Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
KochamBabkęBożą

Codziennie pije duzo kawy i napoje energetyczne

Polecane posty

Mózg ci wybuchnie. W łagodniejszych okolicznościach stanie serce. Jeden energetyk to z 5/10 szotów kawki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

W końcu dzisiaj do namiotu wracam, bo piękna pogoda. Bezchmurne niebo nareszcie.

I będę grał sobie w the elder Scrolls Morrowind. Zrobię sobie łucznika alchemika

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jarzynowa? Dziś mam chęć na ryżową pomidorową.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jadłem z dwa tygodnie temu
Kilka dni temu żurek i chyba 5 jajek wiejskich na twardo.
Dzisiaj jarzynowa.

Nie mogę się doczekać jak będę w Polsce i u babci będę zupy jadł, mmm

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Albo jak będę w Polsce to wsiądę sobie na rower i pojadę do sklepu po energetyka haha a potem 80km przejadę xD

Fajnie będzie. Nawet. Ale po kilku miesiącach już sie nudze i wracam wtedy na wyspę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Czekam i ja z utęsknieniem na mamine gotowanie. Póki co pójdę na indyjskie. Wiem gdzie serwują the best.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

U mnie dzisiaj w świątyni hindusów na pewno curry i samosy ale nie chce mi się iść.

Pójdę jutro albo w poniedziałek.
Dzisiaj sobie pojem zupę u mamy, bo cały garnek jest.

Edytowano przez KochamBabkęBożą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, KochamBabkęBożą napisał:

Albo jak będę w Polsce to wsiądę sobie na rower i pojadę do sklepu po energetyka haha a potem 80km przejadę xD

Fajnie będzie. Nawet. Ale po kilku miesiącach już sie nudze i wracam wtedy na wyspę.

Po kilku miesiącach? Oł! Ja po tygodniu czuję się wyobcowana. 

Trzeba się zbierać. Acha, jest 3 stopnie czyli aura dramatycznie spadła. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja idę na walentynki na domówkę ale mi się nie chce ale może będzie fajnie tylko łeb mnie boli 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, KochamBabkęBożą napisał:

U mnie dzisiaj w świątyni hindusów na pewno curry i samosy ale nie chce mi się iść.

Pójdę jutro albo w poniedziałek.
Dzisiaj sobie pojem zupę u mamy, bo cały garnek jest.
 

Tak jest! Curry wymiata! Samosy i inne sajgonki ble. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Samosy wegetariańskie z sosem miętowym zapodają.

Mi u babci dobrze. Jednej i drugiej. Będę sobie grał w gry albo czytał książki, bo co tu innego robić xD...

To pa, miłego weekendu. U mnie słoneczko dzisiaj w końcu pierwszy raz od dwóch tygodni. W nocy będą gwiazdy pewnie, więc fajnie będzie w namiocie xD.

To pa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Samosy wegetariańskie z sosem miętowym zapoodają.

Mi u babci dobrze. Jednej i drugiej. Będę sobie grał w gry albo czytał książki, bo co tu innego robić xD...

To pa, miłego weekendu. U mnie słoneczko dzisiaj w końcu pierwszy raz od dwóch tygodni. W nocy będą gwiazdy pewnie, więc fajnie będzie w namiocie xD.

To pa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja idę na walentynki na domówkę ale mi się nie chce ale może będzie fajnie tylko łeb mnie boli

X

Ja będę w lesie spędzał walentynki z wiewiórkami i lisami.
Ale chyba sobie dzisiaj w Morrowind pogram.

Mam fazę zrobić sobie klasę łucznika alchemika z magią leczenia i destrukcji.
I wyruszyć w poszukiwanie magicznego legendarnego łuku xD

Edytowano przez KochamBabkęBożą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, KochamBabkęBożą napisał:

Samosy wegetariańskie z sosem miętowym zapodają.

Mi u babci dobrze. Jednej i drugiej. Będę sobie grał w gry albo czytał książki, bo co tu innego robić xD...

