Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Gość smutna_małgosia

Dziewczyny z hirsutyzmem

Polecane posty

Cześć dziewczyny:)Wczoraj przez przypadek znalazłam Wasze forum,zarejestrowałam się no i jestem:D Wasz problem również i mnie dotknął,z hirsutyzmem walcze już od ponad 10 lat... Popieram wypowiedź mojej poprzedniczki.Jeżeli ktoś osobiście nie zetknął się z tą chorobą nigdy nie zrozumie jak my z tym paskudztwem się czujemy:(((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaa daj spokój
wiecie co dziewczyny, nie wiem jak u Was, ale ja teraz z perspektywy czasu i z własnego doświadczenia wiem,że gdyby ta choroba trafiła we mnie te 10 lat później, kiedy czowiek jest juz dorosły, ma inne, większe możliwości i w ogóle, to sprawa wyglądałaby inaczej.Najgorsze jest to że ujawnia się ona w wieku dojrzewania, kiedy ma się te naście lat, rozwija się bardzo gwałtownie - daj my na to dziewczyna zaczyna zauważać więcej włosów u siebie w wieku 17 lat a kiedy ma lat 20 to jest juz bardziej owłosiona niż facet,TAki młody człowiek i tak choćby ze względu na wiek dorastania jest juz zagubiony, zbuntowany, szuka akceptacji, a jak przytrafia się mu takie coś , no to po prostu mogiła. Często ze swoim problemem jest pozostawiony sam sobie, wstydzi się porozmawiać z rodzicami, iśc do lekarza, zaczyna unikać ludzi, rezygnuje z marzeń, bo jak tu "podbijać świat" kiedy zwykłe wyjście z domu to wyzwanie, czuje sie najgorszy na świecie, jak jakieś dziwadło, każda pinda nawet njgłupsza wydaje sie być ładniejsza i lepsza od nas, potem ma te dwadzieścia kilka lat, rówieśnicy korzystają z życia, wyjeżdżają, zakochują się , robia kariere a życie takiej dziewczyny kręci się koło włosów- oszczedzaniu na laser, zabiegach, a szkoda słow, nie wiadomo kiedy młodość przemiaja i tyle z niej miałyśmy...TO JEST ZŁOŚLIWOŚĆ I OKRUCIEŃSTWO LOSU,ŻE TA CHOROBA POJAWIA SIĘ NA STARCIE,ZABIERA MŁODOŚĆ I WSZYSTKO CO W NIEJ NAFAJNIEJSZE!!!! i w ogóle przez to rzutuje na całe nasze późniejsze życie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"aaa daj spokój" Z każdym twoim słowem się zgadzam,tym bardziej że widze po sobie jak jest ciężko mi walczyć z tą chorobą właśnie teraz,gdy wszyscy znajomi zaczynają zakładać swoje własne rodziny,koleżanki powychodziły za mąż,rodzą dzieci,a moje znajomości z facetami kończą się zaraz po pierwszym spotkaniu,gdy tylko mężczyźni widzą jak się prezentuje "na żywo"...Dolina... Wiecie,zaczynam się zastanawiać nad słowami w takim powiedzeniu,że"każda potwora znajdzie swego amatora":) Heh,może jest w tym jakieś ziarnko prawdy,kto wie:]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja sie troche zgadzam z tym słowami ale nie tak do końca.Kiedy ja miałam 15 lat to nie miałam tego problemu ale miałam równie poważny, który mnie niesamowicie blokował, byłam bardzo zamknięta w sobie, nie chciałam sie angażować w żaden zwiazek ale przyszedł moment, ze pojawił się w moim zyciu ktoś, kto miał do mnie odpowiednie podejście.Zachowywałam sie tak jak Wy teraz mające ten problem.Naprawdę.Więc nie tylko z tego powodu dziewczyna może byc zamknięta na różne rzeczy.Wy po prostu musicie trafić na odpowiedniego człowieka, który pokocha Was takimi , jakimi Jesteście, bo przy tym problemie też można być atrakcyjną dziewczyną i kobietą.Przychodzi nam to trudniej, wymaga więcej czasu i poświęceń ale można.Ja ten problem zaczęłam mieć przed trzydziestką i uwierzcie było