Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Nisiek

W jaki sposób odzyskać po tym szacunek do samej siebie?

Polecane posty

Poznałam chłopaka, bardzo mi na nim zależało. Normalnie seks to dla mnie świętość i naprawdę istotna kwestia, ale chłopak powtarzał ciągle, że to jest dla niego bardzo ważne i że nie wyobraża sobie bez tego relacji. Żeby mu się przypodobać, żeby otworzyć go na siebie (w końcu seks otwiera serca tych baranów) przespałam się z nim. Było tak sobie, fizycznie fajnie, ale psychicznie tragedia. Najobrzydliwsze, co mogło mi się przytrafić. Oczywiście chłopak stwierdził, że to jednak nie wyjdzie i w tym momencie jest już przeszłością. Szkoda, że razem z jego zniknięciem nie zniknęły wspomnienia z nim i tamtą nocą związane... Czuję się jak jednorazowa dmuchana lala, jak jakaś chusteczka jednorazowa, wyrzucona po wszystkim. Mam nauczkę na przyszłość i na pewno już nigdy nie zaufam żadnemu facetowi, bo tylko o jedno im chodzi. Problem w tym, że nie mogę z tym sobie poradzić. Czuję się jak worek na śmieci, jak jakaś szm... Nie mogę ze sobą wytrzymać, czuję do siebie obrzydzenie. Nie jest ważne, co z nim się stało, może lepiej, że zniknął z mojego życia, ale nie mogę sobie poradzić z tą nienawiścią do samej siebie. Strasznie żałuję i wstydzę się tego,co zrobiłam. Na szczęście nie skończyło się to ciążą, tyle dobrego w tej historii. Nie wiem, czy kiedykolwiek będę miała do siebie jeszcze szacunek. Nie mam pojęcia, co zrobić, żeby odzyskać szacunek do samej siebie i spojrzeć na siebie bez wstydu w lustrze...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Po pierwsze, mleko się rozlało i co się stało, to się nie odstanie.

Po drugie - nie uczyniłaś nikomu żadnej krzywdy.

Po trzecie - jak każdy człowiek, masz prawo do błędów.

Jeśli seks to dla Ciebie tak ważny, zarezerwowany tylko dla wyjątkowej osoby aspekt życia, wyciągnij wnioski z sytuacji, jaka Ci się przytrafiła. Potraktuj to jako kolejne życiowe doświadczenie, przecież każdy z nas nagina czasem swoje zasady, nadwyręża swój kręgosłup moralny. Człowiek mądry i odpowiedzialny przeanalizuje to i sam oceni, czy było warto. Chyba gorzej, gdybyś w tym wypadki nie miała żadnej refleksji 😉

Sam fakt, że opisałaś to wszystko takimi słowami świadczy o tym, że jesteś dojrzała, wrażliwa i uczuciowa. Nie zrobiłaś niczego złego. Twoja wiara w drugiego człowieka i ufność w szczerość jego intencji, które zostały podeptane na Twoich oczach nie może stanowić o Twoim szacunku do siebie samej!

  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
7 godzin temu, estensi napisał:

Po pierwsze, mleko się rozlało i co się stało, to się nie odstanie.

Po drugie - nie uczyniłaś nikomu żadnej krzywdy.

Po trzecie - jak każdy człowiek, masz prawo do błędów.

Jeśli seks to dla Ciebie tak ważny, zarezerwowany tylko dla wyjątkowej osoby aspekt życia, wyciągnij wnioski z sytuacji, jaka Ci się przytrafiła. Potraktuj to jako kolejne życiowe doświadczenie, przecież każdy z nas nagina czasem swoje zasady, nadwyręża swój kręgosłup moralny. Człowiek mądry i odpowiedzialny przeanalizuje to i sam oceni, czy było warto. Chyba gorzej, gdybyś w tym wypadki nie miała żadnej refleksji 😉

Sam fakt, że opisałaś to wszystko takimi słowami świadczy o tym, że jesteś dojrzała, wrażliwa i uczuciowa. Nie zrobiłaś niczego złego. Twoja wiara w drugiego człowieka i ufność w szczerość jego intencji, które zostały podeptane na Twoich oczach nie może stanowić o Twoim szacunku do siebie samej!

