Bardziej żyje życiem wirtualnym niż realnym. Ja mam wrażenie, że ona sobie wmawia, że niby jest super i nic więcej nie potrzebuje, no bo dobrze zarabiam, mam faceta to jest wszystko w porządku. Ona nie lubi wychodzić ze swojej strefy komfortu, więc skoro jest wstydliwa to mówi sobie no ok już tak wygląda moje życie i woli je zaakceptować takim jakim jest niż się przełamać. Chociaż było widać na tych vlogach z fanką, że jak przewijała się w tle gdy pojechali w góry to Donica zadowolona była i roześmiana. Stąd ta teoria, że ona jest przygaszona i spada jej energia przy ludziach i tylko przy Alanie czuje się dobrze jest chyba nie do końca prawdziwa. Albo któraś z was tu kiedyś pisała, że na jakimś live ona płakała, że nie ma nawet jednej koleżanki z którą może iść na obiad. Tak po ludzku trochę mi jej szkoda, bo myślę, że na pewno na jej studiach czy na evencie była kiedykolwiek jakaś dziewczyna z którą by się dogadała, pogadała o kosmetykach, wakacjach, pieskach chociażby. Tylko też ona właśnie wydaje się być narcyzem i już z góry ma takie podejście, że inni jej zazdroszczą i są interesowni, więc jak ma w sumie mieć koleżanki. Nawet w jej szkole w której uczyły się bogatsze dzieci ludzie jej zazdrosci i byli interesowni, nawet inne influencerki bardziej popularne od niej jakie spotykała na eventach tak samo jej zazdrościły xd