Wiecie co, podczytuję sobie tą psią grupę i rzuciło mi się w oczy, że nikt jej nie napisał czegoś w stylu "ale wiesz, laska, że taki pies czy pies w ogóle nie jest najlepszym pomysłem w twoim przypadku" No chyba, że pisali jej na priv. To nie tak, że Bu tam była anonimowa, bo część ludzi ją kojarzyła z internetu. Tak, można to uznać za "hejt", ale dla mnie porąbane jest popieranie idei wzięcia psa przez osoby w takiej sytuacji: jedna pracująca zawodowo na pełny etat plus drugi etat w domu, druga nie mająca możliwości nawet przygotowania sobie kanapki, czy podtarcia tyłka za przeproszeniem, a więc która przy tym psie NIC sama nie zrobi. Ale to ona chce mieć psa. To tak jakby zapracowany rodzic zgodził się na kupno szczeniaka dla trzylatka. Chyba tego nikt nie nazwałby rozsądnym. A tu niczego nie można powiedzieć, bo Bu to ON