Odpowiedz na ten temat

mąż chce rozwodu...

  • tośka eswu 2013.02.13 [19:36]
    witam,
    potrzebuje porady.
    jesteśmy małżeństwem od 3 lat, spodziewamy się dziecka.
    kilka dni temu mąż oświadczył, że mnie nie kocha i chce rozwodu.
    ma nadzieje na polubowne zamkniecie sprawy i chce "wspolnie" wychowywać dziecko.
    Ja nadal czuje jakby to nie dotyczylo mnie i zaraz sie obudze.
    Jednak z kazdym dniem boli bardziej.
    Mąz mnie skrzywdził tą decyzją, gorzkimi słowami i wyborem akurat czasu gdy jestem w ciązy.
    Skoro jemu zalezy na szybkim rozwodzie, moze w pozwie podac siebie jako winnego ?
  • ale cyrk 2013.02.13 [19:42]
    czym uzasadnia swoją decyzję? Na dziecko decydowaliście się oboje czy to był tzw wypadek przy pracy? Nie widziałaś wcześniej co się święci??
    Nie będę dodawać że twój małżonek to świnia i hu*j bo to na pewno już wiesz. Pytanie co dalej? Czy potrzebne ci takie bydlę które żonie w ciąży robi taki numer?
  • ale cyrk 2013.02.13 [19:43]
    domyślasz się że może kogoś poznał?? Musisz mieć dowody, postaraj się o nie. Faceci nigdy nie odchodzą w wolną przestrzeń.... oni zawsze przechodzą z rąk do rąk.
  • tośka eswu 2013.02.13 [19:48]
    uzasadnienia są śmieszne. Nie kocha, starał się nauczyć darzyć mnie tym uczuciem, nauczyć się żyć ze mną ( a potworem napewno nie jestem) caly czas podkreśla, że to nie moja wina, ze jego, że to chodzi o jego głowę,myśli i nastawienie. Że to była kwestia czasu :/
    Co do dziecka, nie było czegoś takiego, że na komendę "już" staramy się, że tak powiem poddaliśmy się i wyszliśmy z założenia,że co ma być to będzie. Radość była naprawdę duża,aż do zeszłego tygodnia.
    Mieszkam u Mamy.
    On sie zarzeka, że nie ma nikogo.
    Ale intuicja podpowiada co innego.
    Fakt, że bardzo szybko chce rozwodu, że szybko zniknęła obrączka z palca mówi może niweiele a jednak wiele... :/
  • miastowiec z miasta 2013.02.13 [19:52]
    współczuje.
    ma inną na bank. Ja nie rozumiem, jak można zostawić swoje dziecko i tak skrzywdzić.
    Co to za gadanie, chce wspólnie wychowywać dziecko.
    to zniszczy temu małemu życie.
  • Goldi 2011 2013.02.13 [19:56]
    Tośka,
    to co piszesz, ewidentnie świadczy o tym, ze ma kogoś innego. Za mało danych podajesz, aby wyciągnąć właściwe wnioski. Trudno tez oceniać.
    Jeżeli chodzi o orzekanie o winie w sądzie, to nie jest prosta sprawa, a w Twoim przypadku na pewno nie wyjdzie. Będzie albo bez orzekania albo za porozumieniem stron. Już nic nie zmienisz, nie zmusisz nikogo do miłości. Miej swój honor i godność (wiem, że łatwo się mówi), ale dasz radę, choc na początku będzie cholernie ciężko. Życzę Ci powodzenia.
  • tośka eswu 2013.02.13 [19:56]
    zacytuję mojego męża : " jeśli będzie od samego początku w takich warunkach, nie będzie to dla niego takim szokiem jakbym odszedł gdyby miał kilka lat "
    i słynne - nie Ty pierwsza i nie ostatnia smiech.gif
    człowiek wydawać by się mogło wykształcony,z dobrego domu, miły, szarmancki, inteligentny...
    Teraz czlowiek po prostu mi obcy
  • tośka eswu 2013.02.13 [19:59]
    Od początku tak myślałam, będąc nastolatkiem zostawił mnie w taki sam sposób, wyznając po paru dniach miłość innej.
    W obecnym stanie nerwów mi nie trzeba.
    Natomiast nie chce żeby jego niedojrzałość uszła mu płazem.
    W zadnym wypadku nie chce sie mscic czy utrudniac kontaktow z dzieckiem.
    I argument - nie kocham jej nie swiadczy jeszcze o winie...
  • miastowiec z miasta 2013.02.13 [20:01]
    a było to dziecko planowane?
  • m@cha 2013.02.13 [20:01]
    jak kogoś ma to jest jego wina.
