Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Lena1

Czy to powody do zerwania?

Polecane posty

33 minuty temu, Lena1 napisał:

A Ty nie obawiałaś się samotności? Tego, że inne w Twoim wieku wychodzą za mąż? Moja przyjaciółka tydzień temu wychodziła za mąż. I mówi już, że czuje się staro... W sensie że nie jako panna młoda. Moja przyszła szwagierka dopiero co zaręczyła się z moim bratem. A już ma większość rzeczy zaklepanych, ślub będzie w mniej niż rok. Ona ma 29,5 roku. Komentarz mojej przyjaciółki "nic dziwnego, że się śpieszy, pewnie chce zdążyć przed 30, żeby ludzie nie mówili"... No to jak ja mam 27 dopiero co skończone i myślę o rozstaniu, to przeraża mnie, że w oczach niektórych ludzi, będę uznawana za starą, niechcianą pannę... 

To podstępny, zły lęk. Powoduje on, że podejmujemy w życiu bardzo złe decyzje a potem długo cierpimy. Czy zdarzyło ci się kupić zbyt ciasne, zupełnie nie pasujące ci buty, tylko dlatego, że komuś się spodobały i mocno namawiał? No właśnie. A wiesz że czasem bez męża żyje się łatwiej i przyjemniej? Naprawdę interesuje cię zdanie ludzi, którzy chodzą na codzień w takich niedopasowanych butach? 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Zpaznokcilakier napisał:

Jeśli faceta nie stać na to, żeby Cie wozić, zapraszać na obiady, kolacyjki i wycieczki, to mogę Ci tylko podpowiedzieć, że będzie gorzej.  Mężczyzna za punkt honoru stawia sobie to, że  jeśli jest przy forsie to stać go na to, aby mieć gest. Z tym się człowiek rodzi. Ze nie generuje problemów, jest otwarty, pomocny i to, że zapłaci za kogoś,  bo to będzie dla niego przyjemność. Hojni ludzie są naprawdę fajni. Jeśli on na ważna uroczystość śmiga starym rzechem w LPG i  w znoszonym gajerze, to za jakiś czas będzie tylko gorzej. Serio. I prosze nie pisać, że się chłopak dorabia i dochrapuje grubej kasy, bo na skąpstwie i byciu dusigroszem się skończy, ale nikt tu nie przyoszczędzi grubej forsy. Jeśli jego matka mówi o nim w ten sposób, to znaczy, że on taki jest. Jeśli Ci dokucza, to będzie to robił, bo nie ma klasy. Co Ty z nim jeszcze robisz? Na co czekasz? Po ślubie trzeba będzie bulić grube hajsy, za prąd, wodę, paliwo, robić zakupy, dzieci chować, płacić na każdym kroku. Za, wszystko.. To co? On będzie ciułał do skarpety, a Ty się zajedziesz, żeby na to wszystko zarobić? Skąpi ludzie się nie zmieniają. Nie potrafią się cieszyć życiem, bo ciągle wszystko przeliczają i brak im spontaniczności. Ja też tego nie lubię, dla mnie gościu, który kitra kasę na koncie i ma ja tylko dla siebie, to jakiś specyficzny pacjent. Co ma coś nie tak w czaszce. Rozumiem,miec cel, zbierać na coś tam, coś tam żeby ten cel  zrealizować! ale trzymać kasę, żeby się nią nijak nie dzielić? To zło. W druga stronę działa to identycznie. Jeśli laska wydaje tylko i wyłącznie na siebie. Skąpi są charakterystyczni . I w towarzystwie chwalą się, że wbili na krzywy ryj, albo, że  cos od kogoś dostali. Chodzą w byle czym i myślą, że są super oszczędni, przez to fani. Są żenujący. Daj Ty se z nim spokój. Ladu, składu nie dojdziesz, a nerwy se poszarpiesz. 