bardzo, bardzo ciężko, kiedy zaczęło to do mnie docierać.Przy tym po drodze przyklejały sie inne problemy, jak to w dorosłym życiu.Teraz męczę się z tym problemem 6 lat i jakos sobie radzę.Zyję prawie tak samo, kiedy go nie miałam.A kiedyś miałam różne bardzo złe okresy, nie wychodziłam prawie w ogóle z domu, bałam sie zasypiać i wiele innych, o których nie będe pisać.Wiele psychicznych blokad.Nie chcę Was dziewczyny straszyć, ale będąc nastolatką nie ma sie wielu problemów, to tylko tak sie wydaje, że je mamy.Prawdziwe problemy pojawiaja sie gdy człowiek wkracza w dorosłość.I musze powiedzieć, że gdy u młodej dziewczyny pojawia się problem nadmiaru włosków to ona jakby wcześniej wkracza w ta dorosłość i od teraz juz te problemy bedę sie dokładać.Ale to od Was zależy, jak sobie życie ułożycie, jak sobie z tym poradzicie.I może to i dobrze, że Jesteście nieufne dla chłopców bo dzięki temu spotkacie w życiu wartościowych ludzi, w których kiedyś będziecie mieć oparcie, wtedy, kiedy spotkacie drugą połówkę i ona tak łatwo nie odpuści i połączy Was miłość.Bo ja wierzę, że każda z Was kiedyś pokocha z wzajemnością.Kiedyś wspomnicie moje słowa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaa daj spokój
loris, szanuje Twoje zdanie, ja jednak obstaje przy swoim:) milion razy wolałabym, żeby to choróbsko trafiło nmnie przed trzydziestką niz w wieku 17 lat.Po pierwsze i najważniejsze-miałabym fajną normalną młodość, zresztą zgadzamy się co do tego,że to najfajniejszy okres w życiu, takiej beztroski i wiary, a hirsutyzm to odbiera, a po drugie- w wieku 30 lat znacznie lepiej poradziłabym sobie z tą chorobą, wiem to. Na samym początku tego tematu, chyba na pierwszej czy drugiej stronie, dziewczyna pisząca pod nickiem "najsmutniejsza na świecie" wyznała,że chyba powinna być wdzięczna losowi,że ta choroba dopadła ją w wieku 26 lat a nie wcześniej, bo zdążyła jeszcze skosztować życia,poszaleć, wykorzystać czas młodości, zachęcam do przeczytania jej wpisu, ja zgadzam sie z nią całkowicie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hmmm fajna mlodosc? imprezki, milostki a pozniej co? blokada? jakby Cie hirs dopadl,np. w wieku 25 lat, to byłoby inaczej???? skąd ta pewnośc u Ciebie????? moze nie byłoby wcale tak łatwo? dla mnie akurat wiek nie ma znaczenia....bo teraz, czy znacznie wcześniej cięzko jest zaakceptować tą chorobę. poza tym, wg Ciebie mlodosc konczy się z uplywem nastu lat??? mając 30 lat nadal jest się młodym, tylko troche bardziej dojrzalszym. tez sie ma marzenia, plany, chce sie troche poszaleć. Aska 87 hehehehe wiesz, wg mnei bardzo duzo zalezy od naszego podejscia do samych siebie. nie tylko piekni i zdrowi łącza się w pary. jest mnóstwo ludzi chorujacych na rozmaite choroby, kalekich, itd. a jednak maja swoją druga polowke i sa szcześliwe. jesli my same sie zablokujemy, to na nic zdadzą się zaloty facetow. chocby nawet i na rzęsach stawali :P Sporo dziewczyn na wczesniejszych stronach tego topiku pisało, ze mają okropne włosy na ciele, a mimo to są w szczęsliwych związkach. ich facetom nie przeszkadzają te włosy, nawet pomagają się im depilowac. jak się otworzysz na miłośc, to ona przyjdzie do Ciebie i to w najmniej oczekiwanym momencie :) wiem jednak, ze to 'otwieranie sie' jest trudne....ale w zyciu nic łatwo nie przychodzi :) pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaa daj spokój
