Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Nenesh

Zarejestrowani
  • Zawartość

    885
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

56 Excellent

1 obserwujący

Ostatnio na profilu byli

2093 wyświetleń profilu
  1. Może mąż po prostu denerwuje się o córkę, kiedy nie wiadomo dokładnie, kiedy wróci? Córka być może jest pełnoletnia, niemniej mieszka pod Waszym dachem i nie jest niezależna, dlatego powinna brać pod uwagę innych domowników. Szczególnie rodzica, dla którego psychiki informacje są najwyraźniej potrzebne. Dom, to nie hotel, by przychodzić i wychodzić bez słowa. Kwestia odpowiedzialności oraz bezpieczeństwa. Gdyby córka wyszła i nie wracała przez dłuższy czas, także miałaby do tego prawo? Czy raczej wzbudziłoby to Wasz niepokój? Skąd mielibyście wiedzieć, czy nie pora się zainteresować i zawiadomić policji?... Dlatego właśnie również uznaję powinność określania czasu powrotu, choćby w przybliżeniu.
  2. Jeśli mieszkanie jest własnością Twoich rodziców, to nikt im go nie odbierze. To nie oni posiadają dług, tylko Ty, dlatego wyłącznie Twoja własność jest zagrożona. Pamiętaj, że na każdym etapie masz prawo negocjować warunki spłaty zadłużenia, a każdy sąd zawsze będzie brał pod uwagę Twoje możliwości i potrzeby. Postaraj się nabrać dystansu, nerwy nie pomogą. Poszukaj rozwiązania, w każdej sytuacji ono istnieje.
  3. Honor jest kwestią kulturową, a zdrada emocjonalną-biologiczną, dlatego nie zapobiegnie jej wychowanie, ani gorset społeczny. Każdy człowiek jest biologicznie predysponowany do zdrady, ale nie każdy posiada po temu uwarunkowania i sposobność. Ryzyko zdrady minimalizuje odpowiednio dobrany partner i współpraca na rzecz budowania pozytywnej relacji. Nikt, kto odnajduje się i realizuje w związku, jest nim usatysfakcjonowany i szczęśliwy, nie będzie rozważał zdrady świadomie, a i przy okazji emocjonalnej będzie miał więcej oporów i możliwości, by odmówić.
  4. Nenesh

    Masturbujacy sie facet

    No więc wyraziłaś swoje negatywne odczucia wobec danej sytuacji, dobrze, a czy zapytałaś faceta wprost, dlaczego woli się masturbować i nie nawiązuje z Tobą intymnych interakcji? Zapewne wiedza w tej kwestii umożliwi odnalezienie rozwiązania problemu. Potrzebujesz poznać jego argumenty i perspektywę, oczekuj dojrzałego podejścia i poważnej rozmowy. Wyjaśnij, że dystans z jego strony źle na Ciebie wpływa i niszczy Waszą relację. Ewentualnie, zależnie od postawy faceta, możesz podejść do tematu subtelniej i delikatnie wybadać przyczyny. Bądź, zamiast proponować i pytać, po prostu zrobić mu loda przy najbliższej okazji. Zabawa w jasnowidza, domniemania i nerwy niczemu pozytywnemu nie służą...
  5. W takiej sytuacji możesz przeanalizować perspektywy podniesienia zarobków, bądź postarać się o dodatkowe wpływy. Rozważyć opcje tyczące się inwestycji i dochodu pasywnego. Przeorganizować zarządzanie finansami tak, by obniżyć wydatki. Renegocjować warunki spłaty zadłużenia, by było mniej obciążające w życiu codziennym. Jeśli sam nie potrafisz sobie z tym poradzić, możesz zasięgnąć pomocy doradcy finansowego, bądź po prostu rozsądnej bliskiej osoby. Zawsze również pozostaje możliwość starań o ogłoszenie upadłości konsumenckiej dla osób fizycznych. Niezbędną dokumentację dla sądu możesz przygotować samodzielnie, bądź zlecić kancelarii prawniczej zajmującej się sprawami upadłościowymi... Działaj, powodzenia.
  6. Nenesh