Niby cel ma, kupuje w tym roku pewne rzeczy, można to nazwać inwestycją. No i to się chwali. Ale zarabia dużo więcej niż ja w tym momencie, długo juz odkłada, poza tym może liczyć na dofinansowanie z unii. Więc nie jest tak źle. Po prostu czuję, że oszczędza tylko na mnie i na sobie. Nie jestem dziewczyną, która oczekuje drogich prezentów, fundowania zagranicznych wyjazdów, kupowania ciuchów itd. Nie, jestem raczej skromna i na wszystko sama pracuję. Ale brakuje mi po prostu tego gestu, żeby choć raz wyraził chęć postawienia mi głupiej kawy skoro na nią zaprasza. Jestem taka, że następnym razem ja bym go zaprosiła i zapłaciła za oboje, żeby się zrewanżować. Zawsze mam też tak, że proponuję, że dorzucę się do rachunku - tylko że wszyscy faceci z którymi się spotykałam do tej pory odmawiali, mówiąc, że to oni zapraszali itd. A ten po takim tekście mówił "no to ok" i jeszcze z takim uśmiechem, że nie musi płacić... Po prostu wstyd mi nieraz w kawiarniach czy restauracjach, bo takie oddzielne płacenie jest żałosne, już bym wolała na zmianę płacić lub mu potem oddać kasę. A i sam fakt, że on nie ma takiej chęci nawet, żeby od czasu do czasu mi coś postawić. Już nawet jak wie, że sama za siebie płacę, to i tak podczas 6-godzinnych spotkań chodzimy o głodzie 🙄

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
30 minut temu, KorpoSzynszyla napisał:

To podstępny, zły lęk. Powoduje on, że podejmujemy w życiu bardzo złe decyzje a potem długo cierpimy. Czy zdarzyło ci się kupić zbyt ciasne, zupełnie nie pasujące ci buty, tylko dlatego, że komuś się spodobały i mocno namawiał? No właśnie. A wiesz że czasem bez męża żyje się łatwiej i przyjemniej? Naprawdę interesuje cię zdanie ludzi, którzy chodzą na codzień w takich niedopasowanych butach? 

Dzięki, faktycznie mam taki lęk, który może działać na moją niekorzyść. To chyba jakaś presja społeczna. Ale racja, wychodzić za mąż bez miłości, przy tylu wadach, to czy w ogóle bym była szczęśliwa? I co by było kiedyś, skoro już jest jak jest. Żeby nie było - ten chłopak też ma zalety. Wymieniłam tu wady, bo to one mnie zastanawiają i to one sprawiają, że przestaję cokolwiek do niego czuć, że to zauroczenie mi zanika lub nawet już zniknęło i że zastanawiam się nad rozstaniem... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Może następnym razem powiedz że jesteś strasznie głodna i musisz coś zjeść i po prostu idziecie tam gdzie jest jedzenie. Może wjedź mu na ambicję to będzie się bardziej starał. I nie chodzi tu o jakieś stawianie drogich kolacji. Po prostu niech wie że kobieta też człowiek i musi jeść.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, zbanowany napisał:

wy wszystkie myślicie że księciów traficie, pogieło was chyba, brać co jest i nie marudzić albo kota kupić i go maltretować. Seriale wam z mógu zrobiły bitą śmietane.

Jest taka zasada, że guano się nie rusza, bo śmierdzi, więc dam Ci spokój trollu:) gnij sobie w tym swoim światku 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
1 godzinę temu, Lena1 napisał:

A Ty nie obawiałaś się samotności? Tego, że inne w Twoim wieku wychodzą za mąż? Moja przyjaciółka tydzień temu wychodziła za mąż. I mówi już, że czuje się staro... W sensie że nie jako panna młoda. Moja przyszła szwagierka dopiero co zaręczyła się z moim bratem. A już ma większość rzeczy zaklepanych, ślub będzie w mniej niż rok. Ona ma 29,5 roku. Komentarz mojej przyjaciółki "nic dziwnego, że się śpieszy, pewnie chce zdążyć przed 30, żeby ludzie nie mówili"... No to jak ja mam 27 dopiero co skończone i myślę o rozstaniu, to przeraża mnie, że w oczach niektórych ludzi, będę uznawana za starą, niechcianą pannę... 

