Odpowiedz na ten temat

Wspólne odchudzanie 2017 :)

  • Paulina843 2017.03.20 [11:35]
    powodzenia! usmiech.gif
  • gość 2017.03.20 [11:39]
  • gość 2017.03.20 [11:41]
  • elcia44 2017.03.20 [11:47]
    Witam )) goscczarna dzieki za slowa wsparcia .. ja nie przerwalam diety ja nadal chudne do dzis mam minus 8 kg ..ale nie jestem z siebie zdowolona nie trzymam sie godzin , za malo pije wod .. i inne .. ale mam haos.. musze sie ogarnac .. ja was czytam , o tez pomaga ..ale obecnie nie bede pisac bo i tez mam duzo spraw do zalatwienia i jak sie u mnie wyciszy zglosze sie ))) jakobinka bez obaw rok bede ))) milego wszystkim ))
  • gość 2017.03.20 [11:50]
  • gość 2017.03.20 [11:52]
  • gość 2017.03.20 [12:07]
  • Anetas77 2017.03.20 [12:19]
    Cześć dziewczyny. Ja wczoraj zgrzeszyłam dwoma naleśnikami z odrobiną dżemu. Jedyna pociecha to to, że były orkiszowe pełnoziarniste i okupiłam je 20 kilosami na rowerkuusmiech.gif . mam nadzieję, że je spaliłam. Poza tym dietka w porządku. Dziś już zaliczyłam 36 min. bieżni w tempie kardio a nawet nieco powyżej tego pułapu. Do usłyszenia i powodzenia w dążeniu do celu.
  • gość 2017.03.20 [12:22]
  • gość 2017.03.20 [12:23]
    Chyba zmiana str, bo wpisów nie widać
  • gość 2017.03.20 [12:25]
  • elka 42 2017.03.20 [12:29]
    Ja już po treningu a teraz biorę sie za obiad-krem z brokuła i mięsko z indyka. A u Was co na obiad?
    Laski dajcie sokój 2 suche gofry czy orkiszowe naleśniki to nie grzech, lepiej raz w tygodniu zjesc cos takiego niż rezim a potem rzucic sie na jakieś batony czy fast foody- takie moje zdanie
  • Anetas77 2017.03.20 [14:18]
    Cześć Elka 42. Pewnie masz rację ale z drugiej strony na diecie lepiej uważać, że to grzeszek bo jeśli się tak popuszcza i popuszcza to robią się nici z diety. A z rzucaniem się na słodkie bo już język ucieka wiemy gdzie to też prawda i dlatego zjadłam te naleśniki. Żeby się nie rzucać za jaki czas. Były pycha a motywacja do ćwiczeń trochę większa przez ten grzeszek. Hej.
  • Baaaasia 2017.03.20 [14:43]
    hej dziewczyny! u mnie też problem z kawą, choć teraz max 1 małą czarna dziennie, ale wody bardzo mało piję ;(
    pisałam z dietetykiem, powiedział, że powodem zastoju są prawdopodobnie mało wody i nietrzymanie pór posiłków. Więc muszę się przypilnować, bo faktycznie ostatnio przez pracę pozwalałam sobie na zmiany pór jedzenia.
    Ale cieszę się, że wiosenne kurtki takie luźniejsze!!!
    180 cm, 16.01.2017 - 83,5 kg, 03.03.2017 - 79,0 kg
  • renata33s 2017.03.20 [15:32]
    Mogę polecić odchudzanie za pomocą herbat Slim Herbal System. Na pewno dużym plusem tutaj jest naturalny skład tych herbatek. Można tam w składzie takie rzeczy jak choćby żeń szeń znaleźć, czy babka lancetowata, mniszek lekarski, także nie faszeruje się organizmu jakąś trucizną, tylko samą naturą.
  • Elfka86 2017.03.20 [16:19]
    Ja jadłam naleśniki na obiad stosując diętę od dietetyka.Tylko były to naleśniki z mąki pełnoziarnistej , jadłam je z gorzką czekoladą i bananem i jakoś chudłam. Oczywiscie nie codziennie.
  • elka 42 2017.03.20 [18:12]
    Elfka to właśnie miałam na mysli ,bo za niedługo okaże sie ,że owsianka z bananem to tez grzech. Ja co piatek robie fit racuchy i tez chudne no ale jak takie grzechy maja mobilizowaćdo cwiczeń to ok
  • gośćfiale 2017.03.20 [20:15]
    Hej laski
    Ja robię raz w tygodniu cheat meal i chudnę, powoli ale chudnę, i nie katuje sie
    Wody pij***ardzo duzo
    Ogólnie dzień idealny
    Pola gdzie jesteś?
  • gość majka100689 2017.03.20 [21:18]
    A ja ostatnio zajadałam się między posiłkami słodyczami. Ale wpado mi w ręce Danio w saszetkach. Super sprawa, kiedy nie mam czasu na zjedzenie czegoś konkretnego albo w przerwie w pracy. Wygodne opakowanie, wyciskane, nawet 6 godz po wyciągnięciu z lodówki zachowuje świeżość. Polecam.
