Źle. Przez Święta odpuściłam z pełną premedytacją i przytyłam 2,4 kg.... W głowie było przecież schudne od nowego roku w myśl zasady nowy rok nowa ja ...a tu zaczęły się schody. Od początku roku nie mogę wyjść z przeziębienia (grypy?). Wczoraj zrobiłam sobie testy na covid, grypę A B rsv i nic nie wyszło. Ale byłam u lekarza i dał mi lekki antybiotyk więc może w końcu wrócę do zdrowia. Czuję że przez folgowanie sobie podczas świat i chorobę znowu fiksuje mi tarczyca. Więc zacznę teraz od szczegółowych badań i umowie wizytę do Endo. Na pewno nie będzie łatwo schudnąć, ale muszę bo znowu czuje się źle we własnej skórze.