Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Tablica liderów


Popularna zawartość

Pokazuje zawartość z najwyższą reputacją 20.05.2021 we wszystkich miejscach

  1. 6 punktów
    Ja się zdecydowałam szczepić, szczepienie mam w 26+1tc. Zachorowanie na covid w ciazy i ewentualne niedotlenienie organizmu dziecka wydaje mi się większym zagrożeniem niz przyjecie szczepionki (osobiście bardziej boje się powikłań po covidowych). Rozmawiałam o tym z ginekologiem prowadzacym, z ordynatorem szpitala w ktorym bede rodzic i ostatnio z endokrynologiem który mnie prowadzi dostalam 3x opinie aby się szczepic pfeizerem lub moderna. Szczepienia od zawsze wywołują wiele sprzecznych opinii jak np. rzekomy autyzm od szczepienia dziecka co jest totalna bzdura tylko zwyczajnie autyzm u dziecka ujawnia się w okolicach 2rż czyli dokładnie wtedy kiedy dziecko przechodzi wszystkie wymagane szczepienia. To trudna decyzja ale każdy musi ją podjąć sam zgodnie z przekonaniami i wartościami szanuje decyzje za i przeciw szczepieniu, róbmy tak jak uważamy decyzja każdej z nas jest najlepsza bo jest „nasza” milego dnia wszystkim!
  2. 4 punkty
    Hej dziewczyny, jestem tu nowa. Właśnie jestem w trakcie stymulacji w pierwszej procedurze w życiu W przyszłą środe w Dzien matki!! pierwsze usg Chętnie do was dołącze i podzielę radości i smutki
  3. 3 punkty
    Każdy z producentów szczepionki zaznacza w chpl że ciężarne były wyłączone z testów 2 fazy i nie bierze odpowiedzialności za ewentualne skutki uboczne. Każdy człowiek powinien sam podjąć taką decyzję, bo tylko on będzie za to odpowiedzialny. Nie lekarz, który zaleca lub nie. Polecam przejrzeć dane z vaers - baza danych z USA o powikłaniach poszczepiennych i samodzielnie podjąć decyzję. U nas takich badań brak, u nas zresztą przecież nie ma NOP, w przeciwieństwie do innych krajów Jestem aktualnie w 32 tc i pomysł, że nie mogę użyć maści rozgrzewającej na bolący mięsień, ale super nowoczesną szczepionkę dopuszczoną przed ukończeniem 3 fazy badań mnie osobiście przeraża...
  4. 2 punkty
    Witam Was nowe koleżanki
  5. 2 punkty
    Ja już to pisałam, bo co kilka stron wraca temat szczepienia - będę się szczepić i mam już termin, zaraz w 16tc. Chciałam nawet wcześniej, ale będę się kierować wytycznymi lekarzy - polskie towarzystwo gin-pol mówi, ze zaleca się szczepienie po organogenezie.chociaż WHO nie podaje terminu, a w Izraelu, USA szczepią na każdym etapie ciazy Wierze lekarzom, nauce. Gdybym nie wierzyła, w życiu bym nie podeszła do invitro :)
  6. 2 punkty
    Wiadomo każda z nas do tego podchodzi indywidualnie i to jest zupełnie osobista sprawa. Ja uważam (po wysłuchaniu i przeczytaniu kilkunastu opinii, lekarzy z Polski i ze świata) że mniejsza szkodę (jeśli już miałby się pokazac) wyrządzą skutki poszczepienne niż zachorowanie na covid i to jeszcze w ciąży. Po pierwszej dawce miałam tylko ból ręki, dzis juz zapomniałam że wogole się szczepiłam.
  7. 2 punkty
    To dobra lekarka Mi lekarz powiedział, ze jeśli coś pójdzie nie tak to dziecko może urodzić się niepełnosprawne na różne sposoby bo szczepionka może zniszczyć układ immunologiczny maleństwa, czy jakoś tak ja nie zaryzykowała bym
  8. 1 punkt
    Zależy kto jaka ma sytuacje zdrowotna, ja jestem w grupie największego ryzyka wiec będę się szczepić. Pracuje w laboratorium które bierze udział w badanich na szczepionka covid I wszyscy znajomi się szczepią co mają możliwość, nawet kobiety w ciąży. Co do wpływu na płodność, I tak podchodzę do in vitro wiec watpie że może być jeszcze gorzej Fajnie byłoby przekazać ta odporność dzieciakowi jak się urodzi. Mieszkam tez za granicą i mysle ze brak szczepienia bardzo mnie ograniczy z lotami do Polski.
  9. 1 punkt
    Różnie bywa. Ja przed stymulacja konsultowałam się z moimi 2 lekarzami. Początkowo nikt nie polecal, nikt nie odradzał ...no ale jak poprosiłam żeby poradzili jak członkowi swojej rodziniy, np. córce - jednak odradzili. Ponoć nie ma możliwości ocenienia wpływu szczepionki na płodność w tak krótkim czasie. Ja osobiście szczepionki przez to przed stymulacja nie zrobiłam. Chciałam po , moja lekarz też nie radziła. Co lekarz to opinia. Myślę, że nie ma dobrej odpowiedzi. Każda musi sama zdecydować i postąpić zgodnie z własnym sumieniem.
  10. 1 punkt
    Ja miałam na 6.dni przed transferem(bo blastki miałam 6dniowe) utrogestan 200mg 2x1 dopochwowo rano, crinone 1x na noc, progesteron besins 3x1 doustnie, od dnia transferu co drugi dzień 1x prolutex, jednak po paru dniach od transferu prolutex mam codziennie. I na razie mam bez zmian na pewno do 8 tyg.
×