Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Polecane posty

Czy kochaliście kiedyś kogoś tak bardzo mocno, że musieliście zrezygnować z tej miłości?... 

 

Głowa nie pozwala przestać myśleć. 

Serce boli. 

I do tego wszystkiego swoje 3grosze dokłada Zazdrość... 

 

 

Ktoś był dla Was wszystkim. 

I Wy byliście niby wszystkim dla kogoś. 

 

Ale coś  co ta druga osoba czuła do was tak nagle zgasło. 

A Wy z każdą minutą kochaliście ją coraz to mocniej... 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Ping-pong-zong napisał:

Czy kochaliście kiedyś kogoś tak bardzo mocno, że musieliście zrezygnować z tej miłości?... 

 

Głowa nie pozwala przestać myśleć. 

Serce boli. 

I do tego wszystkiego swoje 3grosze dokłada Zazdrość... 

 

 

Ktoś był dla Was wszystkim. 

I Wy byliście niby wszystkim dla kogoś. 

 

Ale coś  co ta druga osoba czuła do was tak nagle zgasło. 

A Wy z każdą minutą kochaliście ją coraz to mocniej... 

 

Skoro tak, to czemu musiał zrezygnować?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, Ping-pong-zong napisał:

Czy kochaliście kiedyś kogoś tak bardzo mocno, że musieliście zrezygnować z tej miłości?... 

 

Głowa nie pozwala przestać myśleć. 

Serce boli. 

I do tego wszystkiego swoje 3grosze dokłada Zazdrość... 

 

 

Ktoś był dla Was wszystkim. 

I Wy byliście niby wszystkim dla kogoś. 

 

Ale coś  co ta druga osoba czuła do was tak nagle zgasło. 

A Wy z każdą minutą kochaliście ją coraz to mocniej... 

 

Jak ktoś kocha szczerze to nie rezygnuje, tylko zbliża się do tej osoby.

Jak ktoś chce tylko "kochac"by coś zyskac-to szuka wymówek by odejść.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, malinka 123 napisał:

Jak ktoś kocha szczerze to nie rezygnuje, tylko zbliża się do tej osoby.

Jak ktoś chce tylko "kochac"by coś zyskac-to szuka wymówek by odejść.

 

A jak jest relacja 

M+K(K+Matka) 

On kocha ją 

Ona kocha jego

Ale nie kocha go na tyle by odciąć pępowinę od matki. 

 

A On ile potrafił wytrzymać wytrzymał. 

Gdy zaproponował że zamieszkają razem. 

To znów pojawia się matka. 

 

Matki braknie to na cmentarz się wyprowadzi żeby pilnować czy kwiatki mają wodę? 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
46 minut temu, Ping-pong-zong napisał:

A jak jest relacja 

M+K(K+Matka) 

On kocha ją 

Ona kocha jego

Ale nie kocha go na tyle by odciąć pępowinę od matki. 

 

A On ile potrafił wytrzymać wytrzymał. 

Gdy zaproponował że zamieszkają razem. 

To znów pojawia się matka. 

 

Matki braknie to na cmentarz się wyprowadzi żeby pilnować czy kwiatki mają wodę? 

 

 

 

Nie interesuje mnie temat Ty i ta ....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
46 minut temu, Ping-pong-zong napisał:

A jak jest relacja 

M+K(K+Matka) 

On kocha ją 

Ona kocha jego

Ale nie kocha go na tyle by odciąć pępowinę od matki. 

 

A On ile potrafił wytrzymać wytrzymał. 

Gdy zaproponował że zamieszkają razem. 

To znów pojawia się matka. 

 

Matki braknie to na cmentarz się wyprowadzi żeby pilnować czy kwiatki mają wodę? 

 

 

 

Radz sobie sam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
53 minuty temu, malinka 123 napisał:

Nie interesuje mnie temat Ty i ta ....

To po co się udzielałaś wcześniej? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×