W zeszłym roku wśród moich bliskich znajomych urodziło się dwoje dzieci. Jedno z zespołem Downa, jedno z zespołem Turnera. Przy obydwu ciążach na usg nie widzieli wskazań do dalszych badań, pappa itd ok.
Przy tej kasie którą wydaliśmy na in vitro te dodatkowe 2000 zł na badania genetyczne z krwi to pikuś. A za mój spokój i pewność czy genetycznie jest ok mogę płacić.
Amniopunocja jest mimo wszystko inwazyjna więc bez wskazan na pewno bym się bała. A pobranie krwi to chwila i ewentualne dalsze miesiące w spokoju.