Tak, niby to wszystko wiem, a czuję obrzydzenie do siebie, do swojego ciała. Nie mogę na siebie patrzeć. Obiecałam sobie, że nigdy więcej nie dopuszczę do siebie żadnego faceta, bo oni wszyscy są tacy sami. Myślą tym śmiesznym bąblem, nie są zdolni do odczuwania uczuć i emocji. Dla nich liczy się tylko wygląd i seks, nic poza tym. Wolę całe życie cierpieć z samotności niż z powodu bycia wykorzystaną i zostawioną albo zdradzoną. Nie wierzę, że mi się to przydarzyło. Brzmi jak kiepski scenariusz do Ukrytej Prawdy czy innego tego typu badziewia. To jakiś koszmar. Najgorsze jest to, że czuję taki wstyd i nienawiść do samej siebie, że to jest ponad moje siły.

Edytowano przez Nisiek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ile masz lat? A ile ten chlopak? Chyba za bardzo bylas nim zauroczona nie znajac go za dobrze i za wiele sie po nim spodziewalas.Chlopak zachowal sie jak ostatni buc, dupek i galgan, po prostu chcial sobie ulzyc twoim kosztem.  Okazal sie  niedojzalym, moralnym zerem ktoro /zalicza/ ze tak nieladnie powiem dziewczyny dla wlasnej satysfakcji. Seks to przede wszystkim zaspokojenie potrzeb fizjologicznych na bardzo elementarnym poziomie. Najcudowniej oczywiscie jesli ma miejsce z osoba kochana, ktorej ufamy i czujemy sie z nia swobodnie i komfortowo. Po udanym seksie z ukochanym powinnas sie czuc fantastycznie, radosnie, pieknie. Powinnas podziwiac swoje nagie cialo w lustrze i on powinien Cie w tym odczuciu utwierdzac.   Najsmutniejsze w tej historii jest to, ze ten chlopak podeptal twoja intymnosc, skradl twoje zaufanie, odtracil twoje uczucie i na koniec Cie  zlekcewazyl.  Wlasiciwie oszukal Cie w prymitywny sposob.   Teraz karasz sama siebie podwojnie, poniewaz winisz siebie i czujesz wstyd i wstret do siebie samej. I to jest blad!  Nie karaj siebie za czyjes grzechy i podlosc. Otrzasnij sie z tego jak najszybciej. Jesli masz taka mozliwosc zglos sie do jakiejs poradni psychologicznej na rozmowe o przemocy seksualnej i jak podbudowac poczucie wlasnej wartosci. Przebacz sobie ta pomylke i  zalicz do doswiadczen zyciowych. Zadbaj o siebie! Fizycznie, psychiczne, zrob dla siebie cos fajnego. Glowa do gory dziewczyno.   

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
16 godzin temu, NYjazz60 napisał:

Ile masz lat? A ile ten chlopak? Chyba za bardzo bylas nim zauroczona nie znajac go za dobrze i za wiele sie po nim spodziewalas.Chlopak zachowal sie jak ostatni buc, dupek i galgan, po prostu chcial sobie ulzyc twoim kosztem.  Okazal sie  niedojzalym, moralnym zerem ktoro /zalicza/ ze tak nieladnie powiem dziewczyny dla wlasnej satysfakcji. Seks to przede wszystkim zaspokojenie potrzeb fizjologicznych na bardzo elementarnym poziomie. Najcudowniej oczywiscie jesli ma miejsce z osoba kochana, ktorej ufamy i czujemy sie z nia swobodnie i komfortowo. Po udanym seksie z ukochanym powinnas sie czuc fantastycznie, radosnie, pieknie. Powinnas podziwiac swoje nagie cialo w lustrze i on powinien Cie w tym odczuciu utwierdzac.   Najsmutniejsze w tej historii jest to, ze ten chlopak podeptal twoja intymnosc, skradl twoje zaufanie, odtracil twoje uczucie i na koniec Cie  zlekcewazyl.  Wlasiciwie oszukal Cie w prymitywny sposob.   Teraz karasz sama siebie podwojnie, poniewaz winisz siebie i czujesz wstyd i wstret do siebie samej. I to jest blad!  Nie karaj siebie za czyjes grzechy i podlosc. Otrzasnij sie z tego jak najszybciej. Jesli masz taka mozliwosc zglos sie do jakiejs poradni psychologicznej na rozmowe o przemocy seksualnej i jak podbudowac poczucie wlasnej wartosci. Przebacz sobie ta pomylke i  zalicz do doswiadczen zyciowych. Zadbaj o siebie! Fizycznie, psychiczne, zrob dla siebie cos fajnego. Glowa do gory dziewczyno.   