To pa, miłego weekendu. U mnie słoneczko dzisiaj w końcu pierwszy raz od dwóch tygodni. W nocy będą gwiazdy pewnie, więc fajnie będzie w namiocie xD.

To pa

Chodzi o warzywa w samosie. Nie pasuje mi groszek. Właściwie miks warzyw to nie mój smak. Jak już to wybieram börek, tę spiralę z serem feta, z serem i szpinakiem. Bywaj zdrów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja tam wszystko zjem jak mi się jeść chce.

W tej świątyni dają różne curry i warzywa. Dzisiaj sobota to dużo ludzi, i właśnie dlatego mi się średnio chce iść.

Wolę w tygodniu jak kilka osób siedzi i można sobie w ciszy i spokoju wypić herbatkę. Curry też pyszne. Naan. marchewka z groszkiem. Ryż na słodko lub rice pudding.

Hejka ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, KochamBabkęBożą napisał:

Ja tam wszystko zjem jak mi się jeść chce.

W tej świątyni dają różne curry i warzywa. Dzisiaj sobota to dużo ludzi, i właśnie dlatego mi się średnio chce iść.

Wolę w tygodniu jak kilka osób siedzi i można sobie w ciszy i spokoju wypić herbatkę. Curry też pyszne. Naan. marchewka z groszkiem. Ryż na słodko lub rice pudding.

Hejka 😉

Nie byłam w światyni i nie wiem jak to działa. Wchodzisz i już? Czy jakiś bilet masz? 

Naan jest pycha! Z ziemniakami i koriander w środku. Racja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

W sensie na posiłkach nie byłam bo na modłach z ciekawości tak, byłam kiedyś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Seven napisał:

W sensie na posiłkach nie byłam bo na modłach z ciekawości tak, byłam kiedyś.

Wchodzę, zakładam chustę na głowę, a potem biorę metalowy talerz i mi nakładają. Herbatka indyjska z mlekiem też jest.

Ja tam mam propsy trochę, bo kiedyś w sobotę wpadłem koło 11 i jakas staruszka była sama i do mnie czy pomogę zmywać naczynia. Ja juz odniosłem swoja tackę. A ja pewnie.
A za chwilę ludzie zaczęli się zlatywać, haha i chyba dwie godziny stałem przy zlewie i zmywalem.

Hindusy że jestem very good man XD. Teraz jak tam wpadam, to mnie niektórzy pamiętają, np. taka starsza hinduska i mam spoko. Zawsze dostaje żryć. Kobietki jeszcze mi z usmiechem na twarzy serwują ;P.
Słodycze też mają dobre.

Tam jest wielka kuchnia i wszystko na miejscu gotują, starsze hinduski głównie.

Edytowano przez KochamBabkęBożą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, KochamBabkęBożą napisał:

Wchodzę, zakładam chustę na głowę, a potem biorę metalowy talerz i mi nakładają. Herbatka indyjska z mlekiem też jest.

Ja tam mam propsy trochę, bo kiedyś w sobotę wpadłem koło 11 i jakas staruszka była sama i do mnie czy pomogę zmywać naczynia. Ja juz odniosłem swoja tackę. A ja pewnie.
A za chwilę ludzie zaczęli się zlatywać, haha i chyba dwie godziny stałem przy zlewie i zmywalem.

Hindusy że jestem very good man XD. Teraz jak tam wpadam, to mnie niektórzy pamiętają, np. taka starsza hinduska i mam spoko. Zawsze dostaje zryc. Kobietki jeszcze mi z usmiechem na twarzy serwują ;P.
Słodycze też mają dobre.

Tam jest wielka kuchnia i wszystko na miejscu gotują, starsze hinduski głównie.

Zagoniły cię babeczki na zmywak? Dobrze! Przynajmniej miałeś zajęcie i dłonie chirurgicznie czyste. ;]

Czasem widuję wany, z których Hindusi rozdają w pojemniczkach gorące dania. Kolejki są kilometrowe i głównie ludzi, którzy de facto nie potrzebują wsparcia. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Na modły również okrycie głowy obowiązkowo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Seven napisał:

Zagoniły cię babeczki na zmywak? Dobrze! Przynajmniej miałeś zajęcie i dłonie chirurgicznie czyste. ;]

Czasem widuję wany, z których Hindusi rozdają w pojemniczkach gorące dania. Kolejki są kilometrowe i głównie ludzi, którzy de facto nie potrzebują wsparcia. 

