Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Tablica liderów


Popularna zawartość

Pokazuje zawartość z najwyższą reputacją 29.09.2021 we wszystkich miejscach

  1. 2 punkty
    Dziękuję bardzo, byłam bardzo zżyta z tatą i tylko on wiedział o moim leczeniu, planach itp. Niestety muszę iść do przodu a wierzę że tam z góry patrzy na mnie i mi kibicuje...
  2. 1 punkt
    Zrobią tak, jak sobie zażyczysz. Ja w planie porodu napisałam, że mają dziecko tylko wytrzeć, że chcę kontakt skóra do skóry i przystawić mają natychmiast, tuż po operacji - i tak było, z tym że podejrzewali, że syn może mieć większe problemy z termoregulacją i dali mi go na piersi opatulonego w pieluszkę, kocyk i w czapeczce na głowie , a w pokoju upał, jak i na zewnątrz (lipiec). Odbiliśmy sobie to w domku .
  3. 1 punkt
    Ja tak samo sobie tłumaczyłam jak mój tata zmarł w grudniu odwlekałam transfer aż do kwietnia i wierzę że on czuwa nad nami i pilnuje fasolki i że dzięki niemu się udało
  4. 1 punkt
    Odleciała do innej galaktyki w tym nowym vlogu. Bredzi tak, że ciężko tego słuchać
  5. 1 punkt
    Bardziej miarodajny będzie test ok 8 dni po transferze . Ja robiłam po 5 dniach 5 dniowej blastki , co daje łącznie 10 dni, więc jak masz 3 dniowe maluszki to conajmniej poczekaj 7 dni .
  6. 1 punkt
    Przy 3 dniowych 6-7 dzień to za wcześnie te 2-3 dni cierpliwości więcej trzeba mieć przy blastkach ten 6/7dpt powinno ruszyć ale Twoje maleństwa jeszcze muszą do blastek dojrzeć Nie brałaś też ovitrelle czy czegoś podobnego? Jeżeli 3dniowce to duża szansa że transfer świeży? Wtedy pamiętaj, że minimalne hcg może być pozostałością po zastrzyku a nie znakiem implantacji. Trzymam kciuki!
  7. 1 punkt
    Dziękuję, będziemy się starać 🥰🥰
  8. 1 punkt
    Haha to samo pomyslalam - projekt szlafroka pomarańczowego od biedy bym machnęła sama
  9. 1 punkt
  10. 1 punkt
    Bardzo mi przykro życzę Ci bardzo dużo siły, żebyś przetrwała ten okropny czas. Mam nadzieje, ze nie obrazisz się, za to co napiszesz, ale podczas mojego leczenia, zmarł mój ukochany dziadek, osoba mi najbliższa. Żeby poradzić sobie ze strata tłumaczyłam sama sobie, ze odszedł żeby zrobić miejsce dla maluszka i ze na pewno będzie pomagał mi w dążeniu do celu. Teraz jestem w 7 miesiącu, ciagle wierząc ze duża w tym jego pomoc
×