Dangerous 58 Napisano 6 godzin temu (edytowany) Johnny, please come home. Edytowano 6 godzin temu przez Dangerous Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
mk777 57 Napisano 6 godzin temu Nigdy nie rozumiałem fascynacji country. Może nie było mi dane, ale nie kumam tego. A i Johny Walker jakoś nie jest u mnie mile widziany Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Dangerous 58 Napisano 6 godzin temu 11 minut temu, mk777 napisał: Nigdy nie rozumiałem fascynacji country. Może nie było mi dane, ale nie kumam tego. A i Johny Walker jakoś nie jest u mnie mile widziany Kwestia gustu. Widziałeś, że największy przebój Whitney Houston to cover? Ja wolę oryginalną wersję Dolly Parton. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
mk777 57 Napisano 6 godzin temu u mnie ani cover, ani oryginał Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach