Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Onkosfera

Zarejestrowani
  • Zawartość

    8468
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    6

Onkosfera wygrał w ostatnim dniu 2 Kwiecień

Onkosfera ma najbardziej lubianą zawartość!

Reputacja

1283 Excellent

8 obserwujących

Ostatnio na profilu byli

10208 wyświetleń profilu
  1. Oczywiscie że nie są służbą. Nie ukrywam, że chcialabym w przyszłości mieć w miarę dobry kontakt ze swoimi dorosłymi dziećmi. Byłoby miło. Oczywiście to, jak się będą ukladaly stosunki będzie zależało od tego, czy bardzo im zalezę za skórę jako matka, czy nie nawalę wychowawczo i od tego czy się spasujemy charakterologicznie. Jest wiele czynników, którymi można spieprzyć relacje. Ale, zakładając że nie ma totalnej patologii, miło kogoś jednak mieć.
  2. Często śni mi się że z trudem i mozołem czyszczę akwarium. Zawsze jest jakiś problem, woda leje się na dywan, mieczyki i gupiki wyskakuja, albo kiszą się w mętnej żyburze, a gurami zdechło i nadgnilo i ja je teraz muszę wyciągać ręką, brrrrrr. Interpretuj.
  3. Onkosfera

    Co myślicie o ludziach którzy najpierw robią sobie dzieci

    Chyba nie mówisz o mnie, co....?
  4. Onkosfera

    Co myślicie o ludziach którzy najpierw robią sobie dzieci

    A co to znaczy to "wszystko"?
  5. Oficjalnie jest to niechlubna motywacja. Ale bądźmy szczerzy. Po co nam w takim razie rozmnażanie (poza atawistyczną chęcią przekazania genów)? Wszystko przemawia przeciwko temu: więcej wysiłku, mniej dóbr materialnych, mniej wolności. Od kiedy to ludzie są tak altruistyczni, żeby tworzyć nowych ludzi na chwałę świata? Robią dzieci egoistyczne, dla siebie, żeby realizowac potrzebę miłości, bliskości, również na starość. Już to widzę, jak nagminnie bezinteresownie są przytulani samotni starcy
  6. Onkosfera

    Co myślicie o ludziach którzy najpierw robią sobie dzieci

    Dzieci łączą bardziej niż ślub. Natomiast pytanie czy człowiek ma gdzie z tymi dziećmi egzystować. To jest ważniejsza kwestia niż to, co najpierw, ślub czy rozmnóg
  7. To jest fizycznie niemożliwe żeby taki stan trwał wiecznie. Zarówno zakochanie jak i cierpienie. Po pewnym czasie organizm przyzwyczai się do substancji, które sobie produkuje, umysł też zaadaptuje określony stan ducha i wtedy wszystko powinno zelżeć. Nie przeminie ale zelżeje.
  8. Jeśli to co piszesz jest prawdą (tzn nie jestes zyebem z urojeniami), to kobita sama się zreflektuje. Im bardziej bedziesz cisnąć, tym bardziej ona będzie spier.dalać. Ja bym tak uczyniła.
  9. Eeee... tak głupio przyznać, ale mnie to jakoś obchodzi... Walczę ze sobą, walczę i nic! Dalej mnie obchodzi Przyjmijmy że to kolejny atawizm...
  10. Nie do końca trafia do mnie logika Twojej metafory. Chyba każdy woli jestem tort niż goowno (będące wszak substancją niejadalną, pozbawioną składników odżywczych), nie mówiąc o tym, że chyba milej jeść w towarzystwie, niż w samotności, hmmmm?
  11. Tak, nie dotyczy ogółu i nie dotyczy ludzi, którzy osiągnęli już pewien poziom dojrzałości fizycznej i umysłowej
  12. Onkosfera

    Udało wam się odkochac w kimś?

    Na pewno "nie zawsze", bo człowiek to nie maszyna, u której zadziała określony algorytm. Jest to po prostu jedna z opcji. Mi pomogła.
  13. Ja się z tym zgadzam. To atawistyczny odruch, najprostszy z możliwych, gęba może być zasłonięta choćby wlosami, a prosty samiec patrzy tylko na dupe i cyce i czy szczupła, bo taki wymóg wspolczesnej cywilizacji, oplywajacej w dobra materialne i powszechny dostęp do paszy. Gdybyśmy żyli w takiej bidzie że aż głodzie, jak w średniowieczu, to patrzyliby na dupe, cycki i czy odpowiednio tłusta.
  14. Onkosfera

    Udało wam się odkochac w kimś?

    Znajdując kolejny obiekt. Innej rady nie ma.
×