Dobrze, ze jesteś z nami!
co Cię czeka - nie wiemy tego, ale jeśli lekarz zaproponuje Ci in vitro, to czeka Cię:
- dużo badań wstępnych, hormony, infekcje rozmaite, także badania nasienia męża
- dużo wydatków od razu w klinice pytaj o dofinansowanie, jeśli masz powyżej 40 lat to leki do stymulacji są bardzo drogie (kilka tysięcy zł)
- stymulacja - zastrzyki w brzuch z hormonów, groźniej to brzmi niż faktycznie jest cześć dziewczyn ma psychiczne jazdy po hormonach, np ja miałam, ale cześć nie; zastrzyki nie bolą i ogólnie to się da znieść. W czasie stymulacji kilka wizyt, lekarz patrzy w usg, czy rosną pecherzyki z komórkami jajowymi
- potem punkcja - w narkozie lekarz te komórki pobiera igłą przez pochwę; narkoza trwa kilka minut, mąż oddaje nasienie, laboratorium zapładnia komorki - po godzinie już idziesz do domu; potem cześć dziewczyn boli brzuch bardziej lub mniej, ale to tez się da przeżyć
- czekasz kilka dni, ile się zapłodniło -> wtedy jest transfer zarodka (chwila na fotelu, uczucie przypomina cytologię, tylko trzeba mieć pełen pęcherz). Transfer może być tez z zamrożonych zarodków - np w kolejnym cyklu, jesli np lekarz uzna, ze warto uspokoić organizm po stymulacji lub jesli np chcecie robić diagnostykę zarodków
- i wtedy czekanie na wynik bety, na usg, na połówkowe…
na pewno uzbrój się w cierpliwość, na wszystko się przede wszystkim czeka - na okres, na punkcję, na telefon z laboratorium, na transfer, na wynik bety…
A my trzymamy mocno kciuki! Pisz co i jak, pytaj o wszystko.