Dlatego piszę, że gdyby dała coś w zamian, a nie czekała jak Roszponka na rycerza, to by mogła kogoś mieć mimo niepełnosprawności.
Najgorsze jest w niej przeświadczenie, że jest idealna i bierz mnie taką jaką jestem. Obawiam się tylko, że na zmiany jest już za późno. Bo nawet jeżeli przejdzie metamorfozę fizycznie, to niestety psychika leży.