To wszystko nie oznacza, że L ma prawo izolować go od córki. Takie gadanie w stylu "miała krotką spódnice i chodziła po nocy". Wpakował się, to wiemy, jednak nic nie usprawiedliwia krzywdy, jaką Gruba wyrządza byłemu i córce. Może facet za mądry nie jest, nie wiem, ale nadal mi go szkoda, sama mam dzieci i nie wyobrażam sobie ich nie widywac "bo tak"