Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Tablica liderów


Popularna zawartość

Pokazuje zawartość z najwyższą reputacją 26.01.2021 we wszystkich miejscach

  1. 12 punktów
    Cały problem polega na tym, że to najczęściej kobiety same na siebie wywierają nieustanną presję w jakimś temacie i jedna przed drugą się licytują, której sens życia jest lepszy, która ma ważniejszą rolę do spełnienia (matka, czy kobieta o określonym zawodzie). Z doświadczenia wiem, że to właśnie kobiety najczęściej są autorkami kąśliwych komentarzy względem innych kobiet: urodziła dziecko - źle, nie urodziła - młodsza nie będzie - egoistka, urodziła przez CC - poszła na łatwiznę, ma wydobycinę, a nie dziecko - urodziła SN - pewnie ma rozwaloną waginę, straszne, posłała dziecko do żłobka - egoistka, dziecko powinno w domu być, nie posłała - a co z socjalizacją? Nie pracowała podczas ciąży? leń śmierdzący, pracowała? - naraża dziecko - egoistka. Zwariować można. Żaden facet nigdy w życiu mi nie robił wyrzutów z powodu moich wyborów życiowych, a kobiet z dobrymi radami (nawet z bliskiej, dalekiej rodziny) znam bez liku. Hitem było poniżanie mnie, że jestem starą panną, bo w wieku 22 lat miałam czelność nie być w związku. Teraz jestem już widać podstarzałą karierowiczką, 26 lat, dalej w ciąży nie jestem. Straszne.
  2. 5 punktów
    A mi to tam lata.... Maciek zazdrościł Gajce kitek, a Gaja Mackowi ojca. Równowaga w przyrodzie zachowana.
  3. 5 punktów
    Dziewczyny byłam dziś w końcu na mojej oczekiwanej wizycie. Dzidzia jest, serducho wali jak dzwon Powinnam się cieszyc ale odczuwam niepokój, bo lekarz powiedział że fałd karkowy jest dość gruby, to 10 tydz. Nie wiem po co mi to powiedział, bo potem zaczął mnie uspokajać ze jest gruby ale w normie, dał skierowanie na badania prenatalne, ale już wczesnej wied, islam że będę je robić bo w październiku kończę 37 lat. Boję się, nie potrafię się cieszyć ta ciąża, tak bardzo się boję że będzie coś nie tak
  4. 5 punktów
    Dostałam dziś informacje z laboratorium, mamy 3 blastocysty - 5dniowa 4AA i dwie 6dniowe - 4AA i 4BA. Jak oceniacie taki wynik?
  5. 5 punktów
    Znalazłam dziś Was i poczułam się, że znowu jestem w domu. AsiaWin, tak, to mi zakiełkowało awokado w potworną burzę przed moją godziną " zero". I zdarzył się cud, gdy już nadzieja umierała. Sylwi@ - jestem legendą:) hihi, fajnie brzmi MamaAniola - tak, tu mama bliżnaków, a raczej bliżniaczek : Oli i Poli moje serca Keffy , Zuzanna, fajnie, że mnie ktoś pamięta. Moje Twixy mają już 9 miesięcy, pełzają po podłodze, są pierwsze przymiarki do raczkowania, rosną zdrowo i są piękne. To tak w skrócie, bo mogłabym już trylogię o nich napisać. Czytam forum zaległe powoli, najczęściej między 2 a 4 nad ranem, po karmieniu, mam tyle do nadrobienia, ale muszę. Nawet nie wiecie jak się cieszę, że jest tu tyle Dziewczyn co walczą o swoje. To jest super.
  6. 3 punkty
    Kochana ❤my też już 7 miesięcy szczęścia ❤❤chcemy wrócić z mężem na wiosnę po ostatnia nasza szanse,ale zachłanna też nie jestem,dziekuje każdego dnia za wspaniały cud- syna
  7. 2 punkty
  8. 1 punkt
    Nie wiem, czy wynajmowali, czy ich własność. Ale w Google pokazuje, ze Yolo było na Iwonę Trzykrople. Czyli nie na Fione tylko na jej mamę.
  9. 1 punkt
    Bambam - wogole się nie przejmuj takimi uwagami. Śmieszne to.. świat nie jest tak skonstruowany że kobiety rodzą do 25 lat maks. Otóż do tego trzeba dwojga.. I matki i ojca. Gdyby mnie ktoś zapytał czemu tak późno bo w wieku 35 l. się zdecydowalam na drugie dziecko- wiedziałabym co odpowiedzieć. Że trzeba do tego dojrzeć i po1 mieć partnera który chce być ojcem.. po 2 być w stanie zapewnić dziecku byt.. dzięki stałej pracy, warunkom typu mieszkanie.. Jasne że życie czasem inaczej się układa i dla większości z nas nagla ciąża nie będzie dramatem bo zawsze ktoś pomoże... a maleństwo jest przecież takie kochane.... Ale lepiej jest być na to gotowym i mieć przy sobie partnera na którego można liczyć... Ja w 1 ciążę zeszłym gdy miałam 22 lata.. Nie miałam pracy, studiowałem jeszcze .. mieszkałam z rodzicam. Mój partner nie był na to gotowy. Nie bardzo mogłam na niego liczyć.. bardziej liczyliśmy na naszych rodziców.. . To byl mój problem i ich. To oni wychowywali mojego syna a ja pracowałam. Oczywiście z ojcem jego się rozstalam... I wiele lat zajęło mi spotkanie odpowiedniego mężczyzny bo faceci niekoniecznie chcą poważnych związków... Nie wiedziałam czy będę miała jeszcze dzieci bo nie wiedziałam kogo poznam... Teraz Czuje się inaczej zupełnie inaczej niż w 1 ciąży bo jestem na to gotowa i wiem że razem z partnerem nie musimy się nikogo prosić o pomoc i poświęcenie i to była nasza dojrzała decyzja. Więc czasem życie tak się po prostu układa.. Ja bardzo chciałam mieć dziecko gdy miałam 22 lata.. bo wiedziałam ze to zdrowiej się zdecydować w młodszym wieku. Ale takie jest życie ze człowiek w młody nie jest w stanie ocenić czy to jest dobra decyzja i uszczęśliwi wszystkich. Jasne że nigdy nie zalowalam... bo syn był i jest dla mnie wszystkim.... Ale zawsze byłam zdana na innych.. na łaskę i pomoc rodziców którzy tak na prawdę pełnili rolę drugiego rodzica i go wychowali. Więc mogłaś tej pani powiedzieć że do dziecka trzeba coś więcej niż tylko chęci.. kobiety która chciała by moze byc mama bo juz czas...
×