Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

pinkblondi

Zarejestrowani
  • Zawartość

    54
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

2 Neutral

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Albo załóż karty dla stałych klientek. Np za 5 przedluzen rzęs szóste gratis (albo 50%tanoej) czy coś w ten deseń.
  2. Przyspieszyć? Gdy lekarze apelują by teraz niepotrzebnie nie wchodzić do przychodni(tylko po skierowania które mogą poczekać czy recepty )? Dla mnie to skrajnie nieodpowiedzialne. Już pomijając koronawirusa, to mamy szczyt sezonu grypowego. Nie szczepilabym dziecka za nic w świecie w takich warunkach. U w starym ośrodku zdrowia co prawda pielęgniarki odstawialy samowolkę i atakowały co trochę ludzi by przychodzili z dziećmi nawet w takich porach ale mój lekarz się tylko w głowę pukał i wyzywał takie zachowanie. Jeśli sytuacja w ciągu tego miesiąca się nie poprawi to lepiej trochę poczekać a nie pchać dziecka do lekarzy gdy mają pełne ręce roboty bo chorych na przeziębienia, wirusowe grypopodobne choroby i ciekawsze wirusy, jest mnóstwo.
  3. pinkblondi

    Ile placicie za prad ?

    Cecysssia - sama nie wiem czy mało znajomi raczej płacą mniej ale fakt, że za mieszkania ok 50m². Za to za wodę i ścieki ponad 500 zł na 3 miesiące O_O to jest strasZne, mamy ogromną stawkę za ścieki, najwyższą w okolicznych gminach .Naszczescie też na pół z rodzicami się dzielimy. Myślę o studni głębinowej coraz częściej. W razie kataklizmu będę mieć swoją wode i swój prad
  4. pinkblondi

    Ile placicie za prad ?

