Odpowiedz na ten temat

Czas na FIT!

  • ONA 007 2017.06.26 [09:21]
    Hej dziewczyny,
    piszę do Was ponieważ szukam wsparcia i motywacji wśród innych rozpoczynających dietę osób usmiech.gif
    Zacznę od siebie - no więc, mam 26 lat i jestem pracoholiczką - w związku z czym niestety bardzo dużo czasu spędzam w pozycji siedzącej przed komputerem, co przełożyło się w konsekwencji na dodatkowe kilogramy.
    Mam 170cm wzrostu i ważę obecnie 78,9kg.
    Mój cel numer 1 = zobaczyć 6 z przodu usmiech.gif
    Mój cel numer 2 = ważyć 60kg
    Zatem do zrzucenia mam 18,9kg!
    Zdrowe odżywianie, oraz ruch wprowadzam w życie od dnia dzisiejszego usmiech.gif Do pracy przejechałam już na rowerze i mam zamiar robić tak codziennie usmiech.gif Dojazd rowerem zajmuje mi 30 minut, tak więc zawsze to coś usmiech.gif
    A Wy dziewczyny? Przyłączycie się do mnie ? usmiech.gif
  • Teery 2017.06.26 [10:40]
    Ja się mogę dołączyć. Zaczynałam juz pisać na kilku tematach, ale jakoś ciągle to porzucałam. Podobnie jak odchudzanie. Póki co ograniczyłam słodycze (moja zmora) i piwo, ale waga nie spada ani trochę. Widać potrzeba bardziej radykalnych działań.
    Mam 177 cm wzrostu, ważę 73 kg
    Cel I - 68 kg
    Cel II - 63 kg
    Muszę zacząć jeść bardziej dietetyczne obiady, bo do pozostałych posiłków raczej nie mam uwag.
  • ONA 007 2017.06.26 [18:58]
    Terry- super ze do mnie dołączyłasoczko.gif
    Możemy polecać sobie równe pomysły na obiady oczko.gif mam podobnie - przy tym posiłku często skuszam się na coś bardziej tłustego niż powinnam np. Spaghetti bolognese, pierogi z mięsem, czasami pizza czy hamburger.. no musze to wyeliminować i postawić na coś bardziej FIToczko.gif rower uwielbiam i chodź byłam zmęczona to dałam radę i czuje się bardzo dobrze oczko.gif mam nadzieję że wejdzie mi on w krew i faktycznie będę codziennie na nim jeździć do pracy oczko.gif trzymaj kciuki!oczko.gif
    A masz jakieś ciekawe pomysły na zdrowy obiad?
  • gość 2017.06.26 [21:39]
    Mi udało się sporo schudnąć na tej diecie http://dieta-lux.pl/44535 ,już w pierwszym tygodniu spadło mi z wagi 3 kg .Dieta połączona jest z ćwiczeniami i ułożona jest przez dietetyków .
  • gość 2017.06.27 [06:46]
    Ja tez sporo schudłam! Wszystko dzięki samozaparciu, dobrej diecie i systematycznym wizytom na siłowni, gdzie pod okiem czujnego trenera wykonywałam masą ćwiczeńusmiech.gif Wszystko wspomagane odpowiednimi odzywkami białkowymi z http://www.elitesportfood.pl/#start , aby zregenerowac mięśnie, i efekt jest doskonały!
  • ONA 007 2017.06.27 [09:27]
    Ehh widzę same reklamy usmiech.gif Spoko.. ja tam nie wierzę w diety cud i wszelkiego rodzaju specyfiki w tabletkach, które absolutnie nic nie wnoszą, a wręcz przeciwnie - wynoszą pieniądze z portfela usmiech.gif
    Dzisiaj znowu przyjechałam do pracy na rowerze i zamierzam to kontynuować usmiech.gif Liczę na zgrabne nogi, bo niestety trochę mi zarosły cellulitem przez to wieczne siedzenie na czterech literach ;/
    Planuję ważenie co tydzień, tak aby mieć relatywny pogląd na sytuację usmiech.gif Tak myślę, że pierwsze 3 kg powinno mi szybko zlecieć, bo jak wiemy to sama woda, więc mam nadzieję że kwestia tygodnia, dwóch i już będzie coś mniej na wadze usmiech.gif Do ideału daleko, ale ciężką pracą można zdziałać wszystko.
