Moj facet był z mna przy robieniu testu. Jego rodzinie mówiliśmy przy okazji, bo z nimi się nie spoufalam. Mojej rodzinie w bardziej uroczysty sposób, jezdzilismy i ogłaszaliśmy to jakbyśmy co najmniej prosili na ślub ale tak właśnie chcialam, było to dla mnie bardzo ważne, by podzielić się tym z rodziną, tym bardziej że mieszkają dość daleko ode mnie, i rzadko ich widuje, a jestem z tych którzy uwielbiają celebrować różne wydarzenia, a to było dla mnie wyjątkowe, więc udaliśmy się w turnee po rodzinie. Było szczęście, łzy, niedowierzanie byłam już po 1 trymestrze, nie pamiętam który dokładnie tc.