Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Nenesh

Zarejestrowani
  • Zawartość

    1213
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

78 Excellent

1 obserwujący

Ostatnio na profilu byli

2909 wyświetleń profilu
  1. Stwierdzenie, że 'lubi się pić' stanowi wymówkę i świadczy o bagatelizowaniu sytuacji. Alkohol jest zawsze ucieczką od czegoś i przynosi pijącemu określone korzyści w kontekście danego źródła. I to właśnie źródło nazywa się 'problemem', z którym należy się zmierzyć, jeśli chce się pokonać uzależnienie. Świadomość tu jest bardzo istotna.
  2. Sytuacja niekoniecznie ma bezpośredni związek z Tobą i Twój mąż może nie tyle uważać Cię za mniej ważną, ile zwyczajnie odczuwać potrzebę opowiadania się rodzicom, np. by potwierdzić w ich oczach własną wartość, uzyskać aprobatę, bądź opinię, czy też wskazówkę odnośnie prawidłowości swojego postępowania. Innym możliwym wyjaśnieniem byłoby, że mąż nie poczuwa się do Waszej współwłasności (tym bardziej, jeśli ma wpływ decyzyjny na wybór, pokrywa koszty, a następnie sam dba o odbiór zakupów, czyli ogólnie jego wkład jest większy od Twojego). Postaraj się zdystansować od sytuacji i postarać zweryfikować przyczyny, a wtedy znajdzie się również rozwiązanie problemu.
  3. Tak, konsultacja ze specjalistą i poszerzenie wiedzy oraz perspektywy przyniesie odpowiedzi na większość zadanych przez Ciebie pytań. Do części z nich trzeba dojść samodzielnie, w kontekście indywidualnej sytuacji i osobowości chorego. Jeśli pozostajesz w związku z zaburzonym, jego problemy stają się na równi Twoimi. I albo podejmujesz odpowiednie działania i starasz się odnaleźć rozwiązanie, stworzyć warunki zdrowienia uzależnionego, albo rezygnujesz. Nie jest to łatwe zadanie.
  4. Nie da się zrozumieć rozumowania osoby zaburzonej, można jedynie pojąć indywidualne schematy, które nią kierują i przybrać wobec nich odpowiednią postawę. Przede wszystkim zdystansowaną, asertywną i konsekwentną. Także najlepiej przestać myśleć życzeniowo i zacząć poszerzać wiedzę o zaburzeniu, z którym ma się do czynienia, by móc być naprawdę pomocnym osobie chorej, bez narażania się na krzywdy. Objawy i skutki choroby alkoholowej nie znikają, kiedy uzależniony przestaje pić, to jest dopiero początek walki o normalne stabilne życie, która może potrwać wiele lat. Twój partner potrzebuje przede wszystkim zregenerować organizm, system nerwowy, uspokoić emocje i poradzić sobie z problemami psychiki, które do alkoholizmu doprowadziły. A zatem, kontynuować terapię i sukcesywnie przystosowywać się do zdrowego stylu życia. Podjęcie przez Ciebie należnej części odpowiedzialności i terapii dla współuzależnionych byłoby wskazane, jeśli postanowisz zawalczyć o związek. Stawianie się w roli ofiary niczemu nie służy. Jeśli starania i leczenie poprawy nie przynoszą, pozostaje relację zakończyć i zadbać o siebie i dzieciaki.
  5. Nenesh

    Czy ona strzeliła focha?

    Z samego opisu nie wynika. Natomiast, postąpiła niekulturalnie i nie fair wobec Ciebie, niesłownie. Skoro powiedziała, że znajdzie dla Ciebie czas ok.17-tej, to nie powinna układać sobie innych planów wcześniej, nim Ty się nie określisz. Jeśli chciała wiedzieć prędzej (niż się odezwałeś po 15-tej, być może poczuła się zignorowana), nic nie stało na przeszkodzie, by się z Tobą sama skontaktowała i dopytała. Ty nie zrobiłeś nic złego, słusznie założyłeś, że będzie dostępna o wskazanej godzinie. W każdym razie, od tego momentu faktycznie lepiej już umawiać się konkretnie, by nie było nieporozumień ;p
  6. Nenesh

    Zmiana życia...

