Czy oni właśnie odkryli, że ten pies ma długą sierść i może się ubrudzić podczas załatwiania? Olśniło wczoraj, że piesek z niskim podwoziem może je wytytłać? I co teraz, mamy ją myć czy hop brudna spać jak mame? A może suchy szampon wystałczy? Kolejny osrany tyłek do obrobienia, ale flafi, misju, bierzemy tego najbałdziej flafi.
Czy aktualnie dociera, że rzucenie raz piłki (i z powrotem do cycatek) to trochę za mało i piesek się nudzi? A co najlepsze na stagnację? Smaaaaczki! (Leciała wam kiedyś ślina po sztachnięciu się zapachem psiego chrupka?)
Nawet bym tego nie skrytykowała, wiadomo pierwszy pies itd., ale Buka połowę 45-minutowego filmu przeznaczyła na kadr z wielką głową gadającą o konsultacjach ze specjalistami i doskonale przemyślanej decyzji. Nos jak klamka i ciągle rośnie.
Skoro właśnie odkryli, że Angelina ma długą, wymagającą sierść, to muszę przyznać, że nie doceniłam ich.