 

Ja 23, on 30. Myślałam, że w tym wieku będzie chciał już czegoś poważnego. Nie piszę o ślubie i dzieciach, ale o normalnym związku... Taka głupia byłam, że byłam gotowa mu oddać wszystko. Gdyby chciał, to pewnie zeszłabym dla niego do piekła... Dobrze, że go już nie ma, bo jeśli na każdym kroku musiałabym udowadniać mu, jak mi na nim zależy, to byłoby źle... A stop powiedziałabym sobie dopiero po problemach, które by przyszły z tej "miłości".

Jest też pozytyw w tej całej historii - chłopak mi uświadomił, że niczego takiego jak miłość nie ma i że wszyscy faceci to bezmózgie małpy, czerpiące przyjemność z ranienia kobiet. I że należy ich unikać bezwzględnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Przypomnialo mi sie... jesli tego jeszcze nie zrobilas, zrob sobie badania kontrolne w poradni dla kobiet. Ciaza to nie jedyny prezent ktory mogl Ci zostawic taki latawiec . Zbadaj sie pod katem mozliwych chorob wenerycznych i rob badania okresowe, zeby po jakims czasie nie spotkala Cie niemila niespodzianka. Niektore choroby i wirusy objawiaja sie dopiero po dluzszym  czasie, tymczasem wymaz czy badanie krwi moze rozwiac od reki wszelkie niepokoje. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szósty zmysł
4 godziny temu, Nisiek napisał:

 

Jest też pozytyw w tej całej historii - chłopak mi uświadomił, że niczego takiego jak miłość nie ma i że wszyscy faceci to bezmózgie małpy, czerpiące przyjemność z ranienia kobiet. I że należy ich unikać bezwzględnie.

Dokładnie, to co powiedziałaś to prawda. Taka niestety jest prawda. Tylko nam kobietom tak trudno w to uwierzyć. Choć podświadomie wiemy, że nie powinno się ufać. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, NYjazz60 napisał:

Przypomnialo mi sie... jesli tego jeszcze nie zrobilas, zrob sobie badania kontrolne w poradni dla kobiet. Ciaza to nie jedyny prezent ktory mogl Ci zostawic taki latawiec . Zbadaj sie pod katem mozliwych chorob wenerycznych i rob badania okresowe, zeby po jakims czasie nie spotkala Cie niemila niespodzianka. Niektore choroby i wirusy objawiaja sie dopiero po dluzszym  czasie, tymczasem wymaz czy badanie krwi moze rozwiac od reki wszelkie niepokoje. 

Nie robiłam... Wgl o tym nie pomyślałam, odetchnęłam z ulgą, gdy dostałam okresu. Ale masz rację. Powinnam się zbadać.

 

7 godzin temu, szósty zmysł napisał:

Dokładnie, to co powiedziałaś to prawda. Taka niestety jest prawda. Tylko nam kobietom tak trudno w to uwierzyć. Choć podświadomie wiemy, że nie powinno się ufać. 

Też w to wierzyłam. Gdyby tak nie było, nie poświęciłabym tyle czasu na niego i całej siebie... Ale dobrze, że wyrosłam już z tej bajki dla dużych dziewczynek. Miłości nie ma. Przynajmniej ze strony facetów. Mylą go z seksem i po prostu swoim komfortem - bo mają uprane, ugotowane, bo laska da kasę, utrzyma... Cieszę się, że jestem mądrzejsza o tę prawdę już teraz. Nie będę przynajmniej marzyć teraz o jakimś facecie i o tym, żeby mnie kochał, bo to nierealne. Zresztą... Faceci to złamane ..., myślące o jednym i jednym (i nie, nie jest to mózg), cholerne małpy bezmózgie, troglodyci. Nie warto marnować czasu na nich. Należy ich unikać. Mnie aż trzęsie w środku, jak widzę jakiegoś faceta czy nawet małe dziecko płci męskiej na ulicy, w TV... Nie mogę zdzierżyć obecności nawet swojego ojca. Ja prdl... Po prostu nie wierzę, jak można być takim zje... jaskiniowcem. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×