  • ale cyrk 2013.02.13 [20:02]
    Aha czyli standardowe gadki wciska ci tani kit, że niby nie ma powodu..... Ale z niego gnida, niestety po facetach można się spodziewać takich rzeczy. A najgorsze jest to, że oni mają szczęśliwe rodziny, żony, dzieci a z dnia na dzień dla lepszej d**y rzucają wszystko w jednej chwili. Nie wierz mu absolutnie że nie ma nikogo. Zeszmacił się bo jakaś mu się nadstawia, ale udawaj i czekaj na dowód, w sądzie to będzie bardzo ważne dla Ciebie. On mieszka z Tobą u mamy? Czy mieszkacie już osobno? Jak widzi wspólne wychowywanie dziecka kiedy np będzie karmione piersią przez pierwszych kilka m-cy? Przejdzie mu chęć ojcostwa jak tylko zacznie żyć ze swoją nową panią, swoją drogą jeśli ona wie że jesteś w ciąży i leci na niego dalej to musi być taka sama jak on szmaciara bez sumienia i krzty uczciwości. Ty powinnaś teraz planować swoje i dzieciątka życie bez tego człowieka, masz oparcie w rodzinie?
  • tośka eswu 2013.02.13 [20:07]
    cyt. z powyzszego
    "Co do dziecka, nie było czegoś takiego, że na komendę "już" staramy się, że tak powiem poddaliśmy się i wyszliśmy z założenia,że co ma być to będzie. Radość była naprawdę duża,aż do zeszłego tygodnia"
  • tośka eswu 2013.02.13 [20:10]
    wczesniej mieszkalismy u tesciow, ja przenioslam sie do mamy.
    nie mam dowodów , ze jest ktos inny, mam tylko domysly.
    Ciezko mi obiektywnie oceniac, bedac i kochajac kogos tyle lat, pomimo, ze byly wzloty i upadki to nigdy sie nie spodziewalam ze takie cos moze mi sie przytrafic :/
  • Goldi 2011 2013.02.13 [20:15]
    A teściowe co na to? Jakieś rozmowy z Tobą, z nim? Czy po prostu zaakceptowali decyzję syneczka?
  • ale cyrk 2013.02.13 [20:16]
    argument "nie kocham jej" nie świadczy o winie ale zdrada małżeńska absolutnie tak. Po to jest ta przysięga, zresztą na ślubie cywilnym - czyli niejako prawnej umowie małżonków też są obietnice o wierności, uczciwości itp. On na 99% kogoś ma (kwestia czasu kiedy to wyjdzie) ona nie, on chce rozwodu choć przysięgał całkiem niedawno kochać do śmierci, ona nie chce rozwodu bo nie po to brała ślub. I dokładnie po to właśnie jest forma orzeczenia rozwodu- z winy jednego ze współmałżonków, aby zobowiązać go w jakimś stopniu do zadośćuczynienia na rzecz drugiej strony i żeby prawnie udowodnić że to on nawalił.
    Nienawidzę takich facetów, niestety w moim otoczeniu często takie akcje mają miejsce. Ostatni przykład: żona (baaardzo miła, przeurocza kobietka) urobiona 20h/24h po łokcie, troje dzieci w wieku 7, 10, 12 lat a ON odchodzi bo ON się zakochał....... bo żona już nie ta, a zakochał się w tak głupiej kozie której jedyną mocną stroną jest młode ciało. Wystarczyły ładniejsze cycki i mniejszy tyłek i rodzina tyle go widziała.... Niestety oni są w większości tacy sami, cały czas szukają nowych bodźców i to wszystko.
  • Goldi 2011 2013.02.13 [20:19]
    ale cyrk - uwierz mi, sąd bardzo rzadko orzeka o jednostronnej winie. W tym przypadku nie bedzie podstaw, powie, że tej Pani juz nie kocha i tyle. A to, ze okazał się gnojem to zupełnie inna sprawa.
  • tośka eswu 2013.02.13 [20:19]
    tescie bardzo przezyli, probowali z nim gadac jednak jak stwierdzili : jest dorosly,nie moga na niego wplynac skoro postanowil....ale beda mi zawsze pomagac heh....
  • tośka eswu 2013.02.13 [20:20]
    no wlasnie
    a ciezko mi udowodnic ze ktos jest
    tymbardziej ze moga byc ostrozni przed rozwodem
    co by nie kusic losu...
  • mala_szklanka 2013.02.13 [20:23]
    kurde ciul jeden. NIe dawaj mu rozwodu bez orzekania o winie. Przeciez ewidentnie to jego wina, ja on sobie wyobraza wspolne wychowanie dziecka?? pytałas ?? jeszcze nie jest rozwodnikiem, a obraczki nie nosi ??
  • allium 2013.02.13 [20:26]
    sory bardzo ,ale stwierdzenie - " nie kocham tej pani " to nie jest powód do rozwodu - także dla sądu .
    Nigdy w życiu nie zgadzają isę autorko na ślub z orzeczeniem obopólnej winy albo bez orzekania o winie - tylko z winy męża .
    B o to nie jest brak honoru - tylko znajomość prawa i świadomość , że określenie winnego niesie za sobą konsekwencje . n . a;imenty na siebie - nei tylko na dziecko .