    musze oddac psa

    Najlepiej zwrócić się osobiście o pomoc do wybranej fundacji, a w między czasie samemu rozejrzeć się wśród bliskich i znajomych, bądź dać ogłoszenie, czy ktoś przygarnie. Jeśli nieobecność jest tymczasowa, warto rozważyć przekazanie czworonoga do psiego hotelu na czas wyjazdu. Poważnie przeanalizuj możliwości zatrzymania psa, ponieważ porzucając go wyrządzasz mu ogromną krzywdę, tym bardziej, że nie jest on już młody i adaptacja w nowych uwarunkowaniach będzie dla niego trudna. To nie jest przedmiot, ani Twoja zabawka, tylko żywe stworzenie, za które swego czasu podjęłaś odpowiedzialność, gwoli przypomnienia.
  7. Argument życzeniowy, zależności wysoce indywidualne. Ogólnie, dziecko wychowujące się w pełnej rodzinie ma większe szanse na 'przyszłość' i prawidłowe funkcjonowanie w społeczeństwie, niż dziecko odchowane bez obecności jednego czy obojga rodziców. Można zatem bawić się w jasnowidza, albo zwyczajnie zastosować logiczną prewencję, również wobec innych przesłanek dla podjęcia decyzji, czyli wyboru ratowania dorosłego. Dodam - a co w przypadku, kiedy chodzi o patologicznego dorosłego?... dłuższe i wielowymiarowe rozważania, dlatego odnoszę się wyłącznie do uproszczonego pytania wskazanego w wątku. Jeśli miałyby wkroczyć w sposób je krzywdzący i nie zaznać niczego dobrego w życiu, wobec destruktywnego dla nich braku obecności rodziców... Nawet niektóre zwierzęta wyczuwając nieodpowiednie warunki potrafią zabić swoje młode, a nawet zaabsorbować w siebie płody. Myślę, że ich zachowanie bywa bardziej humanitarne od ludzkiego usilnego ratowania dzieci, które to działanie ma ma większy związek z wpływami kulturowymi i emocjami, niźli rozsądkiem i logiką. Kwestia indywidualnej percepcji zresztą i czysto teoretyczne rozważania, gdyby przyszło do wyboru, każdy człowiek miałby ogromny dylemat. Każda śmierć jest utratą bliskiej osoby, każda przynosi - mnie osobiście - tyle samo cierpienia oraz taki sam brak akceptacji. Nie dzielę ludzi na młodych i starych, każde życie jest dla mnie tak samo cenne. Ogółem mówiąc, zaś wobec konkretnych przypadków zachodzi potrzeba wartościowania. We wskazanym, wciąż opowiadam się za dorosłym filarem społeczeństwa. Wskazałaś rolę stricte biologiczną. Społeczną rolą jest kreowanie warunków wzrostu i rozwoju, wychowanie i przystosowanie do życia w społeczeństwie. Rozumiem, że bez nowych pokoleń społeczeństwo nie przetrwa, jednakże większy nacisk powinno się kłaść raczej na jakość, niźli ilość (niezależnie od wymogów systemu i państwa). Jeśli nie może mieć dziecka, może je adoptować. J/w - wypełniła rolę biologiczną, ale społecznie wciąż pozostaje istotna. Nawet, gdyby nie zaadoptowała dziecka i nie spełniałaby się w roli rodzica, to z racji szerszej perspektywy i możliwości dorosłego człowieka, wciąż może ona samą sobą - swymi wyborami, aktywnością, stylem życia - wpływać na rzeczone warunki życia w społeczeństwie. Co jest istotne także dla dzieciaków, nie wyłącznie własnych.
  8. Nenesh

