak  stabilny są twoje zasady i twoje podstawy, to co podkreślasz i czym  pokazujesz że jesteś. Sprawdzi czy twoje nie naprawdę znaczy nie. Więc jeszcze raz zrob krok wstecz i sam wszystko przemysł i daj czas tej dziewczynie

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, SlodkaPaskuda napisał:

Sorry, ale się trochę pogubiłam. To w końcu ona Cię kocha czy nie?

Powiedziała, że nie wie czy to miłość czy pożądanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Małe pytanie ale ile macie lat. To dość istotne pytanie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Whisper napisał:

Małe pytanie ale ile macie lat. To dość istotne pytanie

ja 29, a ona skończy w niedziele 29. Własnie miałem spotkać się z nią w sobotę i chciałem ją zaprosić do restauracji i na kręgle, aby pobyć troche razem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Daj jej troche przestrzeni. Przynajmniej bedzie miala czas pomyslec. Nie jest to gwarancja, ze zadecyduje, ze chce byc z Toba, ale przynajmniej bedziesz wiedzial na czym stoisz. Niestety nie da sie zmusic nikogo do milosci, nawet siebie samego.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Kulfon napisał:

Daj jej troche przestrzeni. Przynajmniej bedzie miala czas pomyslec. Nie jest to gwarancja, ze zadecyduje, ze chce byc z Toba, ale przynajmniej bedziesz wiedzial na czym stoisz. Niestety nie da sie zmusic nikogo do milosci, nawet siebie samego.

Czy bedzie nietaktem jak wysle jej kwiaty w urodziny ? bo ma za kilka dni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Co do kwiatow to mysle, ze to dobry pomysl by jej wyslac kwiaty w urodziny. A tak poza tym to staraj sie nie naurzac, bo to moze bardzo zniechecic.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
10 minut temu, Kulfon napisał:

Co do kwiatow to mysle, ze to dobry pomysl by jej wyslac kwiaty w urodziny. A tak poza tym to staraj sie nie naurzac, bo to moze bardzo zniechecic.

Tak planowalem wyslac piekny bukiet, bo lubi czerwone roze i po prostu bede czekal na jej odzew. Raczej sie nie zdarzy to po tym bukiecie (chyba, ze z podziekowaniem),  bo za krotko, ale moze to cos pomoze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Na pewno bedzie jej milo. Wyznaczcie sobie moze jakis konkretny czas na przerwe, bo inaczej to ile bedziesz czekal? Zreszta poczytaj sobie o przerwach w zwiazku na stronach psychologicznych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, Kulfon napisał:

Na pewno bedzie jej milo. Wyznaczcie sobie moze jakis konkretny czas na przerwe, bo inaczej to ile bedziesz czekal? Zreszta poczytaj sobie o przerwach w zwiazku na stronach psychologicznych.

mówiła, ze to nie bedzie miesiąc czy dwa. Prędzej 2 lub 3 tygodnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wybacz mam tu wrażenie im dłużej cię słucham, że  nieźle zachwiany balans w związku macie, mianowicie jeśli ktoś za bardzo się stara i przegina druga osobą robi krok wstecz .  Związek polega na dawaniu i braniu i zachowanym w miare balansie w tym na rowni. A ty troszeczke za bardzo chcesz. Pozwól jej na ruch.  A jak za bardzo chcesz odpuszczasz swoje zasady, a nie możesz się na wszystko zgadzać bo wtedy następuje odwrucenie wogule ról.  Taka mała rada  słuchaj kobiety ale nie słuchaj się mam nadzieje że to rozumiesz,  w skrócie nie zgadzają się na to na co się nie zgadzasz w środku.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiesz jak uda się to naprawić to na pewno zmienie to. Pamietam jak czymś ją wkurzyłem to zawsze jak ... przeprszam i raz powiedziała mi, ze ją wkurza, ze tak przepraszam. Po prostu za bardzo mi zależało. Na pewno w relacjach na przyszłość będę o tym pamiętał, ale póki co chce to ratować, bo pomimo tego wszystkiego w moim sercu ona jest. Wiem, ze tez nie jestem jej obojętny, bo na prawdę by mnie beznamiętnie rzuciła jakby tylko chciała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×