Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Tracę nadzieje zatrudnienie

Polecane posty

Gość gość

Chciałabym pracować w sklepie. Niemal w każdym pomijając sklepy spożywcze i ogólnie supermarkety. Składam podania do sklepów odzieżowych, AGD itp. i niestety ale nikt się nie odzywa. Mam 34 lata, nigdy nie pracowałam w sklepie (nie znam się na obsłudze kasy fiskalnej, ale uważam że szybko się nauczę). Mam wykształcenie wyższe (wiem że to mało istotne) a pracowałam tylko za granicą. Wysyłam CV ze zdjęciem, bo jakąś tam ciekawą urodę posiadam, wiec może chociaż tym przekonam na wstępie pracodawcę. Pocieszcie mi proszę, że Wy w podobnej sytuacji znalazłyście taką pracę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a moze masz za duze kwalifikacje na sklep, może dlatego nie dzwonią

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja mam 23 lata i CV do sklepów zanosiłam osobiście i wysyłałam regulanrie od 19 roku zycia i nigdy mnie nie przyjęli, nie wiem czemu, brzydka nie jestem, moją rudą zezowatą koleżankę przyjęli , po prostu wyczuwają konkurencje w Tobie jakbyś była gruba i paskudna to by cie zaraz zatrudnili

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zrób kurs obsługi kasy fiskalnej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jak masz wyższe wykształcenie i urodę to myślę że pracodawca boi sie takich kandydatek.W sklepach często sie kombinuje, sprzedaje coś bez faktury , pracuje w różnych godzinach, każdy polak orze jak może.Myslą że ty będziesz roszczeniowa albo będziesz się czepiać, wytykać łamanie prawa itp wolą jakiegoś człowieka szarego co będzie ich słuchac i nie będzie miec jakiejś obszernej wiedzy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Co do wykształcenia, to przyznaję, że na niższe jakby to nazwać - stanowiska kasuję może wyższe wykształcenie i zostawiam policealne, bo po liceum też robiłam szkołę 2 letnią. Niektórzy pracodawcy pytali mnie na rozmowie dlaczego składam do nich, skoro mam wyższe wykształcenie, ale ile mogę tłumaczyć, że nic mi po nim, jak nie mam w tym kierunku doświadczenia związanego z pracą, więc i tak mnie nikt nie chce przyjąć. (skoczyłam dość specyficzny kierunek) więc składam gdziekolwiek, byle tylko pracować. Bardzo często w ofercie mają napisane, że CV tylko ze zdjęciem. Np. jeśli chodzi o sklepy odzieżowe z ekskluzywną galanterią (wysyłam też do biur) więc tak czy tak zdjęcie musi być i nie ukryję jak wyglądam. Póki co w moim CV to jedyny atut pomijając wykształcenie, które nikogo nie obchodzi, bo ważniejsze jest doświadczenie (a nie dają mi możliwości go zdobyć i koło się zamyka). Czesto w ofercie jest napisane, że wymagają min. wykszt. zawodowego i dalej... obsługi kasy fiskalnej itp. (tego póki co nie potrafię).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
pracodawca w sklepie najczęściej CV przyjmuje jakaś małolatka, która pracuje w danym sklepie najdłużej, ona jest twoja przelozona, myślisz, ze taka siksa nie będzie się bac konkurencji? ladna, z wyksztalceniem to od razu by ją wygryzła, zresztą pewnie masz kulture, o czym by z tobą gadały proste koleżanki z pracy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dziś wiesz, może i masz rację, bo ja niestety mam wykształcenie prawnicze :/ może przez to mnie eliminują. Kurde, nie pomyślałam o tym wcześniej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Matko ile literówek zrobiłam, szybko pisałam. Miało być moje* (nie może) skończyłam* (a nie skoczyłam) itd. sorry.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Posiadam kulturę osobistą :) wiadomo. Nie jestem już taka młoda, ale naprawdę nie uważam się za nie wiadomo kogo, dziś mnóstwo osób ukończyło studia, więc niczym się nie wyróżniam. Lubię młodych ludzi, świetnie się z nimi dogaduję, myślę że byłoby fajnie pracować z młodszymi od siebie. Ja w ogóle czuję się na max 25 lat i tak podobno też wyglądam, ale co myślą sobie pracodowcy, tego już nie wiem :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