Nie. Wolę być sama niż z kimś, z kim jestem nieszczęśliwa. Moim celem w życiu nigdy nie było i nie jest wyjście za mąż. Jeżeli dla kogoś to jest najważniejsze to ok, ale każdy ma swój sposób na szczęście;) 

Znam sporo kobiet, które są same z wyboru i to naprawdę są fajne, interesujące i zadbane kobiety. Nie rozumiem dlaczego komuś się wydaje, że jak ktoś nie ma męża to jest samotny. Ja byłam wiele lat w związku, w którym czułam się bardzo samotna i nieszczęśliwa i uważam, że to jest znacznie gorsze niż bycie samej.

Bawią mnie takie hasła. Co Cię obchodzi co kto myśli? Żyjesz dla siebie czy dla obcych ludzi? Oni Cię utrzymują? Płacą za Ciebie rachunki? Mówienie, że młoda kobieta jest już "stara" jest bardzo przykre. Że powinna się spieszyć, bo już jest w takim wieku, także. To jest od górnie ustalone co w jakim wieku kobieta powinna zrobić? Niech każdy żyje tak jak chce. Naucz się myśleć o sobie i swoich potrzebach, a nie o tym co ludzie powiedzą, bo Ci będą wiecznie gadać, zawsze będzie coś nie tak, coś co należy zrobić, co trzeba osiągnąć czy mieć. 

Serio, nie rozumiem co Cię obchodzi co będą ludzie gadać. 

Edytowano przez MewaNaUrlopie
  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Lena1 napisał:

Niby cel ma, kupuje w tym roku pewne rzeczy, można to nazwać inwestycją. No i to się chwali. Ale zarabia dużo więcej niż ja w tym momencie, długo juz odkłada, poza tym może liczyć na dofinansowanie z unii. Więc nie jest tak źle. Po prostu czuję, że oszczędza tylko na mnie i na sobie. Nie jestem dziewczyną, która oczekuje drogich prezentów, fundowania zagranicznych wyjazdów, kupowania ciuchów itd. Nie, jestem raczej skromna i na wszystko sama pracuję. Ale brakuje mi po prostu tego gestu, żeby choć raz wyraził chęć postawienia mi głupiej kawy skoro na nią zaprasza. Jestem taka, że następnym razem ja bym go zaprosiła i zapłaciła za oboje, żeby się zrewanżować. Zawsze mam też tak, że proponuję, że dorzucę się do rachunku - tylko że wszyscy faceci z którymi się spotykałam do tej pory odmawiali, mówiąc, że to oni zapraszali itd. A ten po takim tekście mówił "no to ok" i jeszcze z takim uśmiechem, że nie musi płacić... Po prostu wstyd mi nieraz w kawiarniach czy restauracjach, bo takie oddzielne płacenie jest żałosne, już bym wolała na zmianę płacić lub mu potem oddać kasę. A i sam fakt, że on nie ma takiej chęci nawet, żeby od czasu do czasu mi coś postawić. Już nawet jak wie, że sama za siebie płacę, to i tak podczas 6-godzinnych spotkań chodzimy o głodzie 🙄

Brakuje ci tych rzeczy bo on cię wcale nie kocha. To są klasyczne objawy braku miłości, a gdzie nie ma miłości tam automatycznie nie ma szacunku. Nie ma dbania o wspólne potrzeby, bezinteresownosci nie ma poczucia wsparcia, bycia zaopiekowanym. Jest za to są samotność i wątpliwości, i poczucie że coś jest tu,  kurna, nie tak jak powinno.... "Nie jestem dziewczyną która oczekuje...." i to duży błąd. Masz bardzo niskie oczekiwania które byle łachmyta może spełnić. Bo czy wymaganie zainwestowania w związek jest czymś złym? Jak mój facet był biednym studentem, a ja mu powiedziałam że jestem głodna będąc na spacerze, to zaprowadził mnie do pobliskiego sklepu, kupił bułki i zrobił nam kanapki na ławce w parku. 

  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wymieniłaś wady jakie ostatnio dostrzegasz u niego. A jakie on ma zalety w takim razie, co cię w nim zauroczyło? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
13 godzin temu, zbanowany napisał:

masz ideała obecnych czasów, nie kombinuj bo możesz trafić dużo gorzej, na alkoholika i babiarza, więc nie cuduj. Bierz ślub i róbta dzieci bo 30stka na kraku kobito. Schudnij też bo to nie pomaga. 8 miesięcy się spotykacie i mu nie dałaś? Nawet loda mu nie zrobiłaś? Dziewica czy co? Bierz się w garść bo wylądujesz sama z kotem, jak kotów nie zabraknie.