Babeczki nie. Jakaś starsza hinduska stała przy zlewie sama i czy pomogę zmywać, a ja pewnie. A nagle się ludzie zaczęli zlatywać. Lol. Chyba z 200 tacek poszło. A ja przy zmywaku stałem. Wycierałem też naczynia. 

Tutaj w tygodniu jest spoko, ale w soboty mają modły, to się zlatują. Jedzenia też jest więcej, wiadomo. 

Ale dzisiaj u mamy jadam, to nie idę. Może za tydzień w sobotę odwiedzę świątynie, po pływaniu i sesji w sauna xD. Na lunch tam iść to spoko jest 

Zawsze dużo dostanę, że się najem. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, KochamBabkęBożą napisał:

Babeczki nie. Jakaś starsza hinduska stała przy zlewie sama i czy pomogę zmywać, a ja pewnie. A nagle się ludzie zaczęli zlatywać. Lol. Chyba z 200 tacek poszło. A ja przy zmywaku stałem. Wycierałem też naczynia. 

Tutaj w tygodniu jest spoko, ale w soboty mają modły, to się zlatują. Jedzenia też jest więcej, wiadomo. 

Ale dzisiaj u mamy jadam, to nie idę. Może za tydzień w sobotę odwiedzę świątynie, po pływaniu i sesji w sauna xD. Na lunch tam iść to spoko jest 

Zawsze dużo dostanę, że się najem. 

To się nazmywałeś jak nigdy, heh. Uczynny z ciebie chłopak.

Może kiedyś pójdę czysto kontrolnie co tam się dzieje i jak zachowują się ludzie w kolejkach. Mówisz, że dziś lepiej nie bo tłum?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, Seven napisał:

Na modły również okrycie głowy obowiązkowo.

Tutaj przed wejściem do świątyni jest z kosz z tymi chustami, nie pamiętam jak to sie nazywa. I zanim się wejdzie to trzeba zalozyc. Szatnia na buty też jest. Może jak będę następnym razem go sobie ściągnę i na boso będę chodził xD. Można też sobie usiąść na dywanie i jeść na siedząco.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Seven napisał:

To się nazmywałeś jak nigdy, heh. Uczynny z ciebie chłopak.

Może kiedyś pójdę czysto kontrolnie co tam się dzieje i jak zachowują się ludzie w kolejkach. Mówisz, że dziś lepiej nie bo tłum?

Kolejki w soboty, ale w tygodniu jest spokój i nie ma zadnych kolejek.

Pełno jedzenia i żadnych kolejek. Cisza i spokój.

Dzisiaj można iść, bo w soboty dużo jedzenia i co że tłum. Ale ja lubię też u mamy jeść i dzisiaj akurat u mamy jem, właśnie wracam do siebie. 

Ja tam chodzę jak głodny jestem i nie mam co zjeść. 

Pójdę za tydzień w sobotę może.

Edytowano przez KochamBabkęBożą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, KochamBabkęBożą napisał:

Tutaj przed wejściem do świątyni jest z kosz z tymi chustami, nie pamiętam jak to sie nazywa. I zanim się wejdzie to trzeba zalozyc. Szatnia na buty też jest. Może jak będę następnym razem go sobie ściągnę i na boso będę chodził xD. Można też sobie usiąść na dywanie i jeść na siedząco.

Akurat miałam swoją osobistą apaszkę czy szal tak zwany. Koleżanka mnie ubrała odpowiednio i poszliśmy grupą. Nie wiem czy wiesz, że mogły odbywają się w pokojach. Dla kobiet oddzielnie, dla mężczyzn i kobiet z dziećmi. Pokoje są oszklone niektóre i mają telebimy. No i sobie słuchasz i oglądasz ichniego guru.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×