anised, to jest mój punkt widzenia, to co przeszłam i przeżyłam wiem tylko ja , Ty masz prawo myśleć inaczej, a pewność mam i tyle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Do aniseed To nie jest tak,że ja ciagle byłam sama...Mam za soba dwa nieudane związki:( Tylko teraz już od dłuzszego czasu jakos tak sama zostałam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaa daj spokój
i podziwiam dziewczyny, które sie nie poddają, ja mam ogromny żal do siebie samej, że nie potrafiłam sobie dać rady,że odpuściłam,że nie potrafiłam się wziąc w garść w odpowiednim momencie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aniseed NIe wiem co Cię rozbawilo w mojej wcześniejszej wypowiedzi?To jest tylko mój punkt widzenia:]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaa daj spokój
aniseed-i tak dokładnie, młodość to również " imprezki i miłostki" , to jest jej prawo i przywilej, nie ma w tym nic złego, a nie wyrywanie godzinami włosów z brody i golenie dupy, i nie twierdzę też że w wieku 30tu lat jest sie starym, ale naście to naście trzydzieści to trzydzieści , fakt jest faktem, koniec kropka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość papryczka...........
A ile teraz masz lat? Że wiesz, że 30 to 30 i nagle co? Magiczna granica i psychika się zmienia? Jak dożyjesz, to wtedy ocenisz. Takie jest za to moje zdanie. Moja babcia powiedziała kiedyś, że po skończeniu 21 roku życia człowiek się tylko starzeje, ale umysł, umysł za tym nie nadąża. I ja się z tym zgodzę, wcale nie czuję się starsza z wiekiem, a wręcz mniej odporna, zrezygnowana, nabieram doświadczenia, ale nic poza tym. Życie dokłada problemów, a ich rozwiązywanie w każdym wieku bywa trudne, a z wiekiem nawet trudniejsze, bo im więcej cierpienia się przeżyje tym trudniej znosi się nowe ciosy. Nie mówiąc o tym, że 30-letni człowiek to jeszcze w dzisiejszych czasach naprawdę młoda osoba, to wręcz właśnie powinien być jego najwspanialszy okres w życiu. Gdy zna siebie, pracuje, zdobywa świat. Nie na studiach się życie kończy, a dopiero praca, wyzwania to jest to co buduje człowieka. Ja mam problemy od nastolatki z wiekiem tylko gorsze i wcale nie uważam, że byłoby mi łatwiej potem. Byłoby mi tak jak jest coraz trudniej, bo dochodzą coraz to nowe defekty. A może ich być niemało. Ta choroba jak każda dotyka, rani i nasze różne charaktery są odpowiedzialne za różne jej przeżywanie, ale na pewno nikt z nas nie czuję się z tym dobrze. A teraz nie na temat. Jestem wstrząśnięta tragedią, która potwierdza kruchość życia...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaa daj spokój
no właśnie mam trzydzieści a czuję sie na dwadzieścia, więc nie twierdzę że to jakaś magiczna granica, po prostu strasznie żal mi tych wcześniejszych lat, z których nie czerpałam tyle ile powinnam, poza tym to jak się żyje w wieku dajmy na to dwudziestu lat rzutuje czy chcemy tego czy nie na to jak wygląda nasze życie w wieku trzrydziestu kilku itd.a bycie zakompleksioną zarośniętą dziewczyną nie pomaga w dalszym życiu, , zresztą każda z nas przeżywa to na swój sposób, ja wiem,że popełniłam wiele błędów, ale jak to sie mówi mądry Polak po szkodzie, a czasu już nie cofnę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aska 87 a niby co miało mnie rozbawić w Twojej wypowiedzi? skomentowałam tylko Twoje stwierdzenie -'kazda potwora znajdzie swego amatora'