Też się zdziwiłem, że spotykają się 8 miesięcy i nic nie było, żadnego seksu. Zrozumiałbym jeśli pisałaby to nastolatka, ale nie 27-letnia kobieta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, Lena1 napisał:

Nie "dałam" mu przez tyle lub tylko tyle miesięcy nie bez powodu... Mówił mi, że chce mieć 3-5 dzieci i że ja w moim wieku już powinnam mieć dziecko. Więc bałam się, że "przypadkowo" okaże się zaraz, że jestem w ciąży. A absolutnie w tym momencie nie chciałabym tego. A potem zaczęły wychodzić te jego wady, a także to, że spał kiedyś bez zabezpieczenia z kobietą, która dawała każdemu, co chwila innemu, która przeleciała każdego z jego wydziału na studiach, a co dopiero musiało się dziać na imprezach, na których bywała często. Z każdym spała bez zabezpieczenia, wyszły jej potem jakieś syfy w miejscach intymnych. On niby się badał, ale czy na wszystko? Obrzydza mnie to i nie chcę się czymś zarazić po prostu...  

Ja ze swoją byłą dziewczyną zaczęliśmy bawić się w trójkąty z innymi facetami zaraz po tym jak skończyliśmy szkołę i poszliśmy na studia. Wiele razy robiliśmy to bez zabezpieczenia, bo dziewczyna używała plastrów antykoncepcyjnych, bardzo lubiła wytryski w środku pochwy lub pupy i nigdy nic nie złapaliśmy. Nie wiem czego się boisz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
13 minut temu, Don Jon napisał:

Ja ze swoją byłą dziewczyną zaczęliśmy bawić się w trójkąty z innymi facetami zaraz po tym jak skończyliśmy szkołę i poszliśmy na studia. Wiele razy robiliśmy to bez zabezpieczenia, bo dziewczyna używała plastrów antykoncepcyjnych, bardzo lubiła wytryski w środku pochwy lub pupy i nigdy nic nie złapaliśmy. Nie wiem czego się boisz.

Plastry nie chronią przed chorobami wenerycznymi a jest ich kilka i łatwo "się" roznoszą. Z racji budowy anatomicznej kobiety są mocniej narażone na patogeny i u nich choroby mają większą szansę rozwinąć w pełni objawy, a mężczyźni często są bezobjawowymi roznosicielami jak w przypadku np. wirusów odmian hpv

Tak że dobry seks to bezpieczny seks, i prezerwatywa z nowym partnerem to podstawa , nawet jak inna forma antykoncepcji jest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, KorpoSzynszyla napisał:

Plastry nie chronią przed chorobami wenerycznymi a jest ich kilka i łatwo "się" roznoszą. Z racji budowy anatomicznej kobiety są mocniej narażone na patogeny i u nich choroby mają większą szansę rozwinąć w pełni objawy, a mężczyźni często są bezobjawowymi roznosicielami jak w przypadku np. wirusów odmian hpv

Tak że dobry seks to bezpieczny seks, i prezerwatywa z nowym partnerem to podstawa , nawet jak inna forma antykoncepcji jest.

Przez 3 lata, od kiedy zaczęliśmy swingować, moja była dziewczyna miała ponad 100 różnych facetów, z zdecydowaną większością robiliśmy to bez prezerwatywy, bo jak napisałem, uwielbiała gdy miała wytryski w środku. To było ponad 10 lat temu, w latach 2007-2010 i jakoś jestem zdrowy i na nic nie choruje. Z tego co wiem ona też ma się dobrze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Don Jon napisał:

Przez 3 lata, od kiedy zaczęliśmy swingować, moja była dziewczyna miała ponad 100 różnych facetów, z zdecydowaną większością robiliśmy to bez prezerwatywy, bo jak napisałem, uwielbiała gdy miała wytryski w środku. To było ponad 10 lat temu, w latach 2007-2010 i jakoś jestem zdrowy i na nic nie choruje. Z tego co wiem ona też ma się dobrze.

