Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Neferka

Zaborczość w związku

Polecane posty

Cześć, jestem tutaj nowa i chciałam zapytać was o rady, jak radzicie sobie z zaborczością w związku? Boję się, że przez to rozpadnie się mój związek ale jednak nie potrafię odpuścić. Od ponad miesiąca chodzę na terapię ale wiadomo, że na początku są to konsultacje, żeby psycholog mógł określić problem i wiem, że to wymaga czasu. Ale chciałabym zacząć działać już teraz. Jak to wygląda u was? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
34 minuty temu, Neferka napisał:

[...] jak radzicie sobie z zaborczością w związku? [...]

Jeśli partner nie potrafi się pohamować i panować nad sobą, nie stara się i nie pracuje nad tym, bądź rezultatów brak, to z bólem, ale koniec relacji. Trudno, by męczyć się nawzajem, pozwalać zawłaszczać i być terapeutą dla drugiej osoby, nie na tym polega zdrowy związek. Mnie samej pomogła praca nad samooceną i autonomią oraz rozwinięcie świadomości, że partner to nie moja własność i na siłę nikogo przy sobie nie zatrzymam, a nawet nie powinnam.

34 minuty temu, Neferka napisał:

[...] ale jednak nie potrafię odpuścić [...]

Zaczyna się od zagryzienia zębów i robienia sobie wbrew, z poszanowania dla partnera.  

Edytowano przez Nenesh

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja jestem zaborcza. Doszłam do takiego momentu życia, gdzie wreszcie to do mnie dotarło i i staram się coś z tym zrobić. Sama nie mogę uwierzyć, że potrafię się przyczepić o takie pierdoły ale to jest silniejsze ode mnie. Podam najgłupszy przykład: wiem, że on zawsze ma telefon przy sobie. Zawsze od razu odbiera, odpisuje na wiadomości innym i kiedy widzę, że był dostępny na fb ale nie odebrał mojej wiadomości wściekam się. To jest tylko jeden strasznie głupi przykład ale ich jest więcej. Ten jest najgłupszy i niby zdaje sobie z tego sprawę ale nie umiem z rym walczyć. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dobrze, ze chodzisz do psychologa, on wiecej pomoze niz my. 

Trudno cos doradzic, bo nie jestem zaborcza, jak facet nie odpisuje to czekam, ja tez nie zawsze mu od razu odpisuje, bo nie zawsze sie da. Moze stawianie sie w czyjejs pozycji pomoze?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Pokonanie zaborczości jest trudne.
Super, że poszłaś do psychologa! Jeśli jest dobry, to z pewnością Ci pomoże!

Jeżeli chcesz sama też nad sobą pracować, to kiedy poczujesz, że zbiera się w tobie tak złość, to usiądź i pomyśl. 
Chodzi, o to aby ze sobą porozmawiać, albo pisać jak się czujesz. Mów / pisz wszystkie myśli, które ci wtedy towarzyszą, emocje, jak się czujesz, co myślisz. W takim długim toku myślowym możesz w końcu powiedzieć zdanie, którego się nie spodziewałaś np.
"Dlaczego on do mnie nie pisze? Boje się, że mnie olewa. Boje się, że nie jestem dla niego ważna."
Warto nad taką ukrytą na co dzień myślą  się zastanowić. Możesz z nią podzielić się też z psychologiem

PS Nie każdemu taki sposób zadziała. To jest metoda szybkich skojarzeń. 
 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Kulfon napisał:

Dobrze, ze chodzisz do psychologa, on wiecej pomoze niz my. 

Trudno cos doradzic, bo nie jestem zaborcza, jak facet nie odpisuje to czekam, ja tez nie zawsze mu od razu odpisuje, bo nie zawsze sie da. Moze stawianie sie w czyjejs pozycji pomoze?

Będę się starać, dziękuję 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Nenesh napisał:

Jeśli partner nie potrafi się pohamować i panować nad sobą, nie stara się i nie pracuje nad tym, bądź rezultatów brak, to z bólem, ale koniec relacji. Trudno, by męczyć się nawzajem, pozwalać zawłaszczać i być terapeutą dla drugiej osoby, nie na tym polega zdrowy związek. Mnie samej pomogła praca nad samooceną i autonomią oraz rozwinięcie świadomości, że partner to nie moja własność i na siłę nikogo przy sobie nie zatrzymam, a nawet nie powinnam.

Zaczyna się od zagryzienia zębów i robienia sobie wbrew, z poszanowania dla partnera.  

Dziękuję za odpowiedź. Dlatego właśnie mam nadzieję, że terapia pomoże. Chodzę raz w tygodniu ale wiadomo, że to wymaga czasu. Byłam ciekawa jak inni sobie z tym radzą. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, duży ogórek napisał:

Wiele mężczyzn ma problem z okazaniem miłości codziennie, może o to chodzi? 

Z mojego dużego doświadczenia i wieloletnich obserwacji - mezczyzna który NAPRAWDĘ KOCHA nie ma najmniejszych problemów  z okazaniem miłości, nawet kilka razy dziennie 

  • Like 3

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
12 minut temu, Drak@ napisał:

Nie znasz facetów.

Tak sobie tłumacz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×