Odpowiedz na ten temat

nie wim co ja mam robić

  • jajaja09 2008.07.21 [22:55]
    mam bardzo wielki problem jestem chodzącym kłębkiem nerwów mam 19 lat moi rodzice rozwodzą sie i mama chce zebym poszła i zeznaała na tate ze był złym ojcem a tata zebym zeznała na wine mamy ale ja sądze ze obydwoje rodzce byli w miare dobrymi rodzicami mamy dom i nie wiedzą co z nim zrobić oczywiście ze zapiszą go na mnie i na brata ale przecież oni nie bedą miszkać w jednym domu bo sie pozabijają tam czy miślicie ze jakby sprzedali dom i kupili w bloku to by było dobrze rozwiązanie ale też następny problem bo nie wiem z kim wtedy meszkać bo ja z mama tata nie bedzie dawał mi na studja a jak z mama to sie obrazi na mnie ale jae nie stać zeby mi dawać na studja i jeszcze do tego mojemu bratusmutas.gif

  • karoolek 2008.07.21 [22:58]
    co za kretyni ci twoi rodzice , wciagac w swoje sprawy rozwodowe dzieci .... normalnie mi sie jako ojcu w glowie nie miesci !! powiedz im to co faktycznie myslisz , powied iz jak sie rozwodza to niech ciebie w to nie wciagaja , niech ustalą rozwód bez orzekania o winie i bedzie ok , a nie dziecku kazą szczuc na drugiego ,
  • jajaja09 2008.07.21 [23:02]
    mowiłam tak ale jedno i drugie wjeżdżają mi na psyche i szntażują pieniedzmi nie wiem juz co robić bo mama nie da mi na studja a sama też nie zarobie owalone to wszystko i do tego babcia sie wtrocą i nakręca mame zeby wyciągneła co jej sie należy powalonesmutas.gif

  • idz na sale rozpraw 2008.07.22 [08:08]
    i powiedz, ze odmawiasz zeznan.

    Sedzia zawsze nmowi, ze masz takie prawo. Skorzystaj z niego usmiech.gif
  • ** ** * *** ** *** *** *** *** 2008.07.22 [12:04]
    twoi rodzice zachowują się jak dzieci...więc ty zachowaj się jak dorosła.
    po pierwsze wytrąć im z ręki broń przeciw Tobie (szantażowanie finansami) uświadom im ze dopóki studiujesz to do 26 roku mają prawny obowiązek na Ciebie łożyć, oboje, nie zależenie gdzie będziesz mieszkać (pomijając to, że zawsze możesz zarobić).
    po drugie sprawa rozwodowa jest sprawa cywilną, a nie karną i nie masz żadnego obowiązku w niej zeznawać. nawet jeśli wezwanie przyjdzie z adnotacją "stawiennictwo obowiązkowe" (a nie powinno) to idziesz do sądu i mówisz sędziemu, że odmawiasz zeznań w sprawie, jak zapyta czemu (choć nie powinien) to mówisz że sprawa dotyczy Cię emocjonalnie i nie potrafisz tego zrobić. pamiętaj, że totalnie bezsensu jest żebyś w ogóle zeznawała. sąd i tak uzna Cię za osobę zaangażowaną w sprawę, a twoje zeznania za nieobiektywne, bo jesteś częścią rozpadającej się rodziny i nie możesz nimi pomóc ani mamie ani tacie nawet jeśli byś chciała. szkoda Twoich nerwów i stresu. (generalnie twoi rodzice zachowują się jak zaślepione bólem zwierzęta, totalnie bez pomyślunku totalnego nad swoimi działaniami)
    po trzecie co do mieszkania to wydaje mi się że przy takiej szarpaninie chyba najlepiej było by się usamodzielnić i nie mieszkać z żadnym z rodziców. tak będzie najmniej szarpania, nie będziesz wysłuchiwać na co dzień jak mama czy tata nadają, psioczą na drugiego rodzica...no i potraktujesz ich po równo.
    po czwarte sytuacja w której jesteś jest bardzo trudna i nic dziwnego że jesteś kłębkiem nerwów. poszukaj dla siebie wsparcia i pomocy. może być dobry przyjaciel, ale jeśli nie masz kogoś kto Cię zrozumie dobrym rozwiązaniem będzie też psycholog (możesz zapewne skorzystać z jego porad w przychodni akademickiej)
  • takie tam duperele... 2008.07.22 [12:36]
    Rozwód jest bolesnym przeżyciem dla wszystkich członków rodziny. I chyba nie da się uniknąc wciągania w tą sytuację dzieci, szczególnie dorosłych. Naturalne jest, że rodzic szuka oparcia w osobie najbliższej czyli dzieciach bo po prostu się boi. I nikt, kto się rozwodzi nie myśli racjonalnie- bujają go emocje. Potrzeba trochę czasu, aby opadły.
    Na Twoim miejscu znalazłabym sobie dużo zajęc poza domem, aby uniknąc nagabywań rodziców.
    Chyba zdajesz sobie sprawę z tego, że lepiej się rozejśc niż się pozabijac?
  • milkag 2008.07.23 [12:46]
    Dziewczyno tzrymaj się!!!!
    Tak jak napisano wyżej masz prawo do alimentów na okres nauki a szantażowanie Cię pieniedzmi to szczt szczytów.
    W sądzie masz prawo odmowy zeznań i to chyba najlepsza rzecz jaką mozesz w tej sytuacj zrobić.
    A najlepiej zasięgnij porady dobrego psychologa jak przetrwać taka sytuację.
    jesli dostaniesz alimenty na studia to zawsze możesz zamieszkać w akademiku, podjać jakąś dorywczą pracę i żyć spokojnie.
    Powodzenia.

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...