Mariusz4
Zarejestrowani-
Zawartość
3406 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Reputacja
263 ExcellentOstatnio na profilu byli
10332 wyświetleń profilu
-
Czasem bioę to, co jest ale oni nic, nie chcą mizeraka z dyplomem do apieprzu przy czymś, lepszy taki co to dla nie go będzie życiowa szansa a nie tkai, co porzuci to bo to dla niego syf. Ale nocne omijam zmiany. Myślisz, że ktoś się odezwał jak wysyłąłęm na jakieś lżejsze pordukcje , magazyny, nie. Bardzo niebezpiecznie można tafić, ostatnio raz tak nie wiedząc w co się pakuję spróbowałem to ni ema co opisywać, pół roku myślałęm, że będe kaleką ale organizam potarafi się naprawić.
-
Dzięki za słowa otuchy. Całe te sytuacje mogą być trudne do zniesienie, można stracić poczucie własnej wartości przez kumulację negatywnych doświadczeń z różnymi pracodawcami, któzy się różnie zachowują. Najczęściej wytwarzają jakieś dziwne nadzieje jakieś stwierdzenia w twarz, nie, że bardzo negatywne, tylko o tym, że oddzwoną jak tylko skontaktują sie z panem X, który pana nauczy, odezwą się jak tylko zakończą rekrutację i niech pan nie myśli, że nie, nawet jeśli będziemy na nie - cisza. A dopiero odkopałem ten temat, bo 8-01 wzięłą mnie taka grypa wręcz życiowa, 6 tygodni no, może koło 10 dni z objawami a póżniej takie samopoczucie, że nigdy takiego nie miałem ale już jest ok, już jest rower i to tak powoli się wraca do zdrowia, że szok.
-
Studia mam takie gdzie wymagana jest praktyka z 5 lat, żeby robiły one wrazenie na pracodawcy, bo próbowałem i taką zdobyć ale nie, oni nie dają szansy, to nie, nic nie poradzę. Nawwt nie miałęm żadnych praktyk w tym na studiach. Trzeba poznac się naprawde dobrze przy kims w dużych firmach, żeby w tym startować. Po co mam je - bo tak wyszło, troche nacisk rodziców, miej inżyniera będzie fajnie, trochę musiałem coś zrobić a lbo wtedy dalej coś skończyć albo nic już później, to zacząłęm i skończyłęm a nie było tak łatwo. Czasem robią testy na których czułęm się nieprzygotowany, bo nie uczyłęm się, czasem się uczyłęm 2 tygodnie do rozmowy atu cyk, połowa pytań z praktycznej wiedzy i zagłębienie w systemy, no sorry nie da rady odpowiedzieć. Nie dziwię się, nikt ni epotrzebuje kogoś bez praktyki i czarodziejsko ttym się da zweryfikować. A jako sprzedawca, tak, zgłaszam się ile sie da, bo7 latr z klientem firmami, producentami miałem do czynienia - ale pracowawcy - łee my chcebmy kobiety albo koknretnie doświadczonego pod ich artykuły. Nie liczy się w zupełnie nieznanej dziedzinie samemu się potrafiło utrzymac na rynku i mają człowieka z jakiegoś downa.
-
OD 17 LAT KORZYSTAM Z LINUXA I NIEZLICZĘ ILE RAZY MI SIĘ SYSTEM WYSYPAŁ BEZ POWODU
Mariusz4 odpisał Wujaszek na temat w Życie uczuciowe
WIndowsy, no tak, 98 mi się zagracał często więc potem siadał. XP też nieraz wymagał powtórki z rozrywki, ale taki Win 7 już baardzo rzadko, tak, że nie pamiętam ile może 2 razy, win 11 na razie szarpie się na aktuaalizacje ale ja mu je deinstaluję i przedłużam czas to update. Oby nie zaśmiecić to powinien hulać. Linuxowi nie dałem szansy - nie chce się przyjaźnić z drikarką HP a ta jest starsza ale ma niebieski laser i świetnie drukuje, a temu cos nei pasuje. -
ale był tez pozytyw: podziękowała mi, że się tak elegancko ubrałem, gdyby nie to byłbym bardziej wkur..ony
-
Dzisiaj mi baba na rozmowie powiedziała, że niepotrzebne były mi studia skoro nie poszedłem w tym zawodzie do pracy. Nie rozważajcie tego, ich firmę już opisałem tak, żeby się wiele osób zniechęciło w opiniach. W dodatku było to stanowisko sprzedawcy a ona mi wyskakuje o kręgosłupie, że trzeba mieć sprawny, bo 100 sztuk z tira trzeba ręcznie wyładowywać. I jeszcze powiedziała, że trzeba uprawiać sport. A ja jej mówię, że uprawiam ale dynamiczny a nie na siłowni. Do tego stwierdziła, że mam niepełne CV, ponieważ ni podałem dokładnej daty urodzenia, a ona musiała się domyślać po szkołach i nie podałem adresu zamieszkania. Nigdy tego nie będę podawać. Ogólnie w czołówce 3-ch najbardziej bezczelnych osób, spośród 49.