    U mnie faktycznie wystarczy dodać ****** to już wiele daje usmiech.gif
    Dietę planuje skupić głównie na wyeliminowaniu cukrów i tłuszczu. Pierwszy posiłek zjadam o 8.00, kolejny o 11.00 później obiad o 13.00 i kolacja o 17.00 na wieczór już staram się nic nie jeść, więc myślę że taki plan dnia będzie optymalny i pilnowanie go przyniesie efekty! usmiech.gif
  • ONA 007 2017.06.27 [09:28]
    Poszukam jeszcze na necie jakiś ciekawych, zdrowych posiłków do pracy i jak coś mi się spodoba to wrzucę tutaj usmiech.gif Może się zainspirujemy !
  • Teery 2017.06.27 [09:55]
    Nie ma ciekawych pomysłów na obiad. Dzisiaj mam curry z ziemniaków i porów, chyba można to podciągnąć pod dietetyczne. Oprócz tego polecam makaron razowy z sosem brokułowym czy kaszę gryczaną z kurczakiem i jogurtem. fajna jest tez ryba zapiekana ze szpinakiem albo łosoś z patelni grillowej z pure brokułowym.
    Widzę, że tutaj często dziewczyny jedzą kurczaka z warzywami, ale taka monotonna dieta chyba szybko się nudzi.
    Wczoraj załamałam się i wieczorem zjadłam chleb z pomidorem. Normalnie nie jem pieczywa, ale wczoraj naszła mnie taka ochota, że nie wytrzymałam. No, ale trudno.
    U mnie problemem są kolacje, bo 2 razy w tygodniu wracam o 21 z fitnessu, więc jem późno. Ogólnie trudno mi jeść wcześnie ostatni posiłek, bo dopiero o 16 mam obiad.
  • Teery 2017.06.27 [09:58]
    Zazdroszczę ci tych dojazdów na rowerze do pracy. Ja mam do pracy 26 km, a gdybym miała jechać na rowerze, to pewnie i z 30 by się nazbierało. Przy moim tempie jazdy musiałabym półtorej godziny wcześniej wychodzić z domu
  • DorotaCal 2017.06.27 [17:02]
    Cześć dziewczyny.
    Ja zaczęłam od jakiegoś miesiąca jeść zdrowiej i ćwiczę regularnie już dłuższy czas,jakiś rok,ale teraz intensywniej. Co prawda jakiś miesiąc temu ważyłam 55,5 kg,przy wzroście 166 cm,a teraz około 53,5. Ale jak schudłam: dieta 5:2 Mosleya, którą stosowałam trzy tygodnie,dłużej nie mogłam bo zemdlałam,być może to było dla mojej wagi za duże wyzwanie. Nie czułam się najlepiej,ta dieta jest moim zdaniem dobra, ale nie dla każdego. Co jeszcze, teraz ćwiczę callanetics i ABS na brzuch, jestem zachwycona pechowiec.gif i zdrowo się odżywiam. Mój cel to 51 kg. Jeśli macie jakieś pytania piszcie usmiech.gif Mogę coś doradzić, bo jestem dość oczytana w temacie diet i ćwiczeńusmiech.gif Buziaczki usmiech.gif
    edytowano 2017.06.27 [17:03]
  • Teery 2017.06.28 [08:38]
    Przeczytałam z ciekawości o tej diecie i dla mnie to absurd.
    Wczoraj nie było większych wpadek, może wreszcie tym razem uda mi się cos zrzucić, bo wakacje coraz bliżej.
  • gość 2017.06.28 [10:58]
    Od pewnego czasu staram się być FIT, jednak mam wielki problem z jedzeniem. Na całe szczęście znalazłam boxy z jedzeniem FIT. Nie czuje juz głodu, czy braku słodyczy i przekąsek. Tam mam wszystko czego trzeba do bycia fit!
