Pyszczek od wczoraj jest już ze mną. Oby się zadomowił u mamy i chciał zostać. Testowanie 31 maja....
Ja przed pierwszą ciążą bardzo dużo dbałam o siebie - dieta, treningi itp.
Z kolei teraz nie ćwiczę nic od lutego a po odstawieniu córki od piersi (koniec kwietnia tego roku) super uznałam, że będę jeść w końcu mc donaldy i takie tam, bo może znowu zajdę w ciąże i się szybko skończy. Także za pierwszym razem super przygotowanie a teraz kompletnie na odwrót
I też mam schiza , że jak się nie uda to to również będzie jakimś czynnikiem ;/