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aaa,to o to chodziło:)Jest takie powiedzenie,więc je przytoczyłam:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziewczyny,takie pytanko mam do Was:czy u każdej z Was lekarze zdiagnozowali,że to jest hirsutyzm,czy poprostu taka Wasza uroda,że jesteście ciemnymi brunetkami o jasnej karnacji i brązowych oczach,przez to Wasze włoski na ciele są ciemniejsze i bardziej gęstsze?Czy jeżeli podjęłyście leczenie tabletkami to czy ono przyniosło dotychczas jakieś efekty? U mnie włoski zaczęły się pojawiać w momencie okresu dojrzewania,czyli gdy miałam ok10lat.Kilka lat później zglosiłam się z tym problemem do pani endokrynologa,zleciła różne badania na hormony itp,dała skierowanie na konsultacje do profesora endo-ginekologa,poźniej do innej ginekolożki,która po badaniu stwierdziła,że to problem kosmetyczny i przepisała mi m.in.Diane35 oraz inne tabletki(teraz już ich nazwy nie pamietam,to bylo kilka lat wstecz),które miałam zacząć łykać w pierwszym dniu wystąpienia miesiączki.Po tej wizycie i wykupieniu tabletek z powrotem wylądowalam u tej pierwszej endokrynolog,ktora stwierdziła,ze Diane35 to tabletki typowo antykoncepcyjne,które przy hirsie raczej niewiele by pomogly no i wszystko poszlo w śmietnik,tabletek nigdy nie zaczęłam łykać. No i na tym moja próba"wyleczenia"z hirsa stanęła w miejscu,a opisane przeze mnie wcześniej wydarzenia miały miejsce z 7lat temu(obecnie mam 23 lata).I nie wiem co dalej z tym moim hirsutyzmem mam zrobić:(:( Narazie pozostaje mi wieczne i mozolne usuwanie włosków,nie lecze się hormonalnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aaa daj spokój napisałaś : " pierwsze i najważniejsze-miałabym fajną normalną młodość, zresztą zgadzamy się co do tego,że to najfajniejszy okres w życiu, takiej beztroski i wiary, a hirsutyzm to odbiera, a po drugie- w wieku 30 lat znacznie lepiej poradziłabym sobie z tą chorobą, wiem to." Jęśli ktoś miałby fajna i beztroską młodość to zgadzam się, że włoski to poczucie odbierają.Ale kto dałby Ci gwarancję, że miałabyś taką młodość? Nikt.Kto dałby Ci gwarancję, że nie miałabyś innej poważnej choroby? Nikt.Więc nie ma co gdybać tylko sobie z tym radzic i doceniać życie.Wiele dziewczyn i kobiet tutaj nie maiło beztroskiej młodości i jeszcze dopadły je włoski i zapewne dojdzie w przyszłości wiele innych problemów i co ? Maja zamknąc się w domu i czekać juz tylko na śmierć?I tak naprawdę nie wiesz, jak poradziłabys sobie mając ten problem w późniejszym wieku, możesz przypuszczać, ale pewna nie możesz być.Z doświadczenia wiem, że będąc po dwudziestce wiele rzeczy nam sie wydaje, że jesteśmy w czymś pewne a potem życie weryfikuje nasze poglądy.A życie niestety jest takie jak napisała też Papryczka, z wiekiem tylko problemów przybywa.Radości też ale problemów jest chyba więcej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Karina20
Dziewczyny! jestem tu nowa, ciągle wyszukuje nowych wątków o dużej ilości włosków.. ja walcze- depiluje, opalam sie(mniej widać), ostatnio rozjaśniłam włoski na rękach. WIDZĘ że ciągle jest gorzej.. byłam u lekarza głownie zeby dał mi skierowanie na badania hormonów. Testosteron lekko podwyższony ale w normie(norma jest naprawde szeroka!). Dostałam tabletki anty i bede stosować od nastepnego cyklu. Przeraża mnie fakt ze moze być gorzej:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aska87 rozne rzeczy slyszalam....malo lekarzy sie na tym problemie naprawdę zna. jedna pani endokryn. z usmiechem na