Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
TnT

Teoria czerni i bieli, czyli "Real" w pigułce.

Polecane posty

Zastanawialiście się kiedyś nad tym dlaczego coś wam się czarnym wydaje o coś inne białym? I dla czego pomimo obecnej wiedzy fizycznej zestawiacie owe barwy jako sobie przeciwne? Odpowiedź może być bardzo prosta i dotykać nie tylko barw ale wszelkich granicznych przeciwieństw opisujących tzw. "real". Otóż, cała rzeczywistość, czyli cały Świat wokół jest wynikiem społecznych uzgodnień, i zawsze jest stanem pośrednim, podobnie jak barwy: czerń i biel. Te przecież jako takie nie istnieją, a jeśli nawet, to zawsze będą się wymykać spod ludzkich spostrzeżeń i nigdy oko ludzkie ich nie dostrzeże ani mózg nie utworzy ich prawdziwego wyobrażenia. I tu stoi całe klu, bo znowu ludzki umysł (myśli, sądy) całkiem dobrze sobie z nimi radzi, a to dzięki właśnie uzgodnieniom stanów pośrednich z wyobraźnią umysłu rozumianych jako te "prawdziwie rzeczywiste". W fizyce zarówno czerń jak i biel są właśnie takimi pośrednimi barwami, zawsze są mieszaniną innych barw. Czerń występuje np. jako ciemny granat osadzony w kontekście innych barw tudzież ciemny brąz tak samo, a znowu biel raz przechodzi w szarość a raz w błękit, tyle że nigdy nie jest ani idealnie samą bielą  ani czernią samą zaś tylko wydobytą z umysłu uzgodnioną "bazą", zupełnie jak pozostałe barwy. Teraz, gdyby ów te pośrednie stany byłyby uzgadniane tylko pomiędzy dwoma umysłami (a tak jest w procesie np. świeżego umysłu, gdy umysł prowadzący uzgadnia z nim pośrednie stany wskazując, że to jest takie, a to tamto inne, a jeszcze inne takie i to razem) rzeczywistość, jako wynik uzgodnień, nawet w tym prostym procesie nie byłaby jedna sama, tylko początkowo zdeterminowana, zaś z biegiem czasu ulegałaby coraz większej deformacji skutkiem domieszki innych stanów. Cały "real" jest właśnie takim stanem pośrednim, i jako jedna i stała po prostu nie istnieje. A by jeszcze bardziej "urealnić" nieistniejący rzeczywiście Świat starczy dołączyć do tych dwóch uzgodnień ludzkich umysłów pozostałe miliardy (wykładniczo). Proste 🙂 

Edytowano przez TnT

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wyraźnie by się rozjaśniło (ruchomo tudzież falująco, jako że takie jest znane nam fizyczne światło i każdy przedmiot jego oświecenia) by rozpatrzyć sam mózg ludzki, jako organ tulący ów stany, w pewne, absolutne uproszczenia 😏

Mózg (chemia)* -  Chemia mózgu to proste pierwiastki w formie jonów. Dzięki różnicy ich stężeń po obu stronach błony neuronu powstaje potencjał elektryczny.

Sód (Na+) i Potas (K+): Ich przepływ generuje impuls elektryczny (potencjał czynnościowy).

Wapń (Ca^2+): Kluczowy dla uwalniania neuroprzekaźników w synapsach.

Magnez (Mg^2+): Chroni neurony przed nadmiernym pobudzeniem.

*Wygenerowane AI.

Rozpatrując więc jednostkowo samą myśl ludzką, a więc i złożony logiczny sąd ludzki tudzież cały ich układ, jako wynik podobnych stanów pośrednich w kontekście wielości neuronów otrzymać można idealne odwzorowanie 1:1 uproszczeń realizujących tzw. realny Świat, który z czasem nie odpływa w jakąś otchłań tudzież eter. Przecież jakżeby umysł ludzki "widzący świat" w stosunkach liczbowych mógłby ulec iluzji, sam w sobie, w postaci 1:0,7 czy 0,4:1 kiedy ów stosunek ściśle wzoruje się wiernym chemicznym śladem wedle zasady "real:umysł" i jest sobie pierwotnym wzorcem postaci 1:1?. Tylko zewnętrzna postać, właśnie uzgodnień pośrednich stanów burzy ten stosunek jednostkowo ciągły czas jako wtórny wynik ich zewnętrznych form, paradoksalnie. A któż przecież powie, iż Świat paradoksów jest niby realny? 🙂 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, WywaloneJajåBoże napisał:

Gdy raz założysz foliowy beret nie zechcesz już go ściągnąć. Spróbuj a poczujesz jak Twoje myśli nieuczesane się uspakajajom

Przecież właśnie tłumaczę, i względem czerni i bieli, że nie ja go sobie założyłem, tylko właśnie ściągając deformuję nie wyczesując zarazem naiwnie jakiegoś trwale prostego "przedziałka",  Diotymo 🙂 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Czarno-białe telewizory, kiedyś były równie kolorowe jak obecnie, a nawet bardziej. Dziś, wydaje się nie trzeba doszukiwać się kolorów gdyż się same narzucają, a kiedyś leżaczku conditio sine qua non było nie tylko odnaleźć właściwe kolory ale także właściwą ich interpretację 😂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×