    Boxy o których mówie są ze stronywww.multisub.pl
  • Teery 2017.06.30 [10:31]
    Widzę, że autorka cos tu nie wchodzi. U mnie wczoraj byłoby dobrze z dieta, gdyby nie czereśnie. Kocham te owoce i nie potrafię sie im oprzeć, zjem każdą ilość. Na szczęście w tym roku kupuję po 0,5 kg ze względu na cenę.
  • ONA 007 2017.07.01 [10:47]
    Hejousmiech.gif czytam, czytam na bieżąco oczko.gif ale czasami mam małą możliwość odpisać oczko.gif
    Stanęłam na wadze i powiem szczerze, że po tygodniu jeżdżenia na rowerze już widzę 75,9kg na wadze oczko.gif a co do jedzenia było raczej ok z jedną małą wpadka - zjadłam trochę chipsów;( no ale trudno walczę dalej !;D
  • Teery 2017.07.03 [14:29]
    U mnie w weekend nie było wpadek, ale jakoś dietetycznie też nie. Jutro rano się zważę i zobaczę, ile tak naprawdę ważę. Dużo zgubiłaś jak na tydzień. Zazdroszczę.
  • szampan z truskawkami 2017.07.04 [09:06]
    Cześć dziewczyny! Chciałabym do Was dołączyć - jeśli nie macie nic przeciwko oczko.gif
    Ja również stawiam na rozsądne odchudzanie i ruch. Na początku roku złamałam nogę, co skutkowało ponad kwartałem nic-nierobienia i dodatkowymi kilogramami oczywiście. Półtora miesiąca temu wsiadłam na rower w ramach rehabilitacji po złamaniu i w końcu zaczęłam nim dojeżdżać do pracy w pogodne dni. Od przyszłego tygodnia planuję wrócić na siłownię - ambitnie zakładam 2x w tygodniu, ale zobaczę na ile noga mi pozwoli. Dietę też staram się trzymać rozsądną - 5-6 regularnych posiłków, w zależności od aktywności - około 1400-1600 kcal.
    Przez ostatnie trzy tygodnie udało mi się zrzucić 2 kg i tym samym na dziś ważę 73 kg przy 163 cm. No i jestem na początku drogi do lepszej sylwetki usmiech.gif
    A cel? Trudno mi go określić w kg - może 50, może 55 - chcę mieć figurę, która będzie mi się podobała.
    Ponieważ zakładam raczej długoterminowe odchudzanie, fajnie byłoby tutaj powspierać się nawzajem, powymieniać doświadczeniami, czasem pogłaskać, a czasem zmotywować do działania.
    Co jest dla Was najtrudniejsze w "projekcie odchudzanie"? Ja jestem dość niecierpliwa i - mimo że wiem, że to nierozsądne - chcę efektów natychmiast. No i weekendy - dłużej śpię, więcej czasu spędzam poza domem i czasem trudno jest mi zadbać o utrzymanie takiej regularności posiłków, jak w ciągu tygodnia.
    Pozdrawiam Was gorąco!
  • Teery 2017.07.04 [10:46]
    Dla mnie najtrudniejsze jest wytrzymywanie bez słodyczy. Właściwie u mnie dramat zrobił sie przez ostatni rok. W czasie poprzednich wakacji dodatkowo schudłam i wydawało mi się, że mam "rezerwę" na ewentualne przytycie. I tak poszło. Wpadłam w nałóg jedzenia słodyczy i nie mogę przestać.
    Moja waga dzisiaj oszalała, bo wchodziłam na nią 5 razy i za każdym razem pokazywała inny wynik. Na końcu 2 razy powtórzyło się 73,3 kg, więc taka wagę przyjmuję na dzisiaj.
  • Agisita 2017.07.04 [15:24]
    Ja mam w planach przetestować jedną firmę, zapowiadają ze dają super wsparcie oczko.gif i jeszcze do tego dietę, sorry plan żywieniowy i treningowy. Dam znać po pierwszej rozmowie o ile w ogóle się odezwą. To nie pierwsze moje podejście do tego typu usług, więc fajerwerków nie oczekuję.
  • szampan z truskawkami 2017.07.04 [17:45]
    Cześć! usmiech.gif
    Teery - ja jestem z kolei kompletnie "niesłodyczowa", dużo większą pokusą były zawsze dla mnie słone przekąski, ziemniaki pod każdą postacią, pasty, pizze i sery. Próbuję trochę oszukiwać robiąc niby niezdrowe dania w mocno odchudzonej wersji.