    U mnie 5 osób, 4 dorosłe + dziecko, dom 200m², plus garaz a mąż ma spawarki, szlifierki i inne rzeczy i tam spędza popołudnia -dla frajdy, także ma energochłonne hobby. Płaciliśmy ok 1900zl na rok (wspólny licznik na dwie rodziny) i dzieliliśmy się na pół. Są dwie kuchnie (każda indukcyjna) dwie lodówki, dwa piekarniki. No poprostu dwa osobne mieszkania. Woda ciepła latem z solarów, zima ogrzewanie węglem. W tym roku naszczescie odpadnie wogole to bo zainwestowałam kupę hajsu w panele fotowoltaiczne . Jak ich wichura nie zmiecie z dachu to za 13 lat może się zwroca
  5. Ja bym próbowała różnych rzeczy. Moje dziecko też nie chciało jeść. Słoiczki nie wchodziły chyba że dodatkowo je blendowalam by były idealnie gładkie, nie mogło byc żadnych nawet miękkich grudek. Możesz spróbować. Może dziecko nie chce jeść też bo boli go buzia od rosnących zębów. Próbuj dawać zimne, moja chętniej jadła zimne na początku . I gdy już myślałam że nigdy nie nauczy się jeść pokarmów stalych bo próbowałam wszystkiego, spróbowała kluskę Śląska. Mini kawałek. Połknęła jak tabletkę ale załapala, zasmakowała i zjadła dwie kluski. Potem zaczęła jeść makarony, ryz, kaszę. Pokarm stały więc zaczęła jeść od takich rzeczy. Gdy już zaakceptowała taka strukturę wprowadziłam warzywa gotowane a potem długo długo mięso. Mimo wielu prob nie odpowiada jej struktura mięsa zAdnefo. Także się nie zniechęcaj a próbuj ciągle nowych produktów a jak jakiś zaakceptuje to podaj kilka dni go by utrwalić ten krok. Na pocieszenie powiem że po pół roku prób zaczęła jeść normalnie. A i przyznam że u nas pomogło zagapianie się dziecka w okno. Patrzyła w okno jak urzeczona no robili długo kanalizację i drogę-koparki i różne maszyny się kręciły. Także choć na pierwsze próby jeśli już nic nie działa moze pomogą bajki
  6. Oczywiście że się boje. Choć grypa ma dużo mniejszą śmiertelność. Na chwilę obeCna wirus z Wuhan ma chyba ok 7% śmiertelność. 41tys wyleczonych a ponad 3 tys zmarło. To dla mnie dużo. Grypa ma 1 promil? Gdy słyszę że w okolicy panuje jelitowka- tak samo dezynfekuje ręce i kierownice w aucie a po zakupach wrzucam ubrania do prania. Nie chodzę wtedy do lekarza (np gdy miałam iść po receptę lub skierowanie) , nie biorę dziecka na zakupy. Nieszczepionych się nie boje, ale szczepień już trochę tak- moje dziecko dostało Odry poronnej -poszczepiennej. Także to temat śliski. Na szczęście ospe już przeszła i to bardzo łagodnie. Tyle że to przejdziesz raz. A czy korona wirusem nie zarazisz się ponownie ? Czy to już wiadomo? Czytałam że część osób wraca do szpitali i wykrywają u nich ponownie to dziadostwo. Poza tym czytałam że w Polsce mamy coś ponad 2 tys łóżek na zakaźnych. Można zwiększyć o raz tyle w nagłym wypadku. To i tak wg mnie mało. Wolę nie narazić dziecka na takie atrakcje i zachowuje się bezpiecznie. No, wg tam jakiś moich wytycznych w głowie. Wg minimum wiedzy którą posiadam choć i tak nie wiem czy robię dobrze wszyysko. Ale staram się
  7. A ja wypatrzyłam oddam za darmo na pewnym serwisie do ogłoszeń i miałam za darmo używany po jednym dziecku. Wypralam sobie wssytsko bo wszystkie części miękkie były zdejmowane w 90*, nic się nie stało i używałam. Takzr miałam za free. Niestety był bez możliwości wpinania nosidełka więc dokupilan drugi (też używany za 100 Zeta) i byłam zadowolona. Miałam jeden wózek domowy do wożenia dziecka gdy np gotowałam a drugi na dwór. Na zakupy. Na spacery. Bez konieczności mycia kół. A moje dziecko jak tylko nauczyło się chodzić to zbojkotowało wózki i od roku porusza się tylko na własnych nóżkach, o wózku nie ma mowy. Także nie wyadalam dużo i dobrze bo się nie najezdzila i tak dużo w wozkach
  8. A, zrezygnowałam nawet z wizyty u okulistki i ginekologa by zmniejszyć ryzyko zarażenia umowie się w bardziej sprzyjających czasach