  • jakobina 2017.03.20 [21:42]
    Hej u mnie dzis gorszy dzien jesli chodzi o diete. Moze jutro bedzie lepiej. Mam juz blonnik i jakis regular w proszku moze to pomoze w zaparciach. Pozdrawiam
    01.01.17r. - 100.5 kg 01.02.17r. - 97.5kg 01.03.17r. - 96.0 kg
  • gośćfiale 2017.03.20 [21:54]
    Jakobina bywają gorsze dni, teraz trzeba sie podnieść i iść dalej. Tylko jutro nie głoduj, regularne posiłki i duzo wody. Dziewczyny wiosna juz przyszła, walczymy !
  • Meliskaaa 2017.03.20 [22:01]
    Hej .Ja przez 3 dni z rzędu nie mogłam się ogarnąć z dieta.Ale dziś już jest ok.Bylam 2 godziny na fitnesie żeby trochę odpokutować.Jak już ruszyłam to może dalej poleci zwłaszcza ze za 10 dni znowu zgłaszamy wyniki usmiech.gif
  • Anetas77 2017.03.21 [07:04]
    aaaa
  • Anetas77 2017.03.21 [07:05]
    A co to jeszcze nikogo nie ma?
  • Karolcia76 2017.03.21 [08:30]
    HEJ! Witam! Wiosna dziewczyny! w kalendarzu bo u mnie za oknem zimno i mocno wieje. Pozdrawiam i życzę miłego dietkowego dnia.
  • jakobina 2017.03.21 [08:40]
    Witajcie. Jak się tu nie wkurzyć. Cały czas człowiek stara się dobrze odżywiać, ćwiczyć, pić wodę itd. a tu taki psikus i znów 97kg o co chodzi?? dwa kilo w górę, nie jestem przed @ dni płodne za mną owszem wypiłam tą butelkę wina w piątek i zjadłam 3 pierogi ruskie ale żeby tak to się na mnie odbiło??
    Pomóżcie bo ja już nie mam siły walczyć w kółko o to samo. Jak już zejdę do tych 95 to znów wskakuje i to znienacka 97. i tak w kółko..
    01.01.17r. - 100.5 kg 01.02.17r. - 97.5kg 01.03.17r. - 96.0 kg
  • gośćfiale 2017.03.21 [09:12]
    Jakobina przecież wczoraj miałaś nieidealny dzień
    Po co sie zwazylas?
    Pijesz duzo wody? Jesz regularnie i o stałych porach? No i nie przekraczaj tych 1800 kalorii
    Musi ruszyć
    Ja tak powoli sobie chudnę
  • Anetas77 2017.03.21 [10:04]
    Cześć. Jakobina nie poddawaj się. Może to kwestia samej wagi? Ja kiedyś taką miałam, że oszukiwała o 2 kg. To znaczy stając na nią kilka razy z rzędu wyniki różniły się od siebie nawet o 2 kg choć waga z dokładnością co do 100 g. Zmieniłam więc wagę. A
    korzystasz z usług dietetyka? Może jest to kwestia zmiany w diecie. Ja na swojej 4 tygodniowej za każdym razem przy 3 tygodniu waga stała i to nie kwestia zatrzymywania wody przed @ bo nie mam takich objawów. Opuściłam więc 3 tydzień i mam dietę 3 tygodniową a waga spada.
    Nie opuszczaj nas Jakobina. Uszy do góry i do przodu....Będzie dobrze.
  • jakobina 2017.03.21 [10:04]
    Nie idealny dzień to przekroczone 1500kcal bo tyle staram się trzymać. wczoraj było ok 1700kcal. Pije wodę, raz więcej raz mniej ale te 2 litry są, jem co 3 godz. może nie zawsze są to idealnie zbilansowane. Wiem, że ciągle jem za mało warzyw. ćwiczę choć nie tak jak niektóre tu koleżanki. Tyle co mi kręgosłup pozwoli.
    Rozmawiałam z koleżanką i ona podpowiedziała mi że moje zaparcia mogą powodować przyrost wagi. Organizm zatruty źle funkcjonuje. Metabolizm zwalnia itd. och jakie to wszystko zawirowane.
    01.01.17r. - 100.5 kg 01.02.17r. - 97.5kg 01.03.17r. - 96.0 kg
  • gość Czarna 2017.03.21 [10:11]
    Witak miłe koleżanki, u mnie po malutku ale do przodu.
    Jakobina a może zjadłaś coś słonego wówczas woda zatrzymuje się w organizmie i waga skacze w górę , skoro wszystko robisz zgodnie z planem to tylko to mi do głowy przychodzi , a wiem to po sobie.
    U mnie dziś 13 C, zaraz zbieram się na spacer, och żeby ta wiosna zagościła się już na dobre.
    Pozdrawiam, dobrego dnia.

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...