Samopoczucie w miarę ok. Niestety trochę zaburzyły mi się cykle po poronieniu i jestem w trakcie badań hormonalnych. Skróciła mi się f.lutealna mocno więc mam wątpliwości czy ostatnio miałam owulację.
Oprócz tego z tych przyjemniejszych informacji to fakt, że dostałam urlop na poratowanie zdrowia ( choć nie obyło się bez nieprzyjemności bo trafiłam na tak niekompetentna lekarz medycyny pracy, że już myślałam, że urlopu nie dostanę ). Do pracy wracam dopiero od września 2023 więc trochę wolnego czasu na relaks i zajęcie się sprawami kropków mam.
Moja Pani doktor przeciwna podaniu 2 zarodków ( ale mam obawy, że ta troska to bardziej wynika z chęci wykonania większej ilości transferów niż obawy o mnie i mrożaki).
Co do moich blastek to nie jest najgorzej ale też szału nie ma. Mam 3 blastki 3bb ( więc ani bardzo dobre ani złe) + 2 wczesne blastocysty 2 ( bez klas bo dopiero od 3 liczą). Wszystkie z 5 doby. Żeby choć jedna była ta szczęśliwa
Jeśli chodzi o allo miałam robić 3 tyg po ostatnim szczepieniu. Jako, że w trakcie szczepień pojawiła się ciąża naturalna to doktor kazał mi się z allo wstrzymac, dać sobie czas naturalnie i zrobić allo jak będzie decyzja o transferze .
Te 2 miesiące mamy się starać naturalnie . Jeśli nie wyjdzie to zrobić allo i jeśli poziom będzie ok - podejść do transferu... biorąc pod uwagę, że coś się zaburzyło z moimi cyklami ...średnio wierzę w poczęcie naturalne w ciągu tych 2 miesięcy ...także mentalnie już się przygotowuje do transferu.