    Kiedyś wypiekałam ciasto na zmielonych otrębach z dodatkiem miodu, kakao, owoców sezonowych i odżywki białkowej i zabierałam po kawałku codziennie do pracy - jak chcesz odkopię przepis i Ci tu podrzucę. Podobno żeby "oduzależnić" się od słodyczy wystarczą 3-4 tygodnie konsekwentnego ich niejedzenia, natomiast można w tym czasie zaspokajać głód na słodycze owocami, miodem, owocami suszonymi itp.
    Agisita - zaintrygowałaś mnie tym super wsparciem oczko.gif tak się zastanawiam, co poza dobrze ułożonym planem treningowym i żywieniowym taka firma może dać więcej.
    Mi dziś - mimo średniej pogody - udało się pojechać do pracy rowerem. Jutro niestety muszę autem, ale wieczorem planujemy ze znajomymi dłuższą wycieczkę rowerową. A jak Wasze aktywności?
    Pozdrawiam usmiech.gif
  • Teery 2017.07.05 [09:06]
    sSampan, za przepis dziękuję, ale nie lubię tego typu ciast. Z ciast uwielbiam takie z dużą ilością kremu. Kiedyś zdarzało mi się skusić na takie w cukierni, teraz już nawet mnie nie ciągnie. O tyle dobrze.
    Co do aktywności, to dzisiaj mam w planach tenis. podobno ma padać, choć póki co niebo jest błękitne. Jak nie będzie tenisa, to robię sobie wolne, bo ćwiczyłam 3 dni pod rząd i trochę czuje to w nogach. Wczoraj miałam dużo wykroków, przysiadów i swingów z kettlem, lekko więc pobolewają mnie tyły ud.
  • Agisita 2017.07.05 [15:50]
    No i się odezwali!!! Przez siedem dni jest okres testowy i dostałam od razu test na sprawność. Odpytali co mnie skłoniło, skąd znam firmę, czy trenowałam, itp i nawet całkiem wesoła panienka mi się trafiła. Co do tego wsparcia to zapowiadała, że będzie dzwonić w umówione dni i pisać w apce co i jak mam robić a jak ja będę coś chciała to żebym pisała bezpośrednio do niej ma messengerze. plan treningowy ma być jakiś specjalnie dla mnie przygotowany a potem dieta. zaskoczyła mnie trochę bo myślałam że od razu dostanę linka z jakimś filmikiem a ona na to że musi poznać moje możliwości i preferencje. A pytała też o to ile mam czasu na ćwiczenia i czy w domu czy na siłce. Za dwa dni kontynuacja, zrobię ten test i zobaczę co dalej
  • gosiaczek001 2017.07.05 [20:55]
    ja też się po cichu dołączyłam ;p juz trzeci dzien na detoksie koktajlowym. Dzisiaj dodatkowo bylam pobiegac (25 minut, ale jednak to juz cos ;p). czuje sie mega lekko i pomimo diety jestem doladowana energia. Na poczatku mialam tylko drobne problemy z zaparciami, ale uprzedzali mnie ze tak moze byc, wiec wypiłam dicopeg 10g aby wspomoc jelita i przyspieszyc procesy trawienne. Jeszcze 3 dni przede mna. Robilyscie kiedy sobie taki detoks?
  • Teery 2017.07.06 [08:15]
    Kiedyś byłam na diecie warzywno-owocowej. Wytrzymałam chyba 3 tygodnie. Bardziej zależało mi na oczyszczeniu organizmu niż schudnięciu. W zeszłym roku chciałam to powtórzyć, ale nie miałam kompletnie sił na ćwiczenia, więc po kilku dniach sobie odpuściłam.
    Wczoraj dietowo było dobrze, chyba coraz lepiej mi idzie. usmiech.gif
    Dzisiaj miałam w planach strong by zumba, ale to bardzo intensywne ćwiczenia, a ja po 4 dniach uprawiania sportu czuję się nieco zmęczona, więc chyba sobie odpuszczę.