  9. Nie. i sama tez ograniczam. Nim urodziłam byłam osobą ktora ma wszystko w nosie, z gorączką i zapaleniem gardła wychodziłam na dyskoteki, kręgle, galerie. Nie przejmowałam się soba i innymi. Teraz gdy w mediach nr 1 to ten zjadliwy wirus to nie biorę dziecka na zakupy, sama pilnuje dokładnego mycia i dezynfekowania rąk, i nawet kierownicy w aucie. Panikuje choć wiem że niepotrzebnie. Jednak postanowiłam ze zrobię wszystko by zminimalizować ryzyko zarażenia bo bym sobie nie wybaczyła że zakupy czy inne przyjemności były ważniejsze niż zdrowie mojej córki. Od kilku dni wychodzę tylko do biedronki pod nosem i jednego małego sklepiku. Resztę rzeczy jak mnie przypili zamówię do paczkomatu, niech tam dobę przeleża na kwarantannie to je odbiorę bo wtedy już chyba wirus na martwych powierzchniach nie przeżyje.
  10. Ja mam tylko opaskę że szpitala i pierwszy smoczek. No i zdjęcia, ale to chyba każdy robi jakieś zdjęcia dzieciom, sobie, rodzinie.
  11. Bimba, czuję że mnie atakujesz a ja przecież nie mówię że siostra autorki robi ok. To zdanie urwane z kontekstu. Nie napisała że jeśli tylko tam mieszka a nie dostała domu to może mieć w nosie matke. Tylko zadałam pytanie jak zmusić jedna z córek by zajęła się należycie swoją matka? Bo jesli nie ma zapisanego domu to próby szantażu odnośnie zachowku nie mają sensu. Więc co ? Przeczekanie i pozwoniw by warunki życia matki się pogorszyły? Nikt nie chce mi na to odpwiedziec, nikt
  12. Nie wiem czemu nie napyskowaly, nie sądzę by chciały od niej zachowku, każda ma swoje życie poukładane finansowo więc pewnie nie będą chciały niczego od niej ale to w ogóle nie moja sprawa, tym bardziej dziwnie mi to roztrząsać gdy babka żyje. Opiekują się swoją matką z dobrej woli, bo chcą, bo nie chcą zaniedbać matki i nie oglądają się na najmłodsza .nie chce to nie pomaga, jej sprawa. Dalej jednak nie wiem jak zmusić dorosła osobę do pomocy rodzinie? Szantażem że będzie się chciało zachowek? A jak dom matki autorki nie jest przepisany na tą siostrę a ona "tylko" tam mieszka? Czy sądownie ma byc ustalone ilość ugotowanych obiadów matce?
  13. Z tego co wiem to nie było tego zapisu w akcie darowizny. Babka zaufała córce. Nie ma słowa że babka może mieszkać tam do końca życia , ani nic. Ciotka nie wyrzuciła by matki z domu ale jej nie pomaga. I teraz pytanie. Jak zmusić dorosła kobiete która została z matką w domu do pomocy? Awantura? Przeczekaniem i zaprzestaniem pomocy? I co ? Dzieci mają patrzeć jak matka cierpi? Moja babka nawet zakupów by nie zrobiła i mieszkała w syfoe w swoim pokoju i kuchni i łazience. I jej dwie pozostałe córki mają na to się zgadzać bo najmłodsza siostra nie chce robić? Czy JEŚLI MAJA CZAS I MOZLIWOSC POMOCY TO POMOC MATCE UMYC OKNA, PODLOGI, WYTRZEPAC DYWANY I ZMIESC SCHODY ? Jasne że siostra autorki zachowuje się niehonorowo i skandalicznie ale co z tego ? Kto na tym cierpi? Matka. I co ? Ja bym nie mogła tak odmówić matce pomocy jeśli tylko by jej chciała a i sama bym proponowała że POMOGE CO MOGE. Ale niech każdy traktuje swoich rodziców jak chce
  14. Jeronie, jakie tu zażarte ludzie! Napisałam że mi by było wstyd matce nie pomoc bo na siostrę się oglądam. Pewnie, niech nikt matce nie pomaga gdy ta prosi o pomoc. Nigdzie nie napisałam że siostra autorki zachowuje się dobrze ale jak chcecie zmusić dorosła kobiete by zaczęła dbać o dom i pomagać własnej matce? Uważam że się nie da. Co nie zmienia faktu że to naganne. Jednak ja w takiej sytuacji nie zostawiłabym mamy na lodzie. Jeśli czegoś by potrzebowała a ja miałabym czas jej pomóc to bym pomogła. Nie podobało by mi się że siostra nie jest pomocna , nie zaczęłabym sprzatac tego co należy do niej ale miałabym zostawić starsza matkę bez pomocy ? No nie bardzo. Ale każdy niech według siebie ocenia.
  15. Nie wiemy jak jest. Może ta dziewczyna ma jeden pokój w którym i tak tylko w weekendy sypia. A calu tydzień jej nie ma a w weekendy przyjeżdża tylko się wyspać. Nie bronie jej bo dla mnie takie zachowanie i tak jest niedopuszczalne że nie pomagam własnej matce jednak nie znamy całej sytuacji.
×