twarzy swierdziała, ze nie pozostaje mi nic innego jak ciagła depilacja woskiem u kosmetyczki ostatni lekarz u ktorego byłam stwierdził, ze teraz takie czasy nastały. jego dwie córki też mają z tym problem [a są znacznie mlodsze ode mnie]. duzo hormonow ładowanych jest do zywnosci, a pozniej organizm fixuje. u mnie wpływ na to dziadostwo, ma pewnie też podłoze genetyczne. nie lecze sie hormonalnie. tez mialam przepisane tabletki diane35, naczytałam sie na ich temat mnooostwo ale zadnej dziewczynie, na dłuza mete, nie pomogly :( pije zioła, stosuje telocapil. jak mi sie skonczy zrobie wcierki z lecytyny sojowej. jakos sobie radze. raz jest lepiej, raz gorzej. aha, jakbys pytała, to nie mam jakos bardzo podwyzszonych hormonow. moja dobra kolezanka, ma natomiast hormony w caly swiat, niektore przekraczaja norme kilkanascie razy, problemy z nadnerczami i hormonami przez nie wydzielanymi, a mimo to nie ma nawet 1 wloska :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ah...i jeszcze ten lekarz, u ktorego ostatnio bylam wysmiał tabletki diane. dodał, ze to totalna prehistoria i nie powinno sie ich stosowac na pozbycie wlosow.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Karina20
Nie mam diane, mam yasminelle- podobno łagodniejsze i nie dają takich skutków ubocznych jak diane. Nie dostałam ich tez na włoski, nawet o tym nie wspomniałam, miałam po prostu ten testosteron podwyższony, nieregularne miesiączki i zwiazku z tym podejrzenie zespołu policystycznych jajników... wiem ze tabletki nie pomagaja na dłuzsza mete ale coś trzeba robić ze swoimi małymi czy duzymi problemami! nie wyobrazam sobie ze mogłabym nawet nie spróbowac.. nie mozna sie poddawac:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Karina20
I jeszcze jedno dziewczyny- nie traćmy nadziei!ja Zamierzam brać tabletki, depilować, zapobiegać rozprzestrzenianiu sie włosków na rozległe cześci ciała tak długo jak bedzie trzeba, az do momentu wynalezienia jakiegoś leku (mam nadzieje ze kiedys nastanie ta piekna chwila kiedy dowiemy sie ze to koniec naszych problemow;)). W najgorszym wypadku bede zapobiegała rozwijaniu sie problemu do momentu kiedy bedzie mnie stac na depilacje laserowa tych czesci ciała które tylko bede miała ochote wydepilowac:) i nikt nie wmówi mi ze depilacja laserowa jest nieskuteczna bo juz spróbowałam 2 zabiegów:) i chociaz efekty nie sa idealne (w koncu to tylko 2 zabiegi a trzeba 3-4) to jestem zadowolona! choc zgodze sie ze byc moze w naszym przypadku trzeba bedzie ja powtarzac.. ale moze za kilka lat moze zabiegi beda tańsze:) a wtedy blondyny bedą nam zazdrościły a wiecie dlaczego? a dlatego ze depilacja laserowa jest naprawde skuteczna tylko w przypadku CIEMNYCH włosków! i oto plus naszego ciemnego pigmentu:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tillililli
Dziewczyny przestraszyłyscie mnie....... Myslę,że i ja mogę miec taki problem,choc do tej pory nie myślałam,że jast to skutek choroby ;-( Mam 17 lat, jak do tej pory zadnych ginekologicznych problemów nie miałam, tabletek antykoncepcyjnych nie zazywam (mam założona spiralkę). Owłosienia w nietypowych częściach ciała nie mam....ale prawdziwe pole bitwy to w moim przypadku okolice bikini. Jestem zmuszona golic sie 2 razy dziennie ( nie przesadzam) , przy czym po porannym goleniu....efekty są do popołudnia, wieczorem jua przypominam kaktusa. Dodatkowo obrzydliwe czerwone , swedzące krostki.... Używam najróżniejszych zeli do depilacji/po depilacji oliwek....nawet kryształ ałunu i nic !!!!!! Dalej zmuszona jestem wykręcac żarówki gdy spotykam sie z moim chłopakiem.....czy to może byc hirsutyzm??????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Karina20