To się lepiej zbadajcie bo można nie mieć objawów laaatami! bardzo puźne objawy daje np. kiła, hiv i hpv ... wiele chorób ma stany utajone, ty jako facet możesz nie mieć żadnych objawów a być nosicielem ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, KorpoSzynszyla napisał:

To się lepiej zbadajcie bo można nie mieć objawów laaatami! bardzo puźne objawy daje np. kiła, hiv i hpv ... wiele chorób ma stany utajone, ty jako facet możesz nie mieć żadnych objawów a być nosicielem ...

Badam się regularnie, bo wciągnął mnie seks gdy jest więcej niż 1 facet i czasami spotykam się z różnymi parami. Też nie zawsze zakładam prezerwatywę, szczególnie jak jestem w tyłku pani przy podwójnej penetracji. Jak dotąd nic nie złapałem i jestem zdrowy.

Większym problemem jest dla mnie, że nie mogę nigdzie poznać drugiej takiej jak moja była. Po spotykam się chwilę i jak w łóżku iskrzy, to przyznaje się że kręci mnie seks grupowy i trójkąty 2M + 1K, wtedy bardzo szybko taka kobieta ucieka ode mnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Don Jon napisał:

Badam się regularnie, bo wciągnął mnie seks gdy jest więcej niż 1 facet i czasami spotykam się z różnymi parami. Też nie zawsze zakładam prezerwatywę, szczególnie jak jestem w tyłku pani przy podwójnej penetracji. Jak dotąd nic nie złapałem i jestem zdrowy.

Większym problemem jest dla mnie, że nie mogę nigdzie poznać drugiej takiej jak moja była. Po spotykam się chwilę i jak w łóżku iskrzy, to przyznaje się że kręci mnie seks grupowy i trójkąty 2M + 1K, wtedy bardzo szybko taka kobieta ucieka ode mnie.

Może zbyt szybko umierają  😛 A takimi chorobami nikt się w gronie nie pochwali bo nie chce być spalony w swoim środowisku...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, Lena1 napisał:

się

 

2 godziny temu, KorpoSzynszyla napisał:

To się lepiej zbadajcie bo można nie mieć objawów laaatami! bardzo puźne objawy daje np. kiła, hiv i hpv ... wiele chorób ma stany utajone, ty jako facet możesz nie mieć żadnych objawów a być nosicielem ...

Tak, dokładnie tak jest. Czasem objawy mogą pokazać się po latach, czasem u facetów nie są widoczne, a mogą zarazić kobietę np. wirusem HPV powodującym w przyszłości raka szyjki macicy itd. 

a jeszcze to była dziewczyna - nie wiem, w jakim stopniu macie kontakt, ale już widzę, jakby Ci opowiadała teraz o swoich ewentualnych wizytach u ginekologa i wstydliwych problemach, zwłaszcza, że jeśli dały o sobie znać po latach, więc nie musi już ich łączyć z Tobą. 

Każdy ma inne podejście do seksu i chorób wenerycznych, ja mam takie jakie mam i nie widzę powodu, dla którego miałabym się z tego tłumaczyć, bo w fakcie, że nie chcę zarazić się jakąś chorobą weneryczną lub zajść w ciążę z kimś, kogo nie jestem pewna, nie widzę nic złego. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, KorpoSzynszyla napisał:

Brakuje ci tych rzeczy bo on cię wcale nie kocha. To są klasyczne objawy braku miłości, a gdzie nie ma miłości tam automatycznie nie ma szacunku. Nie ma dbania o wspólne potrzeby, bezinteresownosci nie ma poczucia wsparcia, bycia zaopiekowanym. Jest za to są samotność i wątpliwości, i poczucie że coś jest tu,  kurna, nie tak jak powinno.... "Nie jestem dziewczyną która oczekuje...." i to duży błąd. Masz bardzo niskie oczekiwania które byle łachmyta może spełnić. Bo czy wymaganie zainwestowania w związek jest czymś złym? Jak mój facet był biednym studentem, a ja mu powiedziałam że jestem głodna będąc na spacerze, to zaprowadził mnie do pobliskiego sklepu, kupił bułki i zrobił nam kanapki na ławce w parku. 