    Opiekowałabym się, ale nie wracała na wieś. Starałabym się wypracować jakiś kompromis pomiędzy ich, a moim życiem.
  7. Mógł również liczyć na względy pracodawcy ;p Ogólnie nikt nie jest 'bezinteresowny', każdy zawsze ma na uwadze jakieś swoje korzyści, świadomie czy podświadomie. Zależnie od osoby i sytuacji. Postaraj się ocenić całokształt postawy tego faceta względem Ciebie, zapewne łatwiej będzie znaleźć odpowiedź na pytanie.
  8. Zaś ''śmierdzące, obleśne Polki'' - przez duże Pe - mają zapewne dość takich marudnych zakompleksionych facetów aspirujących do miana 'światowca', któremu niestety zabrakło po temu kultury osobistej i otwartości umysłu ;p... Każdy ma prawo żyć, jak lubi, ubierać się, jak chce, stosować perfumy takie, jakie chce, i nie musi brać udziału w owczym pędzie za markowymi, firmowymi rzeczami tylko dlatego, że ktoś sobie je uznał za ''jedyne słuszne na poziomie''. Socjotechnika kapitalizmu jest jednak poważnym problemem i warto go sobie przeanalizować. Jeśli chodzi o przytyki do urody - zęby, cerę i włosy otrzymujemy w genetycznym pakiecie, łącznie z ewentualnymi problemami. Z jednymi można sobie poradzić samodzielnie - i większość kobiet właśnie to czyni - wobec drugich bywa potrzebny specjalista. Niestety, zarobki w Polsce w porównaniu do zarobków za granicą... Czyż nie z podobnego powodu wyjeżdżasz właśnie z Ojczyzny? Cóż, nie trzeba być wielce intelektualistą, by pojmować różnice oraz zdawać sobie sprawę z pewnych ciągów przyczynowo-skutkowych. Oczywiście, jak zwykle najłatwiej zmieszać z błotem, prawda? ;] Poszukaj swojego szczęścia i zwracaj uwagę na kobiety w Twoim typie, zamiast skupiać się na tych, które Ci nie odpowiadają. A na pewno wszystkim będzie się żyło bardziej komfortowo.
  9. Odnoszę się do sprawiedliwości oraz należnej odpowiedzialności, a w tym przypadku głównie do ponoszenia konsekwencji własnego zaniedbania, ignorancji i nieposzanowania partnera. Jak również do obowiązku okazywania poszanowania cudzego mienia i pieniędzy, które zostały na to mienie poświęcone, oraz czasu, który był wymagany dla zarobienia tych pieniędzy. Człowiek pracuje ciężko na swoje dobra i nikt nie ma prawa ich niszczyć i uchylać się od odpowiedzialności słowami ''jestem Twoim partnerem/partnerką''. Doprawdy, nie godzi się. A moim zdaniem taka postawa jest przejawem braku poszanowania dla samego siebie, pieniędzy i czasu. Niezależnie, z czego wynika. Potencjalnie warunkuje szereg negatywnych konsekwencji w ciągu przyczynowo-skutkowym.
  10. Kobietą. Dziękuję za uznanie... widzisz, 'z boku' zawsze łatwiej się ocenia i dobiera postępowanie, niźli kiedy jest się w centrum wydarzeń ;p... Pozdrawiam :]
  11. Przede wszystkim zweryfikuj powody i źródło problemów, by móc dobrać odpowiednie rozwiązanie. Najpierw odrabianie lekcji, a dopiero potem zabawa telefonem. Nauka gospodarowania czasem. Tego typu sprzęty - przyczyniające się m.in. do podnoszenia poziomu stresu, a skutkiem, zwiększenia pobudliwości i agresji - powinny być dzieciakowi przydzielane czasowo i warunkowo. Okazałaś słabość, dałaś sygnał, że ustępujesz, dzieciak ma świadomość, że był górą, skutkiem, będzie sobie pozwalał na podobne zachowania w przyszłości. To nie jest wychowawcza kara, tylko zwyczajny foch z Twojej strony, wskazujący znów na słabość i nieporadność. Okazuje też niekonsekwencję, ponieważ w późniejszym czasie tak czy inaczej będziesz musiała dopilnować obowiązków szkolnych dzieciaka i on bardzo dobrze o tym wie. Wielokrotnie