  • Agisita 2017.07.06 [14:46]
    No uważaj by się nie przećwiczyć, za duże obciążenia dla organizmu nie sprzyjają odchudzaniu
  • szampan z truskawkami 2017.07.06 [18:03]
    Cześć Dziewczyny!
    Ja wczoraj przejechałam rowerem ponad 30 km, dziś do pracy i z pracy ponad 20 km, jutro robię sobie przerwę. Odniosłam też mały sukces - jednym z punktów wczorajszej wycieczki była konsumpcja lodów, której się oparłam oczko.gif
    Teery - cztery dni wysiłku fizycznego pod rząd to sporo a czas na regenerację też jest bardzo ważny. Organizm musi i na to mieć czas, więc nie miej żadnych wyrzutów sumienia usmiech.gif
    Agisita - a czy ta cała usługa różni się czymś od opieki dietetyka i trenera personalnego? To się odbywa zdalnie, czy miałaś okazję spotkać się z kimś face to face na jakieś ważenie, mierzenie itp.?
    Gosiaczek - ja nigdy nie ryzykowałam detoksu koktajlowego i raczej nigdy tego nie zrobię. Choruję na WZJG i żywienie w tej chorobie jest bardzo ważne - to co i jak jem może polepszać albo pogarszać mój stan zdrowia, dlatego jedynym rozsądnym rozwiązaniem w moim przypadku jest dobrze zbilansowana dieta o umiarkowanie ujemnym bilansie kalorycznym. No i ruch oczywiście oczko.gif Na szczęście od dwóch lat udaje mi się utrzymać remisję i mam nadzieję, że mimo mojego odchudzania, ten stan się utrzyma.
    Jakie aktywności fizyczne preferujecie? Siłownia, fitness, bieganie lub rower w plenerze? Ćwiczycie same, czy może uprawiacie jakieś sporty zespołowe?
    Teery - już co nieco wspomniałaś o tenisie i zumbie - czy chodzisz jeszcze na jakieś inne zajęcia?
    Pozdrawiam i ściskam usmiech.gif
  • Agisita 2017.07.07 [08:39]
    szampan z truskawkami nie nikogo nie widziałam ale dostałam wytyczne co mam uzupełnić i laska robiła ze mną wywiad więc wszystko zdalnie, dla mnie wygodnie bo tak normalnie to nie miała bym czasu jechać do dietetyczki a potem do trenera, już samo zorganizowanie się na siłownię dwa razy w tyg to dla mnie wyczyn. A teraz mogę się pochwalić że już jestem po drugiej rozmowie i póki co jest fajnie, mam ćwiczenia do wykonania w domu i czekam na trening na siłkę, dziś skończyłam prowadzić dzienniczek żywieniowy więc zmiany w żywieniu przede mną. Na razie się dowiedziałam ze jestem bardzo pospinana i muszę się rozciągać, bo inaczej moje mięśnie nie będą wykonywać efektywnej pracy na treningu, a zakwasów wolę uniknąć (zawsze mnie to zniechęca hehehehe). No i dzwoni faktycznie o tej godzinie o której jej mówię, trochę mnie już uświadomiła w kilku kwestiach więc na prawdę jestem zadowolona, aż się zastanawiam gdzie tu haczyk
  • Teery 2017.07.07 [10:34]
    Agisita - ciekawie to wygląda. Masz jakieś fajne ćwiczenia na rozciąganie? Bo mnie by się tez przydało. Kiedyś chodziłam regularnie na pilates, byłam fajnie porozciągana. Teraz rozciągam się tylko co na zakończenia każdych zajęć czyli niewiele.
    Szampan - nie chodzę na zumbę tylko na stron by zumba. Nazwa trochę myląca, z zumba ma wspólną tylko bardzo elektryzującą muzykę i to, że ćwiczenia robisz w układach. Są to jednak normalne ćwiczenia, głównie wykroki, przysiady, plie, nawet pompki się trafiają. usmiech.gif
    Oprócz tego chodzę jeszcze na paski brzuch i tabatę. Tzn nie jest to klasyczna tabata tylko ćwiczenia wykonywane w tym systemie. U nas to na przemian ćwiczenia intensywne i siłowe. W niedzielę biegam ok. 6 km, ale mało regularnie.