No właśnie zastanawiam się, czy u nas z obu stron nie jest to trochę związek na siłę. 

I ciągle mam właśnie to poczucie, że jest coś nie tak, jak powinno być 

No właśnie - mam niskie oczekiwania, a on i tak ich nie spełnia 🙄

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
32 minuty temu, Lena1 napisał:

No właśnie zastanawiam się, czy u nas z obu stron nie jest to trochę związek na siłę. 

I ciągle mam właśnie to poczucie, że jest coś nie tak, jak powinno być 

No właśnie - mam niskie oczekiwania, a on i tak ich nie spełnia 🙄

No trochę tak to wygląda...

A wiesz co jest najśmieszniejsze? Że taki facet, jak się zakocha, to potrafi stanąć na rzęsach i zawachlować uszami dla ukochanej kobiety. Nagle z gbura staje się kimś zupełnie innym, nosi na rękach, obsypuje prezentami, przypomina sobie o istnieniu kwiaciarni i nie żałuje kasy, karmi ptasim mleczkiem, normalnie gwiazdkę z nieba by ukradł jakby ukochana tylko palcem kiwnęła....bo tak działa miłość - trochę odbiera rozum ...A tu, no cóż, nie ma niczego :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, KorpoSzynszyla napisał:

Może zbyt szybko umierają  😛 A takimi chorobami nikt się w gronie nie pochwali bo nie chce być spalony w swoim środowisku...

Nie umierają zbyt szybko, bo poznaje pary do wspólnego seksu, które są w różnym wieku. Młodzi, w moim wieku, a ja jestem rocznik 87, a nawet takie koło 50-ki. Niestety sam drugi raz już nie trafiłem na taką która lubiłaby z więcej niż jednym facetem. 

Jeśli te osoby byłyby chore, to jak też bym coś złapał, a badam sie i jestem zdrowy. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
14 minut temu, Don Jon napisał:

Nie umierają zbyt szybko, bo poznaje pary do wspólnego seksu, które są w różnym wieku. Młodzi, w moim wieku, a ja jestem rocznik 87, a nawet takie koło 50-ki. Niestety sam drugi raz już nie trafiłem na taką która lubiłaby z więcej niż jednym facetem. 

Jeśli te osoby byłyby chore, to jak też bym coś złapał, a badam sie i jestem zdrowy. 

A wiesz, że ja zawsze wygrywam coś w toto-lotka..normalnie co kupon wysyłam to trafia mi się kasa. I moi znajomi też tak mają,  zdrapki, konkursy, zawsze coś wygrywają, a to wycieczka, a to nowy samochód....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
24 minuty temu, KorpoSzynszyla napisał:

A wiesz, że ja zawsze wygrywam coś w toto-lotka..normalnie co kupon wysyłam to trafia mi się kasa. I moi znajomi też tak mają,  zdrapki, konkursy, zawsze coś wygrywają, a to wycieczka, a to nowy samochód....

Chcę zostać Twoją znajomą nim kupię kupon! 

 

Lena1 bardzo rozsądnie robisz. Trzeba dbać o swoje zdrowie i myśleć o konsekwencjach. Też bym się obawiała, że coś złapię, a że znałam kogoś, kto się nie leczył, a coś złapał, bo często szedł "na całość", to wiem, że z latami może się z tego zrobić poważny problem. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
12 godzin temu, Lena1 napisał:

No to jak ja mam 27 dopiero co skończone i myślę o rozstaniu, to przeraża mnie, że w oczach niektórych ludzi, będę uznawana za starą, niechcianą pannę... 

A co Ciebie obchodzą "inni ludzie" ? Dają Ci jeść, utrzymują Cię? Uważasz że lepiej być z kimś kto Tobą pogardza i Cię nie szanuje? To że nie byłaś pewna dojrzałości gościa i tego że podstępem zrobi Ci dziecko już świadczy o tym że mu nie ufasz (i słusznie!). Kurcze, olej go . Ciesz się życiem, świat jest piękny i na pewno znajdziesz kogoś dla kogo będziesz całym światem, lub On znajdzie Ciebie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, KorpoSzynszyla napisał:

No trochę tak to wygląda...

