Przepraszam, ale nie zgodzę się z tym co napisałaś. Jest to bardzo krzywdzące, bo ludziom różnie się w życiu układa. Nie każdy ma taki sam start, takie same możliwości, predyspozycje lub po prostu nie znalazł się w odpowiednim miejscu o odpowiednim czasie.
Oczywiście, że trzeba dbać o swoją edukację, poszerzać swoje kompetencje, być ambitnym. Ale czy każdy musi taki być? Czy dla każdego priorytetem w życiu musi być praca i zdobywanie kolejnych awansów, dyplomów, tytułów?
Ja rzuciłam bardzo dobra pracę w której zarabiałam ponad dwa razy więcej niż teraz. Ale teraz przynajmniej czuję że żyję, dobrze śpię, nie budzę się rano z mdłościami i drżeniem rąk na myśl o kolejnym dniu w biurze. W weekend mam czas dla rodziny i przyjaciół. Wreszcie mogę spędzać z nimi święta i ważne okazje. Mam też wreszcie czas na robienie tego co daje mi przyjemność i pozwala się rozwijać na innych polach. Chodzę na kurs gotowania, uczę się kolejnego języka, pomagam w schronisku dla zwierząt.
Poza tym na świecie potrzebni są również ludzie, którzy wykonują proste zawody. I paradoksalnie to oni ułatwiają nam życie najbardziej. Bo tak szczerze to czy jakiś prezes czy menadżer w korporacji ułatwia Ci życie? Nie, ale robi to pani która dba o czystość klatek w bloku, kurier który dowozi paczki, pracownicy miejskiego przedsiębiorstwa oczyszczania miasta którzy wywożą śmieci i wiele innych zawodów, które być może nie wymagają zdobywania wykształcenia ale są ciężkie i bardzo potrzebne.