Magdaaa, bardzo nerwowa dzisiaj jesteś. Nie odbieraj wszystkiego jako atak. Ja na pewno Cię nie atakowałam i nie odebrałam pytań m_art_y jako krytyki tylko raczej zwykłe dopytanie. Ja też Twoje pytanie zrozumiałam w taki sposób, że bierzesz ten lek i krwawisz.
Dla mnie te pytania nie różnią się niczym poza czasem. Ktoś bierze teraz, a ktoś brał 2 lata temu. (w obu czasach krwawienie występuje podczas brania leku) I naprawdę to tylko tyle. Nie doszukuj sie drugiego dna. To normalne, ze podczas pisania wiele umyka i czasami trzeba zadać pytanie, żeby dobrze zrozumieć treść. Wystarczy wyjaśnić / doprecyzować o co dokładnie pytasz.
Ludzie będą się bali odpowiadać na twoje pytania jeśli będziesz w ten sposób reagować. Ja temat kończę i zapominam o sprawie.
U mnie jest zupełnie odwrotnie, ja panicznie boję się CC. Przeżyłam trzy SN bez znieczulenia i nacinania krocza i po każdym czułam się jak bym wróciła z wakacji. Kilka kg lżejsza, bez tachykardii, arytmii, opuchlizny nóg, gotowa przenosić góry od pierwszych minut po. Widziałam kobiety po cesarkach i kiedy ja wychodziłam do domu już w stanie takim jak byłam przed ciażą, one jeszcze nie wstawały z łózka. Chyba dlatego CC tak źle mi sie kojarzy, bo jednak jest to operacja. Staram sie sobie tłumaczyć, że jeśli będzie taka potrzeba to trudno, ważniejsze żeby dziecku nic sie nie stało, ale i tak sie boję (tzn zakładam, ze na pewno znowu będzie SN tylko czasami tak mnie nachodzi jak sie naczytam.
A co do wyprawki, to ja nie mam już tylko wagi, która chce jeszcze kupić, bo zawsze miałam i jestem przyzwyczajona do ważenia niemowlaka. Ponieważ kupiłam już wszystko teraz skupiam sie na praniu(to juz zrobilam) wiec od jutra prasowanie. Ciuszków mam dużo, wiec wystarczy na jakiś czas, żeby mnie zająć. Potem jak sie zbliży czerwiec bedę pewnie prać od nowa i prasować.