    "koleżanka" partnera

    Ponieważ związek jest związkiem, a życie towarzyskie życiem towarzyskim?... Niektórzy zwyczajnie zawierają nowe znajomości, poszerzają krąg znajomych i bliskich. Istnieją ludzie towarzyscy, dla których jest to całkowicie normalne i nie kryją się w tym żadne podteksty. Także wszystko zależy od osobowości i charakteru Twojego faceta. Może po prostu ma chęć spotkać się ze znajomą, z którą dość długo już koresponduje, do czego ma prawo. Nie ukrywał tego, poinformował Cię, zatem najwyraźniej nie widzi w tym niczego złego i nie ma żadnych większych zamiarów ponad osobiste poznanie tej kobiety. Póki przez własne znajomości nie zaniedbuje Ciebie i Waszej relacji, uważam, nie ma się czym denerwować. Miej też na uwadze, że na siłę nikogo przy sobie nie utrzymasz, a okazywanie zazdrości, roszczeniowości i próby kontroli tylko odpychają drugą stronę i przynoszą efekt wprost przeciwny do zamierzonego.
  9. Jak już ujęłam powyżej, bez dorosłych kreujących teraźniejszość, m.in. odpowiednie uwarunkowania wzrostu i wychowania dzieciaków, te będą raczej klęską i upadkiem społeczeństwa, niźli faktyczną inwestycją w przyszłość. Dlatego Twój argument do mnie nie przemawia.
  10. Uważam, że to dość rozsądna odpowiedź. Obiektywnie oceniając, dorośli ludzie są jednak ważniejsi od dzieci, choć kulturowo to te drugie stawia się na piedestale. Trzeba pamiętać, że dziecko bez dorosłego nie przeżyje, nie stworzy sobie warunków, nie wychowa się samo, a dorastając w niepełnej rodzinie, bądź pod opieką placówki państwowej, ma sporą szansę zasilić szeregi marginesu społecznego. Natomiast dorosły może mieć jeszcze wiele dzieci, jak i - np. w przypadku niemożliwości posiadania własnych skutkiem rzeczonego wypadku - może adoptować i uratować je przed złym losem. Dorosła część społeczeństwa jest podstawą jego funkcjonowania i należy jej się większa ochrona.
  11. Zagadać na luzie na fb i kiedy zauważysz, że chętnie z Tobą rozmawia, nawiązać do wspólnego wyjścia w jakieś niezobowiązujące miejsce. Musi to wynikać z wątku rozmowy, nie wyskakuj jak królik z kapelusza. Nie potrzebujesz pytać, czy facet ma czas, sam się wtedy określi i ustalicie pasujący Wam termin. Nie potrzebujesz też dzwonić, tym bardziej, kiedy relacja ogólnie się ochłodziła, to byłoby już narzucaniem się i wywieraniem presji. Porozmawiacie osobiście, kiedy/jeśli się spotkacie. Nie rób podchodów, zachowaj dystans i nie naciskaj na faceta, a jeśli będzie miał ochotę, zależy mu, zgodzi się. Powodzenia :)
  12. Przyswoić zasady współżycia społecznego i zainwestować w dobre słuchawki. Ewentualnie żyć w zgodzie z sąsiadami i ustalić z nimi czas, w którym głośna muzyka - a raczej uciążliwy bas - im nie przeszkadza. Wygłuszenie pomieszczenia jest również dobrym pomysłem, aczkolwiek niekoniecznie każdy chce zamieniać swój pokój w bunkier wyłożony panelami akustycznymi. Efekt lekkiego wygłuszenia można również uzyskać między innymi za pomocą odpowiedniego rozstawu mebli i roślin. Sporo artykułów tematycznych można znaleźć w sieci.
  13. A do pewnego czasu był 'po prostu wysoki'? ;p Nie widzę żadnej gafy. Odnosiłaś się do aktora, nie do faceta. Trudno, by cenzurować neutralne wypowiedzi tylko dlatego, że ktoś może je przez pryzmat własnych kompleksów odebrać osobiście. Zależy od faceta, znasz go najlepiej. Jeśli wzrost jest dla niego dużym problemem, mógł się poczuć źle. Niemniej, to już jego prywatna kwestia, by nad sobą popracować, uporać się z kompleksami i nabrać stosownego dystansu. Nikt tego za niego nie zrobi.
  14. Należy się nauczyć czytać ze zrozumieniem. Wytłuszczone fragmenty w Twoim cytacie mają swój sens, przeanalizuj go raz jeszcze. Mój przekaz był dyplomatyczny i nie musiał dotyczyć Ciebie, ale innych osób skupiających się na stanie posiadania innych ludzi (zawsze warto w pierwszej kolejności przyjrzeć się sobie). Skoro jednak tak Cię to zbulwersowało, dobrowolnie zaliczyłaś się do grupy przeze mnie opisanej. Nie zrzucaj na mnie odpowiedzialności za własne frustracje i kompleksy, skutkiem których niesłusznie poczułaś się atakowana. Na marginesie, kultura dyskusji nisko się kłania.
  15. Niekoniecznie mówią wprost, szczególnie jeśli chodzi o wrażliwe dla kobiet tematy, niektórzy starają się być delikatni i wybrnąć na różne sposoby... Także, wszystko zależy od faceta, Autorko, znasz swojego najlepiej. Jakkolwiek, wcale nie musiał odnosić się do Twojej wagi, może po prostu Tobie ona przeszkadza do takiego stopnia, że upatrzyłaś sobie przytyk w tym, co powiedział. A może jemu też ostatnio się przybrało i właśnie postanowił się za siebie zabrać? Myślę, że nie ma sensu rozpaczać i rozmyślać, tylko po prostu zaproponować facetowi wspólną aktywność - i oboje na tym skorzystacie.
×