-
Mój pies dostaje więcej attention na Instagramie niż ja w życiu uczuciowym 🐕💔😭
Mariusz4 odpisał Twoja kochanka na temat w Życie uczuciowe
U mnie 273 obs., 39 lajków ma 1 z postów w stylu drzewa i zachód słońca. Mam około 169 w każdym ok 10 zdjęć przyrody widoków itp. Swoich nie mam. Instagram to strefa rozrywki, nie liczyłbym na lajki, po co komu facet z rowerem, koło roweru, przy jeziorze, które wygląda ciekawiej niż on. Ale zdarzało się nie na insta, że przylajkowało mi trochę kobiet i wysyłały minki itp. Większości się podobało, 60-70% to już ok. -
Tak, neźle, tylko co jakis czas żebra o aktualizację, pomijasz kilka razy to za którymś na siłę sobie ją bierze. Czekac tylko jak po którejś podmuli się.
-
No, jest taki u nas, są tam też porcje rosołowe, czosnek, buraki, marchew, pietruszka, nie wiem czy coś jeszcze/ Tak spojrzałem bo świeci się coś po ciemku na odludziu.
-
Dzięki. Tak tez mysle, ze jakis zakodowany ten dysk, siedział w laptopie z win 7 w Dell. Na razie znalazlem forum ithardware i tam dalem, elektrode tez mam moze tam wrzucę. Sporo widzialem komentarzy ludzi z tym problemem uwalone dyski po kilka lat leżą. Programy poradniki filmiki i ni uja. Gdybym wiedzial kupilbym wtedy byle jaki dysk najtanszy byle potestowac ten ssd. Nawet kafe mi sie nie chce logowac ma nowym windowsie a w tel tak. Taka ta nowoczesnosc.
-
Tak, ta obudowa to stacja dokująca z wyjsciem usb. Odpalalem Linux Solus z usb live i widzial ten dysk - jego nazwę i nic poza tym nie dalo sie zrobic. Probowalem np. Ease Us Partition Master, R studio, Aomei partition asist, photorec testsisk, recuva, dmde mi sie nie odpala i wiersza polecen diskpart.
-
Chcę odczytać albo chociaż uruchomić, sformatować dyski po zepsutym laptopie z uszkodzoną kartą graficzną. Oba sa sprawne, jeden HDD drugi SSD i sporo wtedy kosztował. Pliki mam w sumie kopie zapasową ale niektórych z ostatniego miesiąca nie skopiowałem. Po prostu podłączam przez obudowę Natec. Menedżer urządzeń/dysków widzi ten dysk (i ten HDD też). Ale widzi jako niezainicjowany. Próby zainicjuj nic nie pomagają, zostają przerwane z komunikatem: błąd urządzenia we/wy. Nie pomagają tez różne programy do odzysku danych. Dyski sa sprawne, wystarczyłoby naprawić grafikę, wstawić do tamtego kompa i odpaliłyby a tu udają zepsute. Wiem, że to nie to forum, ale może ktoś miał taki przypadek, bo to nic niezwykłego, może jakieś zabezpieczenie danych, że w innym kompie nie zadziała i rób co chcesz. Szkoda tylko, żeby dysk który kosztrował ok 900 zł leżał bezużyteczny, tamten poprzedni też 512 GB by sie przydał, po co wyrzucać.
-
Kilka sekund spojrzenia w oczy, klika minut rozmowy, dzień wspólnego przebywania obok siebie. I przepadasz. A ona się dobrze bawi, bo już kogoś ma.
-
najlepiej w tym przypadku zadzwonić do mamy, jak mój brat
-
Jak juz gadaliście wcześniej, zanim pytają to znaczy, żę one chce prawdziwej znajomości, żeby mógł Cię gdzieś zaprosić a nei tylko pisać.Tylko, żę najpierw powinien CIę poinformować, że chciałby się z Tobą umówić i czy Ty też tego chcesz i wtedy spytać, a nei pytać, bo on chce nr.