bo w sklepach to sami studenci pracują, bo nie trzeba za nich placic skladek, nie masz szans, nie w tym kraju. Tutaj tylko studenci i niepelnosprawni (z lewym orzeczeniem)szybko znajdują pracę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To mnie nie pocieszyliście.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
>>>dziś wiesz, może i masz rację, bo ja niestety mam wykształcenie prawnicze :/ może przez to mnie eliminują.<<< No i problem został wyjaśniony :D. Właściciel sklepu szuka uczciwego i solidnego pracownika. Twoje studia i brak późniejszej aplikacji, trochę kłócą się z tym. Wygląda to tak, że ktoś zmarnował 5 lat, by potem to "olać". Takie doświadczenie nie świadczy ani o solidności, ani o odpowiedzialności potencjalnego pracownika. Dlatego unikają Cię, jak ognia. Twoja sytuacja jest wg nich dziwna, a ktoś, kto chce mieć spokój nie pakuje się w kontakty z dziwnymi ludźmi :). Sam zatrudniałem dwóch prawników. Facet kończył studia i praca na nocki (której połowę miał prawo przespać :D ) była dla niego ideałem :). Kobieta potrzebowała ciągłości zatrudnienia, przed podjęciem docelowej pracy w zawodzie. Obie te sytuacje były zupełnie logiczne i miały uzasadnienie. Ciebie bałbym się zatrudnić, bo nie wiedziałbym, czego osoba po prawie (dekadę wcześniej ukończonym) SZUKA w moich sklepach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
misio1 ma sklep z marzeniami i jednego stałego klienta - samego siebie :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
>>>misio1 ma sklep z marzeniami i jednego stałego klienta - samego siebie<<< a fetyszysta Noxeli i Kelera, tropi zawzięcie, wszystkie Misia wypowiedzi :D :D :D. Przyznam, że obawiam się, DEBILI Z OBSESJĄ :( :( :(. Chcesz trollować w kolejnym temacie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Owszem pocieszę Cię bo też byłam w takiej sytuacji, miałam 32 lata i szukałam bezskutecznie, staże odbyłam . Już Pupie nie maiłam po co być, wykształcenie było , szkolenia, i tak już zdruzgotana byłam, a tu :D telefon, wreszcie na moje cv odpowiedział pracodawca, fakt musiałam się wiele nauczyć, ale opłacało się czekać, jest praca, satysfakcja i pieniążki co miesiąc, mogę sobie rozplanować wydatki, odłożyć i normalnie funkcjonować, zobaczysz Tobie się też uda :-) trzymam kciuki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
malinowa - dziękuję za pocieszenie, nie poddam się oczywiście :) miso - to proste, nie robiłam aplikacji, bo nie było mnie na nią stać. Nie rozumiem czemu miałabym być dziwna, to raczej normalne dla przeciętnego człowieka, że jak ktoś ma rodzinę, to potrzebuje więcej pieniędzy, a żeby je mieć, musi iść do pracy. I wszystko myślę jasne. Dlaczego praca w sklepie miałaby uwłaczać komuś kto skończył prawo? Myślę że jakiś problem, być może kompleksy musi mieć w tym układzie pracodawca, skoro proste rzeczy są dla niego dziwne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Do pracy w sklepie szukają głównie studentów i osób umiejących obsługiwać kasę fiskalną. Wywal studia z CV i idź porozmawiać osobiście z szefem albo chociaż zadzwoń i spróbuj mu się zareklamować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wiem, już kasuję moje wyższe wykształcenie, zostawiam tylko policealne, może wtedy się uda. Dopiero takie jedno CV wysłałam do sklepu, za Waszą poradą i zgadzam się z tym, po co mi to wpisywać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