wcześniej dałaś mu to do zrozumienia, goniąc do lekcji i przykładając do tego dużą wagę. W porządku. I powinno to być podkreślone jasną wyraźną informacją - był niegrzeczny, więc nic nie dostanie. Kontynuacja focha i prezentacji słabości. W tej sytuacji powinnaś pochwalić syna, że w ogóle sobie przypomniał o obowiązkach i zabrał za ich dopełnienie, przydzielić mu więcej czasu. Tymczasem otrzymał z Twojej strony informację negatywną, sprzeczną z poprzednią - ostatecznie dałaś mu swobodę wyboru, czy w ogóle odrabia zadania i kiedy (cyt.: ''powiedziałam że jego lekcje, pakowanie plecaka mnie nie interesują od tej pory''). Dzieciak się wykazał, zarządził własnym czasem samodzielnie i brawo dla niego. Poszedłby spać później, kolejnego dnia był zmęczony i byłaby to okazja do wyciągnięcia odpowiednich wniosków (przy Twojej sugestii). Tymczasem, znowu pokazałaś focha i słabość chęcią ucieczki z sytuacji, chyba, że syn zaniedba obowiązku czystości i higieny... Naprawdę o to Ci chodziło? W jaki sposób chcesz nauczyć syna odpowiedniego zachowania, stabilności emocjonalnej, odpowiedzialności, obowiązkowości i samodzielności, skoro wciąż traktujesz go jak dziecko i usypiasz wieczorami, towarzysząc mu jak nieporadnemu bobasowi? A w dodatku kiedy pogrywasz jego emocjami i szantażujesz nagłym odebraniem swoich uczuć i bliskości? W porządku. Ale przemyśl, na jakich zasadach dzieciak będzie go otrzymywał później (j/w). Samo zabranie zabawki na dłuższy czas źródła problemu nie rozwiąże. Powinnaś uczuć dzieciaka prawidłowego dysponowania czasem. Nie jesteś zbyt surowa, natomiast na pewno niezorganizowana. Brakuje logiki, umiejętności szybkiego dostrzegania ciągów przyczynowo-skutkowych i prawidłowego reagowania w kontekście poszczególnych sytuacji. Zagubiony rodzic, to jeszcze bardziej pogubione dziecko. Przejęło, ponieważ mu na to pozwoliliście błędną postawą i postępowaniem, zarówno w stosunku do niego, jak i wobec siebie. Jako, że... ...no i właśnie. Wniosek prawidłowy. Pozostaje teraz poważnie porozmawiać z mężem i wspólnie ustalić plan działania, odpowiednie zmiany. Solidnie popracować nad samym sobą oraz podejściem do dzieciaka. Powodzenia :]
  12. Z podtekstem, i to takim konkretnym ;p Całkiem przyjemny flirt, tylko szkoda, że z partnerem matki... chyba oboje się nieco zagalopowaliście.
  13. Zwróciłam i zwracam zawsze każdemu, jeśli coś zniszczę, bądź uszkodzę (przypadkiem, a zdarzyło się nie raz). Także moja odpowiedź w temacie pozostaje taka sama, czy to mężczyzna, czy kobieta - kto zniszczył, ten pokrywa szkodę. A za dzieciaki rodzice ;p
  14. Przy założeniu, że kran byłby mój oraz że udzielałam informacji na temat sposobu jego czyszczenia, to jak najbardziej. Facet ma w obowiązku ponieść odpowiedzialność za zniszczenie mienia.
  15. Stanowczością i konsekwencją, określając wyraźnie własne granice, podczas gdy córka je zwyczajne testuje, bada, na ile może się posunąć. Powinna odczuć wagę swoich słów - których sobie zwyczajnie jeszcze nie uświadamia - za pomocą odpowiedniej kary. Jaką wybierzesz, to zależy od konkretnej sytuacji i osobowości dzieciaka. Ojciec również musi współpracować i stać po Twojej stronie. Dodam, problemy tego typu nie są powiązane jedynie z daną sytuacją, ale z całokształtem postawy rodziców i metod wychowawczych. Zweryfikuj błędy, które z partnerem popełniacie, a które skutkują brakiem respektu i poszanowania ze strony córki. Ona obserwuje Wasze zachowanie na codzień i jej podświadomość wyciąga wnioski.
×