  • ja błkowa 2017.07.07 [11:39]
    Dołączam do was, bo wydaje mi się, że tak łatwiej trzymać pion lub raczej wysoki poziom - motywacji.
    Kilka miesięcy temu odstawiłam pieczywo- jem raz na 7- 10- dni
    Jestem w trakcie odstawiania słodyczy - jem 2 razy w tyg.
    Powinnam schudnąć jakieś 5 kg ( a zapasów mam jakieś 10 kg...)
    Kilka dni temu zaczęłam jeść nie łącząc białek z węglowodanami, bo szukam diety która zwiększy poziom energii i w której nie zamula się po jedzeniu.
    Regularnie od pół roku 3 razy w tyg ćwiczę lub biegam i organizm już się do tego przyzwyczaił .Kiedy zdarzy się tydzień bez ćwiczeń od razu czuję to w ciele.
    W weekendy jestem poza domem i wtedy zwykle brak dyscypliny.
    W pon. stawię się i mam zamiar donieść, że w łikendy też można trzymać gębę na wodzy.
    Podoba mi się, że lubicie ****** to taki różnorodny. Ja pod tym względem jestem nudna. pozdrawiam
  • Veteniette 2017.07.07 [13:09]
    Od pół roku ćwiczysz i jeszcze nie schudłaś? Co Ty piszesz w ogóle.
    http://silver-service.pl/
  • ja błkowa 2017.07.07 [14:52]
    Zapytam niczym echo " Co Ty piszesz w ogóle."
    Nie pisałam przecież o braku efektów?
    Trochę schudłam, zmniejszyłam brzuch, wyszczupliłam ręce, głównie ramiona i mój tyłek oddalił się od podłogi.
    Swoją drogą ćwiczę całe dorosłe życie, zawdzięczam temu nawykowi sporo. Myślę, że gdyby nie ruch byłabym dziś wielką cellulitową baryłką. Ale od końca jesieni do wiosny jestem raczej nier***awym leniwcem i wtedy przybieram na wadze.
    Szprychą raczej nie będę, ale obecnie poczułam pałera, żeby pokombinować z dietą, wielkością porcji i wrócić do rozmiaru sprzed 2 lub 3 lat.
    Dziś serwuję na obiad kotlet z koperkową kapustą gotowaną i delektuję się dniem wolnym od pracy.
  • szampan z truskawkami 2017.07.08 [15:38]
    Cześć! usmiech.gif
    Agisita - wygląda, że to wszystko ma ręce i nogi; czemu podejrzewasz, że gdzieś jest haczyk? Jeśli nie ćwiczyłaś wcześniej, to po pierwszych dwóch, trzech razach niestety nie da się uniknąć zakwasów smutas.gif Są jedynie sposoby na to, żeby je nieco zmniejszyć.
    Nie wiem, czy Cię to pocieszy, ale mnie we wtorek czeka pierwszy trening na siłowni po prawie półrocznej przerwie - na bank skończę z zakwasami :/
    Teery - na szczęście ludzki organizm jest tak skonstruowany, że jeśli kiedyś byłaś dobrze rozciągnięta, to możesz dość szybko wrócić do tego stanu.
    Wiem, że pytanie nie do mnie, ale może moja odpowiedź Ci się przyda oczko.gif - lubię czasem wykorzystywać do rozciągania piłkę albo TRX - wydaje mi się, że w większości klubów/siłowni powinno to być dostępne. Dodatkowo ostatnio modne jest też tzw. rolowanie - może być trochę bolesne na samym początku, ale podobno wykonane dodatkowo po rozciąganiu, znacznie poprawia efekt rozluźnienia mięśni.
    Ja błkowa - o właśnie, weekendy to jakiś organizacyjny dramat - zwłaszcza jak jest lato, ładna pogoda i tysiące pokus, żeby gdzieś wyjść, pojechać, coś zobaczyć - dla mnie ogarnięcie regularnego jedzenia i jakichś zaplanowanych aktywności w takich warunkach to prawdziwe wyzwanie. Dziś jak na razie się udaje iść zgodnie z planem, ale dzień jeszcze dłuuuuugi oczko.gif

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...