Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Nenesh

Zarejestrowani
  • Zawartość

    450
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

19 Good

1 obserwujący

Ostatnio na profilu byli

1127 wyświetleń profilu
  1. Nie można, ale się dzieje. To zapewne nie ostatni taki przypadek w życiu, więc warto go wykorzystać, by ukierunkować dziecko i nauczyć radzić sobie z rozczarowaniem. Wskazać pozytywne aspekty sytuacji, które przecież istnieją. Ostatecznie nabyta wiedza ma znacznie szersze zastosowanie, niż konkursy międzyszkolne.
  2. Nenesh

    Brak perspektyw

    Tak. Kwota nie ma znaczenia. Po ogłoszeniu upadłości zyskuje się niejako ''czystą kartkę'', także przy spełnieniu warunków można nabywać nieruchomości na kredyt. Decyduje bieżąca zdolność kredytowa. Trzeba tylko złożyć wniosek o aktualizację i wykreślenie danych dot. dłużnika w Biurze Informacji Gospodarczej. Fakt upadłości zostanie odnotowany również w Biurze Informacji Kredytowej, niemniej historia kredytowa będzie dostępna przez 10lat od chwili ogłoszenia upadłości (może to sprawić problemy, ale nie musi). W sieci jest wiele informacji tematycznych, ewentualnie skonsultuj z prawnikiem. Powodzenia.
  3. Nenesh