  • ale cyrk 2013.02.13 [20:27]
    ja bym w podobnej sytuacji zrobiła wiele żeby rozwód był orzeczony z jego winy i żeby przedłużyć, dlaczego ma mieć szybki łatwy rozwód? A Pani która jest autorką napiszę, że w razie jakiegoś zwrotu akcji czyli gdyby szanowny małżonek sie opamiętał to ja bym go już nie chciała, co to za mąż z którym przyszłość jest taka niepewna?? Jeśli człowiek z którym zgodnie żyjemy, jesteśmy małżeństwem nagle twierdzi że nas nie kocha i udaje że to bez powodu itp brednie to krzyż mu na drogę i cegła na łeb przy pierwszej wichurze- nienawidzę tałatajstwa i braku honoru!
  • allium 2013.02.13 [20:28]
    wcale sie na rozwód zgadzać nie musisz , skoro mężowi tak bardzo zależy na pośpiechu tylko mu pomożesz jak na wszystko potulnie isę zgodzisz .
  • Pakila 2013.02.13 [20:31]
    Nie ma sensu na siłę uprzykrzać mu życia... Skup się na tym, że będziesz miała dziecko, że to będzie istota, która stanie się całym Twoim światem - to jets teraz najważniejsze. A może Twój mąż jest gejem? W takim przypadku nie byłaby to jego wina, a z pewnością by cierpiał... Żyjcie w dobrych stosunkach, złośliwość nikomu nie wyjdziena dobre.
  • allium 2013.02.13 [20:32]
    nn
  • ale cyrk 2013.02.13 [20:32]
    masz znajomych w jego firmie, branży? Gdzie pracuje? Może znasz się dobrze z jakąś żoną albo dziewczyną kolegi z firmy?? Opisz trochę sytuację, może Ci jakoś pomożemy chyba wolisz wiedzieć, jeśli nie w sprawach związanych z rozwodem to chyba chcesz wiedzieć z kim, od kiedy i dlaczego przede wszystkim...bo chyba nie wierzysz w te banialuki że tak po prostu Cię nie kocha i sam biedny nie wie dlaczego. Nawet nie ma dla żony odrobiny szacunku żeby być z nią szczerym.
  • tośka eswu 2013.02.13 [20:36]
    wspolnie czyli pol miesiaca u mnie pol u niego albo w ogole moze dzieckiem sie zajac - tak mi palnął !
    Taaak, dzien po tym jak mi oznajmil, ze caly nasz zwiazek to pomylka sciagnal obraczke...
    "nie dawaj, nie dawaj..." no ale jak mu udowodnie ?
  • ale cyrk 2013.02.13 [20:36]
    gejem? Oni mają wielki problem z seksem, tego nie mogą udawać przed żoną domyśliła by się. Poza tym zaszła w ciążę raczej odpada. Poza tym dlaczego ona ma postępować uczciwie..... no i co znaczy w tym przypadku uczciwie?? No proszę was...... wobec takiego złamasa?? Żeby miał z górki?
  • barnej 2013.02.13 [20:38]
    "Od początku tak myślałam, będąc nastolatkiem zostawił mnie w taki sam sposób, wyznając po paru dniach miłość innej."
    i wyszłaś za niego? i dziwisz się? i to jego wina? a kto podjął za Ciebie decyzję o ślubie i zrobieniu dziecka? On?
  • tośka eswu 2013.02.13 [20:41]
    tez mi to przeszlo przez mysl, ze moze jest gejem... nie powiem,to by mnie naprawde uspokoilo usmiech.gif
    ale nie, watpie.
    Nie mam możliwosci konmtaktu z kimkolwiek z firmy.
    W lato mam rodzic i uwierzcie jakiekolwiek przeboje z nim nie sa mile widziane. Juz i tak ledwo ostatni tydzien znioslam...
  • ale cyrk 2013.02.13 [20:42]
    na razie szukaj możliwości żeby mu udowodnić romans, dla mnie pewne jest że on kogoś ma, poza tym w razie rozwodu podasz kogo trzeba na świadka.
    Teściowie pewnie coś mogą wiedzieć, czy wieczorami wyjeżdża a wraca rano lub w nocy itp.
    Poza tym jak pisałam ja bym chciała wiedzieć choćby dla własnej świadomości. Abstrachoojąc od tematu rozwodowego. WSPÓŁCZUJĘ CI KOBIETKO, BO TRAFIŁAŚ NA cH*JOZĘ...... MYŚL O NIM JAK O ZAMKNIĘTYM ROZDZIALE W TWOIM ŻYCIU BO ZWARIUJESZ A DLA DZIECKA TO NIE BĘDZIE KORZYSTNE. SORRY ZA CAPS LOCK
  • tośka eswu 2013.02.13 [20:43]
    barneju wrocilam do niego, pobralismy sie, bylo dobrze, byly plany, marzenia. Nigdy nie przestalam kochac, podejmowalam decyzje za siebie, co do jego osoby-nie wiem... Sugerowal, ze rodzina go namowila usmiech.gif

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...