Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Niebieska_Panda

Zarejestrowani
  • Zawartość

    751
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

86 Excellent

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Mieszkam w Anglii i tu takie domki są bardzo popularne. Mieszkaliśmy w takim przez rok. Sam dom w sobie był dość mały, ogródek też. Jakie widziałam minusy? Mieliśmy sąsiadów po prawej i lewej. Z prawej strony rodzinka z chyba 2 czy 3 dzieci. Co chwile piłki wpadały do ogródka i trzeba było odrzucać. Co chwile lerzały u nas pieluchy (to chyba już wredota i chamstwo). Krzyki dzieci i kłótnie ich słyszeliśmy jakby to było u nas. Więc tak, zgodzę się że akustyka gorsza niż w bloku. Z lewej strony mieliśmy pare. Babka była pielęgniarką więc jak coś za głośno to trzeba ściszyć bo ona do pracy. Cisza nocna zaczyna się dopiero o 22 więc mieliśmy to w nosie. Chociaż powiem ci że wszystko zależy jakich macie sąsiadów...
  2. Dziecko jest zazdrosne i to normalne. Po prostu przestańcie i już po problemie
  3. Ja dostałam gdy miałam 10 lat. Kilka miesięcy przed moimi 11 urodzinami.
  4. My też teraz żyjemy 2+1 Ogólnie ja na razie nie pracuje bo nasza córka ma 6 miesięcy. Mieszkamy w UK a tu przedszkola są płatne i bardzo drogie a więc do 3-4 roku życia miałam siedzieć z nią w domu. Też nie mamy od nikogo pomocy. Nasze wydatki to: Czynsz 650£ Council tax 150£ Telefony 80 czy tam 40£ już nie pamiętam Internet + Netflix 50£ Auto 115£ ubezpieczenie i 30£ road tax +paliwo ale nie wiem ile dokładnie wynosi miesięcznie. Z 300£ na jedzenie Z 18£ na pieluszki i dodatkowe co kilka miesięcy jakieś ubranka Partner zarabia z 2000£ no i planujemy żebym poszła na weekendy teraz do pracy bo chcemy jak najszybciej oszczędzić na dom który chcemy kupić. Więc oszczędności sa, wszystko spłacone
  5. Ja rodziłam 3 miesiące temu w Anglii. Z opowiadań innych osób stwierdzam że prywaciaki w Polsce nie są aż tak dobre jak normalne szpitale w Anglii. Miałam kilka wyborów. Rodzić w birth center które jest prowadzone przez położne, własny pokój, muzyka, partner może zostać z tobą na noc w jednym łóżku. Druga opcja to porodówka na której mogłam być z innymi paniami na sali lub wykupić sobie pokój. Lepiej sobie tego wyobrazić nie mogłam. A jak słyszę że w niektórych szpitalach w Polsce nie możesz wybrać sama pozycji do porodu to aż mam gęsią skórkę ...
  6. Są wyjątki. Jednak no.: U nas jest tak że jeśli chodzi o rok myślenia jestem bardzo podobna do mojego partnera mamy! Co jest dziwne ale ok... Chlopak mojego partnera siostry jest odbiciem ich ojca. Jeździ na motorze, ma długie włosy tak jak on!
  7. Dzieci to zazdrośnicy. Podobno dziewczynki zawsze są za ojcami a synowie za mamami bo na podstawie: dziewczynka-ojciec a chlopiec-matka wybierają sobie później partnerów. Twój syn jest po prostu o ciebie zazdrosny.
×