    Brak perspektyw

    Sporo życia jeszcze przed Tobą, wiele możesz doświadczyć i wiele osiągnąć. Ale trzeba przejąć odpowiedzialność i się odpowiednio zorganizować, by zaradzić problemom. Jeśli chodzi o uzależnienie Twojego męża, konsekwentnie powinnaś wymagać, by rozpoczął terapię. Do czasu, aż się ustabilizuje - bądź w ogóle - najlepiej wnieść o rozdzielność majątkową, by jego choroba nie rzutowała na Twój byt i perspektywy. Uważaj, by nie popaść we współuzależnienie, zdobądź wiedzę nt rzeczonego nałogu i popracuj nad postawą. Gdyby starania zawiodły, rozwód stałby się rozsądnym rozwiązaniem w trosce o siebie i psychikę. W sprawie długów - w Twojej sytuacji możesz spokojnie wnioskować o upadłość konsumencką dla osób fizycznych. To dość korzystna opcja, niemniej koniecznością będzie ''start od zera''. Być może jest to coś, czego potrzebujesz, rozważ we własnym zakresie.
  4. Czasu jest być może więcej - zależy, kto jak podchodzi do rozwoju i jaki kierunek obrał - , niemniej obciążenie przy opiece nad dzieckiem znacznie utrudnia naukę, która jednak wymaga skupienia, bycia wypoczętym oraz zrelaksowanym (efekt rozrywki w czasie wolnym). W stopniu o wiele większym, niż praca zawodowa, często rutynowa, przewidywalna i nie wymagająca tak dużego zaangażowania (dzięki ugruntowanej już wiedzy i zdolnościom). Studia są okresem dojrzewania mentalnego, poznawania i kształtowania samego siebie, poszerzania horyzontów i zapewniania perspektyw. Kiedy pojawi się dziecko, trzeba poświęcić się jego potrzebom w pierwszej kolejności, czego niestabilni rodzice nie są w stanie zrobić. Kolejną kwestią jest samodzielność i stabilność finansowa...
  5. Być może podświadoma obawa przed nieznanym.Twoja mama też na pewno obawia się puścić Cię samą w tak niepewną podróż. Trzeba mieć odwagę, by przyznać się do strachu i zaakceptować go. Nierzadko jest uzasadniony, więc warto poszukać przyczyny i ewentualnie ją wyeliminować.
  6. Nie zabronisz swojemu facetowi podziwiać innych kobiet (psychologia płci), ani też na siłę go przy sobie nie zatrzymasz. Partnera przyciąga się własną pozytywną postawą, stylem bycia, zadbaniem, byciem interesującym... Zazdrością, roszczeniowością, zaborczością, próbami izolowania i fochami doprowadzisz jedynie właśnie do tego, czego chcesz uniknąć. Wskazujesz na problem medialnej seksualizacji kobiet przekładającej się na społeczeństwo i rzeczywiście jest on poważny, niemniej zwróciłabym tu większą uwagę na Twój własny - niską samoocenę i poczucie wartości, które są bezpośrednią przyczyną strachu o utratę partnera. Warto, byś nad tym popracowała, jak i nad autonomią oraz samodzielnością emocjonalną, w oparciu o stabilny grunt rozwoju osobistego i doświadczeń.
  7. Zorientować się, gdzie leży źródło problemu i jaka jest przyczyna, dopiero wtenczas możliwe stanie się wskazanie efektywnego rozwiązania. Najlepiej skonsultować się z psychoterapeutą. Doraźnie na pewno nie przesilać nerwów i wdrożyć zbilansowaną dietę ukierunkowaną na wsparcie układu nerwowego i hormonalnego. Relaksować się, pić dużo wody mineralnej, przebywać na słońcu. Znaleźć odprężające zajęcie, pasję, hobby, które nastawia pozytywnie i pcha do przodu. Jeśli otoczenie przybija, zmienić je w miarę możliwości.
  8. ''Nie czyń drugiemu, co Tobie niemiłe''. Jeśli chodzi o celową weryfikację wierności partnera/ki, cóż, każdy człowiek jest już biologicznie predysponowany do zdrady, to tylko kwestia sprzyjających uwarunkowań i okoliczności.
  9. Jeśli po tym wszystkim, co opisałaś, wciąż określasz go mianem ''partnera'' myślę, że powinnaś popracować nad samooceną i poczuciem własnej wartości. Wiedz, że żaden mężczyzna - o ile faktycznie nie cierpi na zaburzenia psychiczne - który jest w kobiecie zakochany, chce dla niej jak najlepiej, nie zachowuje się w tak absurdalny sposób; nie ignoruje, nie obraża i nie poniża. Godząc się na takie traktowanie sprawiasz, że tracisz szacunek i obniżasz swoją wartość w podświadomości faceta, narażając się na kolejne podobne upokorzenia. Dlatego nie powinnaś dłużej na nie pozwalać. To taki częsty kobiecy błąd w związku - nie reagują stanowczo i konsekwentnie w obronie własnych granic, ponieważ boją się zepsucia relacji, paradoksalnie właśnie tym do tego doprowadzając. Godność osobista jest tu bardzo istotna. Zastanów się, co właściwie jeszcze Cię trzyma przy tym facecie, a prawdopodobnie dostrzeżesz własne ułomności, którym warto zaradzić, by w przyszłości nie narażać się na przykrości.
  10. Nenesh

    Jak cwiczyc rozmowe

    Myślę, że może pomóc pod kątem ogólnego przyzwyczajenia się do mówienia i nabrania pewności własnego głosu. Jednak, jeśli chodzi o wypracowanie umiejętności konwersacji, potrzebna jest druga osoba. Kiedy stres oraz nieprzewidywalność kierunku rozmowy są większe, niż podczas mówienia do siebie. Kwestia doświadczenia i podejmowania prób przy sprzyjających okolicznościach oraz niezrażania się ewentualnymi początkowymi niepowodzeniami. Szerokie perspektywy i wiedza także będą pomocne i dodadzą pewności siebie.
  11. Nenesh

    Czy to tylko przyjaźń?