A wiesz co jest najśmieszniejsze? Że taki facet, jak się zakocha, to potrafi stanąć na rzęsach i zawachlować uszami dla ukochanej kobiety. Nagle z gbura staje się kimś zupełnie innym, nosi na rękach, obsypuje prezentami, przypomina sobie o istnieniu kwiaciarni i nie żałuje kasy, karmi ptasim mleczkiem, normalnie gwiazdkę z nieba by ukradł jakby ukochana tylko palcem kiwnęła....bo tak działa miłość - trochę odbiera rozum ...A tu, no cóż, nie ma niczego :(

Masz rację. Tylko zastanawia mnie, po co on ze mną jest? 🤔 może to taki typ, albo nie wiem. Ja owszem rozpoczać nie będę, bo nic nie czuję głębszego, ale początkowo owszem, byłam zauroczona, czułam chemię. Tylko jego zachowanie i teksty to zniszczyły. Ale ja myślę o rozstaniu, a on wręcz przeciwnie, sugerował mi, żebym złapała welon albo żebym różne rzeczy z wesela zapamiętała na przyszłość (co wyszło a co nie). Nie wiem, może wg niego jestem dobrym materiałem n żonę i tyle. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
13 minut temu, Lena1 napisał:

Masz rację. Tylko zastanawia mnie, po co on ze mną jest? 🤔 może to taki typ, albo nie wiem. Ja owszem rozpoczać nie będę, bo nic nie czuję głębszego, ale początkowo owszem, byłam zauroczona, czułam chemię. Tylko jego zachowanie i teksty to zniszczyły. Ale ja myślę o rozstaniu, a on wręcz przeciwnie, sugerował mi, żebym złapała welon albo żebym różne rzeczy z wesela zapamiętała na przyszłość (co wyszło a co nie). Nie wiem, może wg niego jestem dobrym materiałem n żonę i tyle. 

No jasne, a gdzie on taką drugą zbyt oszczedną znajdzie? Jak zerwie to będzie musiał znowu się na randki njepotrzenie kosztować, a tak ma, i to za darmo, a nawet lepiej bo sponsorujesz. Widocznie on tak kocha pieniądze że różnice w charakterze mu nic a nic mu nie przeszkadzają. Jest pewien sposób żeby to sprawdzić....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
43 minuty temu, KorpoSzynszyla napisał:

No jasne, a gdzie on taką drugą zbyt oszczedną znajdzie? Jak zerwie to będzie musiał znowu się na randki njepotrzenie kosztować, a tak ma, i to za darmo, a nawet lepiej bo sponsorujesz. Widocznie on tak kocha pieniądze że różnice w charakterze mu nic a nic mu nie przeszkadzają. Jest pewien sposób żeby to sprawdzić....

No jeszcze jak chce mieć 3-5 dzieci, to może na szybko chce już zacząć się o nie starać, to jak jest już "kandydatka" to co szukać? Jemu dobrze, wygodnie, to zadowolony.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, KorpoSzynszyla napisał:

No jasne, a gdzie on taką drugą zbyt oszczedną znajdzie? Jak zerwie to będzie musiał znowu się na randki njepotrzenie kosztować, a tak ma, i to za darmo, a nawet lepiej bo sponsorujesz. Widocznie on tak kocha pieniądze że różnice w charakterze mu nic a nic mu nie przeszkadzają. Jest pewien sposób żeby to sprawdzić....

No może racja, znalazł mnie, co sama za siebie zawsze płacę, to się pewnie cieszy. No i też racja z tymi dziećmi... Cóż, ja 3-5 dzieci nie chcę i nie muszę mieć, więc dam mu szansę na znalezienie młodszej, z którą nie będzie musiał się tak śpieszyć 😄 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Autorko zmień swoje zachowanie, przestań robić to na co nie masz najmniejszej ochoty min. płacenie za niego, akceptowanie jego skąpstwa, złośliwych uwag. Myślę, że chłopak zacznie się szybko wycofywać z relacji.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Autorko, popracuj nad asertywnością, no i bądź trochę zołzą, bo inaczej będziesz robić za osobę bez charakteru.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×