Wszystko w Lydelu bierze w folii z nadrukiem bio. Kiedy wyciąga te warzywka lub owoce, za każdym razem podkreśla BIIIIJOOmarchewki, BIIIJOOOpapryki, BIIIJOOborówki *wzrok w bok przy dzelnym rozrywaniu folii*. Prawda jest taka, że jej się pakować w worki tego nie chce, brać pojedynczo, o ewentualnym odważaniu nie wspomnę. Woli je b do koszyka i spokój. BIOOOIOIOIO