szuukaj dalej i tyle, znajdziesz!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Podkreśl w CV wszystko, co wiąże się z pracą z ludźmi oraz wszystkie te cechy, które charakteryzują dobrego pracownika sklepu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tak też zrobiłam. Poza tym jeśli nie wymagają LM to oczywiście nie wysyłam, bo wiadomo że go nawet nie otworzą, ale w treści e-maila za poradą "wujka Google" wpisuję krótką treść dot. swojej osoby, dlaczego właśnie tam wysyłam CV. Oczywiście to jakieś 4 zdania, żeby nie przesadzić, ale czymś muszę się zareklamować, jeśli nie mogę wysłać LM i nie mam doświadczenia w danej branży.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wiecie co w tym wszystkim jest najdziwniejsze. Ja naprawdę chciałabym pracować, nawet za najniższą krajową, byle coś robić, być między ludźmi. Mam taki charakter że bardzo, może nawet zbyt bardzo angażuję się w pracę i wiem że pracodawca byłby ze mnie zadowolony, bo dawałabym z siebie wszystko. Szkoda tylko że nikt nie daje mi takiej szansy, ale wiary nie tracę. Dodam jeszcze że pracować nie muszę, taką mam akurat sytuację, ale tak bardzo bym chciała, że po prostu ciężko mi już usiedzieć w domu. To już nawet nie jest kwestia pieniędzy, ale po prostu poczucia wartości. Lepiej bym się ze sobą czuła pracując.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
W takiej sytuacji poszedłbym na Twoim miejscu osobiście do pracodawcy i zaproponował mu bezpłatne dni próbne. W tym, że nikt nie daje Ci szansy nie ma absolutnie niczego dziwnego: pracodawcy mają dużo CV-ek do wyboru, a Ty nie masz ani doświadczenia, ani niezbędnych umiejętności, ani statusu studenta. Musisz patrzeć na to z punktu widzenia korzyści dla pracodawcy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
>>>miso - to proste, nie robiłam aplikacji, bo nie było mnie na nią stać.<<< To jest zrozumiałe, ale w CV tego przecież nie napiszesz. x >>>Nie rozumiem czemu miałabym być dziwna, to raczej normalne dla przeciętnego człowieka, że jak ktoś ma rodzinę, to potrzebuje więcej pieniędzy, a żeby je mieć, musi iść do pracy. I wszystko myślę jasne. Dlaczego praca w sklepie miałaby uwłaczać komuś kto skończył prawo? <<< Ukończenie prawa jest przez przeciętnego człowieka traktowane ze znacznie większym szacunkiem niż wielu innych kierunków. Kojarzy mu się z dystyngowaną panią w pięknym gabinecie, a nie robolkiem, rozładowującym dostawę towaru. Część ludzi nie ma nawet pojęcia o konieczności zrobienia aplikacji. Dla nich Twoja rezygnacja z wykorzystania tak prestiżowych studiów jest niezrozumiała. x >>>Myślę że jakiś problem, być może kompleksy musi mieć w tym układzie pracodawca, skoro proste rzeczy są dla niego dziwne.<<< To wcale nie jest proste. Bez Twojego wyjaśnienia, pracodawca ma dwa skojarzenia: przeskrobała coś i dlatego nie może pracować jako prawnik albo pracuje dla kogoś i będzie u mnie "węszyła". Po cholerę mu taki ciężar? Ma do wyboru jeszcze kilkadziesiąt innych CV, od osób z dużo prostszą historią życia i wystarczającym wykształceniem. Ja osobiście nie miałem kompleksów, zatrudniając na kilka miesięcy, prawnika z dobrej warszawskiej kancelarii :D, ale gdyby szukała u mnie pracy na stałe, to patrzyłbym na nią jak na UFO :). To, że ktoś ma szacunek do skończenia prawa, nie oznacza u niego, kompleksów na tym tle :).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
>>>misio1 ma sklep z marzeniami<<< Właśnie sobie przypomniałem, że przed likwidacja mojego ostatniego sklepu, pewna miła studentka, stwierdziła, że od małego dziecka robiły u mnie zakupy z koleżankami i nazywały ten sklep: "sklepikiem z marzeniami" :) :) :). Bardzo miło to wspominam :).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czy znacie może jakieś oferty kursów w Krakowie, takich dla osób bezrobotnych. Ja widziałam że obecnie to w beauty for you. Czy może któraś z Was szkoliła się tam? Byłabym wdzięczna za opinię.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To ja autorka :) zostałam zaproszona na rozmowę, z tym że do biura w kancelarii prawnej! Rozmowa poszła moim zdaniem dobrze, miło się rozmawiało, ale wiem że to nie musi oznaczać że mnie przyjmą. Mają się odezwać w piątek, chodzi o stanowisko sekretarki. Oby się udało!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Daj znać czy cię przyjęli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Do Rossa moze zloz jak masz wasze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×