    Myślę, że przywiązałaś się do tego faceta - zapewne vice versa - Twoje potrzeby akceptacji, wsparcia i bliskości są mniej więcej zaspokajane i dlatego czujesz opory, by z tego rezygnować. Złudzenia zapewniają komfort psychiczny i łatwo jest przystać na 'układ'. Niemniej niewykluczone, że z czasem Wasza relacja może się jeszcze pogłębić, skoro na podstawowym poziomie się dogadujecie, lubicie swoje towarzystwo i podobacie się sobie nawzajem. Szansa istnieje, tylko Ty możesz zweryfikować. Jeśli całkowicie jej zaprzeczasz, zastanów się, na ile obecna wygoda jest warta późniejszego cierpienia w przypadku, kiedy facet znajdzie sobie kobietę, w której się zakocha (oraz w odwrotnej sytuacji) - wobec tego może jednak warto zrezygnować z egoistycznego substytutu miłości.
  12. Być może podobasz mu się, ale znajduje aspekty które uniemożliwiają mu zaangażowanie i pogłębienie relacji. Może to być jego obawa i niechęć przed podejmowaniem zobowiązań i odpowiedzialności, może obawa przed odrzuceniem i zranieniem, może niepewność Ciebie, brak wystarczającego zaufania, może odnajduje w Tobie cechy w jego uznaniu wykluczające poważniejszy związek. Niemniej, ponieważ jesteś mu bliska w chwili obecnej, podświadomie nakłada na Ciebie własną wizję swojej przyszłości (m.in. wspomniane posiadanie dziecka). Od innej strony patrząc, facet, który dziewczynę lubi i która mu się względnie podoba, ale z którą przyszłości nie widzi, potrafi czasem właśnie tak perfidnie postępować, by uzyskać jej przychylność i bliskość fizyczną (przy pozornym dystansie w tej kwestii). Także, znasz go najlepiej i możesz wyczuć, na ile jest szczery, a na ile ewentualnie manipuluje i gra na Twoich emocjach.
  13. I te właśnie ''podejrzenia'' faceta hamują. Jego zachowanie i dystans mogą być spowodowane nie wyłącznie tym, że stracił zaufanie do kobiet (jego była również mogła zapewniać, że się zabezpiecza), ale również tym, że dowiedziawszy się, że ma dziecko, chciałby wrócić do byłej. Jeśli chodzi o pierwszą kwestię, możesz zaproponować facetowi, by też stosował zabezpieczenie, jeśli się boi wpadki, ostatecznie nie tylko kobieta za to odpowiada. Jeśli chodzi o drugą, postaraj się z facetem szczerze porozmawiać i nakłonić go do weryfikacji podejrzeń i zyskania pewności, czy tym ojcem ostatecznie naprawdę, jest, czy nie. Po czym jego odpowiedzialnością jest się opowiedzieć, jakie ma dalsze plany wobec zaistniałych okoliczności, jakiekolwiek by one były. Jest możliwa tutaj jeszcze trzecia opcja. Autorko, miej na uwadze, że Wasza więź z powodu braku bliskości siłą rzeczy mogła ucierpieć, dodatkowo facet mógł nabrać podświadomego dystansu do Ciebie skutkiem Twoich problemów intymnych. Niestety, czasem tak się właśnie dzieje, niezależnie od woli. Także w takim wypadku tylko czas oraz starania i chęci Was obojga przyniosłyby pozytywne rezultaty dla relacji. Na pewno powinniście popracować nad komunikacją i szczerością w związku.
  14. Nie wiem, co się stało, że Wasz kontakt się urwał... ale jeśli chciałabyś go odnowić, to jak najbardziej zaprosić. Na nadrobienie straconego czasu nigdy nie jest za późno.
  15. Pominąłeś najważniejszą kwestię - z jakiego powodu do ślubu nie doszło, co się takiego stało? Kiedy przeanalizujesz głębsze przyczyny, prawdopodobnie dojdziesz do odpowiednich wniosków. Na przykład może być tak, że jedno z Was - bądź oboje - wcale nie czuło się gotowe podejmować takiej odpowiedzialności i obowiązków, może zadziałał podświadomy strach przed ograniczeniami? Może presja była zbyt duża i komfort relacji zatracił się.... Tym bardziej, że - jak napisałeś - na obecnym 'luzie' znów układa się między Wami dobrze.
×