Proszę Cie dziewczyno.. NIE, to nie może być hirsutyzm.. masz założona spiralke (choć ciekawe kto Ci ja załozył) wiec nie powinny Ci byc obce kobiece sprawy- powinnaś wiedzieć ze "tam na dole" żadna z nas nie jest gładka a im częściej bedziesz golic włoski, tym mocniejsze bedą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Do aniseed co to jest ta lecytyna sojowa i gdzie ją można dostać?No i te tabletki(chyba) o których pisałas że je łykasz(kurcze zapomniałam nazwy)?Czy to daje jakieś efekty?Sorki że tak dużo pytam ale pierwsze słysze właśnie o tym od Ciebie:) Gdyby to było możliwe czekam o jasną i dokładną odp:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie, nie łykam nic. duzo dziewczyn na tym topiku pisało, ze zazywaja rozmaite pigułki i żadne im nie pomagaja na dluzsza mete. jakies pozytywne efekty sa w trakcie brania ale po odstawieniu problem wraca, czasem ze zdwojoną siłą. nie było tu ani jednej osoby, u której po braniu pigułek włosy przestałyby rosnąc. Aska87 lecytyne mozna dostac w sklepach sprzedających półprodukty do produkcji wlasnych kosmetyków. ja takie rozne specyfiki kupuje w sklepie mazidla.com ale sa tez inne. robie krem i wcieram w ciało. jak masz czas, to wpadnij na forum laboratoriumurody.com dziewczyny piszace tam, maja ogromną wiedze na temat hormonow, działania roznych składników na owe hormony, itd. to istna kopalnia wiedzy. podaja dokaldne przepisy "wcierek' oponiajacych odrost wlosow ja pilam tylko nalewke nagietkowa, wierzbownice, troche lukrecji [ale wymiekłam, bo za słodka jest], miete zielona. a telocapil to nei tabletki, tylko taki plyn, ktory opoznia odrot wlosow. Karina20 ja sie wybieram na laser. akurat mam trupio blada karnacje i ciemne wlosy, wiec mam cihca nadzieje na pozytywne efekty. szkoda tylko, ze taka przyjemnosc jest tak strasznie droga.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Karina20
aniseed- jestem prawie pewna ze bedziesz zadowolona, musisz tylko przestrzegac kilku zasad: żadnego opalania przed zabiegiem (zazdroszcze Ci w tym momencie jasnej karnacji, mi kosmetyczka musiała zmniejszyc siłe lasera zeby nie zostawił plamek na skórze), zadnych maści z witamina A przed zabiegiem, żadnej depilacji przed zabiegiem (im dłuzszy czas od ostatniego wyrywania włosków tym lepiej dla Ciebie!!). Podejrzewam ze to wszystko wiesz bo widze ze naprawde interesujesz sie tematem ale tak pisze bo w koncu nie tylko my to czytamy:) mam nadzieje ze zabieg podniesie Cie na duchu tak jak mnie:) naprawde WARTO!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aniseed a nie próbowałaś kremu bioxet? Ja mam podobne podejście do Ciebie, eksperymentowałam tylko z naturalnymi antyandrogenami i też jakoś sobie radzę.Stosuję bioxet na krem ale dopiero przeszło 2 tygodnie więc na razie nic nie napisze o tym kremie.Na laser mogłabym sobie pozwolić, ale jeśli mam wydać 3 tys i problem miałby powrócić jak niektórzy piszą to wolę małymi kroczkami próbowac co innego.O kremie bioxet moge na razie napisac tylko tyle, że po dwóch tygodniach ze słoiczka niewiele go ubyło a smaruję, wydaje mi sie dość dużo na twarz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×