Wagonnn711 0 Napisano 20 godzin temu Jestem z kobietą od roku, dałem całego siebie od początku bo strasznie się zakochałem. Dużo się wydarzyło przez ten rok co chce wam w skrócie streścić, zacząłem ją poznawać od tej strony która starała się ukryć jak mogła, wyszło że skłamała mnie już na pierwszym spotkaniu o jej wcześniejszych relacjach. Wyszło że po zerwaniu z jej poprzednim chlopakiem miała bardzo dużo krótkich relacji, oczywiście nie przyznaje się że doszło z kimś do czegoś wiecej, ale uwierzylibyście że na pierwszym spotkaniu z chłopakiem z tindera wylądowali u niego w domu i rano ją odwiózł, lecz jak się tłumaczy spali na osobnych łóżkach, z jakimś kolesiem którego poznała pierwszy raz również skończyła w łóżku, ale jak mówi tylko sie całowali, na początku związku dostawałem sygnały od znajomego ze chodzą o niej plotki że się puszcza, lecz nie uwierzyłem. Wyszło też że jej stary wynajmujący przyjechał do jej rodziców i powiedział im że urządziła sobie burdel z mieszkania, tłumaczy się tym że miała dużą liczbę kolegów i często u niej siedzieli ale nic nie robili. Wiele było takich krzywych sytuacji i ja sam nie wiem już co mam o tym myśleć, po alkoholu zachowuje się strasznie, jak taka typowa .... Czy ja jej mogę zaufać? Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
TnT 2 Napisano 19 godzin temu (edytowany) Widać, że bardzo się zaangażowałeś i to boli, bo dałeś z siebie wszystko. To normalne, że teraz czujesz chaos w głowie. Ale spróbuj na chwilę odłożyć emocje i spojrzeć na fakty, które sam opisujesz. Problemem nie jest nawet jej przeszłość jako taka, tylko kłamstwa, niespójności i ciągłe „tłumaczenia”, które brzmią jak gaszenie pożaru, a nie szczerość. Jeżeli ktoś od pierwszego spotkania mija się z prawdą, a potem regularnie musi prostować kolejne „nieporozumienia”, to zaufanie naturalnie się rozpada. I to nie jest Twoja wina. Druga sprawa: zachowanie po alkoholu. Alkohol nie zmienia człowieka, on raczej zdejmuje hamulce. Jeśli po alkoholu widzisz coś, co Cię odpycha albo niepokoi, to warto to traktować serio, a nie jako „wyjątek”. Zadaj sobie jedno, bardzo uczciwe pytanie: czy Ty czujesz się w tym związku spokojny i bezpieczny emocjonalnie? Bo zaufanie to nie jest decyzja w stylu „postanawiam ufać”, tylko efekt tego, że druga osoba daje ku temu realne podstawy. Nie chodzi o ocenianie jej ani o potępianie. Chodzi o to, czy to jest relacja, w której Ty nie musisz zgadywać, domyślać się i ciągle walczyć z własną intuicją. Jeśli już na tym etapie masz tyle wątpliwości, to one raczej same nie znikną. Masz prawo odejść nie dlatego, że ona „jakaś jest”, ale dlatego, że Tobie w tym układzie jest źle. I to jest wystarczający powód. Rozwiązanie Zależność przyspieszenia od położenia Przyspieszenie to druga pochodna położenia: ap=s′′(t)a_p = s''(t)ap=s′′(t) Liczymy pochodne: s(t)=at2+bt+cs(t) = at^2 + bt + cs(t)=at2+bt+c s′(t)=2at+bs'(t) = 2at + bs′(t)=2at+b s′′(t)=2as''(t) = 2as′′(t)=2a Z warunku: 2a=42a = 42a=4 a=2a = 2a=2 Warunek początkowy położenia s(0)=a⋅02+b⋅0+c=cs(0) = a\cdot 0^2 + b\cdot 0 + c = cs(0)=a⋅02+b⋅0+c=c c=5c = 5c=5 Warunek prędkości Prędkość to pierwsza pochodna: v(t)=s′(t)=2at+bv(t) = s'(t) = 2at + bv(t)=s′(t)=2at+b Podstawiamy a=2a = 2a=2: v(t)=4t+bv(t) = 4t + bv(t)=4t+b Z warunku: v(2)=14v(2) = 14v(2)=14 4⋅2+b=144 \cdot 2 + b = 144⋅2+b=14 8+b=148 + b = 148+b=14 b=6b = 6b=6 Ostateczny wzór położenia s(t)=2t2+6t+5\boxed{s(t) = 2t^2 + 6t + 5}s(t)=2t2+6t+5 Edytowano 19 godzin temu przez TnT Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Wagonnn711 0 Napisano 17 godzin temu Ja rozumiem, że najlepiej byłoby odpuścić, ale nie potrafię tak, staram się ją rozszyfrować i zamknąć ten temat raz na zawsze i zacząć normalny zdrowy związek, kłamstwo to najgorsze co można zrobić będąc bardzo blisko Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
250GodzinTak 1030 Napisano 8 godzin temu 8 godzin temu, Wagonnn711 napisał: Ja rozumiem, że najlepiej byłoby odpuścić, ale nie potrafię tak, staram się ją rozszyfrować i zamknąć ten temat raz na zawsze i zacząć normalny zdrowy związek, kłamstwo to najgorsze co można zrobić będąc bardzo blisko Skoro nie potrafisz odpuścić, to dlaczego rok z nią siedzisz i zagłębiasz się w tajniki jej przeszłości? Przecież każdy ją ma (ty też) i nie każdy musi zdawać partnerowi relacji z kim kiedyś spał Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach