Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość AAAAAAa

czy samo swintuszene przez gg z inna osoba jest zdrada??

Polecane posty

Gość mandalay
Toooosia: spotkało mnie prawie dokładnie to samo,jakbym o sobie czytała...Z tą różnicą że my nie mamy dzieci...Mi też mówił, że to nie ma dla niego żadnego znaczenia,że kocha tylko mnie itd.Ale ja nie potrafię mu wybaczyć.Mimo,że ciągle go kocham.Przez randki i gg zniszczył nasz mały światek.Ponoć potrzebował dowartościowania.Przestałam mu ufać.Nawet gdybyśmy do siebie wrócili,zamęczyłabym go swoją podejrzliwością.A nie o to przecież chodzi...:((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość funia20
aga78 widzialam jego profile.. np na wp rande szukal przelotnej, niezobowiazujacej znajomosci, kobiet w wieku 17-40 lat itd. on mi wmawia, ze to tylko dla zabawy. jednak ja chyba nie umiem mu wybaczyc :( to strasznie boli

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aga 78
takie szukanie to jeszcze nic złego a le tez to juz sygnał ze czegos mu brakuje w Waszym zwiazku. Nie wiem jak to jest na wp. ale czy on ma swoją stonę zalozoną? Czy prowadzi z kims korespondencje? czy tylko przegląda?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
skoro pisze, ze szuka, to znaczy, ze skorzysta, kiedy juz znajdzie boli teraz, ale pomysl, jak bardzo bedzie bolalo, kiedy on spelni te swoje fantazje? 3maj sie, zaslugujesz na lepszego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość toooosia
do mandalay...ja juz nie mecze go zarzutami i wypominaniem....ale w dalszym ciagu meczy to mnie....zjada od srodka...tak nieda sie zyc....ciekawa jestem czy to wogole kiedykolwiek minie? chyba dopiero kiedy juz nie bedziemy razem....bo tymczasem wszystko jest w stanie wzbudzic przykre wspomnienia...nawet rzeczy nie zwiazane scisle z tym co sie stalo...oni zdradzaja to co dla nas kobiet ma wielka wartosc....nasza intymnosc...to co mielismy wspolnie...uczucia do ktorych kobiety przywiazuja wielka wage...i to boli bardzo dlugo...dziwi mnie tylko...jak moga traktowac to jak zabawe?...czyli pomyslec mozna ze wogole wszystko wokol dla nich jest zabawa?pozdrawiam was wszystkie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wala1966
Hej! Ja tu jestem pierwszy raz. Mnie taka internetowa miłość zniszczyła rodzinę, przy czym to nie była moja miłość, tylko miłość mojego męża. Trwała rok, bo podobno skończył, ale ja juz nie umiem mu uwierzyć. Pierwszy raz zorientowałam się w październiku ubiegłego roku. Przejrzałam archiwum na gg i tlenie i doznałam szoku!!! Były zapewnienia, że to już koniec, że tylko ja się liczę. Uwierzyłam. Za kilka miesięcy znowu znalazłam ślady, choć mój mąż już był coraz odtrożniejszy. Ale były czułe smsy, były spotkania (mąż często wyjeżdza służbowo, więc nie wzbudzało to moich podejrzeń), prezenciki. I znowu przysięgi, obietnice - i ja naiwna znowu uwierzyłam. Ale zastrzegłam, że to już ostatni raz. I co się okazało... Przed moim wyjazdem włączyłam archiwa na komunikatorach mojego męża, które nie zawierały już żadnych kontaktów, ale nadal były... Jak wróciłam.... Chyba nie muszę już nic więcej dodawać. To był już rok - setki godzin spędzonych przy komunikatorach, kilkanaście spotkań, a teksty tak romatyczne, że ja o takich to nawet nie mam co śnić. Przez 15 lat małżeństwa, nigdy nie usłyszałam nawet 5% z tych komplementów, którymi mój mąż obdarzał te panie. Bo były dwie. I tak zakńczyło się moje 15-letnie małżeństwo, które było udane - jak sie okazało na pozór. Proszę wszystkich korzystających z komunikatorów i czatów o rozważenie takich sytuacji. One się też zdarzają i to coraz częściej. Niestety.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość toooosia
powiem wam jeszcze jedno...prubowalam tego samego ...nie dlatego ze czulam potrzebe swintuszenia....tylko poto zeby zrozumiec mojego meza.....myslalam ze to faktycznie byc moze jest cos tak bardzo ekstycujacego? ze byc moze latwiej bedzie mi go zrozumiec i tym samym usprawiedliwic?...okazalo sie jednak ze przyprawia mnie to o mdlosci...choc chetnych w necie faktycznie niebrakuje...robilo mi sie niedobrze...i czulam niesmak....na sama mysl ze facet po drugiej stronie slini sie na kazde moje slowo...i po tym eksperymencie jeszcze trudniej mi zrozumiec jak mogl obcej osobie opowiedziec o nas wszystko....jak mogl robic tak intymne rzeczy za pomoca netu?i chyba nie jestem w stanie tego zrozumiec.....a boli jak cholera....wybaczylam juz dawno....niezapomne nigdy....pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie za bardzo sobie wyobrzam jak moglbym msie tak bawic bedac z dziewczyna. jakos mi taka zabawa do glowy nie przyszla. ale najlepsza metoda to wczuwac sie w uczucia drugiej osoby. ja tez dopiero t zaczynam rozumiec. mi by nie bylo przyjemnie jesli bym wiedzial ze moja dziewczyna cos takiego robi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość funia20
aga 78 to jest taka jakby jego strona. z tego co wiem to pisal do jakiejs laski maila. napial np. miło będzie cie poznać i popisać coś ciekawego i miłego. opisuje tez wyglad, zeby pogadac o dupie marynie chyba nie trzeba opisywac wygladu. no, ale teraz sobie mysle, ze moglabym pisac i pisac o tych jego przekretach... to nie ma sensu... to jest juz koniec

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aga78
funia- czy zaproponowałas mu by np. podal Ci logi i hasło bys mogła poczytac sobie jego korespondencje? Bo przeciez jak nie ma nic do ukrycia to czmu nie? prawda? "Moj" niestety nie chiał mi podać :( czyli miał cos do ukrycia... Bądz czujna. Albo jescze inaczej załóz tez sobie profil - oczywiscie zmyslony i zacznij do niego pisac... wtedy wyjdzie szydło z worka.... ja tak zrobiłam .......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość funia20
aga78 zapytalam go czy moge poczytac jego archiwum na gg skoro nie ma nic do ukrycia. powiedzial, ze moge. nic takiego tam nie znalazlam. on na chwile musial wyjsc. ma gg w wp kontakcie, a tam jest taka opcja jak "odtworz usuniete wiadomosci", no i zobaczylam jego usuniete wiadomosci... i tam sie kryla prawda. malo przeczytalam, bo gdy on zaraz przyszedl odciagnal mnie sila od komputera. jednak zdarzylam przeczytac to i owo.. m.in. to, ze oglasza sie na kanale w erze czy nie wiem jak to sie dokladnie nazywa.. oczywiscie to wszystko zabawa... teraz ja dla zabawy go zostawie :O :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość toooosia
do funia.....masz racje oni chyba jednak powinni poczuc na wlasnych kosciach smak tej zabawy....ja w pewnym momencie wystawilam walichy za drzwi....i mojemu mezowi ...niezabawnie...opadla szczena....zostal....i do dzis zastanawiam sie poco?????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość toooosia
podciagammmmmm :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oczywiscie ze tak
Nawet nie tylko swintuszenie , ale flirtowanie, rozmawianie kosztem czasu spedzonego z partnerem. Nienawidze tego, to cholernie boli. Włąsnie tak jak ktos napisal , czulości komplementy miłe słowka...a ja? Ja podobno byłam codziennoscia wiec trudniej oderwac sie od kłopotów ze mna, kłotnie o błache sprawy bo takie zycie. On potrzebował oderwania , porozmawianai z kims kto bedzie poza tym wszystkim. No i świetnie i tylko to mu zostało, ja odeszłam. Nie tylko przez to ale równiez dlatego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bronia
oooo temacik klasa.....no to wam powiem...moj malzonek ukochany zabawial sie w necie tylko ze zawsze tlumaczyl mi ze to zwykle kolezanki,znajome,ze same go zaczepiaja itd itp.ze milo tak sobie z kims pogawedzic i ze to nic groznego dla mnie...tylko ze potem ja pojechalam w sprawach rodzinnych....a moj ukochany uzywal sobie kamerkowego sexu z taka jedna kolezanka....jak sie wydalo to juz inna historia....oczywiscie luby moj twierdzi do dzis ze to nie zdrada...ze wogole ta znajomosc byla bez znaczenia....ze dzwonil do niej codziennie bo to mila dziewczyna...pisal esemesy z milymi tekstami bo ona go prosila....ze zalozyl dla nich wspolna skrzynke bo poco mialam sie denerwowac...i wogole obiecywal dziewczynie zlote gory ...bo jest poprostu mily....jestem z nim do dzis....fakt jest taki ze w pierwszym odruchu wystawilam walizki za drzwi.....potem pozwolilam mu zostac...minelo juz troche czasu od tamtej historii....ale nie myslcie sobie ze mnie to nie bolalo....bolalo jak cholera ...i boli do tej pory...co prawda od tamtego czasu juz nigdy moj mezus nie robil nic zlego ....nie mam mu juz nic do zarzucenia...faktycznie to byla jednorazowa wpadka...i z jednej strony powinnam docenic jego starania o to zeby wszystko naprawic....ale z drugiej strony...coraz wyrazniej widze jaka bylam naiwna...i jakim on jest blaznem....tewszystkie jego tlumaczenia ...ze to go podniecalo w inny sposob....oczywiscie niegrozny dla mnie :-) dla mnie zdrada jest zdrada ...juz sam fakt mowienia komus milych slowek potajemnie tak zeby nikt nie wiedzial...potajemne telefony...smsy....ukryte zdiecia....to juz jest zdrada....sex przez kamerke to juz przegiecie....zaczynam sie zastanawiac czy dobrze zrobilam wybaczajac mu....bo teraz sama sobie nie moge wybaczyc mojej naiwnosci...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość funia20
tooosia chcialam go zostawic... rzucil mi sie do kolan i zaczal blagac o przebaczenie. powiedzial, ze jest glupi, ze to wiecej sie nie powtorzy, ze bardzo kocha, ze zrobi wszystko zeby to naprawic i ze juz nigdy mnie nie zrani... daje mu szanse... nie wiem czy to ma sens... ale kocham go. oby bylo warto...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mandalay
Mój facet też funduje mi aktualnie szopkę pt WYBACZ MI,JESTEŚ TYLKO TY,KOCHAM CIĘ,POPEŁNIŁEM BŁĄD...itd.Pousuwał wszystkie profile z randek,stara się jak może,ale ja jestem pewna że za jakiś czas historia by się powtórzyła.Nie potrafię mu zaufać.Trzymajcie się wszystkie dziewczyny!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość toooosia
do funia....moj maz tez blagal o wybaczenie...obiecywal ze juz nigdy tego nie zrobi....ze dopiero teraz zrozumial co zrobil....chyba naprawde przestraszyl sie ze moze mnie stracic...i faktycznie przez ostatnie dwa lata nawet nie zagladal na stronki ktore moglyby mnie zdenerwowac....nie prowokowal zadnym gestem....naprawde bardzo sie staral....zmienil nr gg zeby zadna ze starych kolezanek go nie namierzyla....zawsze siedzi na niewidocznym zeby nikt go nie zaczepial....czyli wszystko ok....jak mowie...juz dawno mu wybaczylam...nie wracam do tego....tylko ze zostal we mnie zal i bol ktorego ciezko jest sie pozbyc...i czasami to wszystko wraca z taka sila ze odechciewa sie wszystkiego...i nie moge z nim o tym porozmawiac ....wyzalic sie wyplakac ...ze to nadal boli....ehhhh ...ale moze warto to przetrwac? widze ze on naprawde mnie kocha.....pozdrawiam was wszystkie ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ..Mała..
FUNIA czy moglabys podać szczegły gdzie jest ta opcja "odtwórz usuniete wiadomości z gg"??? Z góry bardzo dziekuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ..Mała..
FUNIA czy moglabys podać szczegły gdzie jest ta opcja "odtwórz usuniete wiadomości z gg"??? Z góry bardzo dziekuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ..Mała..
Oj przepraszam zle zrozumiałam. ale czy jest opcja by odtworzyc usuniete widomosci w "zwyklym" gg?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Może to nie do końca od razu zdrada, ale to zachowanie przeciwko drugiej osobie! Od tego moze się zaczynać! A nie wiadomo czym to się skńczyć moze? :( To nie zdrada - wg mnie - ale na pewno ktoś kto to robi, nie jest w porządku wobec tego, z kim jest. I żadna to zabawa, z punktu widzenia tej osoby oszukanej :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bronia
dziewczyno jaka nie zdrada????!!!!! moj maz uzywal sobie sexu przez kamerke....czyli on widzial ja a ona jego....to prawie to samo co wyladowac razem w lozku!!!!! nadal uwasz ze to nie zdrada? a gdybys sobie oczytala potem jeszcze teksty jakie do siebie pisali to obiecuje ci ze powalilo by cie z nog !!! powiem wam ze ja z perspektywy minionego czasu zaluje ze wtedy nie kopnelam go w du.... teraz niestety juz zapozno....facet stara sie jak moze...i nie moge mu nic zazucic...to nie chodzi o to ze szukam pretekstu....bo gdybym chciala odejsc poprostu odeszlabym...chodzi o to ze chyba za szybko przeszlam nad tym do pozadku dziennego...jakby sie nic nigdy nie stalo... a przeciez tak naprawde zrobil cos strasznego...tego sobie nie potrafie wybaczyc.....ze jestem pierwsza lepsza naiwniaczka ktora uwierzy w kazda bzdure...a do tej pory uwazalam sama siebie za kobiete inteligetna....teraz moje mniemanie o sobie jest naprawde bardzo niziutkie! pozdrawiam wszystkich ktorzy nadal mysla ze przez neta nieda sie zdradzic!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość T A K
to zdrada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bronia
wrocilam jeszcze na chwilke.:-( dzialacie na mnie jak pewien rodzaj terapii.tu sie moge wyplakac do woli,i nikt nie bedzie sie z tego smial.za to wam dziekuje! wiem co byloby w stanie zgasic wreszcie moj gniew,zal i rozgoryczenie.....wiem co wreszcie zamkneloby ten etap zycia to ciagle wracanie do przykrych spraw....wiem bo znam siebie. taka naprawde szczera rozmowa z moim mezem,tak szczera ze odpowiedzialby spokojnie na wszystkie moje pytania i watpliwosci,bez reagowania zloscia.tymczasem kiedy to sie wydalo wcisnal mi kilka kitow typu...to ona mnie opetala....to ona niedawala spokoju....nie wiem czemu tak sie stalo...bylem samotny....itd itp.i na tym wyjasnienia sie skonczyly,jego zdaniem to w zupelnosci powinno mi wystarczyc,a no i jeszcze jego zapewnienie ze nikt nie jest tak wazny jak ja,i ze kocha mnie ponad wszystko.potem na kazda prube porozmawiania na ten temat reagowal zloscia i zniecierpliwieniem,nieodpowiedzial juz nigdy na zadne z moich pytan.przestalam wiec pytac....tylko ze to siedzi wemnie gleboko i zrzera od srodka.sprawa juz dawno zniknelaby z mojej glowy gdyby umial ze mna porozmawiac.przykro mi tym bardziej ze to utwierdza mnie w przekonaniu ze poprostu nie warta jestem rozmowy...ze owszem do gotowania,sprzatania ,prania i wychowywania dzieci jestem doskonala...i tylko tyle ...rozmawiac ze mna nie warto...bo jak twierdzi moj ukochany to wszystko sa moje wymysly...i robienie z igly widly...nawet to ze wchodze na te topiki ,ze czytam was i odpisuje na posty,jest jego zdaniem kompletna bzdura.tak bardzobym chciala zeby kiedykolwiek tu wszedl,poczytal wypowiedzi was wszystkich,moze wtedy zrozumialby ze to co zrobil bylo naprawde bardzo zle....moze wtedy przyznalby mi racje do bolu ktory czuje ...moze wtedy powiedzialby szczere przepraszam...jest wspanialym facetem ale nie jestem pewna czy to mi wystarczy na reszte wspolnego zycia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość funia20
ja powiem tylko tyle. dalam szanse i modle sie, zeby nie pozostal we mnie ten straszny bol i zal... trzymajcie sie wszystkie !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MaSaYa
a co powiecie na taka sytuacje, kiedy facet w tych swoich zabawach nie zastanowil sie dobrze, nie pomyslal ze to moze zranic te druga polowe,ze traktowal to naprawde jak cos o czym nigdy by nie pomyslal w kategorii - zdrada?Kiedy juz to wie nigdy nie zrobi tego drugi raz. Mysle ze nie mozna uogolniac przypadkow tu opisanych, kazdy zwiazek jest inny i kazda sprawa jest inna.pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość toooosia
do masaya......cos mi sie wydaje ze prubujesz nam powiedziec ze mezczyzna to osobnik o poziomie intelektualnym na poziomie drewniaka....jak mozesz powiedziec ze robia cos nie wiedzac ze zrania osobe sobie bliska??!! to czym oni mysla?? bo chyba nie glowa? jak mozna robiac cos poraz kolejny z rzedu nadal nie wiedziec ze to moze zabolec ta druga strone.....twoim zdaniem faceci to caalkowici bezmozgowcy! cos mi sie wydaje ze powinni sie na ciebie w tym momencie obrazic! a jeszcze trudniej mi zrozumiec twoja wypowiedz jesli jestes kobieta. pozdrawiam cie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość upupupupupupupupupu
upupupupupupupupupupupupupup

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość funia20
do tooosia podziwiam cie, ze masz sile walczyc. ja tego nie wytrzymuje... nie mam sily :( caly czas sprawdzam mu poczte wchodze na jego gg... ta podejrzliwosc mnie wykancza. caly czas mam dola... nie potrafie zapomniec... poddaje sie :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×